Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Śmieciowy wątek- "przydasie"

vorlog 09 Feb 2022 18:48 16014 119
  • #91
    fotomh-s
    Level 23  
    Kasy fiskalne. Na ogół w takiej kasie moduł jest przewidziany na 5 lat, potem zwykle czeka je śmietnik. Z kas można pozyskać:
    -Klawiatury mechaniczne (bardzo wiele kas je posiada)
    -Akumulatory żelowe (często oryginalny Europower, nie jakieś Chińskie śmieci)
    -Wyświetlacze
    -Moduły drukarek termicznych
    -W kasach z kopią elektroniczną karty pamięci (na których znajdują się dane wrażliwe, więc jakby co to wypada nadpisać dane na takiej karcie)
    -Zasilacze

    Ze starych komputerów można wyciągać taśmy IDC, zasilacze, czasami można wydłubać pchełki (baterie podtrzymujące BIOS), wylutować z MOBO można moduły pamięci SPI W25Q64.
    Stare magnetowidy i inne sprzęty RTV to dawcy wyświetlaczy VFD jeśli ktoś je lubi.
    Drukarki igłowe mają zwykle porządne silniki krokowe i konkretne trafa (na ogół nie są "skażone" tandetnymi komponentami)
    Stare lampy błyskowe albo aparaty jednorazowe mogą mogą służyć za źródło palników ksenonowych albo przetwornic HV
    Terminale Psion (i inne wymysły) raczej szkoda niszczyć, mogą się sprawdzić jako terminal szeregowy
  • #92
    romarcin
    Level 17  
    keseszel wrote:
    Myślałem, że ja jestem takim śmieciarzem.. Jak przechodzę koło śmietnika to odwracam głowę przed prowokatorami.. Radia, tv, etc.. Takie szczęście.

    niestety też to mam. W latach 90' jeździłem regularnie sobota i niedziela do Berlina, wystawki i "pchle targi", "skarby" jakich za PRLu na oczy nie widziałem, ostatnio przechodziłem koło śmietnika, i stał tam Panasonic 42", chwila "obciachu" i był w aucie, wymiana podświetlenia (200 zł), i prezent dla teściowej, jest szczęśliwa, "przesiadła" się z 32".
  • #93
    User removed account
    Level 1  
  • #94
    DiZMar
    Level 43  
    fotomh-s wrote:
    -W kasach z kopią elektroniczną karty pamięci (na których znajdują się dane wrażliwe, więc jakby co to wypada nadpisać dane na takiej karc

    Ciekawe co powie użytkownik takiej kasy gdy US upomni się o kopie dokumentów wydanych przez kasę które są właśnie na takiej karcie? No chyba, że sobie zarchiwizował na dysku komputerowym. Dane z karty (niekoniecznie na oryginalnej karcie) powinny być przechowywane przez użytkownika jak inne dokumenty czyli przez 5 lat po końcu roku którego dotyczą. Są to zwykle karty o niewielkiej jak na obecne czasy pojemności 1-8 GB. Czasami 16 GB.
  • #95
    User removed account
    Level 1  
  • #96
    fotomh-s
    Level 23  
    DiZMar wrote:
    Ciekawe co powie użytkownik takiej kasy gdy US upomni się o kopie dokumentów wydanych przez kasę które są właśnie na takiej karcie? No chyba, że sobie zarchiwizował na dysku komputerowym.

    Właśnie się zastanawiałem jak to jest z tymi kartami.
    To by oznaczało że fiskus nie robi sobie kopii danych z tej karty po wycofaniu kasy z użytku?
    Jakby co to 5 lat już raczej minęło, firma już nawet nie istnieje.

