logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Banalne pytanie o ruszanie autem z automatyczną skrzynią biegów.

Pan.Kropa 01 Lut 2022 17:33 26028 104
REKLAMA
  • #1 19857651
    Pan.Kropa
    Poziom 33  
    Otóż nigdy nie jeździłem takim samochodem. Moje pytanie jest takie. Przyjmijmy że chcemy ruszyć. Czy wrzucenie D i puszczenie hamulca spowoduje od razu jazdę, czy samochód rusza dopiero z chwilą naciśnięcia pedału gazu?
  • REKLAMA
  • #2 19857694
    kortyleski
    Poziom 43  
    Zazwyczaj zacznie się powoli toczyć.
  • #3 19857717
    Sanjose
    Poziom 32  
    Dokładnie tak jest jak pisze kortyleski. Po wrzuceniu biegu "D" auto powoli zacznie się toczyć po zwolnieniu hamulca zasadniczego. Dodatkowo nie powinno się zaciągać hamulca ręcznego przy wrzuconym biegu "D" gdyż nie potrzebnie zużywamy sprzęgło.

    Pierwsza jazda autem z automatem może wydawać się dziwna.

    Ja odruchowo szukałem lewą nogą sprzęgła a prawa ręka już wędrowała w stronę lewarka :)
  • #4 19857977
    Madrik
    Moderator Robotyka
    Ja tam automatów nie lubię. ;)

    Jazda z nimi jest jakaś taka bezosobowa. Brakuje jakiegoś takiego rytuału. Zupełnie jakby zniknął cały szacunek do wykonywanej czynności.
  • REKLAMA
  • #5 19857995
    r103
    Poziom 35  
    Poczekaj poczekaj - Fit for 55 - zrobi z prywatnych samochodów fanaberię tak jakbyś dzisiaj trzymał konia dla sportu - w autonomicznym elektrycznym samochodzie wynajmowanym na konkretną jazdę to dopiero poczujesz brak rytuału :D
  • REKLAMA
  • #6 19858711
    gabik001
    Poziom 37  
    Pan.Kropa napisał:
    Otóż nigdy nie jeździłem takim samochodem. Moje pytanie jest takie. Przyjmijmy że chcemy ruszyć. Czy wrzucenie D i puszczenie hamulca spowoduje od razu jazdę, czy samochód rusza dopiero z chwilą naciśnięcia pedału gazu?

    To się nazywa pełzanie. Tak, od razu ruszy (jeżeli skrzynia prawidłowo pracuje), chyba że jest na wypasie i masz ruszanie pod górę, to wtedy niektóre samochody są wyposażone w funkcję że pod górkę stoi i czeka na naciśnięcie pedału gazu (u mnie tak działa w RAV4 - hill start assist czy jakoś).
  • #7 19858713
    SZYMON BYDGOSZCZ
    Poziom 38  
    Pan.Kropa napisał:
    Czy wrzucenie D i puszczenie hamulca spowoduje od razu jazdę, czy samochód rusza dopiero z chwilą naciśnięcia pedału gazu?



    Jeśli jest typowy automat to jedzie powoli.

    Jesli jest skrzynia reczna zautomatyzowana ( city matic opel , peugeot 508 itd ) to jedzie po dodaniu gazu.
  • #8 19858714
    sylweksylwina
    Moderator - Komputery Serwis
    Może i banalne, ale automatem nie każdy musiał jeździć ;)
    Ogólnie w momencie zwalniania hamulca w pewnym momencie auto się zacznie toczyć, bez względu czy jest D lub R. Napęd jest załączany w momencie wrzucenia biegu, silnik też ma swoje obroty - chcąc nie chcąc auto ruszy.
    W starszych konstrukcjach to często nawet wyraźnie czuć "szarpnięcie" zwłaszcza przy wrzucaniu wstecznego, przynajmniej ja się spotkałem w Japończyku z lat 90 z takim zachowaniem. Po prostu czuć że napęd się załącza.

