Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Ładowarka z przetwornicy i zasilacza od laptopa.

MM47 24 Feb 2022 07:50 6474 41
e-mierniki
  • #31
    eurotips
    Level 38  
    tomus2k wrote:
    Cuda jakieś ? Czy raczej trafo ma najlepszą charakterystykę dla przejścia korzystnie procesu ładowania i tyle.


    Ale to było od dawna wiadomo że najlepszy prostownik to trafo 50Hz i mostek.

    Poczytaj uważnie co tu i w innych tematach napisano. Tak aku możesz stawiać na nogi po wyjęciu z auta.
    A czym grozi (a raczej z czym się wiąże) odpięcie akumulatora w nowym samochodzie to jest kilka tematów, też poczytaj dlaczego nikt nie chce ryzykować.

    Pozostaje ładowanie w aucie i stąd potrzeba na ładowarki, tu prostownik po prostu ubije brykę za 200tys i tyle mądrego będzie z twojego prostownika. Ze względu na elektronikę ładowarka musi nie tylko ładować ale i posiadać szereg ograniczeń/zabezpieczeń. Podstawowa sprawa to OVP 15.9V dla aku 12V. Bez tego tylko idiota podłączy coś do podładowania aku w nowym aucie, a teraz tylko nowe trzeba podładowywać bo ekoterroryści tak sobie zażyczyli że na pierwszym planie jest emisja a ładowanie na ostatnim.

    W sprawnym aucie rocznikowo poniżej Euro 5 niczego nie trzeba doładowywać, tam ani prostownik ani ładowarka nie są potrzebne, wystarczy sprawny alternator. No oczywiście pomijamy patologię co jeździ na łysych oponach i zasiarczonym aku.
  • e-mierniki
  • #32
    vodiczka
    Level 43  
    eurotips wrote:
    Ze względu na elektronikę ładowarka musi nie tylko ładować ale i posiadać szereg ograniczeń/zabezpieczeń.
    Wystarczy ograniczenie końcowego napięcia ładowania. Niektóre stare prostowniki tez je miały. a jak ich nie miały to użytkownik miał głowę
    i nie podładowywał bez nadzoru.
    Mam najprostszy prostownik - dwie diody w układzie dwupołówkowym i żarówka ograniczająca prąd ładowania. Podładowując w aucie nigdy nie przekroczyłem napięcia końcowego 15,6V mimo iż poza autem mogę naładować do 16V.
  • e-mierniki
  • #33
    sq3evp
    Level 27  
    vodiczka wrote:
    eurotips wrote:
    Ze względu na elektronikę ładowarka musi nie tylko ładować ale i posiadać szereg ograniczeń/zabezpieczeń.
    Wystarczy ograniczenie końcowego napięcia ładowania. Niektóre stare prostowniki tez je miały. a jak ich nie miały to użytkownik miał głowę
    i nie podładowywał bez nadzoru.
    Mam najprostszy prostownik - dwie diody w układzie dwupołówkowym i żarówka ograniczająca prąd ładowania. Podładowując w aucie nigdy nie przekroczyłem napięcia końcowego 15,6V mimo iż poza autem mogę naładować do 16V.


    Otóż to - można mierzyć napięcie na akumulatorze albo dać układ co tego pilnuje i nawet zwykły prostownik daje rade. Trzymałem kiedyś prosty prostownik z LIDL'a 2 doby w aucie "ładował" akumulator 50 Ah - naładował do 14,7 V po 3 godzinach, potem podtrzymanie i napięcie na tym trybie urosło do 13,4V po długim czasie. Akumulator działał prawie 10 lat doładowywany raz w roku w ten sposób. Bezobsługowy bez dolewanie wody, gazowania nie było przy takich napięciach
  • #34
    pawlik118
    Level 30  
    tomus2k wrote:
    Ładuje od 20lat akumulatory prostym prostownikiem: trafo z UPS APC + mostek + stary drutowy rezystor (chyba z jakiegoś rubina) jako ograniczenie no i trupy moje jak i znajomych stawia.
    Znajomy miał takiego cudaka z LIDLA -padł podczas pracy (oczywiście po gwarancji, ale to teraz norma), potem kupił tego reklamowanego droższego cudaka C-TEC i mimo to pożyczał ode mnie mój prosty prostownik, aby postawić do życia akumulator w zabytku (chodzi o niekorzystne warunki pracy akumulatora, nie że aku zabytkowy- powolne samoistne rozładowywanie, tego rozruchowe nie lubią).

