Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

kondensatory zwykłe zamiast osiowych - syntezator

correo 10 Feb 2022 06:13 495 27
  • #1
    correo
    Level 3  
    Mam dziwne pytanie
    Chodzi o wymianę kondensatorów w cennym syntezatorze. Sprzęt działa. Ale ma jeszcze drobne problemy. Po zdjęciu obudowy okazało się, że jest uszkodzenie w zasilaczu (wybrzuszony kondensator, spalona dioda, bezpiecznik).
    Czytając różne fora amerykańskie poświęcone Ensoniq TS znalazłem opisy problemów, zdjęcia i generalnie porady. Okazuje się, że kondensatory wykazują ślady zużycia i powodują różne problemy. Chcę wymienić kondensatory, ale tam są osiowe i nie mogę nigdzie znaleźć osiowych o takich parametrach ( np. u nas są na napięcia rzędu 365v zamiast 25v) Czy założenie zwykłych kondensatorów, przez to wydłużenie nóżek będzie miało znaczenie dla pracy instrumentu? Tam jest chyba ponad 100 układów scalonych i całkiem sporo elektrolitów. Pytanie bierze się stąd, że kiedyś czytałem o modyfikacjach CD i pamiętam, że jedną z porad było lutowanie kondensatorów bezpośrednio do nóżek dac-ów i opa - podobno było to istotne w odsłuchu. Czyli ważne było skrócenie nóżek.
  • #2
    MocnyAmper
    Level 24  
    Kondensator osiowy różni się od "normalnego" jedynie sposobem wyprowadzeń. Reszta parametrów to już kwestia budowy wewnętrznej kondensatora.

    Jeśli chodzi o zamianę na inne: warto byłoby sprawdzić za co odpowiadają te kondensatory w tym urządzeniu. Jeśli są w torze audio to muszą mieć taką samą pojemność jaką miały oryginalnie. Jeśli natomiast w sekcji zasilania, nic nie stoi na przeszkodzie aby dać o większej pojemności i/lub napięciu ;) Byle nie o mniejszym, zwłaszcza napięciu.
    Najlepiej zmierz te kondensatory osiowe (ich długość i średnicę) i podaj ich pojemność i napięcie. Może coś się znajdzie.

    Co do tych kondensatorów lutowanych bezpośrednio do wyprowadzeń układów - są to zazwyczaj kondensatory odsprzęgające 100nF.
  • #3
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    correo wrote:
    Po zdjęciu obudowy okazało się, że jest uszkodzenie w zasilaczu (wybrzuszony kondensator, spalona dioda, bezpiecznik)

    Jeśli uszkodzenie jest w zasilaczu to rodzaj obudowy kondensatora nie ma znaczenia dla poprawnej pracy od strony elektronicznej.
    correo wrote:
    Chcę wymienić kondensatory, ale tam są osiowe i nie mogę nigdzie znaleźć osiowych o takich parametrach ( np. u nas są na napięcia rzędu 365v zamiast 25v) Czy założenie zwykłych kondensatorów, przez to wydłużenie nóżek będzie miało znaczenie dla pracy instrumentu?

    O ile oryginalne kondensatory nie są jakieś mocno specyficzne to nie powinno mieć znaczenia.
  • #4
    correo
    Level 3  
    Dziękuję z odpowiedzi.
    Zasilacz jest naprawiony, Wymieniłem co trzeba i mam wszędzie prawidłowe wartości na wyjściach.
    Zdjęcia płytek można zobaczyć po wpisaniu ensoniq ts circuits i wybrać grafikę. Wiem , że mogę założyć dowolne elektrolity, byle pojemność i minimalne napięcie się zgadzały. Pytanie moje wzięło się stąd, że nie mogę znaleźć firmowych, pewnych kondensatorów osiowych o zbliżonych parametrach. Na aukcjach są np 3,3uf tantalowe sprague. Zastanawiam się, czy mogę je zastosować. Wewnątrz jeszcze jest dużo kondensatorów osiowych 10uf/25v. Chyba nie znalazłem żadnych wystawionych na sprzedaż. Te dwie wartości dominują. Gdyby chodziło o wymianę pojedynczych kondensatorów, po prostu założyłbym firmowe o zgodnych wartościach. Jednak zależy mi, aby ten sprzęt przetrwał kolejne długie lata ( rok 1993), więc staram się zapobiegać uszkodzeniom. Tak więc istotą pytania jest kwestia, czy długie wyprowadzenia kondensatorów przy tych dziesiątkach układów cyfrowych mają znaczenie. Jak rozumiem z drugiej odpowiedzi, w CD ma to znaczenie, ale dotyczy znacznie mniejszych wartości kondensatorów.
  • #5
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    correo wrote:
    Zdjęcia płytek można zobaczyć po wpisaniu ensoniq ts circuits i wybrać grafikę.