    Najważniejsze w momencie przesiadki do automatu jest odłożenie lewej nogi z daleka od hamulca, ponoć niektórzy potrafią z przyzwyczajenia szybko i zdecydowanie wcisnąć zamiast sprzęgła hamulec, przez co może się stać nieszczęście. Mi się nie zdarzyło choć chęć użycia lewej nogi była :D Ogólnie jest to kwestia przyzwyczajenia, na pewno do miasta jest to bardzo wygodne rozwiązanie. Z resztą nie ma co się czaić, tylko wsiadać i na jakimś pustym parkingu sobie poćwiczyć jak się ma obawy.
  • #9 19858771
    Dziarski Hank
    Poziom 34  
    Sanjose napisał:
    Dodatkowo nie powinno się zaciągać hamulca ręcznego przy wrzuconym biegu "D" gdyż nie potrzebnie zużywamy sprzęgło.


    A to akurat że tak powiem bzdura. Skrzyni automatycznej wszystko jedno, czy na biegu trzymasz ją na hamulcu zasadniczym, stoisz w miejscu bo pod górkę, zaciągniesz postojowy czy przypniesz się do ściany. Mówimy oczywiście o klasycznej skrzyni ze sprzęgłem hydrokinetycznym.
  • #10 19858925
    ArturAVS
    Moderator
    sylweksylwina napisał:
    Najważniejsze w momencie przesiadki do automatu jest odłożenie lewej nogi z daleka od hamulca, ponoć niektórzy potrafią z przyzwyczajenia szybko i zdecydowanie wcisnąć zamiast sprzęgła hamulec, przez co może się stać nieszczęście.


    Potrafiłem dla kierowcy ciężarówki lewą stopę do podstawy fotela opaskami podczepić żeby go nie "swędziało" i się przyzwyczaił (Volvo FH I-Shift) :D.

    gabik001 napisał:
    To się nazywa pełzanie.


    W ciężarowych tego zjawiska nie zaobserwowałem (Volvo, Scania, MAN, Daf), dopiero po dodaniu gazu płynnie rusza co ciekawe ruszając z biegu który system uzna za stosowny do obciążenia. Najczęściej skrzynie automatyczne w ciężarówkach są takie same jak manualne (12-to, 16-to biegowe) z podmienionymi wybierakami biegów na sterowane pneumatycznie z GECU skrzyni. Osobiście nie lubię "automatów" ale w ciężarowych jest to niesamowita wygoda dla kierowcy, na manualu przy większych manewrach trzeba ostro "wajchować" lewarkiem.
  • #11 19858944
    Dziarski Hank
    Poziom 34  
    ArturAVS napisał:
    W ciężarowych tego zjawiska nie zaobserwowałem


    Bo tam masz skrzynie de facto manualną. Pełzanie to specyficzna cecha skrzyni z konwerterem (sprzęgłem) hydrokinetycznym. Może to być także programowo rozwiązane w skrzyniach DSG albo pół-automatach, ale kosztem zużywania sprzęgła. Przy hydrokinetyku nic się nie zużywa, tylko wydziela ciepło.
  • #12 19858966
    badboy84
    Poziom 43  
    Też nie lubię automatów ale jechałem kiedyś EVO X ze skrzynią SST i po wrzuceniu Drive samochód stoi i grzecznie czeka na dodanie gazu. Zależy od skrzyni, jest tyle generacji i tyle rodzai że nie da się na to pytanie odpowiedzieć jednoznacznie.
  • #13 19859013
    Dziarski Hank
    Poziom 34  
    badboy84 napisał:
    skrzynią SST