    Inny znajomy elektronicznym salonowym z górnej półki sobie załatwił-ugotował AGM'a (pies go wie co było przyczyną że ele. cudak się nie spisał, ale ugotował akumulator swojej terenówki, że był parzący ). Natomiast ten mój prosty, po nawierceniu (nie ma tam korków) i dolaniu wody postawił tego AGM na nogi i od 3 lat bez zewnętrznego doładowywania jeździ u mnie w dostawczaku.

    Cuda jakieś ? Czy raczej trafo ma najlepszą charakterystykę dla przejścia korzystnie procesu ładowania i tyle. :spoko:

    Co do ładowarki z tematu , podoba mi się jej prostota trwałość i uniwersalność, przemyślana konstrukcja. :please: :D


    cudak, ogotował, trup, postawić do życia, postawił na nogi - jakież to techniczne podejście do sprawy..
    Lepiej napisać, co zmierzyłem niż co poczułem.
  • #35
    gimak
    Level 40  
    vodiczka wrote:
    eurotips wrote:
    Ze względu na elektronikę ładowarka musi nie tylko ładować ale i posiadać szereg ograniczeń/zabezpieczeń.
    Wystarczy ograniczenie końcowego napięcia ładowania. Niektóre stare prostowniki tez je miały. a jak ich nie miały to użytkownik miał głowę
    i nie podładowywał bez nadzoru.
    Mam najprostszy prostownik - dwie diody w układzie dwupołówkowym i żarówka ograniczająca prąd ładowania. Podładowując w aucie nigdy nie przekroczyłem napięcia końcowego 15,6V mimo iż poza autem mogę naładować do 16V.

    Wystarczy trafo, które na wyjściu, bez obciążenia daje 12 VAC, po wyprostowaniu dwupołówkowym daje 10.6 V (mierzone woltomierzem magneto-elekrycznym), a po podłaczeniu kondensatora 17.0 V. Wtedy nie trzeba nawet żarówki i nie ma obawy przeładowania akumulatora, napięcie na nim nie przekroczy 15 V - przynajmniej u mnie na przestrzeni 50 lat nigdy do tego nie doszło.
    Można takim prostownikiem ładować akumulatory bez odpinania klem, stosując zasadę: podpinam prostownik do akumulatora i dopiero podłączam prostownik do sieci, odłączanie w odwrotnej kolejności - odłączenie prostownika od sieci i dopiero prostownika od akumulatora - nie ma warunków do powstania piku napięcia (akumulator to potężny kondensator), mogącego uszkodzić elektronikę w samochodzie.
  • #36
    Olkus
    Level 28  
    Fajnie, że wykorzystałeś ładowarkę od laptopa jako główne źródło zasilania. Moim zdaniem wygodniej by było umieścić ładowarkę w jednej obudowie razem z resztą :)

    Pozdrawiam,
    A.
  • #37
    LEDówki
    Level 36  
    Autor wykorzystał zasilacz od laptopa. Wbudowanie zasilacza w plastikową obudowę spowoduje problemu z chłodzeniem i możliwe będzie uszkodzenie zasilacza. Zasilanie urządzenia z zewnątrz pozwala wykorzystać dowolny zasilacz używany lub nieużywany i ograniczyć rozmiary obudowy.
  • #38
    sq3evp
    Level 27  
    gimak wrote:

    Wystarczy trafo, które na wyjściu, bez obciążenia daje 12 VAC, po wyprostowaniu dwupołówkowym daje 10.6 V (mierzone woltomierzem magneto-elekrycznym), a po podłaczeniu kondensatora 17.0 V.


