Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Ładowarka z przetwornicy i zasilacza od laptopa.

MM47 21 Feb 2022 16:37 6561 41
  • Ładowarka z przetwornicy i zasilacza od laptopa.
    Myślałem że czas budowy i używania ładowarek do akumulatorów minął ale rzeczywistość mnie dopadła. Jazda samochodem na krótkich odcinkach spowodowała że auto odmówiło zapłonu kiedy było najbardziej potrzebne. Okazało się że akumulator jest mocno rozładowany i trzeba go podładować a wszystkie moje ładowarki zostały pożyczone i trudno je odzyskać. Teraz radość dla majsterkowicza, trzeba coś zbudować. Po przejrzeniu tematów na elektrodzie zdecydowałem na użycie przetwornicy DC/DC9A300W 1,2-35VXL4016(opisana szczegółowo w kilku tematach na elektrodzie) oraz zasilacza od laptopa 19,5V 6,9A 135W i układu zabezpieczeń.
    Po zmontowaniu i próbach okazało się że prostownik całkiem nieźle sobie radzi więc postanowiłem pokazać go na elektrodzie może kogoś zainspiruje do działania albo do wskazania błędów. Od samego początku starałem się aby układ był możliwie prosty i łatwy do uruchomienia.
    Opis:
    Przetwornica- z płytki przetwornicy z zdemontowałem PR 10k od regulacji prądu i połączyłem w jego miejsce na przewodach potencjometr 10k, zdemontowałem też dwukolorową diodę led i podłączyłem ją na przewodach ( okazało się że niepotrzebnie, bo doskonale ją widać przez otwór wentylatora), wymieniłem też złącze ARK na większe bo ciężko było zamontować w fabrycznych złączach przewody 1,5mm2.
    Zabezpieczenie;
    -przed odwrotnym podłączeniem akumulatora, sygnalizacja buzerem ( w jednym przypadku nie działa ale o tym później)
    -przed nadmiernym napięciem na wyjściu w przypadku awarii przetwornicy i podaniu napięcia zasilania na wyjście prostownika, nastawa na 15,5V
    -wysokiej temperatury radiatora przetwornicy 85stopni C.
    -załączanie wentylatora po nagrzani się radiatora do 40stopni C.
    -dioda schottky zabezpieczająca przed przepływem prądu przy wyłączonym prostowniku a nie odłączonym akumulatorem.
    Ładowarka z przetwornicy i zasilacza od laptopa. Ładowarka z przetwornicy i zasilacza od laptopa.
    Opis działania:
    -napięcie wyjściowe z przetwornicy jest ustawione na stałe 14,4V za pomocą PR.
    -prąd ustawiamy potencjometrem według potrzeb w zależności od pojemności akumulatora.
    Mój 2 letni akumulator 55Ah przez 4 godz. ładował się prądem 5,5A następnie pobór prądu spadał przez 4 godz. do wartości 0,7A po następnych 2 godz. odłączyłem go. Myślę że akumulator stracił już sporo ze swojej pojemności ale przez prawie 2 zimowe miesiące niezawodnie odpalał auto. Powtórzyłem ładowanie i przebiegało podobnie, wentylator załączał się okresowo ok. 2minuty pracy 5 minut postój przy prądzie prostownika 5,5A.
    Ładowarka z przetwornicy i zasilacza od laptopa. Ładowarka z przetwornicy i zasilacza od laptopa. Ładowarka z przetwornicy i zasilacza od laptopa.
    Wszystkie elementy poza zasilaczem mieszczą się bez problemu w obudowie Z-20 trzeba tylko wywiercić dodatkowe otwory do wentylacji.

    Cool? Ranking DIY
    Can you write similar article? Send message to me and you will get SD card 64GB.
    About Author
    MM47
    Level 12  
    Offline 
    MM47 wrote 67 posts with rating 253, helped 0 times. Live in city Włocławek. Been with us since 2006 year.
  • #2
    eurotips
    Level 38  
    Pamiętam Twój prostownik na tyrystorach, potem przerobiłeś na MOSFETy.
    Widzę że nadążasz jeszcze z duchem czasu, bo im nowsze auto tym ma większy deficyt prądu.
    Niestety sama regulacja prądu obecnie nie wystarcza, można wywalić całą elektronikę w nowym aucie jak się nie zadba o ograniczenie napięcia. 15.9V uznaje się jeszcze za niezagrażające, ale lepiej pozostać przy 15.0 albo tak jak proponujesz w prezentowanym 14.4V Plusik za "Ducha czasu"
  • #3
    Grendel
    Level 21  
    Witam.