    Jeśli chodzi Ci o te żółte kondensatory to są to tantalowe i radziłbym zostawić je w spokoju. Wymiana na zwykłe elektrolityczne nie ma sensu. Grafik w sieci jest dużo i ciężko zrozumieć które konkretnie zamierzasz wymienić, najlepiej zrób wyraźne zdjęcie swoich płyt i zaznacz te kondensatory.
  • #6
    correo
    Level 3  
    Jeszcze jedna rzecz. Instrukcja serwisowa (ponad 70 stron) nie zawiera żadnego schematu płytek. PIszą, że to zbyt skomplikowane :). Procedura napraw polega na przeprowadzeniu algorytmów testowych i wymianę całych modułów. Stąd tez trudno analizować, co do czego służy. Jest firma w USA, która specjalizuje się w tym sprzęcie, naprawia, sprzedaje części. Nawet w ich poradach serwisowych pojawiają się wątki typu: tak wiemy, że te potencjometry odpowiadają za to i za to, ale ie znamy procedury regulacji, wartości itp.

    Dodano po 6 [minuty]:

    ArturAVS - nieporozumienie. Ja nie wymieniam tantalowych, tylko zwykłe,elektrolityczne.
    Przykładowe zdjęcia - mówię tylko o osiowych:
    https://www.projectguitar.com/forums/topic/53822-recapping-an-ensoniq-ts-10-synth-from-1993/
    Napisałem, że na aukcji są wystawione tantalowe 3,3uf 75v i zastanawiam się, czy mogę je zastosować w miejsce zwykłych. Na portalu można wpisać " 3,3uf sprague " i wyskakuje ta pozycja.
  • #7
    MocnyAmper
    Level 24  
    Coś się tak uparł na te firmowe? Jakie to ma znaczenie czy będą z tej samej firmy co montowane oryginalnie czy z innej, też dobrej? Skoro to sprzęt z 93r to każde dzisiejsze kondensatory renomowanego producenta będą lepsze jakościowo, choćby z uwagi na postęp technologiczny w dziedzinie produkcji elektrolitu.

    A jeśli Ci tak strasznie zależy, to:
    https://www.ebay.com/itm/254142550463
    https://www.ebay.com/itm/193645407705

    I ten sprzedawca ma też inne, tej samej firmy. To są elementy tzw. NOS (new old stock) czyli wyprodukowane oryginalnie lata temu, ale nigdy nie używane.
  • #8
    correo
    Level 3  
    firmowe - mam na myśli markowe - nie jakies chińskie no-name. Generalnie jako osiowe widzę te dwie pojemności tantalowe ( 3,3uf i 10uf). Więc pytanie ostateczne: czy kupić tantalowe osiowe czy też zwykłe elektrolity i mieć takie długie połączenia do miejsca kontaktu z płytką.
  • #10
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    correo wrote:
    czy kupić tantalowe osiowe czy też zwykłe elektrolity

    To zależy od funkcji jaką pełni kondensator w układzie. Tantalowe są głównie stosowane do od sprzęgania zasilania a zwykłe elektrolity w torach audio.
  • #11
    correo
    Level 3  
    te linki, które podesłałeś to też tantalowe sprague - dokładnie to samo co u nas na aukcji. Wydaje mi się, że te tantalowe by tu pasowały
  • #12
    trymer01
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Nikt nie zadał pytania - dlaczego chcesz wymieniać te kondensatory?
    Pojemność rzędu 3-10 uF sugeruje iż przenoszą tylko sygnały, więc nie były narażone na degradację, poza tym jakość starych elektrolitów była znacznie lepsza niż obecnej produkcji.
    MocnyAmper wrote:
    każde dzisiejsze kondensatory renomowanego producenta będą lepsze jakościowo, choćby z uwagi na postęp technologiczny w dziedzinie produkcji elektrolitu.

