logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

ASD-84 wskaźnik poziomu sygnału. Kolejna migotka i znów bez sensu? Oceń sam.

398216 Usunięty 16 Lut 2022 21:55 3120 17
  • ASD-84 wskaźnik poziomu sygnału. Kolejna migotka i znów bez sensu? Oceń sam.
    Stałem się posiadaczem zestawu o szumnej nazwie — cytuję: „ASD-84 wskaźnik poziomu elektroniczny zestaw do majsterkowania 8*4 spektrum Audio 8x4 światła spektrum głosu czerwony + niebieski kolorowy wyświetlacz DC 5V” — koniec cytatu.
    Zestaw zakupiony z AliExpress:

    ASD-84 wskaźnik poziomu sygnału. Kolejna migotka i znów bez sensu? Oceń sam.




    Zestaw wyglądał dość obiecująco; cztery słupki, wejście sygnału kabelkiem (więc brak zakłóceń z otoczenia, jak w przypadku mikrofonu), zasilanie z 5V (kabelek do USB i sygnałowy 2x mini jack stereo w zestawie).





    A ponadto ciekawy wygląd. Zabrałem się do lutowania i po godzince (jak na stan moich rąk, to dość dobry wynik) — gotowe:



    ASD-84 wskaźnik poziomu sygnału. Kolejna migotka i znów bez sensu? Oceń sam. ASD-84 wskaźnik poziomu sygnału. Kolejna migotka i znów bez sensu? Oceń sam.




    Podłączyłem zasilanie i... Pierwsze rozczarowanie — sygnału nie ma, a coś jednak miga?







    Miga, bo musi... Sterowanie i w ogóle praktycznie cały układ oparty jest najprawdopodobniej na procesorze, zapewne ustawiono programowo jakiś system automatyki poziomu czy coś. Niestety ani źródła ew. programu, ani tym bardziej potwierdzenia w postaci symbolu układu — brak.




    ASD-84 wskaźnik poziomu sygnału. Kolejna migotka i znów bez sensu? Oceń sam.





    Śmiałbym, nawet zaryzykować stwierdzenie, że nigdy nie było. Obejrzałem scalaka pod silnym powiększeniem i żadnej oznaki, że kiedykolwiek był jakiś nadruk — nie zauważyłem (te drobne nierówności na powierzchni to tylko kalafonia, nie ślad uszkodzenia).

    No nic — pomyślałem, sprawdźmy mimo wszystko, co: „toto” potrafi:







    I kolejne rozczarowanie... Szczerze mówiąc, zakładałem, że będzie ciekawiej, chociażby jakiś podział na pasma czy kanały odrębnie wizualizowane. Niby jakiś związek z częstotliwością i czułością kanałów L i R jest, ale w taki sposób... zrealizowany.
    Pokrótce — są dwa wejścia; na początku myślałem (bo instrukcji, czy dokładniejszego opisu nie dostałem), że to coś w rodzaju: „podaj dalej”, co byłoby i logiczne, i sensowne, bo można by wpiąć tę migotkę w szereg z np. wyjściem z karty dźwiękowej na wzmacniacz czy słuchawki. Otóż nie! Koństruktor („Ń” celowe) wymyślił sobie, że jednym gniazdem podany będzie kanał lewy, a drugim prawy. Czemu nie można było od razu obu sygnałów doprowadzić jednym? Za cholerę nie wiadomo. Co ciekawe, przy podłączeniu sygnału tylko na wejście L lub R, słupki zachowują się tak samo, a w każdym razie podobnie — reagują na sygnał wszystkie. Różnica polega na tym, że dla podłączenia sygnału do jednego gniazda (hehehe... za chwilę wyjaśnię, skąd ta ironia), najniższe częstotliwości uaktywniały słupek z jednej strony, a po wpięciu do drugiego — z... Po podaniu na oba powstawał miszmasz, zupełnie bez sensu i związku — stąd też i tytuł tematu. Niby ilość zapalonych LED, jakiś związek z poziomem sygnału ma, niby w zależności od częstotliwości zapala się inny słupek, jednak... Jednak raz, że cały efekt psuje ta nieszczęsna automatyka, a dwa, podłączenie obu sygnałów L i R powoduje, że to, co się świeci, nie ma żadnej wartości poza jedną — miganiem, mniej więcej w takt.
    Poza tym wszystkim jest jeszcze jeden feler, który odkryłem podczas testów. A mianowicie fakt, że poniżej 150Hz nic nie reaguje; żaden słupek nie wskazuje, że jest związany z basem, dopiero powyżej 200Hz coś zaczyna się dziać. Przy niższych częstotliwościach, co najwyżej automatyka działa, wyłączając miganie: „szumu” (bo jakieś występują zawsze, niezależnie od stanu wejść). Można się pośmiać?
    Co do jako takiego działania przy muzyce... Oceńcie sami.