    Swoją drogą wiesz może jakie mają oznaczenie wyświetlacze stosowane w Elzab Jota E? Szukam od kilku lat i nie mogę znaleźć.
  • #97
    dj_volt
    Level 25  
    Już myślałem że tylko ja tak mam, ale trafił się ten wątek :)
    Wszelkiej maści elementy bierne - kondensatory w organizerach, oporniki w "strunach" i poopisywane. Do tego karton tych co się rozsypały z taśm :)
    Kartony mixu półprzewodników, te najczęściej używane posegregowane. Do tego sporo demontowanych elementów w.cz. Kilkadziesiąt płytek, urządzeń do naprawy (taka robota na pół godziny, tylko nie ma kiedy).
    Sprzęt komputerowy - kilka starych kompów (bo coś z nich zrobię), flopki, dyski ATA po 2,3,8GB. Zasilacze - chyba ze dwa kartony, ale to zchodzi co jakiś czas. Sprzęt SSWiN/CCTV - ogromne ilości (moja branża). Czasem zastanawiam się po co mi kamera 540TVL ale... to ma przecież fajny obiektyw, może jakiś teleskop czy coś podobnego?
    Kilka segregatorów zawalonych wydrukami i ręcznymi szkicami pomysłów z przed 10-15 lat.
    Kabli to całe sterty - RS232, VGA, HDMI, BNC, UC1, 75Ohm, RCA, JACK, zasilaki.

    Ale wszyscy wiedzą że jak czegoś zabraknie to prawdopodobnie u mnie się znajdzie.
    Najbardziej człowieka szlag trafia jak siedzisz w sobotę w nocy budując urządzenie i zabraknie jednego kondensatora, rezonatora albo diody. Zabawa leży przez tydzień bo w tygodniu nie ma czasu. A fakt jest taki że jak zabraknie tego kondensatora to i tak często lecę do sklepu bo szukać tego w tych kartonach z mixem... nieee... to przecież kosztuje grosze. Kupuję 10 sztuk i reszta dalej leży :)

    Chyba tak już mamy :)
  • #98
    kris8888
    Level 36  
    Jakub Urban wrote:

    Co innego tranzystory germanowe i diody ostrzowe- to odzyskuję ZAWSZE.

    Tak sobie myślę, no fajnie że to odzyskujesz, ale czy tak naprawdę kiedykolwiek do czegokolwiek tego użyłeś? Albo może masz realny pomysł użycia tego?

    Bo sam mam kilkanaście sprawnych tranzystorów TG70, sporo ruskich MP, trochę polskich TG5 i tak sobie one leżą od wielu lat bezużyteczne.
    Użyłem może kilku sztuk naprawiając w ramach hobby jakieś stare radyjka tranzystorowe i to wszystko. A te radyjka i tak trafiły w kąt. Jedyna frajda była z ponownego ożywienia tego i to wszystko. Wartość użytkowa z tego żadna w obecnych czasach.
  • #99
    bratHanki
    Level 33  
    Nie wiadomo co i kiedy może się przydać. Jak coś dobrze pieprznie to tylko dzięki takim "śmieciarzom" jak my będzie można nawiązać łączność z innymi ocalonymi , bo te wszystkie nowoczesne graty wyparuja jako pierwsze. :lol: .
  • #100
    Wszechelektronik
    Level 12  
    Kiedyś miałem pomysł zużycia dużej ilości starych elementów. Jako że lubię różne dźwięki, szczególnie syntetyczne, myślałem żeby zbudować syntezator analogowy. Nie mam wiele doświadczenia w temacie, budowałem różniste generatory, miksery, wzmacniacze, ale żeby zebrać do kupy razem to ciężko będzie, biorąc pod uwagę jeszcze podupadające zdrowie. Jest teraz możliwość wyfrezować sobie PCB, ciekawą płytę czołową, klawisze, i całą gałkologię. Mam koncepcję by zamiast zawodnych potencjometrów przełączników itd, zastosować regulatory bezstykowe, magnetyczne albo optyczne, dzięki temu nie dość że instrument byłby bardziej niezawodny, to poszłoby na to kilogramy fotorezystorów, transoptorów, fotodiod, halli, ledów, magnesów z laserów cd dvd, a o to przecież chodzi. Wydaje się że można w to całkiem sensownie wtopić mnóstwo elektrozłomu. Dźwięk fajna sprawa, a generować wolnozmienne sygnały byle BC107 potrafi, no trochę może szumku doda ciut zniekształci, ale nic nie szkodzi taki urok analoga.
    Bawiłem się syntezatorami programowymi ale to jednak nie to, zniechęciło mnie klikanie myszą. Brzmienie oczywiście fantastyczne, możliwości kreacji wprost nieskończone, ale jednak czegoś brakuje.
    Podobno wielu muzyków wraca do analoga, więc jednak coś jest na rzeczy. :) Ech... pomarzyć sobie można, i tak pewnie zabraknie czasu, chyba że komputer schowam do szafy na kilka lat i odepnę się od netu...
  • #101
    PPK
    Level 28  
    Kurka wodna, lecę rano do piwnicy. Mam całe pudło kabli CRT, RS232 i Centronics. A już szukałem na Allegro przewodów sygnałowych w ekranie. Jak to człowiek głupieje na starość....