    12 V AC wartości skutecznej to powinno być po wyprostowaniu 12*1,414≈17V bez obciążenia. Od tego odejmujemy 2 razy spadek napięcia na diodzie czyli ok 1,4 (2*0,7 V, chyba ze diody Schotkiego to 2*0,3V). Co da nam ok 15,6 V za mostkiem.
    Teoretycznie jest ok, chyba ze wzrośnie napięcie po stronie 230 V wtedy może być większe napięcie. Zdarza się ma zamiast 230V mamy ok 250V.
    Z tego co podałeś to możemy się spodziewać wtedy ok 13 V AC co da nam po obliczeniu jak poprzednie cos ok 17 V bez obciążenia.

    Mała poprawka - pisałeś do dwudiodowym: tu będą tętnienie podobnie tylko napięcie będzie mniejsze o 0,7 V (jedna dioda prostująca). To da nam 17-0,7=16,3V czyli trochę dużo, ale to bez obciążania, po obciążeniu napięcie spadnie i kto wie pewnie zmieści sie do 16V jeżeli po stronie pierwotnej będziemy mieć 230 V.
  • #39
    MM47
    Level 12  
    Obudowa Z-20 i z serii Z-XX czy KM wykonane są z polistyrenu i przy tem. 85stopni polistyren zaczyna mięknąć a obudowy zasilaczy są wykonywane z ABS i bardziej odporne na temperaturę i konstrukcyjnie przystosowane do wysokiej temperatury, poza tym im mniej elementów wydzielających ciepło w obudowie tym lepiej. W załączniku pdf płytki, rozmiar płytki 75x52mm. Niektóre przeglądarki zmieniają trochę rozmiar przy wydruku.
  • #40
    gimak
    Level 40  
    sq3evp wrote:
    12 V AC wartości skutecznej to powinno być po wyprostowaniu 12*1,414≈17V bez obciążenia. Od tego odejmujemy 2 razy spadek napięcia na diodzie czyli ok 1,4 (2*0,7 V, chyba ze diody Schotkiego to 2*0,3V). Co da nam ok 15,6 V za mostkiem.

    Z tą mała uwagą, że ten spadek na diodach jest może mniej więcej stały, przy większych prądach, bo przy małych jest trochę od nich zależny, a przy bardzo małych jest pomijalny, czego przykładem, jest pomiar napięcie na kondensatorze podłączonym jako obciążenie, przy 12 V AC wynosi 17 V.
    Poza tym zupełnie inaczej przebiega proces ładowania, przy ładowaniu stałonapieciowym (np. napięciem 14.4 V) i napięciem pulsującym 14.4 V. W przypadku tego pierwszego nie ma obawy, że akumulator zostanie przeładowany, a przy tym drugim jest to jak najbardziej prawdopodobne.
  • #41
    sq3evp
    Level 27  
    Tego można uniknąć dając równolegle kondensator do tłumienia tętnień, choć w sumie akumulator można uznać za taki kondensator o dużej pojemności.
  • #42
    matti66
    Level 13  
    Witam. Strasznie przekombinowane. Jest w handlu przetwornica typu buck/bost ZK-4KX która jest idealna dla takiego zastosowania. Można zasilić niższym napięciem np 10V (nie trzeba zabezpieczenia) z którego "zrobi" 14,4V, dodatkowo policzy ile Ah przyjął akumulator co pozwoli określić pojemnośc i stan akumulatora. Dodatkowo w tym ZK można precyzyjnie skalibrowac pomiar prądu i napiecia. Poza funkcją prostownika można używać jako zwykły zasilacz warsztatowy. Przy zastosowaniu niewielkiego wentylatora ma wydajność 4A przy konwersji 10/14.4V. Osobiście za pomocą ZK-4KX podładowuję akumulator w samochodzie z innego akumulatora samochodowego bo w garażu nie mam sieci 230V.