Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Banalne pytanie o ruszanie autem z automatyczną skrzynią biegów.

Pan.Kropa 05 Feb 2022 15:51 6024 104
Bosch
  • #61
    Gerri
    Mercedes specialist
    sylweksylwina wrote:
    Najważniejsze w momencie przesiadki do automatu jest odłożenie lewej nogi z daleka od hamulca, ponoć niektórzy potrafią z przyzwyczajenia szybko i zdecydowanie wcisnąć zamiast sprzęgła hamulec, przez co może się stać nieszczęście.

    Można się posunąć na tyle daleko, że na pierwsze jazdy po prostu uwiązać lewą nogę sznurkiem do podstawy siedzenia. Lewa noga jest rzeczywiście przyzwyczajona do wciskania pedału sprzęgła gwałtownie i nie niesie to za sobą konsekwencji. Jednak gwałtowne naciśnięcie (lewą nogą) hamulca może się rzeczywiście źle skończyć. Ale to tylko kwestia przyzwyczajenia. Jak się jeździ raz automatem, a za chwilę manualem (lub skrzynią zautomatyzowaną jak napisano powyżej) to nie ma żadnych problemów w "przełączeniu się". Jest w głowie taki sensorek, i jak wyczuje lewarek skrzyni automatycznej, to lewa noga się wyłącza. I jest komfort. Chociaż tak prawdę mówiąc to nie zawsze z tą lewą nogą tak jest. Bo np. bardzo często jeżdżę automatem "na dwie nogi": prawą naciskam gaz, a lewa służy do obsługi hamulca. Daje to możliwość bardzo precyzyjnego manewrowania, a dodatkowo oszczędza czas np. przy ruszaniu spod świateł - kiedy nie trzeba przekładać prawej nogi z hamulca na gaz, tylko puszczamy lewą, i dociskamy prawą. (Tu uwaga - nie każde bardziej nowsze auto to toleruje - czasami pojawia się na liczniku komunikat o dziwnej treści że nie umiesz jeździć...)
    Nie chcę tu nikogo straszyć - zwłaszcza tych, co automatem nie jeździli (a chcą spróbować). Czytałem wielokrotnie opinie "manualistów": bo automaty wolno przełączają biegi,a przed wyprzedzaniem on zrobi to szybciej na manualu. Bo skrzynie manualne są trwalsze niż automaty. Bo skrzynie automatyczne to większe zużycie paliwa. Niestety - żaden z tych argumentów nie jest prawdą. A w dyskusji się okazuje, że ci zatwardziali "manualiści" nigdy automatem nie jeździli i powtarzają opinie, które wyczytali na fejsbuku.
    Kilku moich kolegów: najpierw - "automat? Nigdy w życiu!" Teraz: "nigdy więcej manuala!"
    Po prostu proponuję spróbować. I tak jak ty: popytać, wyjaśnić sobie wątpliwości a potem wsiąść i się rozkoszować ;)
    Wiesz, że wiele modeli różnych marek już nie jest sprzedawanych z opcją manualnej skrzyni? TYLKO AUTOMAT (!)

    Dodano po 12 [minuty]:

    Dziarski Hank wrote:
    W którymś Mercedesie z mocnym silnikiem i manualną skrzynią doczytałem się w dokumentacji serwisowej, że system ESP ma zaimplementowaną funkcję, która pozwala wychwycić właśnie uślizg tylnej osi z powodu dużej redukcji bez zsynchronizowania obrotów silnika z napędem.

    Potwierdzam. Kiedyś zasuwałem ciągnikiem siodłowym (z "gwiazdą") w warunkach prawie zimowych i przed skrętem na skrzyżowaniu był włączony retarder - na jakimś pierwszym czy drugim stopniu. Tylna oś bez obciążenia i zaczęła się uślizgiwać. Od razu retarder się wyłączył i obroty silnika wzrosły. Już tak nie robię ;)
  • Bosch
  • #62
    poriot
    Level 14  
    kris8888 wrote:
    Szacun dla tych co w tamtych czasach chodzili na kurs prawa jazdy i jeździli na T Szczególnie ten revers jest niezły, trzeba było się nieźle nagimnastykować stopą żeby go wcisnąć

    Na Forda T była przez to oddzielna kategoria prawa jazdy - IIB https://info-car.pl/infocar/artykuly/historia-prawa-jazdy-czesc-1.html

    Co do zakupu auta z skrzynią - do jazdy w korkach (o ile można mówić wtedy o jeździe ;) ) najlepszy jest klasyczny automat z hydrokinetykiem.

