Krzysztof Kamienski napisał: a co do spłonki i reszty, to może wujek Janusz w kamieniołomach robi
Krzychu mam wrażenie że przy ciężki kaliber zaproponowałeś chociaż zgromadzenie ludzkie dość spore bo to przecież wesele, a tak poważnie jako środek wybuchowy zastosował bym tzw "korki" można je kupić nawet na przykościelnych odpustach dodatkowo są i kapiszony w ofercie , sam mam jeszcze gdzieś na strychu taki zestaw do korkowca , dobre na grasujące szpaki { wyżerały mi czereśnie }
Nasuneła mi się jeszcze taka myśl materiał wybuchowy znajdujący się w tym "korku" jest bardzo podatny na wszelkie poruszenie , zadrapanie jego , nie raz go wydobywałem a póżniej wystarczyło rzucić ziarenko na podłogę , detonował od razu , nie grożne a jaki efekt , może to ziarenko potraktować wstrząsowo , wręczając prezent zawsze można powiedzieć , potrząśnij niespodzianka powinniście usłyszeć co tam jest zapakowane,