Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Junkers Suprastar KN 24 zapala i gasnie.

YureQ 15 Feb 2022 11:53 246 8
  • #1
    YureQ
    Level 17  
    Witam. Kociol ma lata ale wyglad i dzialanie jak nowy. Sluzy mi ponad 20 lat bez zadnej awarii az do tej pory. Ostatnio odmowil wspolpracy. Czy na automacie czy na recznym zapala, pali 10 - 15 sek i gasnie. Czeka tyle samo, zapala i po 10 -15 sek gasnie. Po paru godzinach wchodzi w stan awarii. Gdy troche ostygnie, ruszam przelacznikami, troche przewodami i w koncu zapala ale pracuje jak wyzej. Stawiam na elektrode jonizacyjna. Czyszczenie nie pomoglo. Poniewaz te elektrody a wogole czesci zamienne do kotlow sa szalenie drogie (ciekawe dlaczego? ) pytanie moje czy ta elektrode mozna zastapic inna elektroda jonizacyjna np z polskich kotlow Termet? Czy konkretna elektroda jonizacyjna musi sie charakteryzowac jakas odpowiednia rezystancja? Wg mnie to tylko kawalek drutu oblany porcelanka i musi raczej byc otoczona plomieniem w odpowiedniej odleglosci od masy. Moze ktos probowal zamiany na inna?
  • #2
    Przemko21
    Level 26  
    Takie części zamienne powinny być oryginalne. To jest zapezpieczenie braku płomienia. Gdy wsadzisz coś innego, nie będzie płomienia a sonda da sygnał do pracy to........... będzie wielkie bum. Nie kombinuj z podmianami. Te części nie są aż tak drogie. Pewnie też oszczędzałeś na przeglądach sezonowych? Palnik czysty, filtry czyste, pompa pracuje?
  • #3
    YureQ
    Level 17  
    Nie rozsmieszaj mnie. Serwisant, fachowiec ? Moze sa tacy. Nie sptkalem. Serwis naprawy robie sam, kiedys mialem autoryzacje. Jak sie montuje czesci u klienta to musza byc orginalne, u siebie mozna polatac. ;) Dlatego pytalem, czysto teoretycznie czy jest jakas charakterystyka takiej elektrody. Bo wg mnie nie ma ale nie oznacza, ze chce zamontowac nie orginalna. Chodzi mi czy ktos spotkal jakies dane techniczne takich elektrod. Nie mam innych elektrod bo bym sprawdzil. Jesli dla Ciebie 350 - 950 z( przegladajac internet znalazlem i taka cene, prawie tysiac za kawalek drutu i porcelane ) za taka elektroide jest malo to czapka z glowy. Wlasnie udalo mi sie kupic przeceniona ostatnia szt z 350 na 145zl w firmie abc eko. Co powoduje takie ceny na czesci zamienne

    file:///C:/Users/PC/AppData/Local/Temp/imis_instrukcja_montazu_serwisu_b2hf_11_32kw_wyswietlacz_7_01_2020.pdf

    Wlasnie znalazlem troche wiedzy o ustawieniu elektrod, wymiary.
  • #4
    ROWE
    Level 34  
    YureQ wrote:
    Serwis naprawy robie sam, kiedys mialem autoryzacje.

    YureQ wrote:
    Czyszczenie nie pomoglo.