    Jak ognia unikaj jednosprzęgłowych zrobotyzowanych - jazda czymś takim jest straszna. Pamiętam jak swego czasu miałem taką w Smarcie.
    Jedziesz i przyspieszasz mając ciągle tak samo wciśnięty gaz:
    1. Rusza jako tako trochę bujając
    2. Rozpędza się do prędkości wymagającej II biegu - sprzęgło rozłącza napęd, a gaz nadal przecież wciśnięty więc obroty rosną na luzie
    3. Skrzynia przełożyła na II i zapina sprzęgło - i łup bo nagle obroty sinilna spadają i się gwałtownie zrównują z obrotami kół.
    4. Taka sama sytuacja aż do V.

    Potem już się człowiek nauczyl w miarę odpuszczać gaz gdy czuło się, że skrzynia akurat zmieniała biegi więc łupnięcia były mniejsze, ale w automacie nie o to chodzi by się zastanawiać jak operować gazem by akurat troszkę wyrównać niedoskonałości skrzyni.
  • #63
    Krzysztof Kamienski
    Level 43  
    poriot wrote:
    Co do zakupu auta z skrzynią - do jazdy w korkach (o ile można mówić wtedy o jeździe ) najlepszy jest klasyczny automat z hydrokinetykiem.
    Tak, tak, tak......popieram z sił całych. O 25 lat jeżdze wyłącznie na takich - Starlet, Taurus, Toy Mark X, teraz Windom. Jednak gdy jestem w Polsce to manual i to twardy (Porsche) oraz ruch prawostronny nie robi na mnie żadnego wrażenia. Adaptuję się po 2 kilometrach. :D
  • Bosch
  • #64
    sanfran
    Network and Internet specialist
    Teść mój na wieść, że mamy autko z automatem zaczął marudzić, że sam woli auto kontrolować. Traf chciał, że musiał do nas przyjechać na jakiś więc aby się nie nudził to go dodałem do ubezpieczenia na Scenic’a (jedynkę). Po paru jazdach tak się zachwycił automatem, że po powrocie do domu kupił jakiegoś starego merca z automatem, który chodził topornie ale bezawaryjnie.
    Co do spalania to najwiecej żarł GrandScenic (w końcu 1700 kilo ważył) a najmniej Civic.
  • #65
    kris8888
    Level 36  
    Gerri wrote:
    Bo skrzynie automatyczne to większe zużycie paliwa. Niestety - żaden z tych argumentów nie jest prawdą.

    Nie chcę się wymądrzać, ale to chyba akurat jest prawda. Jeśli jest sprzęgło hydrokinetyczne. Nawet jeśli zastosowano system lock-up.
    Szczególnie to da się odczuć przy jeździe w mieście i częstym ruszaniu spod świateł. No ale coś za coś, wygoda jest jednak też cenna.

    A jeszcze pytanie laika, to czy jest zastosowane klasyczne sprzęgło hydrokinetyczne da się od razu stwierdzić po otwarciu maski, zajrzeniu pod samochód, itp. ? To sprzęgło ma jakąś charakterystyczną obudowę?
  • #67
    kris8888
    Level 36  
    Krzysztof Kamienski wrote:
    poza tym wystarczy wsiąść i ruszyć, i już wiadomo.

