Witam, od jakiegoś czasu mam problem z moją Kia.
Od tamtego roku zauważyłem dziwne zachowanie auta, jakby na chwile tracił prąd przy odpalaniu(jednak zawsze odpalal). Do tego zaczęło dochodzić wyłączanie się radia przy np wlaczeniu swiateł długich, czy mryganie swiateł.
Mieszkam za granica wiec mam ograniczony kontakt z Polskimi mechanikami, jedyny w okolicy w pierwszej kolejnosci postawił na alternator. (Powolne ładowanie i spadki napięcia przy właczaniu odbiorników).
Jednak firma zagraniczna, która podejmuje sie ich regeneracji stwierdziła, że jest on sprawny, część oddali, kasy nie wzięli.
Padło więc na akumulator, który miał już swoje lata więc kupiłem nowy.
Problemu to nie rozwiązało jest nawet gorzej bo ostatnio wyłącza mi się ESP. Czytałem na ile mogłem cały internet i teoretycznie może być to powodem braku prądu(czujnik skrętu kół się restartuje).
Taki błąd zresztą wyskakuje na komputerze. Po skasowaniu i skalibroaniu czujnika jest dobrze tylko na chwilę. Problem powraca.
Na początku lutego auto zakręciło tak, że myslalem, że nie odpali. Zajrzałem pod maskę i zwróciłem uwagę, że klema ujemną jest dość luźna, dotyka aku ale mogę nią swobodnie kręcić. Przeczyściłem styki i dokręciłem na sztywno (choć nie bylo to proste).
Tydzień temu centralny zamek zaczął wariować, niby słychać ze się otwiera, jednak jeśli otworze auto to wlaczy się alarm. Pomaga jedynie ponownie zamknięcie i otworzenie auta. Wczoraj nie zamrygały kierunki, pomyślałem że aku padł jednak auto się otworzyło.
Czy ktoś może mi coś doradzić?
Od tamtego roku zauważyłem dziwne zachowanie auta, jakby na chwile tracił prąd przy odpalaniu(jednak zawsze odpalal). Do tego zaczęło dochodzić wyłączanie się radia przy np wlaczeniu swiateł długich, czy mryganie swiateł.
Mieszkam za granica wiec mam ograniczony kontakt z Polskimi mechanikami, jedyny w okolicy w pierwszej kolejnosci postawił na alternator. (Powolne ładowanie i spadki napięcia przy właczaniu odbiorników).
Jednak firma zagraniczna, która podejmuje sie ich regeneracji stwierdziła, że jest on sprawny, część oddali, kasy nie wzięli.
Padło więc na akumulator, który miał już swoje lata więc kupiłem nowy.
Problemu to nie rozwiązało jest nawet gorzej bo ostatnio wyłącza mi się ESP. Czytałem na ile mogłem cały internet i teoretycznie może być to powodem braku prądu(czujnik skrętu kół się restartuje).
Taki błąd zresztą wyskakuje na komputerze. Po skasowaniu i skalibroaniu czujnika jest dobrze tylko na chwilę. Problem powraca.
Na początku lutego auto zakręciło tak, że myslalem, że nie odpali. Zajrzałem pod maskę i zwróciłem uwagę, że klema ujemną jest dość luźna, dotyka aku ale mogę nią swobodnie kręcić. Przeczyściłem styki i dokręciłem na sztywno (choć nie bylo to proste).
Tydzień temu centralny zamek zaczął wariować, niby słychać ze się otwiera, jednak jeśli otworze auto to wlaczy się alarm. Pomaga jedynie ponownie zamknięcie i otworzenie auta. Wczoraj nie zamrygały kierunki, pomyślałem że aku padł jednak auto się otworzyło.
Czy ktoś może mi coś doradzić?