    Ale ma być do połysku metalicznego wyczyszczona, szczególnie elektroda jonizacyjna.
    A jaki prąd, ile mA daje?
  • #5
    YureQ
    Level 17  
    Poniewaz jestem po operacji oczu, nie widze. Jest szansa ale musza sie leczyc. Zaprosilem wiec autoryzowany serwis. Firme Żur gas. https://www.zur-gazserwis.pl/serwis-junkers-krakow/
    Dojazd bezplatny. Przy zgloszeniu opisalem usterke i dostalem wiadomosc, ze taka naprawa moze kosztowac 250zl. Co robic. Tu slepota, za dwa dni szlem do szpitala, w domu zimno, biore. W umowionym termianie przyjezdza serwisant i podobno uczen. W miedzy czasie po omacku uruchamiam kociol w cyklu 10 sek / 10 sek. Fachowiec popatrzyl, posluchal kotla, moich wskazan na elektrode jonizacyjna, wyjal szczoteczke i poczyscil przez 15 sek elektrody. Po tym kociol przestal wspolpracowac. Fachowiec zaczal walic piesciaa w sterownik zespolu gazowego i przelaczac przelaczniki. Stwierdzil uszkodzenie sterownika zespolu gazowego. Jak Kaszpirowski. Bez pomiarow, bez rozbierania. Pan fachowiec wie co jest usterka. Po kilku min szamotania z kotlem, odpala. Cykle ma dluzsze 30sek/ 30sek. Pan zadowolony wypisuje protokul w ktorym wpisuje czyszczenie elektrod (15sek), stwierdza uszkodzenie sterownika zespolu gazowego. Kasuje 250 zl. Zalecenia: jak sie bedzie usterka powtarzac to wymieni sterownik gazu. Po paru godzinach piec w awarii. Sobota. Zglaszam reklamacje. Pani przyjmuje. Serwisant nie dostepny, w poniedzialek sie odezwa. Do dzis cisza. Trzy dni zona siedzi przy kominku w kufajce. W szpitalu pielegniaraka pomaga, znajduje aukcje ze sprzedaza takiego kotla w Warszawie. Ta historie opowiem w nastepnym poscie. Dogaduje sie ze sprzedawca, wlacza tel na glosno i przy moich wskazowkach demontuje wszystko od gazu i elektryke w ciagu nie calych 30 min. Koszt 220zl. Reszta na zlom. Jak wrocilem ze szpitala paczka juz byla a ja mam oczy zaklejone. Zona bierze sie za robote. Przy moich wskazowkach podmienia elektrode jonizacyjna. Kociol odpala jak nowy, praca normalna i chodzi do dzis. Juz tydzien. Na wszelki wypadek kupilem nowa elektrode. Akurat byla przecena.

    Dodano po 16 [minuty]:

    W Warszawie z tego co sprzedajacy opowiadal bylo jeszcze gorzej. On student ma swoje mieszkanie a w domu mamy, ktora jest za granica grzal Junkers Suprastar , taki jak moj tylko 18 kW. Przybyly serwisant stwierdzil uszkodzenie komputera i naparawe nie oplacalna.
    Zima, trzeba grzac. Serwisant przyjmuje zlecenie na wymiane kotla. Kondensacyjny, grzeje bez gazu. ;) Przerobka instalacji, komina, piec - koszt dobrego uzywanego samochodu. Kociol na aukcje za 300 zl. Ja kupuje za 220 z transportem, to co mnie interesuje. Zalozyl bym sie o duza kase, ze komkputer tez sprawny. Bo to byl tez Kaszpirowski. Poogladal, popukal, nic nie pomierzyl i wiadomo co jest.

    Dodano po 7 [minuty]:

    Wracajac do teamatu. Czy ktos ma wiedze czym musi sie charakteryzowac ELEKTRYCZNIE elektroda jonizacyjna by nadawala sie do danego kotla. Nie chodzi o ksztalt, wymiary a wlasnosci elektryczne. Szperam w internecie i nigdzie takiej wiedzy nie znajduje. Na aukcjach sa elektrody jonizacyjne UNIWERSALNE, co by to znaczylo?

    ps. wlasnie kurier przywiozl nowa orginalna elektrode. Dziadek juz nie zamarznie. ;)
  • #6
    ROWE
    Level 34  
    YureQ wrote:
    ps. wlasnie kurier przywiozl nowa orginalna elektrode. Dziadek juz nie zamarznie.

    I tak trzeba było od razu, może być używana ale oryginalna. Bo co zamiennie tanie to się staje drogie.
    A swoją drogą opis w # 5, nieprawdopodobna sytuacja nadająca się do scenariusza filmu.
  • #7
    YureQ
    Level 17  
    ROWE wrote:
    YureQ wrote:
    ps. wlasnie kurier przywiozl nowa orginalna elektrode. Dziadek juz nie zamarznie.

    I tak trzeba było od razu, może być używana ale oryginalna. Bo co zamiennie tanie to się staje drogie.
    A swoją drogą opis w # 5, nieprawdopodobna sytuacja nadająca się do scenariusza filmu.