    Bo to dwusprzęgłówka. Da się w niej zrealizować pełzanie, ale to będzie trochę dodatkowa cecha, niż funkcjonalnośc wynikająca z budowy.
  • #14 19859017
    madamsz1
    Poziom 41  
    Mam dwa automaty i jednego manuala. Nie mam problemu przy przesiadce z auta na auto :), ale automaty i każdy inne rozwiązanie:
    1. elektroniczna nakładka na skrzynie biegów i tu po przełączeniu na Drive jeżeli nie jest naciśnięty pedał hamulca rusza delikatni od razu.
    2. hydrauliczna (Opel) i tu po opcji Drive nie ma ruchu auto dopiero dodanie gazu
    Ogólnie w nowych rozwiązaniach wciśnięty hamulec powoduje rozłączenie ciśnienia i sprzęgło w automacie nie pracuje ale co producent to rozwiązanie.
    Najbardziej co mi się podoba z automatu to wygoda podczas jazdy i rewelka przy stanięciu pod delikatną górkę :) - bez hamulca stoi :D
  • REKLAMA
  • #15 19859285
    4495redberet
    Poziom 28  
    Nie wiem czy we wszystkich skrzynia at,ale nie zaleca się stania pod górę na D bez hamulca.
  • #16 19859528
    ArturAVS
    Moderator
    Dziarski Hank napisał:
    Bo tam masz skrzynie de facto manualną. Pełzanie to specyficzna cecha skrzyni z konwerterem (sprzęgłem) hydrokinetycznym. Może to być także programowo rozwiązane w skrzyniach DSG albo pół-automatach, ale kosztem zużywania sprzęgła. Przy hydrokinetyku nic się nie zużywa, tylko wydziela ciepło.

    Znam budowę więc nie musisz mi tego tłumaczyć, napisałem z punktu widzenia kierowcy. Sprzęgło hydrokinetyczne w ciężarowych ze względu na moment obrotowy raczej by się nie sprawdziło, za to wszelkie maszyny budowlane itp. to po prostu bajka. Pracując w UR jeździłem widlakiem ze sprzęgłem H-K, jakiś czas potem podczas jednej z robót udostępniono mi wózek ze skrzynią manualną. Co ja się wtedy z nią nabujałem to hoho.
  • #17 19859732
    madamsz1
    Poziom 41  
    Z automatycznymi skrzyniami jest tak jak powiedział kiedyś mój znajomy - "idealne rozwiązanie dla ułatwienia jazdy i pracy".
    w USA w dużym mieście bez automatu można się "zachlastać" prze lewarkowaniu, a w korku czy podjazdach przez 3-4km sprzęgło w manualu "spalić" moment.
    Swoja drogą jazda ciężarówką też jest przyjemna na automacie :)
    A w wózkach to skrzynia manualna była ostatnio chyba w Raku :).
  • #18 19859801
    ArturAVS
    Moderator
    madamsz1 napisał:
    A w wózkach to skrzynia manualna była ostatnio chyba w Raku .

    Jeździłem "Bułgarem" Balcancar z 1996 roku, ten z manualem to był Ford z USA. Gdyby nie to że importowany "zza wody" to bym powiedział "Zemsta Stalina". Ile ja się na to g nakląłem to tylko on wie.

    madamsz1 napisał:
    Swoja drogą jazda ciężarówką też jest przyjemna na automacie

    Bardzo przyjemna choć trzeba się przyzwyczaić, a zwłaszcza w transporcie specjalnym. Pamiętam przypadek że do znajomego przewoźnika przyszedł kierowca szukający pracy (młody, rok może dwa przejeździł). A że preferencje w moich okolicach jeszcze do kilku lat wstecz były takie że ciężarówka to tylko w manualu to ów kandydat jak zobaczył że jest dwadzieścia składów w manualu, to jeb... drzwiami i poszedł :D.
  • #19 19859909
    Pan.Kropa
    Poziom 33  
    Co do wózków widłowych to jeżdżę nimi od 1998 roku, i nie wyobrażam sobie jeżdżąc po hali widlaka ze skrzynią manualną, to musi być jakaś katorga. Na początku jeździłem "Bułgarem", tam zmiana przód-tył była za pomocą małej rączki przy przy kierownicy, rączka coś jakby od kierunkowskazu. Później był Esslinger. Tam Były dwie wajchy, szybciej-wolniej, i druga przód-tył. Tym Esslingerem się kiepsko jeździło, jak był luz na dźwigni to było kiepsko. No i później aż do teraz są Linde. Tym to już zupełna bajka. Lewy pedał tył, prawy przód, i na środku Stop. Ale przyznam że do tych Linde ciężko się było przyzwyczaić ze względu na te pedały. Ale teraz bym nie chciał innymi jeździć. A najgorszą porażką to był jakiś chyba niemiecki wózek, nie pamiętam firmy bo był bardzo krótko. Tam przód-tył był w pedale gazu. Żeby jechać do tyłu, trzeba było stopą przechylić pedał w lewą stronę, do przodu na odwrót.
  • #20 19859950
    ArturAVS
    Moderator
    Pan.Kropa napisał:
    Co do wózków widłowych to jeżdżę nimi od 1998 roku, i nie wyobrażam sobie jeżdżąc po hali widlaka ze skrzynią manualną, to musi być jakaś katorga.