    Jak dla mnie — szału nie ma. Prosta migotka reagująca na sygnał muzyczny w tylko sobie (lub konstruktorowi) znany sposób.
    Szczerze mówiąc, zawiodłem się; co prawda czego można się spodziewać po zestawie za dane pieniądze? Z drugiej, jednak strony, tytuł aukcji powinien, chociaż częściowo opisywać prawdziwe działanie. A tak wprowadza w błąd i uszczupla kieszeń naiwnego kupującego (w tym wypadku szkoda i kasy, i roboty).
    Może jestem zbyt wybredny. Może koledzy mają inne odczucia? Nie wiem. Chętnie zapoznam się z nimi komentarzach.
    Ja w każdym razie nadal szukam czegoś, co miałoby jakieś praktyczne zastosowanie, a nie (jak w tym wypadku) efekt, który można porównać do migania żarówkami podłączonymi w szereg ze starterami... (starsi: „Elektrodowicze” zapewne wiedzą, o czym mowa).

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Offline 
  • #2 19889874
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #3 19889895
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    spec220 napisał:
    No to przecież jest jasne jak Słońce pan "Ń" wymyślił wersie dwuosobową dla Jej o dla siebie co by można było wspólnie korzystać z jednego urządzenia... Ona słucha swoją muzykę On swoją i robi się ogólny chaos medialno-przestrzenny za którym podążają słupki... XD
    No nie... Przeczytaj uważniej co pisałem - tam są dwa wejścia mini jack i każde z nich wykorzystuje do sterowania słupkami tylko jeden kanał (drugi jest niepodłączony). Nie można więc podawać sygnału i jednocześnie go pobierać do słuchawek bez dodatkowego rozgałęziacza stereo a raczej trójnika i kilku dodatkowych kabli. Bez sensu i to całkowicie.
    spec220 napisał:
    Pewnie jakiś "odpad produkcyjny" który nie przeszedł testu jakości, no ale do prezentowanej "zabawki" jeszcze się nadaje...
    Nie mam jak sprawdzić tej teorii, ale jest to jak najbardziej prawdopodobne... Tylko skąd pewność, ze utrzyma się produkcję jakiejś większej serii? Tyle odpadów i każdy z takim samym uszkodzeniem? To co prawda też możliwe (jak ktoś nie dopatrzył i poszła cała seria takich samych (z założenia już tak samo źle zaprojektowanych) układów scalonych. Miałem kiedyś taki przypadek z LM3886 - na 5 sztuk (tyle kupiłem) wszystkie były uszkodzone w ten sam sposób - i wszystkie nie miały śladów lutowania...
    No OK. To sobie podumaliśmy, a teraz chciałbym otrzymać opinię o samym układzie jako takim i jego ...hmmm... przydatności? Efekcie? Starter to mimo wszystko nie jest, chociaż działanie ... podobne. ;)
  • #4 19889926
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #5 19889957
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    spec220 napisał:
    Miałem na myśli wprowadzenie sygnału z dwóch różnych urządzeń...
    A, to sory, nie załapałem. :(
    spec220 napisał:
    przydatność edukacyjna, że dasz to dziecku 5lat, aby wstępnie nauczył się sztuki posługiwania stacją lutowniczą...
    Dziękuję. O to mi właśnie chodziło a i przyznam się że ja również tak to mogę ocenić... chociaż gdy ja zaczynałem się bawić elektroniką lubiłem widzieć jakiś sens w tym co robię i w działaniu tego co zrobiłem. Nie lubię po prostu "drzwi do lasu".
  • #6 19889973
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #7 19890082
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    spec220 napisał:
    Teraz są smartfony oraz dostęp do wszechstronnego Internetu bardziej edukacyjnej opcji...
    I co z tego, skoro większość ludzi idących na studia nie zna nawet podstaw z dziedziny elektryczności.
    Baterie żaróweczki... ja w szkole podstawowej na ZPT robiłem m.in lampkę nocną, lutownicę, a fizyka wtedy (tak jak i chemia) polegały na doświadczeniach i ich wyjaśnieniu - w takiej kolejności. Dzięki temu takie przedmioty były i ciekawe i zapamiętywało się na całe życie takie rzeczy - podstawowe właśnie. Obecnie coraz więcej fachowców - teoretyków, takich co to wie jak zaprogramować procesor, ale podłączyć go (a co dopiero polutować!) nie potrafi... Takie zestawy do montażu do tego służą właśnie - za dużo nie zepsuje, ale przynajmniej lutować się poduczy. Ja jednak żałuję że tylko tyle... No nic, może wpadnie mi w ręce jakiś bardziej przydatny zestaw. Wówczas na pewno zaprezentuję i opiszę.
    Pozdrawiam.
  • #8 19890265
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #9 19890360
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    spec220 napisał:
    jedna "mamuśka" w tramwaju komuś się żaliła na poziom edukacji w pewnej znanej uczelni... Miała pretensje o to, że syna uczą w pierwszej kolejności jak zaimplementować (obszyć) US na PCB marnując w ten sposób czas który można było poświęcić na naukę programowania...