    No właśnie czy aby na pewno. Bo tu kolega sanfran napisał, że te nowoczesne skrzynie potrafia niestety dość sprytnie "udawać" klasycznego hydrokinetyka:
    sanfran wrote:
    Najlepiej sprawdzić w necie konkretne auto. Nowe auta są ciche, płynnie ruszają i ciężko zgadnąć. Np w Insygni to tylko podejrzewam jaka jest skrzynia i sprzęgło, nie wiem na pewno.
  • #68
    sanfran
    Network and Internet specialist
    Może taką przesłanką, że mamy do czynienia z hydrokinetykiem są wstrząsy jakie możemy odczuwać na postoju po zmianie biegów z D-R przy pełnym naciśnięciu hamulca zasadniczego. Ponieważ hamulce są przy kołach (a te mocowane do zawieszenia) więc pojawienie się (lub zmiana na przeciwny) momentu obrotowego na wyjściu ze skrzyni powoduje pojawienie się (lub zmianę na przeciwną) wielu sił na poduszkach zespołu napędowego i zawieszeniu. To jest odczuwalne bardziej ze wzrostem zużycia samochodu. A nie sądzę, aby jakakolwiek firma aplikowała do tego celu sprzęgło cierne z obawy przed wcześniejszym zużyciem.

    Przy okazji, bieg wsteczny jest najczęściej aplikowany ze zwłoką (różnie, ale tak około pół sekundy), aby niepotrzebnie nie aktywować R przy zmianie D-P i z powrotem.
  • #69
    Dziarski Hank
    Level 33  
    kris8888 wrote:
    A jeszcze pytanie laika, to czy jest zastosowane klasyczne sprzęgło hydrokinetyczne da się od razu stwierdzić po otwarciu maski, zajrzeniu pod samochód, itp. ? To sprzęgło ma jakąś charakterystyczną obudowę?


    Musiałbyś zajrzeć, co siedzi wewnątrz "dzwona" skrzyni biegów

    Banalne pytanie o ruszanie autem z automatyczną skrzynią biegów.

    sanfran wrote:
    Może taką przesłanką, że mamy do czynienia z hydrokinetykiem są wstrząsy jakie możemy odczuwać na postoju po zmianie biegów z D-R przy pełnym naciśnięciu hamulca zasadniczego. Ponieważ hamulce są przy kołach (a te mocowane do zawieszenia) więc pojawienie się (lub zmiana na przeciwny) momentu obrotowego na wyjściu ze skrzyni powoduje pojawienie się (lub zmianę na przeciwną) wielu sił na poduszkach zespołu napędowego i zawieszeniu. To jest odczuwalne bardziej ze wzrostem zużycia samochodu. A nie sądzę, aby jakakolwiek firma aplikowała do tego celu sprzęgło cierne z obawy przed wcześniejszym zużyciem.


    To też zależy od budowy samej skrzyni. W przypadku starych skrzyń hydraulicznych, nawet obroty jałowe miały wpływ na "jakość" załączania kierunku jazdy. Takie załączenia najbardziej odczujesz w przypadku luzów w układzie napędowym. W tylnonapędowych, suma luzów w 4 przegubach półosi, dyferencjale o dużym przełożeniu, łączeniu wału napędowego potrafi czasem dać nawet pół obrotu wału napędowego luzu.
  • #70
    kris8888
    Level 36  
    Dziarski Hank wrote:

    Musiałbyś zajrzeć, co siedzi wewnątrz "dzwona" skrzyni biegów

    Czyli kicha, na szybko nie da się tego stwierdzić. Już myślałem, że przy klasycznym hydrokinetyku samochód w płaskim terenie, po wrzuceniu D, po prostu powoli się toczy na wolnych obrotach, ale znalazłem Twój wcześniejszy wpis:
    Dziarski Hank wrote:
    Pełzanie to specyficzna cecha skrzyni z konwerterem (sprzęgłem) hydrokinetycznym. Może to być także programowo rozwiązane w skrzyniach DSG albo pół-automatach, ale kosztem zużywania sprzęgła. Przy hydrokinetyku nic się nie zużywa, tylko wydziela ciepło.

    i niestety, te nowsze wynalazki też to potrafią programowo udawać.

    Podejrzewam jeszcze, że do skrzyni ze sprzęgłem hydrokinetycznym wchodzi znacznie więcej oleju niż do innych typów AT, ale mogę się mylić. To też może być jakiś znak rozpoznawczy w danych technicznych.