    Oj... Koledze z firmy po przesiadce z manuala na "Bułgara" pomyliły się pedały i zęby na kierownicy stracił (dobrze że nikogo nie zabił bo paleta płyty wiórowej z wideł spłynęła).
    Pan.Kropa napisał:
    Tam Były dwie wajchy, szybciej-wolniej, i druga przód-tył

    Jeździłem takim Atlasem (ładowarka uniwersalna), wszystko przy kierownicy. Wolno, szybko; biegi drogowe i robocze. Przejazd z miejsca na miejsce drogowymi, na placu robocze (choć tu różnie bywało).
    Pan.Kropa napisał:
    No i później aż do teraz są Linde. Tym to już zupełna bajka. Lewy pedał tył, prawy przód, i na środku Stop. Ale przyznam że do tych Linde ciężko się było przyzwyczaić ze względu na te pedały. Ale teraz bym nie chciał innymi jeździć.

    Kwestia przyzwyczajenia, ale dla mnie też taki układ pedałów sterowania nie odpowiadał. Zwłaszcza jak mając towar na widłach musiałem go bardzo precyzyjnie wstawić w przewidziane miejsce :-(.
  • #21 19859962
    sanfran
    Specjalista Sieci, Internet
    Naprawdę nie ma problemów z przesiadaniem się z manuala na automat. Ja mam jeszcze weselej, bo czasami biegi zmieniam prawą ręką (w terenówce) lub lewą (w służbowym blaszaku).
    Najlepiej się jeździ autkami z hydrokinetykiem i sprzęgłami wielotarczowymi (Honda Civic, Mercedes A140). Najgorzej wspominam Opla z tradycyjną skrzynia i sprzęgłem sterowaną siłownikami - to jakieś nieporozumienie było.
    Bardzo miło wspominam też Nissana Micrę K11 z silnikiem 1L i skrzynią CVT. Świetnie autko jeździło, tylko trzeba się było przyzwyczaić ze pracuje jak obecne niektóre hybrydy (stałe obroty silnika a auto si wciąż rozpędza). Podobno Micra miała sprzęgło proszkowe, ale na pewno sterowane elektrycznie; bo jak kiedyś szarpała ty tylko szczotki wyczyściłem i śmigała jak nowa.
    No i nie zapominajmy o samochodach elektrycznych, które również nie mają pedału sprzęgła (mój jest już 10ty tydzień w naprawie bo podobno nie ma blach rozbitych podczas kolizji).

    Dodano po 12 [minuty]:

    Jako ciekawostkę proponuję obejrzeć jak się prowadzi(ło) Forda model T




    Pod kierownicą ma dwie wajchy gaz i przyspieszenie zapłonu.
    W podłodze trzy pedały.
    Prawy - hamulec
    środkowy (mniejszy) - włączanie wstecznego (naciśnięcie powoduje powolne zasprzęglanie biegu)
    Lewy - o tu już wesoło. Wciśnięty - bieg powolny; położenie środkowe (przytrzymywanie wajchą po lewej stronie) - neutralny; puszczony - bieg szybki.

    Jeszcze anegdotka o mieszkańcu USA dziwiącemu się dlaczego w Europie samochody mają trzy pedały, a on ma tyko dwie nogi.
    Na to ktoś mu odpowiedział, że w europejskim aucie lewy pedał obsługujemy lewą nogą, prawy - prawą a środkowy interesem. Amerykanie zwyczajnie nie dosięgają i dlatego nie mają powodzenia wśród europejskich kobiet.
  • #22 19860011
    Pan.Kropa
    Poziom 33  
    ArturAVS napisał:
    Oj... Koledze z firmy po przesiadce z manuala na "Bułgara" pomyliły się pedały i zęby na kierownicy stracił (dobrze że nikogo nie zabił bo paleta płyty wiórowej z wideł spłynęła).
    Mnie się coś podobnego zdarzyło po przesiadce na Linde. Z przyzwyczajenia chciałem zahamować lewym pedałem a wózek pojechał szybko do tyłu, o mało co nie wjechałem tyłem w brame.

    Dodano po 1 [minuty]:

    sanfran napisał:
    Jako ciekawostkę proponuję obejrzeć jak się prowadzi(ło) Forda model T
    No to faktycznie, trzeba się było tam nakombinować.
  • #23 19862874
    kris8888
    Poziom 39  
    Dziarski Hank napisał:
    Przy hydrokinetyku nic się nie zużywa, tylko wydziela ciepło.

    Pytanie w związku z tym, czy stojąc bardzo długo w korku, w jednym miejscu, czy warto jednak zrzucić z D na P ? Czy na dłuższą metę coś się zużywa w skrzyni AT jeśli długo się ją trzyma na D i jednocześnie na hamulcu?
    Pomijam fakt, że niewygodnie jest długo wciskać hamulec, oślepiać tych z tyłu światłem stop, ale czy z punktu widzenia technicznego ma sens takie rozłączanie skrzyni. A może jeszcze lepiej zamiast P to N i hamulec ręczny?

    Czy gwałtowne ruszanie (z piskiem) jest na dłuższą metę zgubne dla skrzyni AT ze sprzęgłem hydrokinetycznym? W amerykańskich filmach widać że standardem u nich jest ruszanie z piskiem😀
  • #24 19862972
    genek1000
    Poziom 35  
    kris8888 napisał:
    Pytanie w związku z tym, czy stojąc bardzo długo w korku, w jednym miejscu, czy warto jednak zrzucić z D na P ? Czy na dłuższą metę coś się zużywa w skrzyni AT jeśli długo się ją trzyma na D i jednocześnie na hamulcu?

    Praktycznie wszystkie skrzynie automatyczne - hydrokinetyczne czy DSG po kilku- kilkunastu sekundach wyłączają zasprzęglenie - wiedzą to z naciśniętego pedału hamulca . Podczas ruszania po puszczeniu pedału hamulca następuje ponowne zasprzęglenie .
    kris8888 napisał:
    Czy gwałtowne ruszanie (z piskiem) jest na dłuższą metę zgubne dla skrzyni AT ze sprzęgłem hydrokinetycznym?

    Każde gwałtowne ruszenie powoduje jakiś uszczerbek czy to w automacie czy przy ręcznej skrzyni
    kris8888 napisał:
    W amerykańskich filmach widać że standardem u nich jest ruszanie z piskiem

    Dobrze że napisałeś " w filmach" . Amerykanie też umieją liczyć centy :D
  • #25 19863026
    kris8888
    Poziom 39  
    genek1000 napisał:

    Praktycznie wszystkie skrzynie automatyczne - hydrokinetyczne czy DSG po kilku- kilkunastu sekundach wyłączają zasprzęglenie - wiedzą to z naciśniętego pedału hamulca . Podczas ruszania po puszczeniu pedału hamulca następuje ponowne zasprzęglenie

    A to widzisz, nie byłem tego świadomy. Czasem warto zapytać.
    Tak się podłączyłem pod ten temat bo automatem jeżdżę sporadycznie, sam takiego nie mam i zaciekawiły mnie takie "banalne" kwestie techniczne.
    A jeszcze pytanie, co konkretnie jest przełączane w skrzyni AT gdy jest w pozycji P że jest ona blokowana? Czy taka blokada jest na równi skuteczna z hamulcem ręcznym czy mimo wszystko lepiej jeszcze dodatkowo zaciągnąć hamulec? Czy na włączonym tylko P jest na przykład ryzyko że samochód stoczy się z wzniesienia a jeśli tak to co musiałoby się wydarzyć?
    Czy przy automatycznej skrzyni hamowanie silnikiem jest równie skuteczne co przy skrzyni manualnej?
  • #26 19863032
    poriot
    Poziom 15  
    kris8888 napisał:
    Pytanie w związku z tym, czy stojąc bardzo długo w korku, w jednym miejscu, czy warto jednak zrzucić z D na P ? Czy na dłuższą metę coś się zużywa w skrzyni AT jeśli długo się ją trzyma na D i jednocześnie na hamulcu?


    Generalnie nie, z tym że od jakiś 20 lat skrzynie same się "rozprzęglają". Dawniej automaty trzymały ciągle zapięty bieg i tylko zaciśnięte hamulce blokowały jazdę - po prostu poślizg w konwerterze wynosił wtedy 100%. Ale z racji małego momentu i mocy w takiej sytuacji musiałbyś chyba z dzień stać by zgrzać w ten sposób skrzynię. Ówczesne instrukcje nie zalecały przełączania na N i P by nie zużywać niepotrzebnie zaworów w skrzyni i nie zmniejszać ciśnienia smarowania. Jak ktoś bardzo nie chciał wciskać hamulca zalecano zaciągnięcie ręcznego.

    Nowsze konstrukcje mają już automatycznie przerzucanie na N gdy auto stoi, nie jest wciśnięty gaz i jest naciśnięty hamulec. Chodziło oczywiście o... spalanie. Silnik nie próbujący wykonywać pracy w postaci pchania samochodu i wytracania tej energii w hydrokonwerterze zużywa po prostu mniej paliwa. Dodatkowo mniej drga podczas postoju i jest ciszej.

    Cytat:
    Pomijam fakt, że niewygodnie jest długo wciskać hamulec, oślepiać tych z tyłu światłem stop, ale czy z punktu widzenia technicznego ma sens takie rozłączanie skrzyni. A może jeszcze lepiej zamiast P to N i hamulec ręczny?

    Jak Ci bardzo niewygodnie trzymać nogę na hamulcu (a wcale nie trzeba wciskać w podłogę, wystarczy że będzie lekko dotknięty podczas postoju i skrzynia już będzie w N (jeśli to nowsza konstrukcja)), to możesz wrzucić na N, potem zaciągnąć ręczny i puścić hamulec. Na P wrzucać nie ma sensu - po co zużywać zapadkę blokady kosza. Pamiętaj tylko by przed ruszeniem znów wcisnąć hamulec, wrzucić D i spuścić ręczny - bo automat odzwyczaja od dotykania wybieraka i niektórym zdarza się w takiej sytuacji po postoju np. przed przejazdem po prostu tylko wcisnąć gaz co się kończy wyciem silnika na biegu jałowym.
    kris8888 napisał:
    Czy gwałtowne ruszanie (z piskiem) jest na dłuższą metę zgubne dla skrzyni AT ze sprzęgłem hydrokinetycznym? W amerykańskich filmach widać że standardem u nich jest ruszanie z piskiem😀


    Tak, każde gwałtowne przyspieszenie jest niezdrowe. I dla skrzyni (nagły i mocny wzrost ciśnienia w kanałach) i dla układu przeniesienia napędu (zwłaszcza przegubów) no i samych opon.

    W filmach to aut występuje jako rekwizyt. Ma działać na czas kręcenia sceny. W życiu jest trochę inaczej. Własny samochód to nie Terminator że cudownie wróci do żywych ;)
  • #27 19863057
    kris8888
    Poziom 39  
    poriot napisał:

    W filmach to aut występuje jako rekwizyt. Ma działać na czas kręcenia sceny. W życiu jest trochę inaczej. Własny samochód to nie Terminator że cudownie wróci do żywych ;)