    Jest dokładnie odwrotnie!
    Jeśli chcesz wymieniać kondensatory tylko dlatego iż naczytałeś się o tym jako o "panaceum na wszystkie problemy" - to porzuć te zamiary. Sprzęt działa? - zostaw go w spokoju, bo go popsujesz.
    Piszę to mając na uwadze Twoja znajomość rzeczy, widoczną choćby w pytaniach typu "czy długie nóżki... ".
    Generalnie - nie zamienia się aluminiowych na tą takowe i odwrotnie. Powodów jest kilka.
  • #13
    MocnyAmper
    Level 24  
    trymer01 wrote:
    Nikt nie zadał pytania - dlaczego chcesz wymieniać te kondensatory?

    correo wrote:
    Okazuje się, że kondensatory wykazują ślady zużycia i powodują różne problemy.

    Pytanie bardziej na ile faktycznie jest to problem kondensatorów? Ale, z drugiej strony, skoro autor chce wymienić na nowe po 30 latach to kto mu zabroni?


    trymer01 wrote:
    MocnyAmper wrote:
    każde dzisiejsze kondensatory renomowanego producenta będą lepsze jakościowo, choćby z uwagi na postęp technologiczny w dziedzinie produkcji elektrolitu.

    Jest dokładnie odwrotnie!

    Mam rozumieć, że przez ostatnie 30 lat uwsteczniliśmy się w technologii produkcji elektrolitów? Możesz rozwinąć tę myśl?


    trymer01 wrote:
    Sprzęt działa? - zostaw go w spokoju, bo go popsujesz.

    correo wrote:
    Sprzęt działa. Ale ma jeszcze drobne problemy.
  • #14
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    trymer01 wrote:
    Jeśli chcesz wymieniać kondensatory tylko dlatego iż naczytałeś się o tym jako o "panaceum na wszystkie problemy" - to porzuć te zamiary.

    Ostatnim razem jak w jednym z tematów odradziłem wymianę "wszystkich jak leci" elektrolitów to zostałem zmieszany z błotem że stare to szajs itp. dlatego nie pytałem.
  • #15
    correo
    Level 3  
    Trymer01- Mam jeszcze kilka problemów do rozwiązania z klawiaturą.
    PIerwszy - po włączeniu pojawia się ekran wymuszający dokonanie kalibracji klawiatury. Po drugie 2 klawisze nie reagują na naciśnięcie. Na forach amerykańskich pisza, że pierwsza rzecz to wymiana kondensatorów, i rzeczywiście piszą o pozytywnym efekciei. To nie wszystko - sa jeszcze inne problemy związane z kalibracją jak jakość mini-ścieżek ( pokazują zdjęcia i skuteczne naprawy).
    Wydaje mi się, że lepiej wywalić stare kondensatory niż czekać na uszkodzenie, którego już nie naprawię. Pojedyncza płytka ze stanów to z wysyłką ok 1000 zł. i jeszcze nie sposób ją znaleźć - wszystko pochodzi z odzysku.
  • #16
    CYRUS2
    Level 42  
    correo wrote:
    Po zdjęciu obudowy okazało się, że jest uszkodzenie w zasilaczu (wybrzuszony kondensator, spalona dioda, bezpiecznik).
    Typowe objawy uszkodzenia- przepięcie w sieci.
    Zasilacz musiał "dostać 350-400V zamiast 230V są takie skutki.

    Awarie w energetyce się zdarzają.
    Instalacja ni ma żadnych zabezpieczeń przed wzrostem napięcia w sieci.
    Należy założyć zabezpieczenia jak się posiada cenny sprzęt.
  • #17
    trymer01
    VIP Meritorious for electroda.pl
    W sieci jest mnóstwo porad typu "wymień kondensatory" jako panaceum na wszystkie niedomagania. Takich głupich porad jest znakomita większość, bo ignorantów jest większość. Ich siłą jest ilość i krzyk, ich porady są proste i łatwe więc znajdują posłuch - bo fachowe porady aby je zrozumieć i zastosować są dla laika niezrozumiałe i trudne, wymagają znajomości rzeczy.
    Piszą to ignoranci, którzy chcą zaistnieć, powtarzają tę legendę, której początkiem była słynna afera z podrabianymi kondensatorami do płyt głównych sprzed 20 lat, gdy m. in. zbankrutowała znana f-ma ABIT.
    ArturAVS wrote:
    odradziłem wymianę "wszystkich jak leci" elektrolitów to zostałem zmieszany z błotem że stare to szajs

