Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Radio zrk Bolero - Radio lampowe Bolero - głośno buczy

dachowykot 07 Feb 2022 21:03 2469 107
e-mierniki
  • #61
    dachowykot
    Level 4  
    Witam. Jest progres ogromny. Filtrujące wymienione radio nagle przestało buczeć na długich cisza, ale na UKF udało mi się złapać stacje!!! Niestety w głośniku słychać muzykę dopiero na maksymalnej głośności. Ja osobiście obstawiam że kartoflaki już dawno straciły pojemność ale nie wiem. Może też jakaś lampa jest do wymiany.
    Pozdrawiam.
  • e-mierniki
  • #62
    W.P.
    Computer PSUs specialist
    Nazwa "kartoflak" przylgnęła na stałe do tej konstrukcji, ale oddając ukłon tamtym rozwiązaniom sprzed 60-ciu i więcej lat, trzeba przyznać, że wobec słabo rozwiniętej technologii i tak poradzono sobie z problemem.
    Te konstrukcje powstawały warunkach odbudowującego się po wojnie przemysłu. Nie było takiej jak dziś różnorodności żywic czy silikonów.

    Problem brał się ze słabego uszczelnienia zwijki oraz samego mocowania wyprowadzeń. Po niedługim czasie użytkowania w urządzeniach lampowych, pod wpływem temperatury uszczelnienie miękło i czasem potrafiło utworzyć zwisającą zastygłą kroplę. Do wnętrza wnikała wilgoć pogarszając własności papierowego dielektryka.

    Czy trzeba wymieniać wszystkie? Chyba nie. Trzeba wyodrębnić te, które sprzęgają stopnie wzmocnienia - anodę stopnia poprzedzającego z siatka kolejnego. Tam upływność ma największe znaczenie.

    Pozostałe mogą zostać. Trzeba każdemu przyjrzeć się oceniając jego miejsce w układzie.
    To odbiornik dziś zabytkowy więc warto pozostawić jak najwięcej oryginalnych elementów. Nawet prostownik selenowy.

    Dodano po 5 [minuty]:

    dachowykot wrote:
    Zakupiłem nowe kondensatory o identycznej pojemności i wmontuje je w miejsce starych czyli do środka tej puszki.
    Stara obudowa wykonana jest z aluminium. Jak zamierzasz wyprowadzić (-) kondensatora?
  • #63
    dachowykot
    Level 4  
    W.P. wrote:
    Stara obudowa wykonana jest z aluminium. Jak zamierzasz wyprowadzić (-) kondensatora
    To nie jest skomplikowane. W kondensatorze w miejsce nitu plusa wywierciłem małą dziurkę i tam poszła nóżka dłuższa czyli plus, nóżkę kruszą czyli minus wyprowadziłem na zewnątrz i jak dokręce kondensator do chais to bezproblemu kontaktuje a w starych puszkach wygląda jak w oryginale. Masz rację do do kartoflaków ja osobiście nie wymienie żadnego to że cicho gra mi nie przeszkadza bo dźwięk jest od połowy głośności jakkolwiek słyszalny a zależy mi żeby jaknajmniej rzeczy ruszać.
    Pozdrawiam.
  • #64
    Preskaler
    Level 39  
    Tak na prawdę to "kartoflaki" powstały znacznie później i najpierw były zastosowane w OTV a ich nazwa wzięła się od izolacji stearynowej w kolorze beżowym przypominającym kolor kartofli. W OR były wcześniej stosowane "smolaki, czyli izolacją była smoła. W OR znacznie później były one stosowane a mianowicie pod koniec lat 60-tych. Nie ma sensu wymiana wszystkich tych "smolaków" czy "kartoflaków" bo w większości nie jest to wymagane. Znam ludzi, którzy właśnie takie, uszkodzenia w postaci upływności usuwają gotując zawartości obudów kondensatorów, godzinami w oleju. i usuwają nich wilgoć, przez co upływność znika.
    Wracając jednak do "Bolera" - proponuję przeprowadzić test w postaci dotknięcia nieizolowanym (trzymanym w dłoni) kawałkiem jakiegoś szpikulca, śrubokręta, czy gwoździa do S1 lampy EL84 (nóżka 2) . W głośniku powinien być słyszalny lekkie brum. Podobny trochę do tego jaki był przedtem. Potem należy zrobić podobnie dotykając nóżek 2 i 7 lampy ECC85. Tutaj brum powinien być już dość silny. Jeśli tak będzie to można sobie odpuścić ten tor m.cz. na tych dwóch lampach lampach a właściwie trzech bo ECC jest podwójna. Jeśli brym będzie znikomy to trzeba szukać jednak w tym stopniu. Może być np. wyschnięty kondensator 50uF w katodzie EL 84. To na razie tyle w tym etapie.
  • #65
    dachowykot
    Level 4  
    Dzięki za przydatne informacje. Jak pisałem powyżej ja w radiu już niepotrzebnie nie grzebie radio gra może nie tak głośno jak powinno ale gra i dźwięk od połowy głośności jest słyszalny a zależy mi żeby jak najmniej ruszać a radio oprócz dwóch filtrujących 50uF które są nowe, pracuje na oryginalnych częściach.
    Pozdrawiam.
  • e-mierniki
  • #66
    Preskaler
    Level 39  
    W tym stanie radio jest mało użyteczne bo dolny UKF u nas prawie nie nadaje. Zastosowanie konwertera lub (lepiej adaptera dołączanego do wejścia gramofonowego rozwiązało by problem jego praktycznego używania. Ja rozwiązałem u siebie to tą druga metodą i wygląda to tak, że żona prawie ciągle słucha tego radia w kuchni. ten akurat adapter nie jest szczytem postępu techniki (słaba czułość) ale u mnie przy silnym sygnale z kilkunasto centymetrowa antenką odbiera mi najważniejsze stacje. Ma poz tym wejście USB i BT więc można i z "pena" i z telefonu posłuchać co się chce.
    Radio zrk Bolero - Radio lampowe Bolero - głośno buczy
    Radio zrk Bolero - Radio lampowe Bolero - głośno buczy
  • #67
    dachowykot
    Level 4  
    Piękny bethoveen!!
    Pobawiłem się trochę swoim bolero i zobaczyłem że linka od ukf się ślizga więc narazie od środka przestawiłem skale na początek i przejechałem do końca i na UKF udało mi się złapać ponad 15 stacji. Radio odbiera bardzo dobrze i swoją drogą nagle zaczęło grać głośno nie wiem jak ale się samo naprawiło i teraz dźwięk jest głośniejszy.

    Dodano po 3 [minuty]:

    A i jeszcze dodam że mój egzemplarz ma górny UKF
  • #68
    Preskaler
    Level 39  
    Nooo... to masz szczęście bo to rzadkość aby radio miało górny UKF i chociaż okrojony to można coś posłuchać. Te radia były robione na eksport i w kraju to rzadkość. Dodam jeszcze, że to radio, na naszym rynku, było radiem luksusowym i do dzisiaj można go podziwiać za jego zalety.
    Beethoven to natomiast luksusowy odbiornik niemiecki i też było moim marzeniem go zdobyć.
  • #70
    OTLamp
    Tube devices specialist
    Preskaler wrote:
    Tak na prawdę to "kartoflaki" powstały znacznie później i najpierw były zastosowane w OTV a ich nazwa wzięła się od izolacji stearynowej w kolorze beżowym przypominającym kolor kartofli. W OR były wcześniej stosowane "smolaki, czyli izolacją była smoła. W OR znacznie później były one stosowane a mianowicie pod koniec lat 60-tych.


    Kolejny raz opowiadasz waść niestworzone rzeczy. Żadnej stearyny nigdy nie używano w kondensatorach. Kartoflaki to były kondensatory papierowe impregnowane chloronaftalenem. Papier na powierzchni ich obudowy miał tendencję do łuszczenia się niczym skórka w młodych kartoflach, stąd nazwa ( i z powodu koloru również). Początkowo, pod koniec lat 50 stosowano podobnie łuszczące się kondensatory uszczelniane masą bitumiczną. Typowe kartoflaki w odbiornikach radiowych stosowano od początku lat 60, więc nie znacznie później niż w telewizorach. Nigdy w kondensatorach izolacją nie była smoła, masa bitumiczna służyła tylko do uszczelniania obudowy, a właściwym syciwem była parafina, cerezyna lub chloronaftalen.

    Dodano po 4 [minuty]:

    Preskaler wrote:
    Te radia były robione na eksport i w kraju to rzadkość.