    Tak, ja wiem, tak tylko trochę się śmieję bo to głównie domena amerykańskich filmów, w których są tylko samochody z automatem.
    Ale zapytałem dlatego że zastanawiałem się czy takie katowanie jest bardziej szkodliwe dla skrzyni ręcznej niż dla automatycznej. Pomijam tu oczywiście zużycie innych podzespołów typu przeguby, mechanizm różnicowy itp., gdzie typ skrzyni może nie mieć już znaczenia.
    Po prostu myślałem że sprzęgło hydrokinetyczne mimo wszystko nieco "łagodzi" skokowy wzrost momentu obrotowego przekazywanego na koła, nie ma się przecież możliwości najpierw rozkręcenia silnika a dopiero potem załączenia sprzęgła.
    Przy okazji wyjaśniłeś mi też co się dokładnie dzieje w momencie włączenia pozycji P w skrzyni. Tylko co oznacza dokładnie to zużycie zapadki kosza? Czy to zużycie ma miejsce gdy silnik pracuje czy również na postoju gdy silnik jest wyłączony?
  • #28 19863092
    poriot
    Poziom 15  
    kris8888 napisał:
    Przy okazji wyjaśniłeś mi też co się dokładnie dzieje w momencie włączenia pozycji P w skrzyni. Tylko co oznacza dokładnie to zużycie zapadki kosza? Czy to zużycie ma miejsce gdy silnik pracuje czy również na postoju gdy silnik jest wyłączony?


    Zapadka działa zawsze gdy P jest włączone, niezależnie od pracy silnika. To po prostu mechaniczna blokada która uniemożliwia obracanie się kół napędowych https://youtu.be/u-gEepHB-ek?t=579

    To czysto mechaniczna blokada, dlatego NIGDY nie wolno wrzucać P podczas jazdy (na szczęście już od kilkunastu lat są w większości aut zabezpieczenia przed wrzuceniem P gdy nie ma się wciśniętego hamulca), a na postoju najpierw trzymając wciśnięty hamulec należy zaciągnąć ręczny, potem przerzucić na N, puścić hamulec by auto zatrzymało się na samym ręcznym a na koniec wcisnąć hamulec, wrzucić P, puścić hamulec i dopiero zgasić silnik. To pozwala nie obciążać w ogóle zapadki, inaczej może dojść do sytuacji gdy koła napędowe z wrzuconym P jeszcze się "bujną" i potem pójdzie takie obciążenie na zapadkę że ciężko będzie z P zrzucić.
    No i nigdy nie zostawia się auta tylko na P. Wyobraź sobie co by się stało we wnętrzu skrzyni gdyby ktoś Ci nawet lekko walnął przy parkowaniu w auto...
    Oczywiście nie ma co od razu popadać w paranoję i "dla pełnej pewności i spokojności" zostawiać auta tylko na N z zaciągniętym ręcznym. TO zresztą uda się tylko w starej konstrukcji, bo nowsze auta nie pozwolą wyciągnąć kluczyka ze stacyjki jeśli skrzynia nie jest w P.

    A, i gaszenie silnika zawsze musi być w P lub ew. N. Nie robi się tego w pozycji jazdy (D/R) bo wtedy w układzie skrzyni niepotrzebnie utrzymuje się przez dłuższy czas duże ciśnienie oleju w mechatronice i to stopniowo degeneruje elektrozawory. P/N odprężają ciśnienie do bezpiecznego poziomu dla postoju. No i następnego dnia nie ma paniki "nie odpala" (bo rozrusznik nie zadziała gdy skrzynia nie jest w P/N) ;)
  • #29 19863095
    sanfran
    Specjalista Sieci, Internet
    Parametry skrzyń biegów są obecnie tak dobrane, że rozsprzęglanie następuje jedynie, gdy zimny silnik ma podwyższone obroty. Podczas wolnych obrotów na poziomie 600-700 straty mocy są naprawdę znikome. Głównie chodzi o to, aby jedynka była cały czas zasprzęglona i nie dochodziło hamowania turbiny i oleju przez włączenie biegu. Ciekawostka, jeśli jest naciśnięty hamulec lub włączony ręczny to naciśnięcie na gaz spowoduje tylko nieznaczny wzrost obrotów - do ok 1500, większe obroty będą dozwolone po wykryciu poruszania się auta.

    Możliwe, że niektóre skrzynie się rozsprzęglają przy naciśnięciu hamulca. Możliwe, że jest to spowodowane ekologią, ale moje doświadczenia temu przeczą). Moja Honda 9tka się nie rozsprzegla i to czuć. Po zmniejszeniu siły nacisku na hamulec autko zaczyna się toczyć.

    Ujeżdżam teraz zastępczego Opla (o przepraszam Vauxhall’a) Insignie (1.5T benzyna z 2019) . Tam jest system Start-Stop. Silnik jest odpalany na zapiętym biegu, bo gdy jednak elektronika zdecyduje na odpalenie silnika przy naciśniętym hamulcu (a jest tylko lekko naciśnięty) to auto już szarpie kołami.

    Skrzynie planetarne (słynna DPO + miałem ją w Scenic I a potem w Grandzie) są dosyć toporne i miały 4 biegi. 5 biegówki to Hondowskie i Mercowe (a i podejrzewam, że Insygnia ją tez ma) skrzynie ze sprzęgłami wielotarczowymi - bardzo miłe w jeździe, szybkie w działaniu. Można je poznać po odgłosie podczas cofania - identyczny z ręcznymi - ma specyficzny jęk pracy kół z zębami prostymi.
  • #30 19863113
    poriot
    Poziom 15  
    sanfran napisał:
    Możliwe, że niektóre skrzynie się rozsprzęglają przy naciśnięciu hamulca. Możliwe, że jest to spowodowane ekologią, ale moje doświadczenia temu przeczą). Moja Honda 9tka się nie rozsprzegla i to czuć. Po zmniejszeniu siły nacisku na hamulec autko zaczyna się toczyć.


    Zależy od producenta. Moja stara Astra nie wysprzęglała nigdy - nieraz auto aż drgało podczas postoju, a na jakiejkolwiek górce żaden Hill Holder nigdy nie był potrzebny - po prostu po puszczeniu hamulca albo jechała albo w skrajnej sytuacji stała w miejscu utrzymywana przez poślizg konwertera.
    Ale nowa wysprzęgla już zawsze, zresztą zgodnie z instrukcją:
    Banalne pytanie o ruszanie autem z automatyczną skrzynią biegów.
    Ma to zalety bo jest ciszej, może i mniejsze spalanie, ale za to puszczasz hamulec i dopiero się bieg wpina - a trzeba go puścić całkowicie by tak się stało.
    Dobrze, że chociaż zrezygnowali z innej "ekologicznej" sprawy - czyli przeciągania biegów na zimnym silniku (do 4k) by "katalizator szybciej osiągnął temperaturę roboczą dla maksymalnej redukcji ilości szkodliwych substancji". A to że silnik zimny, olej gęsty, pierścienie z za dużym luzem bo zimne i skurczone - nieważne. Katujmy zimny silnik i skrzynię w imię "ekologii".

Podsumowanie tematu

W dyskusji poruszono kwestie związane z ruszaniem samochodem wyposażonym w automatyczną skrzynię biegów. Użytkownicy wyjaśnili, że po wrzuceniu biegu "D" i puszczeniu hamulca, auto zazwyczaj zaczyna się toczyć, co nazywane jest "pełzaniem". W przypadku nowoczesnych skrzyń automatycznych, takich jak DSG, może być konieczne naciśnięcie pedału gazu, aby auto ruszyło. Wskazano również na różnice w działaniu skrzyń, w tym hydrokinetycznych i zautomatyzowanych, oraz na znaczenie unikania zaciągania hamulca ręcznego podczas jazdy. Użytkownicy podzielili się doświadczeniami z różnymi modelami samochodów, takimi jak RAV4, Opel, Peugeot, Honda Civic, Nissan Micra, oraz z systemami wspomagającymi, jak hill start assist. Poruszono także kwestie techniczne dotyczące zużycia skrzyni biegów oraz zalecenia dotyczące parkowania i hamowania silnikiem.
Podsumowanie wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA