Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Banalne pytanie o ruszanie autem z automatyczną skrzynią biegów.

Pan.Kropa 01 Feb 2022 17:33 3294 104
Optex
  • #1
    Pan.Kropa
    Level 28  
    Otóż nigdy nie jeździłem takim samochodem. Moje pytanie jest takie. Przyjmijmy że chcemy ruszyć. Czy wrzucenie D i puszczenie hamulca spowoduje od razu jazdę, czy samochód rusza dopiero z chwilą naciśnięcia pedału gazu?
  • Optex
  • #2
    kortyleski
    Level 43  
    Zazwyczaj zacznie się powoli toczyć.
  • #3
    Sanjose
    Level 30  
    Dokładnie tak jest jak pisze kortyleski. Po wrzuceniu biegu "D" auto powoli zacznie się toczyć po zwolnieniu hamulca zasadniczego. Dodatkowo nie powinno się zaciągać hamulca ręcznego przy wrzuconym biegu "D" gdyż nie potrzebnie zużywamy sprzęgło.

    Pierwsza jazda autem z automatem może wydawać się dziwna.

    Ja odruchowo szukałem lewą nogą sprzęgła a prawa ręka już wędrowała w stronę lewarka :)
  • Optex
  • #4
    Madrik
    moderator of Robotics
    Ja tam automatów nie lubię. ;)

    Jazda z nimi jest jakaś taka bezosobowa. Brakuje jakiegoś takiego rytuału. Zupełnie jakby zniknął cały szacunek do wykonywanej czynności.
  • #5
    r103
    Level 31  
    Poczekaj poczekaj - Fit for 55 - zrobi z prywatnych samochodów fanaberię tak jakbyś dzisiaj trzymał konia dla sportu - w autonomicznym elektrycznym samochodzie wynajmowanym na konkretną jazdę to dopiero poczujesz brak rytuału :D
  • #6
    gabik001
    Level 37  
    Pan.Kropa wrote:
    Otóż nigdy nie jeździłem takim samochodem. Moje pytanie jest takie. Przyjmijmy że chcemy ruszyć. Czy wrzucenie D i puszczenie hamulca spowoduje od razu jazdę, czy samochód rusza dopiero z chwilą naciśnięcia pedału gazu?

    To się nazywa pełzanie. Tak, od razu ruszy (jeżeli skrzynia prawidłowo pracuje), chyba że jest na wypasie i masz ruszanie pod górę, to wtedy niektóre samochody są wyposażone w funkcję że pod górkę stoi i czeka na naciśnięcie pedału gazu (u mnie tak działa w RAV4 - hill start assist czy jakoś).
  • #7
    SZYMON BYDGOSZCZ
    Level 38  
    Pan.Kropa wrote:
    Czy wrzucenie D i puszczenie hamulca spowoduje od razu jazdę, czy samochód rusza dopiero z chwilą naciśnięcia pedału gazu?



    Jeśli jest typowy automat to jedzie powoli.

    Jesli jest skrzynia reczna zautomatyzowana ( city matic opel , peugeot 508 itd ) to jedzie po dodaniu gazu.
  • #8
    sylweksylwina
    Moderator of Computers service
    Może i banalne, ale automatem nie każdy musiał jeździć ;)
    Ogólnie w momencie zwalniania hamulca w pewnym momencie auto się zacznie toczyć, bez względu czy jest D lub R. Napęd jest załączany w momencie wrzucenia biegu, silnik też ma swoje obroty - chcąc nie chcąc auto ruszy.
    W starszych konstrukcjach to często nawet wyraźnie czuć "szarpnięcie" zwłaszcza przy wrzucaniu wstecznego, przynajmniej ja się spotkałem w Japończyku z lat 90 z takim zachowaniem. Po prostu czuć że napęd się załącza.

    Najważniejsze w momencie przesiadki do automatu jest odłożenie lewej nogi z daleka od hamulca, ponoć niektórzy potrafią z przyzwyczajenia szybko i zdecydowanie wcisnąć zamiast sprzęgła hamulec, przez co może się stać nieszczęście. Mi się nie zdarzyło choć chęć użycia lewej nogi była :D Ogólnie jest to kwestia przyzwyczajenia, na pewno do miasta jest to bardzo wygodne rozwiązanie. Z resztą nie ma co się czaić, tylko wsiadać i na jakimś pustym parkingu sobie poćwiczyć jak się ma obawy.
  • #9
    Dziarski Hank
    Level 32  
    Sanjose wrote:
    Dodatkowo nie powinno się zaciągać hamulca ręcznego przy wrzuconym biegu "D" gdyż nie potrzebnie zużywamy sprzęgło.