    eurotips wrote:
    sama regulacja prądu obecnie nie wystarcza, można wywalić całą elektronikę w nowym aucie jak się nie zadba o ograniczenie napięcia. 15.9V uznaje się jeszcze za niezagrażające


    Przy czym autor napisał o takim zabezpieczeniu:

    MM47 wrote:
    Zabezpieczenie;(...) - przed nadmiernym napięciem na wyjściu w przypadku awarii przetwornicy i podaniu napięcia zasilania na wyjście prostownika, nastawa na 15,5V


    P.S. Podoba mi się uruchamianie wentylatora w zależności od temperatury za pomocą termika 40°C - tę samą zasadę stosuję w swoich zasilaczach.
  • #4
    AnrzejB
    Level 9  
    Ciekawe rozwiązanie zabezpieczeń. Zakładam, że nie musi to być zasilacz od laptopa ( stabilizacja ). Kontrolę napięcia i prądu zapewni przetwornica. Pozdrawiam Kolegów.
  • #5
    Jarzabek666
    Level 37  
    MM47 wrote:
    -przed nadmiernym napięciem na wyjściu w przypadku awarii przetwornicy i podaniu napięcia zasilania na wyjście prostownika, nastawa na 15,5V


    Te chińskie potencjometry mają to do siebie że nie łącza nawet jak się je nie rusza. Trzeba było zrobić na stałe rezystorem.
  • #6
    Grendel
    Level 21  
    AnrzejB wrote:
    Zakładam, że nie musi to być zasilacz od laptopa ( stabilizacja ). Kontrolę napięcia i prądu zapewni przetwornica.


    Tak, sterowanie zabezpieczeniami też ma własną stabilizację (LM7812), więc rolę źródła zasilania może pełnić np. zwykły,
    niestabilizowany zasilacz transformatorowy, choć taki z laptopa jest bardziej mobilny, jako mniejszy i lżejszy. :)
  • #7
    austin007
    Level 17  
    14,4V nie naładuje dostatecznie aklumulatora, zwłaszcza Ca-Ca. Gęstośc elektolitu nie osiągnie pożądanej wartości. Wyprowadź regulację napięcia na pulpit. Najlpeij zakres nawet 13,8-16V. Potencjometr lub przełączzniki 13,8 (żelowe); 14,4;14,8; 15,2. Napięcia 15-16V najlepiej z timerem/ ograniczeniem prądowym. Dla świadomego usera. Wtedy jest sens robienia urzadzenia zamiast kupowanie np lidlowego za 60zł. Chociaż i tego można przerobić prosto poprzez oszukanie dzielnika (złe odczyty na LCD) lub nowym wsadem uC, bo baza jest ok.
  • #8
    pawlik118
    Level 30  
    austin007 wrote:
    14,4V nie naładuje dostatecznie aklumulatora, zwłaszcza Ca-Ca. Gęstośc elektolitu nie osiągnie pożądanej wartości. Wyprowadź regulację napięcia na pulpit. Najlpeij zakres nawet 13,8-16V. Potencjometr lub przełączzniki 13,8 (żelowe); 14,4;14,8; 15,2. Napięcia 15-16V najlepiej z timerem/ ograniczeniem prądowym. Dla świadomego usera. Wtedy jest sens robienia urzadzenia zamiast kupowanie np lidlowego za 60zł. Chociaż i tego można przerobić prosto poprzez oszukanie dzielnika (złe odczyty na LCD) lub nowym wsadem uC, bo baza jest ok.


    Dajcie już spokój z powielaniem tego mitu z "gęstością elektrolitu".

    Pewna grupa osób która miała w tym interes, by sprzedać jak najwięcej ładowarek zasiarczaczy zrobiła wielką kampanię na yt i poszło w świat.

    Nowy akumulator ma rzadszy elektrolit (nadmiar wody) po to, aby normalny ubytek wody w trakcie normalnej eksploatacji nie powodował braku wody w elektrolicie. Przeładowanie akumulatora wyższym napięciem powoduje odparowanie tego fabrycznego nadmiaru wody, co jest określone mianem "zrobienia gęstości elektrolitu" i określone jako pożądany czynnik.

    W praktyce, postarzamy swój akumulator w myśl idei sklepu z akumulatorami..

