Dzień dobry, mam nastepujący problem:
oddałem laptopa do serwisu z zepsutą matrycą do wymiany, komputer był w pełni sprawny, jedynie nie działała matryca, na innym ekranie wszystko śmigało np po kablu HDMI. Naprawa miała trwać dwa dni, następnego dnia dostaję telefon, że komputer się nie uruchamia, doszło najprawdopodobniej do zwarcia na taśmie do matrycy po wymianie i coś strzeliło na płycie głównej i komputer nawet nie startuje. Co powinienem zrobić w takiej sytuacji? czy serwis ponosi odpowiedzialność za usterkę? czy mogę od nich oczekiwać pokrycia kosztów?
oddałem laptopa do serwisu z zepsutą matrycą do wymiany, komputer był w pełni sprawny, jedynie nie działała matryca, na innym ekranie wszystko śmigało np po kablu HDMI. Naprawa miała trwać dwa dni, następnego dnia dostaję telefon, że komputer się nie uruchamia, doszło najprawdopodobniej do zwarcia na taśmie do matrycy po wymianie i coś strzeliło na płycie głównej i komputer nawet nie startuje. Co powinienem zrobić w takiej sytuacji? czy serwis ponosi odpowiedzialność za usterkę? czy mogę od nich oczekiwać pokrycia kosztów?