    Dodano po 3 [minuty]:

    kris8888 wrote:
    Jakub Urban wrote:

    Co innego tranzystory germanowe i diody ostrzowe- to odzyskuję ZAWSZE.

    Tak sobie myślę, no fajnie że to odzyskujesz, ale czy tak naprawdę kiedykolwiek do czegokolwiek tego użyłeś? Albo może masz realny pomysł użycia tego?

    Bo sam mam kilkanaście sprawnych tranzystorów TG70, sporo ruskich MP, trochę polskich TG5 i tak sobie one leżą od wielu lat bezużyteczne.
    Użyłem może kilku sztuk naprawiając w ramach hobby jakieś stare radyjka tranzystorowe i to wszystko. A te radyjka i tak trafiły w kąt. Jedyna frajda była z ponownego ożywienia tego i to wszystko. Wartość użytkowa z tego żadna w obecnych czasach.

    W TG-70 jest co najmniej 1 cm3 świetnej pasty silikonowej. Tej jeszcze z przed "chińskich" czasów...
  • #102
    Rezystor240
    Level 41  
    Przyłączam się do tematu. Pamiętam jak kilka lat temu zabrałem całkiem przypadkowo napotkany mixer audio na śmietniku na sąsiednim osiedlu. Oczywiście leży dalej na prywatnym złomowisku. Jedyne co to gałki manipulatorów do czegoś odzyskałem, resztę skorupy leży dalej.
    Co do segregowania elementów, u mnie sprawdziło się gromadzenie opakowań po serkach, jogurtach i tak dalej. Pojemniczki sklejane razem w cały segregator. Tak czy inaczej, i tak po jakieś naprawie, czy własnej niekoniecznie trafnej twórczości wszystko ląduje w jednym kartonie bez segregacji, no może tej wstępnej, co spalone od zaraz leci do kosza. - elektrośmieci
  • #103
    DiZMar
    Level 43  
    fotomh-s wrote:
    Swoją drogą wiesz może jakie mają oznaczenie wyświetlacze stosowane w Elzab Jota E? Szukam od kilku lat i nie mogę znaleźć.

    W cenniku mam podane jedynie Zespół wyświetlaczy Jota E Numer rysunku SAP M2017000. Jeżeli będę miał w rękach taką kasę to ją otworzę i spojrzę na oznaczenia na nich. Mam Jota online i są takie same wyświetlacze. Spróbuję zajrzeć jak znajdę zbędną chwilę
    fotomh-s wrote:
    Właśnie się zastanawiałem jak to jest z tymi kartami.

    Karty pamięci z kas rejestrujących z elektronicznym zapisem kopii a właściwie ich zawartość są dokumentami traktowanymi na równi z fakturami i innymi dokumentami fiskalnymi. Ich zawartość powinna być przechowywana na dowolnym nośniku po skopiowaniu. Nie ma obawy o zmianę danych na nich, bo to wykryje program do odczytu przy próbie otwarcia.
    PS.
    Niestety w Jota online jest inny wyświetlacz oznaczony jako ZESPÓŁ WYŚWIETLACZY JOTA ONLINE Numer rysunku SAP M8050000
  • #104
    ArturAVS
    Moderator HP/Truck/Electric
    Wracając do kas fiskalnych... Parę dobrych lat temu byłem na awarii w pewnej firmie transportowej, sąsiad zza płota tej firmy prowadził skup złomu i już od jakiegoś czasu zamknął interes. Ja idąc tuż przy płocie (musiałem wejść na naczepę) zauważyłem całą stertę kas fiskalnych. Serce się kroiło patrząc ile wyświetlaczy LCD (HD44780 ) się marnuje :-(. Po usunięciu awarii podszedłem do gościa i pytam czy można "się poczęstować" tymi kasami i ile za to chce, koleś mówi a bierz Pan w cholerę. Podjechałem busem kolegi i około 20szt. załadowałem, część rozkręciłem na miejscu a resztę w pudła i do domu. Z wszystkich wyświetlaczy tylko jeden okazał się uszkodzony a były różne wersje (2x16, 1x16, 2x20, 4x20), dodatkowo na MB konwertery USB<->UART firmy FTDI, RS485 i dużo innych przydatnych elementów. Przydało się też kilka modułów drukarek jako zapas modułów termicznych na wymianę w termografach :D.
  • #105
    fotomh-s
    Level 23  
    DiZMar wrote:
    Jeżeli będę miał w rękach taką kasę to ją otworzę i spojrzę na oznaczenia na nich.

    No właśnie problem jest w tym, że nie jestem w stanie za cholerę znaleźć tam oznaczenia tych wyświetlaczy, obejrzałem dokładnie i nic. Szukam oznaczenia bo wyjąłem cały moduł z tej kasy (swoją drogą siedzi tam w tym module bodajże Mega32 sterująca tymi wyświetlaczami).

    Tutaj przykład co można zrobić z wypatroszonej kasy (film po Angielsku bo akurat nagrywałem dla MOHPC, czyli anglojęzyczne forum starych kalkulatorów HP z USA).


  • #106
    vorlog
    Level 38  
    Z zasady nie gromadzę/nie odzyskuję rezystorków 0,25W, szkoda czasu i paznokci :P gdy zestaw 2600szt kosztuje ok. 70zł.
    Większej mocy owszem. Również wszelkie tranzystory, np. nie kupuję takich klasy BC237, bo mam ich od cholery na różnych płytach, i to Telefunken, Philips, nie ryżowa słoma. Podobnie kondensatory, wzmacniacze operacyjne (w japońskim starszym sprzęcie bywało sporo np. NJM/JRC4558). Wszelkie elementy montażowe- śrubki, wkręty, zawleczki- co się da staram się zachować, nieraz baaardzo się przydają
    Śmieciowy wątek-
    Wszelkiego typu radiatory, na własne potrzeby jak znalazł
    Śmieciowy wątek-
    najrozmaitsze wyświetlacze, czasem nietypowe
    Śmieciowy wątek-
    transoptory, mikrołączniki
    Śmieciowy wątek-
    potencjometry, przełączniki- często Alps czy inne dobrej klasy
    Śmieciowy wątek-
    Oczywiście to drobny fragment "kolekcji", bo jaki sens to wszystko fotografować, jak wcześniej pasowałoby posprzątać :D
    Gdzie jeszcze kupa transformatorów, silniczków...
    Ale przypadkiem znalazłem kawałek czytnika taśmy perforowanej, jeszcze sprzed epoki Pentium :P
    Śmieciowy wątek-

    Człowiek się, kurde, całe życie uczy a ciemny jak norka kreta- dopiero niedawno się przekonałem, że można kupić (i warto) cynę do lutowania w wersji "professional"- różni się od zwykłej zawartością kalafonii, ma jej tyle, co cyna w dawnych czasach.
    Cyna "nieprofessional" ma tej kalafonii tyle co kot nasmarkał (dosłownie odrobinę :P)
    Śmieciowy wątek-
    V.
  • #107
    Olkus
    Level 30  
    vorlog wrote:
    Z zasady nie gromadzę/nie odzyskuję rezystorków 0,25W, szkoda czasu i paznokci


    Też ich nie odzyskuję. Tylko o mocy 1W lub więcej lub wysokoomowe czy bezindukcyjne.

    vorlog wrote:
    Również wszelkie tranzystory, np. nie kupuję takich klasy BC237, bo mam ich od cholery na różnych płytach, i to Telefunken, Philips, nie ryżowa słoma. Podobnie kondensatory, wzmacniacze operacyjne (w japońskim starszym sprzęcie bywało sporo np. NJM/JRC4558). Wszelkie elementy montażowe- śrubki, wkręty, zawleczki- co się da staram się zachować, nieraz baaardzo się przydają


    Mam to samo :)

    vorlog wrote:
    Wszelkiego typu radiatory, na własne potrzeby jak znalazł


    Radiatorów też mi się sporo nazbierało, często używam we własnych konstrukcjach, dla jakiegoś LM3xx czy 7xxx jak znalazł.