    A to akurat że tak powiem bzdura. Skrzyni automatycznej wszystko jedno, czy na biegu trzymasz ją na hamulcu zasadniczym, stoisz w miejscu bo pod górkę, zaciągniesz postojowy czy przypniesz się do ściany. Mówimy oczywiście o klasycznej skrzyni ze sprzęgłem hydrokinetycznym.
  • #10
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    sylweksylwina wrote:
    Najważniejsze w momencie przesiadki do automatu jest odłożenie lewej nogi z daleka od hamulca, ponoć niektórzy potrafią z przyzwyczajenia szybko i zdecydowanie wcisnąć zamiast sprzęgła hamulec, przez co może się stać nieszczęście.


    Potrafiłem dla kierowcy ciężarówki lewą stopę do podstawy fotela opaskami podczepić żeby go nie "swędziało" i się przyzwyczaił (Volvo FH I-Shift) :D.

    gabik001 wrote:
    To się nazywa pełzanie.


    W ciężarowych tego zjawiska nie zaobserwowałem (Volvo, Scania, MAN, Daf), dopiero po dodaniu gazu płynnie rusza co ciekawe ruszając z biegu który system uzna za stosowny do obciążenia. Najczęściej skrzynie automatyczne w ciężarówkach są takie same jak manualne (12-to, 16-to biegowe) z podmienionymi wybierakami biegów na sterowane pneumatycznie z GECU skrzyni. Osobiście nie lubię "automatów" ale w ciężarowych jest to niesamowita wygoda dla kierowcy, na manualu przy większych manewrach trzeba ostro "wajchować" lewarkiem.
  • #11
    Dziarski Hank
    Level 32  
    ArturAVS wrote:
    W ciężarowych tego zjawiska nie zaobserwowałem


    Bo tam masz skrzynie de facto manualną. Pełzanie to specyficzna cecha skrzyni z konwerterem (sprzęgłem) hydrokinetycznym. Może to być także programowo rozwiązane w skrzyniach DSG albo pół-automatach, ale kosztem zużywania sprzęgła. Przy hydrokinetyku nic się nie zużywa, tylko wydziela ciepło.
  • #12
    badboy84
    Level 42  
    Też nie lubię automatów ale jechałem kiedyś EVO X ze skrzynią SST i po wrzuceniu Drive samochód stoi i grzecznie czeka na dodanie gazu. Zależy od skrzyni, jest tyle generacji i tyle rodzai że nie da się na to pytanie odpowiedzieć jednoznacznie.
  • #13
    Dziarski Hank
    Level 32  
    badboy84 wrote:
    skrzynią SST


    Bo to dwusprzęgłówka. Da się w niej zrealizować pełzanie, ale to będzie trochę dodatkowa cecha, niż funkcjonalnośc wynikająca z budowy.
  • #14
    madamsz1
    Level 38  
    Mam dwa automaty i jednego manuala. Nie mam problemu przy przesiadce z auta na auto :), ale automaty i każdy inne rozwiązanie:
    1. elektroniczna nakładka na skrzynie biegów i tu po przełączeniu na Drive jeżeli nie jest naciśnięty pedał hamulca rusza delikatni od razu.
    2. hydrauliczna (Opel) i tu po opcji Drive nie ma ruchu auto dopiero dodanie gazu
    Ogólnie w nowych rozwiązaniach wciśnięty hamulec powoduje rozłączenie ciśnienia i sprzęgło w automacie nie pracuje ale co producent to rozwiązanie.
    Najbardziej co mi się podoba z automatu to wygoda podczas jazdy i rewelka przy stanięciu pod delikatną górkę :) - bez hamulca stoi :D
  • #15
    4495redberet
    Level 27  
    Nie wiem czy we wszystkich skrzynia at,ale nie zaleca się stania pod górę na D bez hamulca.
  • #16
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    Dziarski Hank wrote:
    Bo tam masz skrzynie de facto manualną. Pełzanie to specyficzna cecha skrzyni z konwerterem (sprzęgłem) hydrokinetycznym. Może to być także programowo rozwiązane w skrzyniach DSG albo pół-automatach, ale kosztem zużywania sprzęgła. Przy hydrokinetyku nic się nie zużywa, tylko wydziela ciepło.