    14,4V jest ok.
  • #9
    j4rek
    Level 19  
    Tylko, że nawet producenci akumulatorów np. Banner zaleca do akumulatorów z ciekłym elektrolitem stosowanie napięcia ładowania 16 V.
  • #10
    LEDówki
    Level 36  
    VARTA zaleca ograniczenie napięcia ładowania do 14,4V. Link.
    Kto ma rację?
    Autor przyjął stałonapięciową metodę ładowania stosowaną w samochodach. Jeśli gęstość elektrolitu utrzymuje się na poziomie 1,26-1,28 g/cm³, to można uznać, że akumulator jest naładowany. Większa gęstość świadczy o ubytkach wody.
    Stałonapięciowa metoda ładowania ma na celu ograniczenie zjawiska gazowania elektrolitu (w zasadzie to elektrolizy wody) i przez to uzyskanie bezobsługowości. Jak ktoś nie boi się obsługi akumulatora, to częste ładowanie do napięcia powyżej 14,4V (w metodzie stałoprądowej napięcie baterii 12V osiąga 16,2-16,5V) spowoduje tzw. spływ masy czynnej, o czym uprzedza producent akumulatora i grozi utratą gwarancji w przypadku stwierdzenia tego zjawiska.
    Przy ładowaniu prądem stałym o niskiej wartości dochodzi do jeszcze jednego ciekawego zjawiska - rozwarstwienia elektrolitu.
    Autor zaprezentował zasilacz o napięciu 14,4 z ograniczeniem prądu wyjściowego. Jak widać, tak i zasilacz nadaje się do ładowania akumulatora i można go nazwać ładowarką. Układ jest uproszczony i nie uwzględnia zmian napięcia akumulatora w zależności do jego temperatury. Latem nie ma to znaczenia, ale gdy temperatura spada poniżej 20 stopni Celsjusza zaczyna to odgrywać rolę, ale nikt się tym nie przejmuje. Czy słusznie? Tego nie wiem.
    Dwuczęściowa budowa urządzenia daje możliwość wymiany zasilacza na inny zasilacz sieciowy lub baterię akumulatorów, co sprawi że ładowarka będzie przenośna.
  • #11
    austin007
    Level 17  
    pawlik118 wrote:
    W praktyce, postarzamy swój akumulator w myśl idei sklepu z akumulatorami..

    14,4V jest ok.
    14,4 jest ok, tylko ok. Zalecenia jak na ulotce leków są po to aby chronić zadnią część producenta, a tu w długim okresie przyśpieszyć degradację ogniw. Nieumiejętne stosowanie podwyższonego napięcia ładowania zrobi więcej szkód niż pożytku z oderwaniem masy włącznie.
    Tak, w elektrolicie hermetycznych akumulatorów może być rzadszy elektrolit, ale nie musi ze względu na odkładnie się PbSo4 na elektrodach w sposób trwały, co zmniejsza samo w sobie gęstość roztworu. Oczywiście internet jest źródłem powielanych bzdur. Zachęcam jednak do zapoznania się z dobrymi, wiarygodnymi danymi (np z USA) oraz rzuceniem oka na algorytmy C-Tec a. Nie jest to wyrocznia, ale jednak uznana marka. U mnie o działa od lat, co widać także podczas pomiarów Rwew. Każdy niech robi wg własnego uznania i wiedzy.
  • #12
    sq3evp
    Level 28  
    Racje ma ten kto ma większość :)
    Gęstość elektrolity mówi o kondycji elektrolitu po naładowaniu i tym czy akumulator jest w stanie oddać to na co był zaprojektowany. Pozwala na przedłużenie okresu używania akumulatora, ale w przypadku bezobsługowych nie na sie zbadać bez otwierania obudowy. Akumulatory żelowe już sa poza ta kategorią - maja elektrolit w formie żelu. Akumulatory to temat rzeka - inaczej ładuje się zwykłe kwasiaki, inaczej EFB (czyli lepsze kwasiaki), a inaczej AGM.
    Varta opisuje proces ładdowania, ale gdybyś skorzystał z ładowarek np C-Tek czy innych podobnych firm to charakterystyką ich ładowanie sięga wyżej niz 14,4. 14,4 to napięcie bezpieczne dla instalacji w aucie, ale poza autem można ładować napięciem zalecanym do danego modelu - czasem producent zaleca 16V.
  • #13
    pawlik118
    Level 30  
    j4rek wrote:
    Tylko, że nawet producenci akumulatorów np. Banner zaleca do akumulatorów z ciekłym elektrolitem stosowanie napięcia ładowania 16 V.


    Zapytam całkowicie szczerze i bez złośliwości - podlinkowałbyś to źródło Bannera?
  • #14
    sq3evp
    Level 28  
    pawlik118 wrote:
    j4rek wrote:
    Tylko, że nawet producenci akumulatorów np. Banner zaleca do akumulatorów z ciekłym elektrolitem stosowanie napięcia ładowania 16 V.


    Zapytam całkowicie szczerze i bez złośliwości - podlinkowałbyś to źródło Bannera?


    Też o tym słyszałem, że zalecają tyle. Choć nie udało misie odnaleźć tego. Ogólnie kwasowe to cos ok 16V maksymalne napięcie ładowania, przy tym napięciu mały prąd, aby nie doszło do gazowania.
    Doładowywanie napięciem 14,8 V sprawdza sie, ale to tylko doładowanie i pełne naładowanie trwać może bardzo długo.

    Tutaj coś Banner opisuje, ale pewnie w instrukcji od akumulatora może być podane napięcie. Ich ładowarki chyba mają opcję recond, która ładuje napięciem do 16V.
  • #15
    j4rek
    Level 19  
    Na podlinkowanej stronie Varty pod wykresem jest też zapis o bezpiecznym ładowaniu akumulatora: "Użyj ładowarki o charakterystyce IU oraz wyższym napięciu ładowania (2,6 V/ogniwo)".

    Ja osobiście ładuję akumulatory z płynnym elektrolitem napięciami 16.0 ... 16.2 V.
  • #16
    sq3evp
    Level 28  
    Tryb "Recond" (czyli tzw. wysycanie) też daje tak wysokie napięcie. Są ładowarki ładujące do 14,4 V (lub więcej jezeli jest zimno), potem faz testowania a po niej faza recond. Czasem to jest impulsowe zwiększanie napięcia ładowanie od tych 14,4 V do 16,2V mniej więcej. Nie wiem jaki prąd, ale chyba na tyle małe impulsy, żeby nie uszkodzić akumulatora
    To już bez ładowania w aucie.
  • #17
    vodiczka
    Level 43  
    austin007 wrote:
    14,4V nie naładuje dostatecznie aklumulatora, zwłaszcza Ca-Ca.
    Tylko jak to się ma do napięcia 14,2-14,4V przy ładowaniu w samochodzie alternatorem?
    austin007 wrote:
    14,4 jest ok, tylko ok. Zalecenia jak na ulotce leków są po to aby chronić zadnią część producenta, ....
    Każdy niech robi wg własnego uznania i wiedzy.
    A ty jak robisz, podniosłeś napięcie alternatora czy doładowujesz prostownikiem co dwa tygodnie do 16V :?:
  • #18
    E8600
    Level 40  
    pawlik118 wrote:
    Dajcie już spokój z powielaniem tego mitu z "gęstością elektrolitu".

    Pewna grupa osób która miała w tym interes, by sprzedać jak najwięcej ładowarek zasiarczaczy zrobiła wielką kampanię na yt i poszło w świat.

    Nowy akumulator ma rzadszy elektrolit (nadmiar wody) po to, aby normalny ubytek wody w trakcie normalnej eksploatacji nie powodował braku wody w elektrolicie. Przeładowanie akumulatora wyższym napięciem powoduje odparowanie tego fabrycznego nadmiaru wody, co jest określone mianem "zrobienia gęstości elektrolitu" i określone jako pożądany czynnik.

    W praktyce, postarzamy swój akumulator w myśl idei sklepu z akumulatorami.

    14,4V jest ok.

    Ten post należało by wyróżnić (np. zielną ramką); dał bym pochwałę ale nie jestem moderatorem.

    Ogólnie określanie stopnia naładowania na podstawie napięcia jest bardzo dużym uproszczeniem obarczonym dużym błędem.

    Częste traktowanie akumulatora 16-16,5 V przy dodatniej temperaturze skończy się szybszym ubytkiem wody oraz opadem masy czynnej.
    Napięcie 15 V 100 Hz ze starego prostownika a 15 V ze współczesnej przetwornicy impulsowej 20-30 kHz to nie jest to samo z tego powodu, ładowarki potrafią naładować akumulator mimo niższego napięcia (pomiar True RMS pokaże różnice).

    Jarzabek666 wrote:
    Te chińskie potencjometry mają to do siebie że nie łącza nawet jak się je nie rusza. Trzeba było zrobić na stałe rezystorem.