    Generalnie zbieram wszystko co może się do czegoś nadać :P :P

    Pozdrawiam,
    A.
  • #108
    bratHanki
    Level 33  
    Śmieciowy wątek- Śmieciowy wątek- Śmieciowy wątek- Śmieciowy wątek-
    Co przedstawia zdjęcie 3 i 4. Jest to jakiś dławik lub transformator bo ma 2 uzwojenia. W dolnej części jest magnes.
    W hybrydzie GL-153 jest tyrystor KT205, 3 czy 4 diody 1N4007 , kondensator ok. 1µF i oporniki grubowarstwowe na ceramice. Znalezisko pochodzi z terenu rozebranej fabryki kuchni gazowych Acanta. Fabrycznie nowe półprzewodniki zostały uratowane przed śmiercią w płomieniach w piecu CO podczas porządków w jednym z likwidowanych zakładów pracy.
  • #109
    Donpedro_z_Otwocka
    Level 15  
    Ja, około 10 lat temu na urbexie podczas eksplorowania opuszczonego hotelu, znalazłem telewizor taki z lat 90-tych. Nie byłbym sobą, gdybym nie wykręcił z niego głośników. Nisko-średniotonowe były do niczego, ale wysokotonowe głośniczki Nokia 15W były w superstanie.

    Leżały w piwnicy w pudle z innymi "pamiątkami", aż dwa lata temu dostałem w ręce dwie kolumny Sony, z uszkodzonymi wysokotonowymi. No więc przeprowadziłem fuzję Nokii z Sony i kolumny do dziś grają. I to zaskakująco dobrze.

    Choć przyznam szczerze, że z "przydasiów" gromadzę tylko rzeczy w dobrym stanie i faktycznie wartościowe, o których wiem, ze na pewno wykorzystam. W przeciwnym razie opycham na alledrogo albo daje komuś w prezencie. Niedawno tak opchnąłem głośnik basowy 120W - znalazłem na śmietniku, był w super stanie, poszedł na Alle za 35 zł.

    Wyznaję filozofię, że "przydasiami' warto handlować. Ktoś może potrzebować czegoś, co u mnie lezy i zalega.
  • #110
    Olkus
    Level 30  
    Donpedro_z_Otwocka wrote:
    Wyznaję filozofię, że "przydasiami' warto handlować. Ktoś może potrzebować czegoś, co u mnie lezy i zalega.


    Też tak uważam. Można choćby sprzedawać "na wagę" :D

    Pozdrawiam,
    A.
  • #111
    vorlog
    Level 38  
    Panowie, proszę po raz kolejny- wątek ma za zadanie przekazać innym coś wartościowego- jak wykorzystać odzyskane elementy, nawet w nietypowy sposób, co warto zachować, gdzie szukać, skąd wydłubać.
    Jakub Urban wrote:
    wszystko poszło na przemiał, miałem radość, że sobie postrzelałem z kineskopów
    Potem wywaliłem, było to z 10 lat temu, płyty główne i inne części z epoki PC AT(486, inne Socket 5 i 7, Pentium MMX), kilka monitorów CRT.

    A kogo to q..a obchodzi? Historie co miałem i wywaliłem, za ile można było kupić starą grafikę, dorastanie w biedzie nie są przedmiotem do rozważań tutaj, to nie jest HP tylko dział DIY/Warsztat do cholery... Jak @jakuburban masz jakieś żale do całego świata (z czego jesteś znany w połowie neta)- proszę sobie założyć osobny temat i pisać, co Ci pasuje, ale tu powstrzymaj się od śmiecenia...
    V.
  • #112
    yego666
    Level 33  
    Tak jak większość Kolegów, również zbieram różne elektroniczne "śmieci".
    Mam ich cały pokój i kilka regałów.
    Często mam problem ze znalezieniem konkretnego elementu i wtedy włączam tryb "seek".
    Czasem dość szybko znajduję to czego szukałem ale częściej nie znajduję upatrzonej ofiary.
    Jeśli projekt nie jest pilny to po kilku dniach moja ofiara się znajduje przy okazji poszukiwania czegoś innego i projekt znów rusza.
    Mam pdf-y większości elementów, które przeglądam przy okazji "przyjęcia na magazyn", stąd jeśli mam pdf to wiem że mam dany element i podejmuję poszukiwania.
    Inne pdf-y mam w innej gałęzi swojego "katalogu", ale wiem, że tych elementów mogę nie posiadać na stanie.