    Dałes się zakrzyczeć ignorantom.
    Do dzisiaj pracują sprzęty z lat 70-tych i 80-tych ub. w, w których dobrze się mają stare kondensatory elektrolityczne. Były większe ale trwałe, bo konstruowano je zgodnie ze sztuką inżynierską. Owszem, one też mogą się zestarzeć, wyschnąć, zdarzają się wady produkcyjne, ale w porównaniu do dzisiejszych były o wiele trwalsze. . Dzisiaj produkcją rządzą księgowi i liczą pojedyncze centy - ma być tanio! I ma wytrzymać okres gwarancji a potem szybko się zepsuć, aby klient kupił nowy sprzęt. Ba, nawet celowo psuje się konstrukcję sprzętu aby szybciej się zepsuł, podobnie z samymi elementami.
    Owszem, na pewno technologia poszła do przodu, ale tą technologią produkuje się kondensatory np dla wojska, lotnictwa, satelitów itp - i tych elementów nie kupisz w sklepie za rogiem, ani nie uświadczysz w sprzęcie ze sklepu. Bo producent tego sprzętu stosując takie elementu (drogie, długowieczne) strzelałby sobie w stopę i szybko by zbankrutował.
    Rok 1993 to okres gdy te złe zwyczaje jeszcze nie funkcjonowały, ( chociaż elektrolity już miniaturyzowano) i należy się spodziewać, że te kondensatory są OK.
    Przede wszystkim - tego nie wymienia się "na pałę", bo to jak dać małpie brzytwę.
    Po objawach, analizując schemat wyciąga się wnioski i jeśli są wskazania ku temu - mierzy się kondensatory (pojemność, jeśli to tor sygnałowy to nawet ESR nie trzeba mierzyć).
    MocnyAmper wrote:
    Mam rozumieć, że przez ostatnie 30 lat uwsteczniliśmy się w technologii produkcji elektrolitów? Możesz rozwinąć tę myśl?

    Nie, tylko ta technologia została mocno zróżnicowana. Do takich sprzętów dzisiaj jest używana badziewna technologia, do Boeing-ów - ta lepsza.
    A w sklepie za rogiem nie znajdziesz tych do Space-X tylko te badziewne.
    correo wrote:
    Mam jeszcze kilka problemów

    Skąd wiesz, że te drobne problemy są spowodowane przez te kondensatory?
    Bo ktoś gdzieś na jakimś forum tak napisał? Potrafisz ocenić wiarygodność tych porad, było tam podane jakieś uzasadnienie techniczne? - czy tylko "bo jak nie wiadomo co, to na pewno kondensatory!"?
    Oj, biedne te kondensatory. Jak cykliści w tym znanym powiedzeniu „wszystkiemu winni Żydzi, masoni i cykliści”.
    Ale jeśli nie masz o tym pojęcia (bo pytasz o długość nóżek czy mają znaczenie), nie masz czym zrobić pomiarów i nie wiesz jak - wymieniaj. Aluminiowe na aluminiowe, tantalowe na tantalowe.
    Jest spora szansa na to, że po takich "naprawach" sprzęt całkowicie odmówi działania.
  • #18
    correo
    Level 3  
    Nie jestem elektronikiem, ale do tej pory zawsze poradziłem sobie z problemami:
    stare CD z lat 80 - modele Philips 104, 204, - wszystkie kondensatory philipsa obowiązkowo do śmieci - sprzęty wariowały

    CD 73 Marantz - to samo
    Wzmacniacz Sansui AU 7900 z USA - kilkanaście kondensatorów 6 lat temu kompletnie padniętych.

    Przecież kondensatory się starzeją - ewidentnie.

    Czy ktoś w końcu odpowie na pytanie? Kupować zwykłe elektrolity z długimi wyprowadzeniami i je wywijać czy tez kupić tantalowe osiowe? :)
  • #19
    trymer01
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Dostałeś odpowiedź
    trymer01 wrote:
    nie zamienia się aluminiowych na tą takowe i odwrotnie. Powodów jest kilka.

    tylko nie czytasz albo nie przyjmujesz do wiadomości (bo podoba Ci się własną koncepcja zamiany aluminiowych na tantalowe).
    Po co pytasz?
  • #20
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    correo wrote:
    stare CD z lat 80 - modele Philips 104, 204, - wszystkie kondensatory philipsa obowiązkowo do śmieci - sprzęty wariowały

    CD 73 Marantz - to samo
    Wzmacniacz Sansui AU 7900 z USA - kilkanaście kondensatorów 6 lat temu kompletnie padniętych.

    Przecież kondensatory się starzeją - ewidentnie.


    Tylko usterki tych kondensatorów, pomijając układy impulsowe (w tym zasilacze SMPS) są właśnie słyszalne w sprzęcie audio. W Twoim przypadku analogowy tor sygnału to kilka % z całego układu syntezatora i ewentualną wymianę należałoby zrobić po ustaleniu które kondensatory w nim pracują. Reszta to technika cyfrowa gdzie kondensatory to w zasadzie tylko blokowanie zasilania i ich usterki rzadko się spotyka. W/g Service Manual tylko "Analog Board" czyli część analogowa powinna podlegać ewentualnej wymianie kondensatorów w torach sygnałowych;

    kondensatory zwykłe zamiast osiowych - syntezator
  • #22
    MocnyAmper
    Level 24  
    trymer01 wrote:
    Nie, tylko ta technologia została mocno zróżnicowana. Do takich sprzętów dzisiaj jest używana badziewna technologia, do Boeing-ów - ta lepsza.
    A w sklepie za rogiem nie znajdziesz tych do Space-X tylko te badziewne.

    Przecież nie piszę nigdzie o kupowaniu chińczyków czy brania tego co mają "w sklepie za rogiem". Jest internet, można zamówić od dowolnego, w zasadzie, producenta taką czy inną ilość. Apropos gwarancji - jeśli kupi kondensatory których 'lifetime' wynosi np 10000 godzin, zakładając że będą pracować średnio godzinę dziennie, powinny wytrzymać conajmniej 28 lat. Mało?
    Nie przesadzajmy znowu w drugą stronę, że "panie kiedyś to było a tera to nima" i że każdy dziś produkuje na odp*erdol.

    correo wrote:
    Czy ktoś w końcu odpowie na pytanie? Kupować zwykłe elektrolity z długimi wyprowadzeniami i je wywijać czy tez kupić tantalowe osiowe?

    Na to pytanie już chyba dostałeś odpowiedź, i to conajmniej 2 razy. Nie wierzysz nam na słowo, czy jak? Mają być elektrolityczne to zastosuj elektrolityczne. Tantalowe stosuje się w układach gdzie, m.in. występują duże piki prądu.
    Kup po prostu elektrolityczne osiowe, np te z ebay-a, które Ci podałem. Marka ta sama i prawdopodobnie produkowane w czasach "kiedy jeszcze było" :D
  • #23
    correo
    Level 3  
    Dziękuję za odpowiedzi, Nie były jednoznaczne- w odpowiedzi Mocny Amper podaje link do tantalowych.
    Zostawię jeszcze temat otwarty, a ja sadzę, że zamówię na razie kilka elektrolitów na płytkę klawiatury, którą i tak się muszę zająć. Dziękuję wszystkim - temat jeszcze otwarty na inne opinie.
  • #24
    MocnyAmper
    Level 24  
    Faktycznie, podałem Ci linki do tantalowych. Nawet nie zauważyłem :D

    Już się poprawiam:
    https://www.ebay.com/itm/194141621930
    https://www.ebay.com/itm/194334444622

    A tu masz link do sklepu, tam mają więcej tych kondensatorów i są na sztuki:
    www.microfarads.com
  • #25
    trymer01
    VIP Meritorious for electroda.pl
    MocnyAmper wrote:
    Przecież nie piszę nigdzie o kupowaniu chińczyków czy brania tego co mają "w sklepie za rogiem".

    Tam wszystko jest od chińczyka. I jakości bardzo różnej - najczęściej niewiadomej.
    MocnyAmper wrote:
    można zamówić od dowolnego, w zasadzie, producenta taką czy inną ilość.

    ???
    Fantazje. Od producenta to można zamówić, ale min. 10 tys. szt, zwykle trzeba więcej. I tylko jako firma. Z majsterkowiczami nie handlują.
    MocnyAmper wrote:
    Apropos gwarancji - jeśli kupi kondensatory których 'lifetime' wynosi np 10000 godzin, zakładając że będą pracować średnio godzinę dziennie, powinny wytrzymać conajmniej 28 lat. Mało?

    Znowu fantazje.
    Dlaczego 1h/d ? - a gdy sprzęt pracuje non stop - to rok.
    Poza tym te 10 tys.h to czas teoretyczny, obliczany na podstawie symulacji, elementy sprawdzane są co najwyżej wyrywkowo. Kalkulacja producenta zasadza się na tym, że po kilku latach nikt nie reklamuje sprzętu, więc i jego elementów. I tak to działa.
    Natomiast producenci sprzętu wojskowego/kosmicznego/przemysłowego/medycznego korzystają z zupełnie innych elementów i zdziwiłbyś się jak te elementy (i ów sprzęt) są zamawiane, specyfikowane i testowane. I kosztowne.
  • #26
    MocnyAmper
    Level 24  
    Mam wrażenie, że szukasz dziury w całym. Gorszy dzień?

    trymer01 wrote:
    MocnyAmper wrote:
    Przecież nie piszę nigdzie o kupowaniu chińczyków czy brania tego co mają "w sklepie za rogiem".

    Tam wszystko jest od chińczyka. I jakości bardzo różnej - najczęściej niewiadomej.

    Tam, czyli gdzie? W sklepie za rogiem? Kolega chyba nie zrozumiał mojej wypowiedzi.
    Tak prawdę mówiąc, dziś _wszystko_ (lub prawie wszystko) jest produkcji wschodniej (Chiny/Taiwan/Korea). Zależy jedynie dla kogo produkują to robią to bardziej lub mniej na odp*erdol. Ale o wybraniu renomowanego producenta też pisałem. Kiepski argument.

    trymer01 wrote:
    MocnyAmper wrote:
    można zamówić od dowolnego, w zasadzie, producenta taką czy inną ilość.

    ???
    Fantazje. Od producenta to można zamówić, ale min. 10 tys. szt, zwykle trzeba więcej. I tylko jako firma. Z majsterkowiczami nie handlują.

    Skrót myślowy - wyroby dowolnego producenta od jego pośredników; hurtowni, sklepów wysyłkowych, etc. Np Mouser czy TME.

    trymer01 wrote:
    MocnyAmper wrote:
    Apropos gwarancji - jeśli kupi kondensatory których 'lifetime' wynosi np 10000 godzin, zakładając że będą pracować średnio godzinę dziennie, powinny wytrzymać conajmniej 28 lat. Mało?

    Znowu fantazje.
    Dlaczego 1h/d ? - a gdy sprzęt pracuje non stop - to rok.

    Podałem przykład. Syntezator, akurat, to nie jest router czy zasilacz serwerowy, który musi być wpięty w sieć 24/7.
    Możesz przez miesiąc go nie używać, a potem mieć jakąś sesję nagraniową, podczas której będzie pracował codziennie po 12h przez tydzień. Stąd moje orientacyjne uśrednienie do 1h na dzień.

    trymer01 wrote:
    Poza tym te 10 tys.h to czas teoretyczny, obliczany na podstawie symulacji, elementy sprawdzane są co najwyżej wyrywkowo. Kalkulacja producenta zasadza się na tym, że po kilku latach nikt nie reklamuje sprzętu, więc i jego elementów. I tak to działa.

    Owszem, ale trzeba też wziąć pod uwagę temperaturę, w której kondensator pracuje. Praca w niskich temperaturach (a przynajmniej oddalenie go od elementów, które się nagrzewają) wydłuża jego żywotność.

    trymer01 wrote:
    Natomiast producenci sprzętu wojskowego/kosmicznego/przemysłowego/medycznego korzystają z zupełnie innych elementów i zdziwiłbyś się jak te elementy (i ów sprzęt) są zamawiane, specyfikowane i testowane. I kosztowne.

    Pewnie masz rację. Tylko, że autor nie planuje lecieć w kosmos ani budować respiratora...

    I znów robi się z całkiem zwyczajnego tematu przepychanka merytoryczna, która nic nie wnosi dla jego autora... To chyba jakieś przekleństwo tego forum.
  • #27
    correo
    Level 3  
    o, kupuję to - 5 zł sztuka - na aukcjach Vishay Beyschlag MAL203026109E3 10 µF 25 V , ale co zrobic :) , dobiore jakieś 3,3uf
  • #28
    correo
    Level 3  
    Brak wpisów, więc zamykamy temat