Panowie,
Potwierdzam rozwiązanie o którym pisałem wcześniej.
Kroki do naprawy:
1. Sprawdzić kod silnika nabity na bloku i porównać z kodem zaszytym w VIN (znaki od 6 do 8) - w moim przypadku HNZ czyli silnik typu HN01 (HNY to 130KM, ma oznaczenie bodajże HN02 a w późniejszych latach HN05). Jeżeli kod VIN nie gra z kodem silnika to jest problem - trzeba by było trochę osprzętu powymieniać.
2. Po drugie podłączyć Lexię i zweryfikować zakodowany kolor bagnetu - ja miałem żółty, a fizycznie był szary (może być jeszcze pomarańczowy). Nie jest to potwierdzona informacja, ale wydaję mi się (rozmawiałem o tym w ASO), że żółte bagnety były w początkowej fazie produkcji tych silników, następnie wprowadzono pomarańczowe bagnety (zmieniony został wałek ssący i inaczej pracują zawory), a później wprowadzili szare. Lexią należy zakodować właściwy kolor bagnetu - pomarańczowy i szary są równoważne, po zmianie Lexią zakodowana będzie informacja "Samochód z pomarańczowym lub szarym wskaźnikiem poziomu oleju", tak jest teraz u mnie.
3. Po tej operacji wgrać soft do sterownika silnika odpowiedni dla silnika w samochodzie - sterowniki są identyczne dla wszystkich Valeo VD46 a więc nie trzeba nic wymieniać.
Mój kolega zrobił już z 4000 km i żadnych błędów nie ma. Ja kupiłem również Citroena z tą usterką i już ją rozwiązałem w ten sposób - przejechałem już ponad 1000 km i błędu nie ma. A więc mogę powiedzieć, że moje rozwiązanie działa. Jest tylko problem z serwisami - jeden nie uzyskał zgody na taką operację, gdyż błąd nie był widoczny (został skasowany). Do drugiego serwisu pojechałem z błędem, też był problem ,ale uzyskali zgodę na drugi dzień. Był to serwis ASO Citroen pod Warszawą. Koszt bardzo niski, aż nie mogłem uwierzyć (inne ASO krzyknęło 700 PLN, a tu ponad 2 razy mniej).
Innym rozwiązaniem w przypadku gdy zakodowany jest żółty kolor bagnetu, jest wymiana wałka ssącego na stary typ - tego nie polecam, bo koszt się robi niesamowity (trzeba wymienić rozrząd, olej i najlepiej zdjąć miskę i obejrzeć smok - paski się strzępiły i mogły zapchać smok, przez co te silniki były właśnie awaryjne). W serwisie powiedzieli mi również, że są teraz stosowane szersze paski rozrządu - nie wiem czy to do tych silników z pomarańczowym i szarym bagnetem, czy po prostu zmiana konstrukcyjna paska dla wszystkich typów silników.
A więc jak wymieniać silnik to najlepiej na identyczny jaki był w samochodzie, aby nic nie kombinować. W pierwszym serwisie ASO w którym był mój kolega to nawet nie wiedzieli o tym, że kolor bagnetu oznacza inny typ silnika - dopiero później to potwierdzili.
Dajcie znać czy pomogłem - w razie czego piszcie na priv to podam dokładniejsze informacje.