    Zrobilem fotke tego dokumentu wypisanego przez serwisanta ale tu nie moge zamiescic. rodo. Natomiast wyslalem odpowiednia notatke z zalacznikiem do Boscha w pl. Niech wiedza jakich maja przedstawicieli. Niestety nie licze na ich reakcje bo po tym co bylo z kotlem warszawskim mysle, ze to trend firmowy nacisk na wymiane kotlow.

    Wg mnie koszt produkcji takiej elektrody to gora 5 zl. Polskie kosztuja 30 - 50 zl w koncu tez oryginalne. Zagraniczne firmy stosuja niebotyczne ceny na czesci zamienne. Wszystko po to by nie naprawiac a kupowac nowe. Sama ekologia.

    Teraz ludzie sa bogaci, wygodni i nalozyli na siebie tyle przepisow, ze nie wiadomo czy mozna jeszcze oddychac.
    Ogolnie wg moich badan to elektroda jonizacyjna moze byc kazdy kawalek drutu odizolowany od blach palnika, z koncem drutu ok 5 mm nad palnikiem tak aby byl w otoczeniu plomienia. To dziala. Nikogo do takich prob nie zachecam. Swoja droga pamietam czasy jak ludzie wkladali do piecow kaflowych, piecow kuchennych rozne palniki zrobione w warsztatach slusarskich. Piekarniki gazowe itd gdzie gaz zapalalo sie zwinieta gazeta. Bez zadnych elektrod, fotokomorek. Palilo sie dopoki zaworu nie zakrecil. Do dzis sa zreszta takie kuchenki z piekarnikami gazowymi.
  • Helpful post
    #8
    ROWE
    Level 34  
    Przypuszczam że ta elektroda po fachowej konserwacji dalej by funkcjonowała, widocznie miała po czarnym nagarze na porcelanie skróty do masy, lub była już b. mocno utleniona.

    YureQ wrote:
    Ogolnie wg moich badan to elektroda jonizacyjna moze byc kazdy kawalek drutu odizolowany od blach palnika, z koncem drutu ok 5 mm nad palnikiem tak aby byl w otoczeniu plomienia.

    YureQ wrote:
    Wg mnie to tylko kawalek drutu oblany porcelanka i musi raczej byc otoczona plomieniem w odpowiedniej odleglosci od masy.

    Otóż elektroda winna spełniać prawie podobne warunki jak świeca samochodowa.

    Non stop jest rozżarzona do czerwoności, musi zatem być trwała, odporna na utlenianie, jednocześnie nie rdzewieć, być twarda by się nie wyginać i dobrze przewodzić prąd (mierzy 1-5 µA).
    Też nie każdy producent kotłów produkuje swoje elektrody.
    To tak w skrócie wynika, że nie może być pierwszy lepszy "drut", No ale jako użytkownik kotła nie musisz o takich szczegółach wiedzieć.

    Co do kosztów sprzedaży tj. już inna bajka.
  • #9
    YureQ
    Level 17  
    Oczywiscie masz racje. Z tym drutem to chodzilo mi, ze dla prob doswiadczalnych, na chwile, moze byc kazdy drut p z przewodnika pradu. na dluzsza prace to wykonanie jak piszesz.
    Odezwala sie mailowo firma Żur gas. Wlasciciel stwierdzil, ze nie wie o co mi chodzi, bo serwisant stwierdzil uszkodzenie sterownika zespolu gazowego, ocenil jego koszt na 800 zl i ja tej propozycji nie przyjalem. Gratuluje Panu wlascicielowi dobrego samopoczucie. Usterka byla skorodowana elektroda jonizacyjna. Wystarczylo pomierzyc prad jonizacji, tym bardziej, ze ja wskazalem ta elektrode.
    Za poruszanie przewodami, odpalenie kotla w trybie awaryjnym na trzy godziny, naciagane wskazanie Kaszpirowskiego na sterownik gazu, czas pracy serwisanta 15 min za 240 zl z darmowym przejazdem i nie reagowanie na reklamacje. Polecam firme "Autoryzowany serwis Żur gas"
    Dobry material do serialu "USTERKA".

    Przedstawiciel firmy Bosch odpowiedzial, ze te firmy z autoryzacja sa tylko dla montazu i napraw gwarancyjnych. Maja naganiac nowych klientow na produkty Boscha. Reszta dzialalnosci tych firm ich nie obchodzi. Pieknie.