    Zauważyłeś, że najwięcej do powiedzenia w jakimś temacie mają ci, którzy najmniej się na tym temacie znają? To niestety bardzo rozpowszechniona "moda"...
  • #10 19890407
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #11 19890889
    szeryf3
    Poziom 28  
    Widzę, że to urządzenie żyje i pracuje sobie według własnego systemu.
    Daj to wnukowi do rozbiórki będzie z tego jakiś pożytek.
    A później mu pokaż jak można przy pomocy zapłonnika i żarówki zrobić podobne urządzenie.
  • #12 19891678
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #13 19891984
    artinu1
    Poziom 13  
    Fajna rzecz. Lubie takie gadżety.
  • #15 19892527
    popiol667
    Poziom 18  
    spec220 napisał:
    Takie czasy... Kiedyś tam byłem na pewnym szkoleniu, gdzie jedna "mamuśka" w tramwaju komuś się żaliła na poziom edukacji w pewnej znanej uczelni... Miała pretensje o to, że syna uczą w pierwszej kolejności jak zaimplementować (obszyć) US na PCB marnując w ten sposób czas który można było poświęcić na naukę programowania...


    Gdyby tą krytykowaną uczelnią był np. UJ kierunek Psychologia to "mamuśka" miałaby równocześnie rację jak i brak racji.

    Grzegorz740 napisał:
    Szkoda ,że fajnie się zapowiadający gadżet jest nie udany. Ja też nie widzę praktycznego zastosowania.


    Można przeszczepić Atmegę w miejsce Bezimiennego. Platforma bazowa to niestety późne lata 90'. A można było schludnie diody smd, rezystory smd na jednej stronie. Łatwiej było by lutować.

    398216 Usunięty napisał:
    I co z tego, skoro większość ludzi idących na studia nie zna nawet podstaw z dziedziny elektryczności.


    I nie musi mieć. np. na kierunku historia sztuki. Na kierunku technicznym na starcie wystarczy dobra znajomość matematyki i fizyki. Przypomina mi się sąsiad, który jak się dowiedział, że rozpocząłem studia na kierunku elektrotechnika to zapytał, czy będą tam uczyć naprawy telewizorów? Nie, ee to do d... takie studia. Inne zadania stoją przed zawodówką, inne przed technikum, a inne przed studiami. Do projektowania np. układów scalonych nie potrzebuję umiejętności lutowania, a do naprawy elektroniki nie potrzebuję znajomości równania telegrafistów....

    P.S.
    Na pierwszym roku kierunku Elektrotechnika najwięcej wyleciało ludzi po technikach elektrycznych, elektronicznych itd. (znajomość fizyki i matematyki, która była podstawą dalszej edukacji).
  • #16 19893515
    paciek74
    Poziom 13  
    A czy ustawiałeś parametry przełącznikiem?
    ASD-84 wskaźnik poziomu sygnału. Kolejna migotka i znów bez sensu? Oceń sam.
  • #17 19893683
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    paciek74 napisał:
    A czy ustawiałeś parametry przełącznikiem?
    Miałem napisać o tym, ale zrezygnowałem, bo efekt .... Zmiany są, ale ledwo-ledwo zauważalne. Gdybym nie wiedział, że mają być pewnie bym się nie dopatrzył.
  • #18 19902970
    artinu1
    Poziom 13  
    Grzegorz740 napisał:
    Coś się gadżet chińskiemu autorowi nie udał. A może to ma tak działać i taki pomysł miał autor gadżetu.


    Szkoda ,że fajnie się zapowiadający gadżet jest nie udany. Ja też nie widzę praktycznego zastosowania.


    To mi przypomina iluminofonię z Radioelektronika z numeru 6-go 1982 r. Tyle ze tam było 100 żarówek i około 20-kilku scalaków-głównie wzmacniaczy operacyjnych i TTL-i. A zastosowanie do dyskotek-np.światło w podłodze jak w filmie ,,Gorączka sobotniej nocy"

Podsumowanie tematu

Użytkownik zakupił zestaw ASD-84, który jest wskaźnikiem poziomu sygnału audio z kolorowym wyświetlaczem. Po zmontowaniu zestawu zauważył, że jego funkcjonalność jest ograniczona, ponieważ oba wejścia mini jack mogą obsługiwać tylko jeden kanał, co uniemożliwia jednoczesne podłączenie sygnału i słuchawek bez dodatkowych kabli. W dyskusji poruszono również kwestie jakości wykonania, zastrzeżenia dotyczące użyteczności zestawu oraz jego edukacyjnego potencjału dla początkujących w elektronice. Użytkownicy wymieniają doświadczenia z podobnymi produktami oraz krytykują niską jakość chińskich komponentów. Wskazano na możliwość wykorzystania diod LED i gniazd jack w innych projektach.
Podsumowanie wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA