Jak w temacie, problem polega na tym że moduł raz działa a raz nie działa. Start engine funkcjonuje, problem jest z przełącznikami które przestają pracować i mrugają diody u góry kierownicy tak jakby podawały jakiś błąd. Sprawdziłem płytę pod mikroskopem i nie znalazłem żadnych zimnych lutów, usterka wskazuje jakby coś nie łączyło ale na płycie wygląda na wszystko ok. Wiem że to Ferrari i temat może nie być do ogarnięcia i pozostanie tylko wymiana tego modułu na drugi. Nie mniej jednak liczę na to że może ktoś miał z elektryków podobny przypadek z tym modelem. Diagnostyka pokazała błąd tego modułu więc na 100% to on jest uszkodzony. W załączniku zdjęcia płytki z obu stron