    Nie, były robione normalnie na rynek krajowy, bowiem do 1960 roku w Polsce obowiązywał "górny" zakres UKF. Dlatego serie odbiorników z zakresem UKF wyprodukowanych przed 1960 rokiem mają taki a nie inny zakres. Wersje eksportowe oczywiście również istniały, ale miały przede wszystkim opis (tylna ścianka i skala) w języku angielskim, a ponadto pełny górny zakres UKF, do 108 MHz.
  • Helpful post
    #71
    jajacek120
    Level 16  
    Quote:
    a ponadto pełny górny zakres UKF, do 108 MHz.

    Do100mHz lub do 104mHz zapomnij o 108.
  • #73
    dachowykot
    Level 4  
    Chyba że kolega jajacek120 ma rację że pełny jest do 100mHz to wtedy mam pełny :)
  • #74
    OTLamp
    Tube devices specialist
    jajacek120 wrote:

    Do100mHz lub do 104mHz zapomnij o 108.

    Chyba nie przeczytałeś uważnie, albo rzeczywiście nigdy nie widziałeś (nawet na zdjęciu) wersji eksportowej któregoś z polskich lampowych odbiorników.

    Dodano po 5 [minuty]:

    dachowykot wrote:
    No cóż moje pełnego nie ma ale ponad 15 stacji mi odebrało.

    Nie ma, bo nie jest wersją eksportową, tylko normalną. Dlatego ma taki, jaki był wtedy w Polsce w użyciu - do 100 MHz.
  • #75
    Preskaler
    Level 39  
    OTLamp wrote:
    Kolejny raz opowiadasz waść niestworzone rzeczy. Żadnej stearyny nigdy nie używano w kondensatorach. Kartoflaki to były kondensatory papierowe impregnowane chloronaftalenem.


    Żadnych niestworzonych rzeczy nie opowiadam tylko mówię to co wiem z własnych obserwacji. Nie pisałem nic o konserwowaniu papieru tylko o IZOLACJI wokół wyprowadzeń z kondensatora. Dawniej była nią smoła (bo tak w powszechnym języku ją nazywano) lub jak ktoś woli asfalt, wyrób bitumiczny czy jeszcze inne określenie aby tylko wiadomym było o co chodzi. Tą smołą czy wyrobem bitumicznym (jak kto woli) izolowano kondensatory od wpływów atmosferycznych a szczególnie od pary wodnej, od prawie pierwszych początków ich produkcji a obudowy były zwykle szklane. Ostatnie produkcje (Telpod) wykonano chyba pod koniec lat 60-tych. Pod koniec ich produkcji wprowadzono tzw. kartoflaki, które miały tą izolację (w moim przekonaniu) ze stearyny lub parafiny modyfikowanej. Ta substancja topiła się w temperaturze poniżej 60 st. a po stopieniu stawała się przezroczysta i zupełnie przypominała stopioną stearynę. Dopiero po stężeniu robiła się beżowa. Stosowałem ją i moi koledzy, z resztą w tym czasie, do... plombowania odbiorników tranzystorowych. Do otworu jednej ze śrub wtapiało się lutownica kilkanaście kropel tejże substancji i metalową plombownicą odciskało swój osobisty numer (np. ZURiT 44). Zgoda, że ta substancja była nieco twardsza od stearyny (parafiny) ale jej opary i wygląd, po roztopieniu, były identyczne jak stearyna. Przy bardzo częstych upływnościach tych kondensatorów wytapiała się ta masa i wyciekała pod wpływem wydzielającego się ciepła na rezystancji tejże upływności. Radio "Bolero" powstało chyba w 1966 roku i nie pamiętam aby w nim były kartoflaki, te beżowe.
    Ten spór przypomina trochę spór o wyższość świąt... więc kończę go.
  • #77
    jajacek120
    Level 16  
    Quote:
    Chyba nie przeczytałeś uważnie, albo rzeczywiście nigdy nie widziałeś (nawet na zdjęciu) wersji eksportowej któregoś z polskich lampowych odbiorników.