    Potwierdzam te potencjometry to "zło" i nie jest to żart.
  • #20
    E8600
    Level 40  
    Na dwóch innych kanałach przeprowadzili inny test ładując jak dobrze pamiętam 24 godziny 14,4 V i odstawiając akumulator na dłuższy okres czasu.
    Po ładowaniu była niska gęstość ale po upływie chyba 2-4 tygodni po ładowaniu akumulator pozostawiony bez ładowania widocznie cudownie pobrał sobie brakujący ładunek bezprzewodowo bowiem w cudowny sposób gęstość się pojawiła.
    Ładowanie niskim napięciem 14,4 V nie daje gazowania tym samym brak jest mieszania elektrolitu dlatego pomiar gęstości aerometrem będzie pokazywał niskie wartości.
    Samoistna dyfuzja elektrolitu zachodzi wolno tym samym przy 14,4 V mamy naładowany elektrolit pomiędzy płytami i "wodę" nad płytami. W samochodzie proces mieszania jest znacznie szybszy za sprawą ruchu i wstrząsów.
  • #23
    pikarel
    Level 35  
    Ode mnie wielki plus za funkcjonalność i jednoczesną prostotę schematu.

    Mój nieśmiertelny prostownik, z wykorzystaniem transformatora do halogenu 20/50W oraz mostka, z wtyczką do zapalniczki - nie musi mieć żadnych zabezpieczeń; nawet po tygodniu ładowania jest 15 V (z groszem) na akumulatorze :)
    Jednak w Twoim układzie, przy zastosowaniu zasilania około 20 v - te zabezpieczenia są jak najbardziej "na miejscu".
    Koledzy wspomnieli wyżej a ja powtórzę - elementy ustalające napięcie i prąd przetwornicy powinny być dobrej jakości (powody też opisano wyżej).
  • #24
    arekb81
    Level 27  
    Quote:
    Ładowanie niskim napięciem 14,4 V nie daje gazowania tym samym brak jest mieszania elektrolitu dlatego pomiar gęstości aerometrem będzie pokazywał niskie wartości.
    Samoistna dyfuzja elektrolitu zachodzi wolno tym samym przy 14,4 V mamy naładowany elektrolit pomiędzy płytami i "wodę" nad płytami.


    Dlatego najlepiej ustawić napięcie 14,6-14,8 kiedy zaczyna się lekkie gazowanie.
  • #25
    pan_buka
    Level 10  
    Bardzo fajny projekt i staranne wykonanie, gratulacje.
  • #26
    sq3evp
    Level 28  
    rafbid wrote:
    Akumulator rozładowany do 1,12g/cm3. Napięcie ładowania 14,4V
    Po 24 godzinach 1,20g/cm3
    Po 48 godzinach 1,23g/cm3
    Po 72 godzinach 1,26g/cm3
    Po 96 godzinach 1,27g/cm3
    Po144godzinach 1,28g/cm3

    https://www.youtube.com/watch?v=oUT75dxGaAI


    Otóż to - niskie napięcie też naładuje tylko to trwać musi długo. Normalny czas ładowanie prądem c/10 to ok 16 godz. Po 3, 4 dobach ładowania tez można naładować akumulator.
    Co do wykonania - pełna 6. Starannie, dobrze przemyślane i wykonane.
  • #27
    gimak
    Level 40  
    Ja taką ładowarkę/zasilacz, tylko prostszą, bo tylko zasilacz do lapka + LM350 (jako źródło stałonapięciowe) i moduł woltomierza i amperomierza, spreparowałem już z 6 lat temu. Przy pomocy tego ustrojstwa sprawdzałem przy jakim napięciu ładowania (stałonapięciowego) zacznie występować gazowanie elektrolitu. Testowałem to na dwóch akumulatorach 55Ah/12V - jeden 14-letni, drugi 6-letni. Napięcia ładowania 13.8, 14.4, 14.8 i 15.2 V. Przy napięciach 13.8 i 14.4, końcowy prąd ładowania stabilizował się na poziomie 400 mA, a zmiana napięcia z 13.8 na 14.4 V, powodowała tylko chwilowy (kilkunastominutowy) wzrost prądu do ok. 700 mA. Przy tych napięciach, gazowanie nie występowało wcale. Podniesienie napięcia do 14.8 V, też powodowało chwilowy wzrost prądu do wartości ok. 700 mA, ale stabilizacja prądu następowała na poziomie ok.450 mA i od czasu do czasu pojawiały się pojedyncze pęcherzyki gazu. Przy podniesieniu napięcia do 15.2 V (max uzyskiwane na tym ustrojstwie) też powodowało chwilowe podbicie prądu do ok. 750 mA, a jego stabilizacja następowała na poziomie ok.550 mA i częściej pojawiały się pojedyncze pęcherzyki gazu, ale to wg mnie nie jest jeszcze groźnie. Przyznam, że zaskoczyły mnie te wyniki.
    Po pierwsze, że końcowe prądy ładowania obu akumulatorów były praktycznie takie same, a ja spodziewałem, że na tym starszym akumulatorze, prąd końcowy będzie dużo większy. Taki efekt obserwowałem przy ładowaniu prostownikiem (trafo + mostek), prąd końcowy wzrastał z wiekiem akumulatora.
    Po drugie, ten eksperyment wskazuje, że ładowanie przy napięciach 13.8 i 14.4 V, w obydwóch przypadkach daje praktycznie pełne naładowanie akumulatora. Wcześniej sądziłem, że napięcie 13.8 V nie umożliwia pełnego naładowania akumulatora, a jednak tak, tylko trwa to trochę dłużej.
    I po trzecie, inaczej wygląda ładowanie stałonapięciowe, a inaczej ładowanie napięciem pulsującym - inaczej do tego trzeba podchodzić.
    pikarel wrote:
    Mój nieśmiertelny prostownik, z wykorzystaniem transformatora do halogenu 20/50W oraz mostka, z wtyczką do zapalniczki - nie musi mieć żadnych zabezpieczeń; nawet po tygodniu ładowania jest 15 V (z groszem) na akumulatorze

    Ja czymś takim posługiwałem się od ok. 50-ciu lat, z tym że trafo, to transformator bezpieczeństwa z częściowo odwiniętymi zwojami do napięcia 12 VAC. Obecnie z powodu braku prądu w garażu, do ładowania akumulatorów korzystam z paneli PV, a to już inny charakter ładowania - stałoprądowy i wymaga zabezpieczenia przed nadmiernym wzrostem napięcia (przeładowaniem).
  • #28
    eurotips
    Level 38  
    gimak wrote:
    Wcześniej sądziłem, że napięcie 13.8 V nie umożliwia pełnego naładowania akumulatora, a jednak tak, tylko trwa to trochę dłużej.

    Bo wcześniej nikt nie używał ładowarek DC CV-CC tylko robił to prostownikiem a tam o jakim prądzie końcowym może być mowa, czym mierzonym, miernikiem z TrueRMS ?
  • #29
    MM47
    Level 12  
    Wymieniłem PR od napięcia na chiński opornik metalizowany 1% i wartości 3,9k pasował idealnie , przy obciążeniu ok. 0,6A i napięciu 14,4V.
    Przy innych egzemplarzach przetwornicy może być trochę inna wartość. Im wyższa oporność to wyższe napięcie.
  • #30
    tomus2k
    Level 26  
    Ładuje od 20lat akumulatory prostym prostownikiem: trafo z UPS APC + mostek + stary drutowy rezystor (chyba z jakiegoś rubina) jako ograniczenie no i trupy moje jak i znajomych stawia.
    Znajomy miał takiego cudaka z LIDLA -padł podczas pracy (oczywiście po gwarancji, ale to teraz norma), potem kupił tego reklamowanego droższego cudaka C-TEC i mimo to pożyczał ode mnie mój prosty prostownik, aby postawić do życia akumulator w zabytku (chodzi o niekorzystne warunki pracy akumulatora, nie że aku zabytkowy- powolne samoistne rozładowywanie, tego rozruchowe nie lubią).

    Inny znajomy elektronicznym salonowym z górnej półki sobie załatwił-ugotował AGM'a (pies go wie co było przyczyną że ele. cudak się nie spisał, ale ugotował akumulator swojej terenówki, że był parzący ). Natomiast ten mój prosty, po nawierceniu (nie ma tam korków) i dolaniu wody postawił tego AGM na nogi i od 3 lat bez zewnętrznego doładowywania jeździ u mnie w dostawczaku.

    Cuda jakieś ? Czy raczej trafo ma najlepszą charakterystykę dla przejścia korzystnie procesu ładowania i tyle. :spoko:

    Co do ładowarki z tematu , podoba mi się jej prostota trwałość i uniwersalność, przemyślana konstrukcja. :please: :D