    Mam niewielką rodzinę ale każdy ma inne hobby a także różne ograniczenia.
    Wiedząc jakimi elementami dysponuję, łatwo w oparciu o znajomość potrzeb moich bliskich wymyślić co ułatwiłoby im życie lub je umiliło.
    Moje projekty hobbystyczne często opierają się o tą wiedzę.
    Oczywiście robię też projekty pod swoje potrzeby i zainteresowania ( vide promowane tematy ) a wtedy hulaj dusza...
    Zdarza się, że nie posiadam potrzebnego mi elementu. Wtedy sprawdzam czy nie posiadam zamiennika lub częściej modyfikuję projekt by użyć coś co mam.
    Zwykle taka metoda działa, jednak gdy nie ma takiej opcji wtedy brakujący element kupuję w potrzebnej ilości by nie gromadzić części ze sklepu.
    Staram się ba bieżąco rozbierać to co do mnie przychodzi i segregować w szufladkach, pudełkach i innych organizerach.
    Nie gardzę opornikami z odzysku ani elementami SMD. Nie raz się przydały.
    Czas stracony na poszukiwanie jakiegoś elementu w moich śmieciach jest zwykle krótszy niż poszukiwanie danego elementu w necie i sprowadzanie go, co dodatkowo kosztuje pieniądze. Wolę zaoszczędzone w ten sposób środki wydawać na przyjemności dla rodziny lub na rzeczy, których sam nie potrafię wykonać.

    Tak oto od śmieci doszliśmy do oszczędności.
    Nie jestem sknerą, ale nie lubię płacić pośrednikom za to tylko, że łaskawie przełożą kilka elementów z jednego pudełka do innego i zawołają kuriera.

    Ostatnio kupowałem mojej Pani jedwabną koszulę koło której dość długo chodziła, ale ja twierdziłem, że za tą cenę nie warto kupować bo to co najmniej 70% pazerności pośrednika. Okazało się, że obniżyli cenę o 60% i zapewne mieli i tak 100% zysku.
    Śmiem twierdzić, że tak samo jest w większości firm handlujących elementami elektronicznymi.
    Cenię ludzi, którzy potrafią tworzyć, ale jakoś nigdy nie przyszło mi do głowy by cenić pośrednika. Nie mam tu na myśli Pani Gieni sprzedającej chleb w spożywczym, ale to chyba oczywiste.
    Gromadząc różne rzeczy i dając im kolejne życie w naszych projektach ograniczamy ( może w niewielkim stopniu ale zawsze ) zyski pośredników, ale też ograniczamy ilość śmieci, które inni bezmyślnie chcieli wyrzucić by ich potomni ( których ponoć kochają ) później w nich utonęli.

    W dobie urządzeń jednokrotnego użytku takich jak telewizory, AGD, buty, ciuchy, smarkfony, etc..., Ci, którzy je naprawiają lub przekształcają w inne dobra za sprawą swojej pomysłowości i pracy a także zgromadzonych "przydasiów" zasługują na powszechny szacunek a nie na miano chomików, brudasów czy śmieciarzy.

    Pół żartem, pół serio:

    Zanieście szanowni Koledzy tę dobrą nowinę swoim partnerkom, żonom, kochankom, którym - jak to u białogłów bywa - głowa służy głównie do jedzenia i noszenia czapki.

    żeby nie było, że jestem męskim szowinistą, to dodam, że nasz ród też nie ma się czym szczycić w tej kwestii choć sam czapki nie noszę ;)
  • #113
    karroryfer
    Level 12  
    Fajny temat - i właśnie przyszedł mi pomysł na BIZNES :) . W mniejszych miejscowościach to trudniej ( i z reguły więcej taniego miejsca ) - natomiast w dużych jakoś nikt nie chce tego skomercializować - więc może zrobić to pod szyldem elektrody ?!!?
    Zrobić jakiś magazyn używanych części w "używanych" cenach - może by nawet jakieś dotacje na recycling się dostanie ;)
    PS. Chętnych z wawy i okolic zapraszam na priv
  • #114
    teskot
    Level 34  
    Żeby nie być gołosłownym, że "przydasie" czasem się przydają przesyłam kilka fotek. Wspomniane na początku wątku isostaty po jednym-dwa czasem znajdą "nowy dom". Kupiona za piwo froterka po zmianie szczotek stała się znakomitą szorowarką do usyfionej podłogi w warsztacie. Zresztą bywa też chętnie pożyczana przez kolegów do domów :) Młynek żarnowy wydłubany z ekspresu automatycznego idącego na złom dalej pełni swoją rolę tylko samodzielnie. Nie ma obudowy, zrobiony z tego co było pod ręką bo jakoś tak się złożyło, że klientka przyniosła w podziękowaniu paczkę dobrej kawy ziarnistej, której wszyscy chcieli spróbować, a nie było jak jej zmielić. Na zdjęciu też obciążenia do testowania zasilaczy zrobione ze złomowych rezystorów i przypadkowych płytek. Takie zero waste można powiedzieć. No i jeszcze półeczka sentymentalna. Co prawda nic co na niej lezy już się nie przyda ale tak dla ocalenia od zapomnienia bo niedługo nikt nie będzie już wiedział co to za przedmioty... Śmieciowy wątek- Śmieciowy wątek- Śmieciowy wątek- Śmieciowy wątek- Śmieciowy wątek- Śmieciowy wątek-
  • #115
    fotomh-s
    Level 23  
    karroryfer wrote:
    Fajny temat - i właśnie przyszedł mi pomysł na BIZNES . W mniejszych miejscowościach to trudniej ( i z reguły więcej taniego miejsca ) - natomiast w dużych jakoś nikt nie chce tego skomercializować - więc może zrobić to pod szyldem elektrody ?!!?
    Zrobić jakiś magazyn używanych części w "używanych" cenach - może by nawet jakieś dotacje na recycling się dostanie
    PS. Chętnych z wawy i okolic zapraszam na priv


    Ciekawe rzeczy ludzie wyrzucają czasami na złomowisko. Można sobie całkiem nieźle dorobić kupując w cenie złomu i opychając różne rzeczy (>1000zł za kilka godzin roboty, całkiem niezła dniówka).
    Jeśli chodzi o części elektroniczne to tak robią Chińczycy, odzyskują co się da (generalnie wszelkiej maści scalaki i nie tylko). Polacy nadal robią sobie wycieczki do Niemiec, różne graty zwożą, niezły interes mają na tym. Obok Ostrowa Lubelskiego jest człowiek który tak sobie jeździ, mimo że to na wschodzie (musi cały kraj przejechać ze wschodu na zachód i z powrotem).
  • #116
    Olkus
    Level 30  
    spec220 wrote:
    A co do organizerów, to można tanio zrobić np. ze starych kartonów.


    Ze starych kartonów jakiś czas temu zrobiłem pudełko do przechowywania lamp, niestety kawałki tektury nacinałem do połowy i wsuwałem w siebie, przez co podczas schnięcia się miejscami dość mocno wykrzywiło.
    Lepiej byłoby zapewne stosować mniejsze kawałki i kleić klejem na gorąco, ale byłoby to bardzo pracochłonne dla przegródek 25 x 25 mm...
    Śmieciowy wątek-

    Pozdrawiam,
    A.
  • #117
    trebuch1
    Level 25  
    Poświęciłem trochę czasu na przeczytaniu całości dyskusji. Wątek nie był techniczny lecz prowokował do dyskusji "czy się przyda". Stąd ta różnorodna aktywność użytkowników. Prawie każdy stwierdzi że mamy w sobie zakodowane zatrzymywanie rzeczy przydatnych "na zaś".

    Można zatem odważyć się na wnioski z tej dyskusji, przydatne zwłaszcza dla hobbystów:
    1) Bezkrytyczne zbieractwo wszelakich "złomów" nie przynosi żadnego pożytku. Dotyczy to nie tylko elektroniki ale również innych grup materiałowych. Nadużywanie tej manii prowokuje naszych bliskich a nawet otoczenie do wystawiania negatywnej opinii.

    2) Jeśli w ręce "wpadnie" nam coś "atrakcyjnego", należy ocenić szansę na przywrócenia do użytecznej postaci i czy to coś będzie mieć jakąkolwiek wartość (historyczną, kolekcjonerską, rynkową, pozyskanie elementów).

    3) Rzeczy bezwartościowe jw, bezpardonowo oddajemy do utylizacji.

    4) Urządzenia naprawialne wg naszych możliwości możemy zachować i konsekwentnie dążyć do celu. Dla jednych ma to ogromną wartość poznawczą, dla innych tylko materialną.

    5) Zgromadzone rzeczy należy okresowo weryfikować nie na zasadzie stwierdzenia "przyda się", tylko "jaki będę miał z tego dalszy użytek". Zdarza się że z gabarytowych rupieci można wymontować to co ma dla nas jakąś wartość a resztę wydać do utylizacji/złomowania.

    6) Drobnicę należy weryfikować technicznie. Nie trzymamy rzeczy wadliwych,
    podejrzanych, niepewnych. To co zostawiamy mamy mieć pogrupowane. Jakiekolwiek organizery są tu niezbędne.

    7) Kluczem do decyzji co zachować nie jest "przyda się", lecz jakie mam plany działania na przyszłość, jakie ponoszę koszty przechowywania (np. bezużytecznie "zagracony" mały pokoik).

    8) Zapas drobnych elementów elektronicznych, nawet sprzed dekad jeśli tylko są sprawne, jest nie do przecenienia podczas budowy/uruchamiania jakiegoś
    naszego pierwowzoru czy układu testowego. W takim zapasie nie trzymamy elementów niepewnych (np. stare oporniki węglowe, kondensatory tzw. "kartoflaki", dziwne wyluty półprzewodników, itp).

    9) Każdy wieloletni -ale sprawny- przyrząd pomiarowy ma swoją wartość użytkową (np. miernik wskazówkowy czy mostek RLC sprzed 40 lat).

    10) W omawianym przypadku, duże zapasy materiałowe nie oznaczają dużego potencjału technicznego. Liczy się potencjał myśli, pomysłów, wiedzy.
  • #118
    vorlog
    Level 38  
    ArturAVS wrote:
    niestety musisz się liczyć z nie zawsze pasującymi komentarzami.

    Oczywiście, że się liczę, ale z komentarzami dotyczącymi meritum wątku, nie psioczeniami na niezrozumiałość treści czy tytułu.
    Nic mnie tak nie prowokuje do wrzasku jak zasyfianie wątków technicznych bezwartościowymi, niezwiązanymi z jego tematyką pierdołami, można prosić wielokrotnie o zaprzestanie radosnego pierdzielenia, ale i tak niektórzy mają to w poważaniu, stąd też udział w pyskówce, którą pasowałoby posprzątać- zgłaszałem komu trzeba, ale...

    Dobra, coś na temat w końcu.
    Coś, czego, ostrzegam, nie róbcie w takiej "konwencji technicznej" jak ja :D, bo za każdym razem jak robię jakąś płytkę to obiecuję sobie, że to już ostatni raz, jak na tym gracie pracuję i kolejne moje zajęcie to będzie zrobienie "maszyny" po ludzku :P
    I tak od ok. dziesięciu lat...
    Płyta grzewcza do transferu tonera na PCB. Baza- stopa z termostatem od starego, ruskiego żelazka, obudowa- kawałek płyty meblowej, pokrywa od jakiegoś odtwarzacza VHS bez docinania (stąd to takie wielkie i nieforemne), gniazdko z zasilacza komputerowego, kilka wkrętów...
    Śmieciowy wątek-
    Śmieciowy wątek-
    V.
    EDIT: @gulson dziękuję za użycie odkurzacza :P
  • #119
    vorlog
    Level 38  
    Do przechowywania drobnicy typu rezystory 0,25W używam woreczków strunowych 100X100mm (paczka 100szt to koszt kilku zł)
    Opisy zawartości, żeby się nie ścierały, nie niszczyły, wykonuję na naklejkach do metkownicy (pojedyncze złotówki za taśmę/500-700szt), ale wklejam wewnątrz torebki- spokój na lata :)
    Śmieciowy wątek-
    V.
  • #120
    tomiok
    Level 33  
    Jak Wątek z lutego, więc nie tak stary. :D
    Mam nadzieję , że nie zarobię złotej łopaty.:D
    Mam calą masę przydasiów.
    Na szczęście / nieszęście pozozstałem jedyną decyzyjną osobą.
    Więc mogę komuś pomóc...
    Więc mogę gratis poratować jakiegoś początkującego, małą wiązką skrętki komputerowej.
    Tzn.drut ok 0.5mm2 , idealny do płytek uniwersalnych itp.
    Koszt przesyłki na rzecz chętnego...
    Oczywiście mówimy o odpadkach, ale bardzo fajne w takich zastosowaniach.
    Aby przesyłka była mała, większość tnę na odcinki ok 20-30 cm