    Znam budowę więc nie musisz mi tego tłumaczyć, napisałem z punktu widzenia kierowcy. Sprzęgło hydrokinetyczne w ciężarowych ze względu na moment obrotowy raczej by się nie sprawdziło, za to wszelkie maszyny budowlane itp. to po prostu bajka. Pracując w UR jeździłem widlakiem ze sprzęgłem H-K, jakiś czas potem podczas jednej z robót udostępniono mi wózek ze skrzynią manualną. Co ja się wtedy z nią nabujałem to hoho.
  • #17
    madamsz1
    Level 38  
    Z automatycznymi skrzyniami jest tak jak powiedział kiedyś mój znajomy - "idealne rozwiązanie dla ułatwienia jazdy i pracy".
    w USA w dużym mieście bez automatu można się "zachlastać" prze lewarkowaniu, a w korku czy podjazdach przez 3-4km sprzęgło w manualu "spalić" moment.
    Swoja drogą jazda ciężarówką też jest przyjemna na automacie :)
    A w wózkach to skrzynia manualna była ostatnio chyba w Raku :).
  • #18
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    madamsz1 wrote:
    A w wózkach to skrzynia manualna była ostatnio chyba w Raku .

    Jeździłem "Bułgarem" Balcancar z 1996 roku, ten z manualem to był Ford z USA. Gdyby nie to że importowany "zza wody" to bym powiedział "Zemsta Stalina". Ile ja się na to g nakląłem to tylko on wie.

    madamsz1 wrote:
    Swoja drogą jazda ciężarówką też jest przyjemna na automacie

    Bardzo przyjemna choć trzeba się przyzwyczaić, a zwłaszcza w transporcie specjalnym. Pamiętam przypadek że do znajomego przewoźnika przyszedł kierowca szukający pracy (młody, rok może dwa przejeździł). A że preferencje w moich okolicach jeszcze do kilku lat wstecz były takie że ciężarówka to tylko w manualu to ów kandydat jak zobaczył że jest dwadzieścia składów w manualu, to jeb... drzwiami i poszedł :D.
  • #19
    Pan.Kropa
    Level 28  
    Co do wózków widłowych to jeżdżę nimi od 1998 roku, i nie wyobrażam sobie jeżdżąc po hali widlaka ze skrzynią manualną, to musi być jakaś katorga. Na początku jeździłem "Bułgarem", tam zmiana przód-tył była za pomocą małej rączki przy przy kierownicy, rączka coś jakby od kierunkowskazu. Później był Esslinger. Tam Były dwie wajchy, szybciej-wolniej, i druga przód-tył. Tym Esslingerem się kiepsko jeździło, jak był luz na dźwigni to było kiepsko. No i później aż do teraz są Linde. Tym to już zupełna bajka. Lewy pedał tył, prawy przód, i na środku Stop. Ale przyznam że do tych Linde ciężko się było przyzwyczaić ze względu na te pedały. Ale teraz bym nie chciał innymi jeździć. A najgorszą porażką to był jakiś chyba niemiecki wózek, nie pamiętam firmy bo był bardzo krótko. Tam przód-tył był w pedale gazu. Żeby jechać do tyłu, trzeba było stopą przechylić pedał w lewą stronę, do przodu na odwrót.
  • #20
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    Pan.Kropa wrote:
    Co do wózków widłowych to jeżdżę nimi od 1998 roku, i nie wyobrażam sobie jeżdżąc po hali widlaka ze skrzynią manualną, to musi być jakaś katorga.

    Oj... Koledze z firmy po przesiadce z manuala na "Bułgara" pomyliły się pedały i zęby na kierownicy stracił (dobrze że nikogo nie zabił bo paleta płyty wiórowej z wideł spłynęła).
    Pan.Kropa wrote:
    Tam Były dwie wajchy, szybciej-wolniej, i druga przód-tył

    Jeździłem takim Atlasem (ładowarka uniwersalna), wszystko przy kierownicy. Wolno, szybko; biegi drogowe i robocze. Przejazd z miejsca na miejsce drogowymi, na placu robocze (choć tu różnie bywało).
    Pan.Kropa wrote:
    No i później aż do teraz są Linde. Tym to już zupełna bajka. Lewy pedał tył, prawy przód, i na środku Stop. Ale przyznam że do tych Linde ciężko się było przyzwyczaić ze względu na te pedały. Ale teraz bym nie chciał innymi jeździć.

    Kwestia przyzwyczajenia, ale dla mnie też taki układ pedałów sterowania nie odpowiadał. Zwłaszcza jak mając towar na widłach musiałem go bardzo precyzyjnie wstawić w przewidziane miejsce :-(.
  • #21
    sanfran
    Network and Internet specialist
    Naprawdę nie ma problemów z przesiadaniem się z manuala na automat. Ja mam jeszcze weselej, bo czasami biegi zmieniam prawą ręką (w terenówce) lub lewą (w służbowym blaszaku).
    Najlepiej się jeździ autkami z hydrokinetykiem i sprzęgłami wielotarczowymi (Honda Civic, Mercedes A140). Najgorzej wspominam Opla z tradycyjną skrzynia i sprzęgłem sterowaną siłownikami - to jakieś nieporozumienie było.
    Bardzo miło wspominam też Nissana Micrę K11 z silnikiem 1L i skrzynią CVT. Świetnie autko jeździło, tylko trzeba się było przyzwyczaić ze pracuje jak obecne niektóre hybrydy (stałe obroty silnika a auto si wciąż rozpędza). Podobno Micra miała sprzęgło proszkowe, ale na pewno sterowane elektrycznie; bo jak kiedyś szarpała ty tylko szczotki wyczyściłem i śmigała jak nowa.
    No i nie zapominajmy o samochodach elektrycznych, które również nie mają pedału sprzęgła (mój jest już 10ty tydzień w naprawie bo podobno nie ma blach rozbitych podczas kolizji).

    Dodano po 12 [minuty]:

    Jako ciekawostkę proponuję obejrzeć jak się prowadzi(ło) Forda model T


    Pod kierownicą ma dwie wajchy gaz i przyspieszenie zapłonu.
    W podłodze trzy pedały.
    Prawy - hamulec
    środkowy (mniejszy) - włączanie wstecznego (naciśnięcie powoduje powolne zasprzęglanie biegu)
    Lewy - o tu już wesoło. Wciśnięty - bieg powolny; położenie środkowe (przytrzymywanie wajchą po lewej stronie) - neutralny; puszczony - bieg szybki.

    Jeszcze anegdotka o mieszkańcu USA dziwiącemu się dlaczego w Europie samochody mają trzy pedały, a on ma tyko dwie nogi.
    Na to ktoś mu odpowiedział, że w europejskim aucie lewy pedał obsługujemy lewą nogą, prawy - prawą a środkowy interesem. Amerykanie zwyczajnie nie dosięgają i dlatego nie mają powodzenia wśród europejskich kobiet.
  • #22
    Pan.Kropa
    Level 28  
    ArturAVS wrote:
    Oj... Koledze z firmy po przesiadce z manuala na "Bułgara" pomyliły się pedały i zęby na kierownicy stracił (dobrze że nikogo nie zabił bo paleta płyty wiórowej z wideł spłynęła).
    Mnie się coś podobnego zdarzyło po przesiadce na Linde. Z przyzwyczajenia chciałem zahamować lewym pedałem a wózek pojechał szybko do tyłu, o mało co nie wjechałem tyłem w brame.

    Dodano po 1 [minuty]:

    sanfran wrote:
    Jako ciekawostkę proponuję obejrzeć jak się prowadzi(ło) Forda model T
    No to faktycznie, trzeba się było tam nakombinować.
  • #23
    kris8888
    Level 35  
    Dziarski Hank wrote:
    Przy hydrokinetyku nic się nie zużywa, tylko wydziela ciepło.

    Pytanie w związku z tym, czy stojąc bardzo długo w korku, w jednym miejscu, czy warto jednak zrzucić z D na P ? Czy na dłuższą metę coś się zużywa w skrzyni AT jeśli długo się ją trzyma na D i jednocześnie na hamulcu?
    Pomijam fakt, że niewygodnie jest długo wciskać hamulec, oślepiać tych z tyłu światłem stop, ale czy z punktu widzenia technicznego ma sens takie rozłączanie skrzyni. A może jeszcze lepiej zamiast P to N i hamulec ręczny?

    Czy gwałtowne ruszanie (z piskiem) jest na dłuższą metę zgubne dla skrzyni AT ze sprzęgłem hydrokinetycznym? W amerykańskich filmach widać że standardem u nich jest ruszanie z piskiem😀
  • #24
    genek1000
    Level 35  
    kris8888 wrote:
    Pytanie w związku z tym, czy stojąc bardzo długo w korku, w jednym miejscu, czy warto jednak zrzucić z D na P ? Czy na dłuższą metę coś się zużywa w skrzyni AT jeśli długo się ją trzyma na D i jednocześnie na hamulcu?

    Praktycznie wszystkie skrzynie automatyczne - hydrokinetyczne czy DSG po kilku- kilkunastu sekundach wyłączają zasprzęglenie - wiedzą to z naciśniętego pedału hamulca . Podczas ruszania po puszczeniu pedału hamulca następuje ponowne zasprzęglenie .
    kris8888 wrote:
    Czy gwałtowne ruszanie (z piskiem) jest na dłuższą metę zgubne dla skrzyni AT ze sprzęgłem hydrokinetycznym?

    Każde gwałtowne ruszenie powoduje jakiś uszczerbek czy to w automacie czy przy ręcznej skrzyni
    kris8888 wrote:
    W amerykańskich filmach widać że standardem u nich jest ruszanie z piskiem

    Dobrze że napisałeś " w filmach" . Amerykanie też umieją liczyć centy :D
  • #25
    kris8888
    Level 35  
    genek1000 wrote:

    Praktycznie wszystkie skrzynie automatyczne - hydrokinetyczne czy DSG po kilku- kilkunastu sekundach wyłączają zasprzęglenie - wiedzą to z naciśniętego pedału hamulca . Podczas ruszania po puszczeniu pedału hamulca następuje ponowne zasprzęglenie

    A to widzisz, nie byłem tego świadomy. Czasem warto zapytać.
    Tak się podłączyłem pod ten temat bo automatem jeżdżę sporadycznie, sam takiego nie mam i zaciekawiły mnie takie "banalne" kwestie techniczne.
    A jeszcze pytanie, co konkretnie jest przełączane w skrzyni AT gdy jest w pozycji P że jest ona blokowana? Czy taka blokada jest na równi skuteczna z hamulcem ręcznym czy mimo wszystko lepiej jeszcze dodatkowo zaciągnąć hamulec? Czy na włączonym tylko P jest na przykład ryzyko że samochód stoczy się z wzniesienia a jeśli tak to co musiałoby się wydarzyć?
    Czy przy automatycznej skrzyni hamowanie silnikiem jest równie skuteczne co przy skrzyni manualnej?
  • #26
    poriot
    Level 14  
    kris8888 wrote:
    Pytanie w związku z tym, czy stojąc bardzo długo w korku, w jednym miejscu, czy warto jednak zrzucić z D na P ? Czy na dłuższą metę coś się zużywa w skrzyni AT jeśli długo się ją trzyma na D i jednocześnie na hamulcu?


    Generalnie nie, z tym że od jakiś 20 lat skrzynie same się "rozprzęglają". Dawniej automaty trzymały ciągle zapięty bieg i tylko zaciśnięte hamulce blokowały jazdę - po prostu poślizg w konwerterze wynosił wtedy 100%. Ale z racji małego momentu i mocy w takiej sytuacji musiałbyś chyba z dzień stać by zgrzać w ten sposób skrzynię. Ówczesne instrukcje nie zalecały przełączania na N i P by nie zużywać niepotrzebnie zaworów w skrzyni i nie zmniejszać ciśnienia smarowania. Jak ktoś bardzo nie chciał wciskać hamulca zalecano zaciągnięcie ręcznego.

    Nowsze konstrukcje mają już automatycznie przerzucanie na N gdy auto stoi, nie jest wciśnięty gaz i jest naciśnięty hamulec. Chodziło oczywiście o... spalanie. Silnik nie próbujący wykonywać pracy w postaci pchania samochodu i wytracania tej energii w hydrokonwerterze zużywa po prostu mniej paliwa. Dodatkowo mniej drga podczas postoju i jest ciszej.

    Quote:
    Pomijam fakt, że niewygodnie jest długo wciskać hamulec, oślepiać tych z tyłu światłem stop, ale czy z punktu widzenia technicznego ma sens takie rozłączanie skrzyni. A może jeszcze lepiej zamiast P to N i hamulec ręczny?

    Jak Ci bardzo niewygodnie trzymać nogę na hamulcu (a wcale nie trzeba wciskać w podłogę, wystarczy że będzie lekko dotknięty podczas postoju i skrzynia już będzie w N (jeśli to nowsza konstrukcja)), to możesz wrzucić na N, potem zaciągnąć ręczny i puścić hamulec. Na P wrzucać nie ma sensu - po co zużywać zapadkę blokady kosza. Pamiętaj tylko by przed ruszeniem znów wcisnąć hamulec, wrzucić D i spuścić ręczny - bo automat odzwyczaja od dotykania wybieraka i niektórym zdarza się w takiej sytuacji po postoju np. przed przejazdem po prostu tylko wcisnąć gaz co się kończy wyciem silnika na biegu jałowym.
    kris8888 wrote:
    Czy gwałtowne ruszanie (z piskiem) jest na dłuższą metę zgubne dla skrzyni AT ze sprzęgłem hydrokinetycznym? W amerykańskich filmach widać że standardem u nich jest ruszanie z piskiem😀


    Tak, każde gwałtowne przyspieszenie jest niezdrowe. I dla skrzyni (nagły i mocny wzrost ciśnienia w kanałach) i dla układu przeniesienia napędu (zwłaszcza przegubów) no i samych opon.

    W filmach to aut występuje jako rekwizyt. Ma działać na czas kręcenia sceny. W życiu jest trochę inaczej. Własny samochód to nie Terminator że cudownie wróci do żywych ;)
  • #27
    kris8888
    Level 35  
    poriot wrote:

    W filmach to aut występuje jako rekwizyt. Ma działać na czas kręcenia sceny. W życiu jest trochę inaczej. Własny samochód to nie Terminator że cudownie wróci do żywych ;)

    Tak, ja wiem, tak tylko trochę się śmieję bo to głównie domena amerykańskich filmów, w których są tylko samochody z automatem.
    Ale zapytałem dlatego że zastanawiałem się czy takie katowanie jest bardziej szkodliwe dla skrzyni ręcznej niż dla automatycznej. Pomijam tu oczywiście zużycie innych podzespołów typu przeguby, mechanizm różnicowy itp., gdzie typ skrzyni może nie mieć już znaczenia.
    Po prostu myślałem że sprzęgło hydrokinetyczne mimo wszystko nieco "łagodzi" skokowy wzrost momentu obrotowego przekazywanego na koła, nie ma się przecież możliwości najpierw rozkręcenia silnika a dopiero potem załączenia sprzęgła.
    Przy okazji wyjaśniłeś mi też co się dokładnie dzieje w momencie włączenia pozycji P w skrzyni. Tylko co oznacza dokładnie to zużycie zapadki kosza? Czy to zużycie ma miejsce gdy silnik pracuje czy również na postoju gdy silnik jest wyłączony?
  • #28
    poriot
    Level 14  
    kris8888 wrote:
    Przy okazji wyjaśniłeś mi też co się dokładnie dzieje w momencie włączenia pozycji P w skrzyni. Tylko co oznacza dokładnie to zużycie zapadki kosza? Czy to zużycie ma miejsce gdy silnik pracuje czy również na postoju gdy silnik jest wyłączony?


    Zapadka działa zawsze gdy P jest włączone, niezależnie od pracy silnika. To po prostu mechaniczna blokada która uniemożliwia obracanie się kół napędowych https://youtu.be/u-gEepHB-ek?t=579

    To czysto mechaniczna blokada, dlatego NIGDY nie wolno wrzucać P podczas jazdy (na szczęście już od kilkunastu lat są w większości aut zabezpieczenia przed wrzuceniem P gdy nie ma się wciśniętego hamulca), a na postoju najpierw trzymając wciśnięty hamulec należy zaciągnąć ręczny, potem przerzucić na N, puścić hamulec by auto zatrzymało się na samym ręcznym a na koniec wcisnąć hamulec, wrzucić P, puścić hamulec i dopiero zgasić silnik. To pozwala nie obciążać w ogóle zapadki, inaczej może dojść do sytuacji gdy koła napędowe z wrzuconym P jeszcze się "bujną" i potem pójdzie takie obciążenie na zapadkę że ciężko będzie z P zrzucić.
    No i nigdy nie zostawia się auta tylko na P. Wyobraź sobie co by się stało we wnętrzu skrzyni gdyby ktoś Ci nawet lekko walnął przy parkowaniu w auto...
    Oczywiście nie ma co od razu popadać w paranoję i "dla pełnej pewności i spokojności" zostawiać auta tylko na N z zaciągniętym ręcznym. TO zresztą uda się tylko w starej konstrukcji, bo nowsze auta nie pozwolą wyciągnąć kluczyka ze stacyjki jeśli skrzynia nie jest w P.

    A, i gaszenie silnika zawsze musi być w P lub ew. N. Nie robi się tego w pozycji jazdy (D/R) bo wtedy w układzie skrzyni niepotrzebnie utrzymuje się przez dłuższy czas duże ciśnienie oleju w mechatronice i to stopniowo degeneruje elektrozawory. P/N odprężają ciśnienie do bezpiecznego poziomu dla postoju. No i następnego dnia nie ma paniki "nie odpala" (bo rozrusznik nie zadziała gdy skrzynia nie jest w P/N) ;)
  • #29
    sanfran
    Network and Internet specialist
    Parametry skrzyń biegów są obecnie tak dobrane, że rozsprzęglanie następuje jedynie, gdy zimny silnik ma podwyższone obroty. Podczas wolnych obrotów na poziomie 600-700 straty mocy są naprawdę znikome. Głównie chodzi o to, aby jedynka była cały czas zasprzęglona i nie dochodziło hamowania turbiny i oleju przez włączenie biegu. Ciekawostka, jeśli jest naciśnięty hamulec lub włączony ręczny to naciśnięcie na gaz spowoduje tylko nieznaczny wzrost obrotów - do ok 1500, większe obroty będą dozwolone po wykryciu poruszania się auta.

    Możliwe, że niektóre skrzynie się rozsprzęglają przy naciśnięciu hamulca. Możliwe, że jest to spowodowane ekologią, ale moje doświadczenia temu przeczą). Moja Honda 9tka się nie rozsprzegla i to czuć. Po zmniejszeniu siły nacisku na hamulec autko zaczyna się toczyć.

    Ujeżdżam teraz zastępczego Opla (o przepraszam Vauxhall’a) Insignie (1.5T benzyna z 2019) . Tam jest system Start-Stop. Silnik jest odpalany na zapiętym biegu, bo gdy jednak elektronika zdecyduje na odpalenie silnika przy naciśniętym hamulcu (a jest tylko lekko naciśnięty) to auto już szarpie kołami.

    Skrzynie planetarne (słynna DPO + miałem ją w Scenic I a potem w Grandzie) są dosyć toporne i miały 4 biegi. 5 biegówki to Hondowskie i Mercowe (a i podejrzewam, że Insygnia ją tez ma) skrzynie ze sprzęgłami wielotarczowymi - bardzo miłe w jeździe, szybkie w działaniu. Można je poznać po odgłosie podczas cofania - identyczny z ręcznymi - ma specyficzny jęk pracy kół z zębami prostymi.
  • #30
    poriot
    Level 14  
    sanfran wrote:
    Możliwe, że niektóre skrzynie się rozsprzęglają przy naciśnięciu hamulca. Możliwe, że jest to spowodowane ekologią, ale moje doświadczenia temu przeczą). Moja Honda 9tka się nie rozsprzegla i to czuć. Po zmniejszeniu siły nacisku na hamulec autko zaczyna się toczyć.


    Zależy od producenta. Moja stara Astra nie wysprzęglała nigdy - nieraz auto aż drgało podczas postoju, a na jakiejkolwiek górce żaden Hill Holder nigdy nie był potrzebny - po prostu po puszczeniu hamulca albo jechała albo w skrajnej sytuacji stała w miejscu utrzymywana przez poślizg konwertera.
    Ale nowa wysprzęgla już zawsze, zresztą zgodnie z instrukcją:
    Banalne pytanie o ruszanie autem z automatyczną skrzynią biegów.
    Ma to zalety bo jest ciszej, może i mniejsze spalanie, ale za to puszczasz hamulec i dopiero się bieg wpina - a trzeba go puścić całkowicie by tak się stało.
    Dobrze, że chociaż zrezygnowali z innej "ekologicznej" sprawy - czyli przeciągania biegów na zimnym silniku (do 4k) by "katalizator szybciej osiągnął temperaturę roboczą dla maksymalnej redukcji ilości szkodliwych substancji". A to że silnik zimny, olej gęsty, pierścienie z za dużym luzem bo zimne i skurczone - nieważne. Katujmy zimny silnik i skrzynię w imię "ekologii".