    Mało wiesz na temat CCIR.
    Na zachodzie Europy zakres do 108mHz zastosowano dopiero od 1978 roku.
    Wersje eksportowe nie mogły mieć do 108 a do104.
  • #79
    jajacek120
    Level 16  
    Masz racje wersje 88-108 były eksportowane do Kanady i Ameryki Łacińskiej.
    Tam od początku był zakres do 108MHz.
    Bolero chyba nie było eksportowane na tamten obszar.
    W czasie produkcji Bolero w PRL był UKF nadawany w paśmie CCIR 87-100MHz.
    Pierwszy nadajnik UKF nadawał od 1 X 1954 w Warszawie na 97,6MHz.
    W wersjach z zakresem do 108 były stosowane inne głowice UKF(nie Polskie)
    Można prosić właściciela o zdjęcie głowicy UKF , ciekawe co tam siedzi?
  • #81
    dachowykot
    Level 4  
    Swoją drogą proszę o jedną rzecz. A mianowicie jest ktoś w stanie rozpoznać to coś co jest na zdjęciu. To coś jak wosk było pod transformatorem a jak radio miałem rozkręcone to tego nie było. Więc musiało z czegoś pocieknąć tylko pytanie z czego?
  • #82
    OTLamp
    Tube devices specialist
    jajacek120 wrote:
    Masz racje wersje 88-108 były eksportowane do Kanady i Ameryki Łacińskiej.

    Również do Wielkiej Brytanii i egzemplarze począwszy od lat 60 mają pełne górne pasmo UKF. Poniżej Arkona na rynek brytyjski. Była też Rumba i Ramona.

    Radio zrk Bolero - Radio lampowe Bolero - głośno buczy




    jajacek120 wrote:

    Tam od początku był zakres do 108MHz.

    Też nie. Na początku w USA było 39-44 MHz, potem 42-50 MHz (około 1942 roku), a 3 lata później zmieniono na 88-108 MHz, przy czym odbiorniki na obydwa pasma produkowano do końca lat 40 (mam jeden w kolekcji).

    jajacek120 wrote:

    W wersjach z zakresem do 108 były stosowane inne głowice UKF(nie Polskie)
    Można prosić właściciela o zdjęcie głowicy UKF , ciekawe co tam siedzi?


    Początkowo stosowano głowice Philipsa, później Elwro, ponoć nawet w wersjach eksportowych.
  • #83
    jajacek120
    Level 16  
    ???
    Pytania do Preskaler 44 to Twój numer? Mój był 78.
  • Helpful post
    #84
    Krzysztof Kamienski
    Level 43  
    dachowykot wrote:
    To coś jak wosk było pod transformatorem a jak radio miałem rozkręcone to tego nie było. Więc musiało z czegoś pocieknąć tylko pytanie z czego?
    Z transformatora :D Wosk (cerezyna) używana do impregnacji uzwojeń. Sprawdź sobie, czy ten transformator nie grzeje się nadmiernie. Mierzyłeś napięcie anodowe, czy nie jest on przeciążony i stąd to ,,ciche granie" ?
  • #85
    dachowykot
    Level 4  
    Nie grzeje się ale dziękuje że ktoś zweryfikował z kąd ten wosk. Nawet pomimo tego że się nie grzeje mam się czegoś obawiać?

    Dodano po 2 [minuty]:

    A co do cichego grania już mu przeszło. Teraz gra znacznie głośniej ale głośność nadal reguluje się dopiero od połowy. Ale gra już znacznie głośniej i na maksymalnej uszy urywa dzisiaj też nagle przez chwilę zaczęły mi grać fale długie ale przełączyłem przycisk na UKF a jak spowrotem klikłem długie to już nie grało więc pewnie do wyczyszczenia.
  • Helpful post
    #86
    jajacek120
    Level 16  
    Quote:
    Też nie. Na początku w USA było 39-44 MHz, potem 42-50 MHz (około 1942 roku),

    Wiem , ale brałem po uwaga lata produkcji Bolero zupełnie inne zakres ma Japonia.Kiedy prześliśmy na OIRT?
  • #87
    Preskaler
    Level 39  
    jajacek120 wrote:
    ???
    Pytania do Preskaler 44 to Twój numer? Mój był 78.

    Tak, to był mój numer do 1975r.
  • #88
    jajacek120
    Level 16  
    Mój od 1970 do czasu kidy połączono Zurit z Sphw
  • #89
    Preskaler
    Level 39  
    Ja dokładnie zacząłem pracę od 01.02.1969r. do 1975r -15.10.
  • #90
    dachowykot
    Level 4  
    A więc moje pytanie jest takie, czy mam się martwić tym wyciekiem z transformatora, bo nie powiem trochę mnie to zmartwiło?