    No nic, pozostaje przed zakupem doktoryzowanie się z konkretnego modelu, żeby ustalić typ skrzyni. Myślę że im nowsze auto tym mniejsze prawdopodobieństwo trafienia klasycznej skrzyni. Dla przykładu patrzę, że taki Hyundai i40 do 2015 roku stosował klasyczne hydrokinetyki, a potem przeszli niestety już tylko na skrzynie dwusprzęgłowe.
    Czyli nie dość, ze trzeba będzie poczytać o konkretnym modelu samochodu to jeszcze ustalić w jakim okresie czasu dany typ skrzyni był stosowany.
  • #72
    poriot
    Level 14  
    Krzysztof Kamienski wrote:
    kris8888 wrote:
    wchodzi znacznie więcej oleju niż do innych typów AT,
    Ok 5 litrow ATF (Automatic Transmision Fluid).


    Zależy czy na wymianę statyczną czy dynamiczną.
    Do statycznej wystarczy zwykle 4-6 litrów, do dynamicznej z racji tego, że olej się przelewa przez układ i konwerter potrzeba od 10 do nawet 14.
    Tak "na czysto" jakbyś chciał pustą skrzynię zalać (wraz z konwerterem) to od 8 do 12 litrów.
  • #73
    User removed account
    Level 1  
  • #74
    Pan.Kropa
    Level 29  
    SzukamRoutera2 wrote:
    Jako że to współczesne, pro-eco silniki, przy hamowaniu nie jest podawane paliwo, a więc nie są chłodzone denka tłoków, c
    A po co mają być chłodzone skoro nie dostają paliwa więc i nie jest generowane ciepło spalania. Zawsze podczas hamowania silnikiem spada jego temperatura.
    SzukamRoutera2 wrote:
    I teraz sprawa dosyć kontrowersyjna - hamowanie silnikiem to ekologiczna ściema. Ile paliwa można tak zaoszczędzić?
    Zwróć uwagę że w ten sposób oszczędza się hamulce.
    SzukamRoutera2 wrote:
    I dla 6 złotych rocznie zarzyna się sprzęgło, skrzynię biegów...
    Wyjaśnij w jaki sposób zarzyna się te podzespoły.
    SzukamRoutera2 wrote:
    i są dużo prostsze i dłużej żyją, silnik przeżyje dużo więcej niż dzisiejsze 1.2 w SUVie
    Z tym się zgodzę. Najlepsze i najwytrzymalsze są stare wolnossące silniki, bez żadnych różnych ekologicznych systemów.
  • #75
    milejow
    Level 43  
    SzukamRoutera2 wrote:

    Przy hamowaniu silnikiem nie działa ABS i powiązane z nim systemy bezpieczeństwa.

    Większej bzdury dawno nie czytałem
  • #76
    User removed account
    Level 1  
  • #77
    milejow
    Level 43  
    Przy hamowaniu silnikiem ABS nie działa bo nie ma najmniejszej potrzeby żeby działał, jeśli w takim momencie ko) o wpada w poślizg to interweniuje kontrola stabilności czyli esp-jeśli jest
  • #78
    User removed account
    Level 1  
  • #79
    ArturAVS
    Moderator HP/Truck/Electric
    Dla ASR dostęp do sprzęgła nie jest potrzebny, przyhamowując jedna stronę nieco rozpędza przeciwna (dyferencjał).
  • #80
    User removed account
    Level 1  
  • #81
    sanfran
    Network and Internet specialist
    Już 100 lat temu powstawały bzdury na temat samochodów.
    Fragment: Witold Rychter „Moje dwa i cztery kółka”
    Banalne pytanie o ruszanie autem z automatyczną skrzynią biegów. Banalne pytanie o ruszanie autem z automatyczną skrzynią biegów.
  • #82
    Pan.Kropa
    Level 29  
    SzukamRoutera2 wrote:
    Pan.Kropa wrote:
    Zwróć uwagę że w ten sposób oszczędza się hamulce.

    Niby tak, pytanie w jakim stopniu. Hamowanie silnikiem jest stosunkowo słabe - lekkie. Hamujemy na dojazdach do świateł by powoli wytracić prędkość. Przy lekkim hamowaniu hamulce się nie zużywają prawie.
    Ja mieszkam w terenie lekko górzystym, więc nigdy nie zrezygnuje z hamowania silnikiem. Bo absurdem było by włączać luz i hamować przez cały czas hamulcami.
    SzukamRoutera2 wrote:
    Pan.Kropa wrote:
    A po co mają być chłodzone skoro nie dostają paliwa więc i nie jest generowane ciepło spalania. Zawsze podczas hamowania silnikiem spada jego temperatura.

    Jest to zagadnienie które narodziło się w motorsporcie gdzie silniki pracują na granicy wytrzymałości, ale przez ekologów część problemów zawitała pod strzechy.
    Ty opisujesz wyścigi samochodowe gdzie wszystkie podzespoły pracują na granicy wytrzymałości. Ja mam na myśli normalną jazdę przeciętnego kierowcy.

    Dodano po 8 [minuty]:

    SzukamRoutera2 wrote:
    Przy hamowaniu jest odwrotnie - jedziemy z pewną prędkością, rozsprzęglamy napęd. Silnik ma ciągle niskie obroty, redukujemy bieg i tarcza sprzęgła mocno przyspiesza, a następnie rozpędzona tarcza łączy się z wolno pracującym silnikiem. I zużywa się dużo mocniej.
    Bo sprzęgła wtedy nie puszcza się gwałtownie, tylko delikatnie. Prawie tak jak przy ruszaniu. Ja już mam prawo jazdy od 21 lat i przez ten czas cały czas jeżdżę i nigdy nie miałem problemów ze sprzęgłem czy skrzynią biegów. A że mieszkam w terenie gdzie często hamuje się silnikiem to wiem co mówię.

    Dodano po 1 [minuty]:

    SzukamRoutera2 wrote:
    czyli jedziemy z pewną prędkością, chcemy wrzucić kolejny bieg, przełączamy bieg (tarcza sprzęgła zwalnia), podczas wykonywania manewru silnik też zdążył zwolnić i sprzęgło łączy się przy w miarę podobnych prędkościach = małe zużycie.
    Ale w momencie wrzucenia biegu tarcza znowu przyspiesza.
  • #83
    milejow
    Level 43  
    SzukamRoutera2 wrote:
    milejow wrote:
    interweniuje kontrola stabilności czyli esp-jeśli jest

    Nie interweniuje, bo ESP nie może rozłączyć sprzęgła.

    Sprzęgło jest mu niepotrzebne do niczego, ESP wyprowadza z poślizgu auto przyhamowując odpowiednie koło
  • #84
    User removed account
    Level 1  
  • #85
    milejow
    Level 43  
    Ale Ty dziwny jesteś, próbujesz obwiniać nieaktywny ABS podczas hamowania silnikiem, że wpadanie w poślizg to jego wina, tak to odbieram, ESP bazuje przede wszystkim na kontroli przyśpieszeń(wzdłuż, poprzeczne, kątowe itd) , prędkości kół są dla niego drugoplanowe
  • #86
    User removed account
    Level 1  
  • #87
    milejow
    Level 43  
    Nie do końca chyba razróżniasz zasadę działania ESP i ABS
  • #88
    User removed account
    Level 1  
  • #89
    Pan.Kropa
    Level 29  
    sanfran wrote:
    Już 100 lat temu powstawały bzdury na temat samochodów.
    Fragment: Witold Rychter „Moje dwa i cztery kółka”
    Banalne pytanie o ruszanie autem z automatyczną skrzynią biegów. Banalne pytanie o ruszanie autem z automatyczną skrzynią biegów.
    Przypominają mi się czasy pierwszych samochodowych instalacji gazowych. Jak to każdą usterkę samochodu przypisywano instalacji gazowej.
  • #90
    Mierzejewski46
    Level 36  
    SzukamRoutera2 wrote:
    Tłok nie ma w zasadzie żadnego źródła chłodzenia. Styk z cylindrem jest praktycznie żaden, niby olej natryskiwany od spodu tłoka go chłodzi, ale też cudów nie ma. Jedynym sposobem chłodzenia denka tłoka jest wtryskiwane na niego paliwo, i w niektórych przypadkach warto wykorzystać każdą możliwość by ten tłok schłodzić.

    Nowa technologia nam się tworzy. Chłodzenie przez rozgrzewanie. Kolego przystopuj troszkę. Te wypalenia w tłokach to mogły powstać przez pracę na zubożałej mieszance a nie przez brak chłodzenia paliwem. Niewłaściwy proces spalania stopił aluminium. Gdzieś dzwoni ale nie wiadomo gdzie. Trza doczytać. Pozdrawiam.