Witam mam problem z ducato 2.3 2007 rok.
Auto gaśnie czasami podczas jazdy lub postoju, nie odpala. Potem jak mu się zachce odpala i potrafi jezdzic 3 dni i znów zgaśnie.
Czasami pomaga odpiecie klemy i podlaczenie lub poprostu znow przekręcamy kluczyk i odapala. Ale czasami nie chce.
Pociagniemy go nie odpala... nie dostaje paliwa potem nagle sam sie naprawia i odpala
5 MECHANIK ROBI i rozkłada ręce.
Wymieniony czujnik położenia walu, czujnik pompy paliwa.
Auto nie dymiło nic się nie działo.
Naprawde nie wiem co robic.
Ostatnio na trasie gaslo leciało na biegu przekręcałem kluczyk i odpalalo i jechało.
Ostatnio stało 3 dni nie chcialo odpalic wziałem go na lince przeciągnołem 3 km. Podszedłem i odpalił i jeździł 3 dni. Potem znów zdechło i nie odpalało. Odpiąłem klemę podłączyłem i auto odpaliło i zgasło. Znów to samo i auto zrobiło 200 km i nic sie nie działo. I potem znów to samo
Auto gaśnie czasami podczas jazdy lub postoju, nie odpala. Potem jak mu się zachce odpala i potrafi jezdzic 3 dni i znów zgaśnie.
Czasami pomaga odpiecie klemy i podlaczenie lub poprostu znow przekręcamy kluczyk i odapala. Ale czasami nie chce.
Pociagniemy go nie odpala... nie dostaje paliwa potem nagle sam sie naprawia i odpala
5 MECHANIK ROBI i rozkłada ręce.
Wymieniony czujnik położenia walu, czujnik pompy paliwa.
Auto nie dymiło nic się nie działo.
Naprawde nie wiem co robic.
Ostatnio na trasie gaslo leciało na biegu przekręcałem kluczyk i odpalalo i jechało.
Ostatnio stało 3 dni nie chcialo odpalic wziałem go na lince przeciągnołem 3 km. Podszedłem i odpalił i jeździł 3 dni. Potem znów zdechło i nie odpalało. Odpiąłem klemę podłączyłem i auto odpaliło i zgasło. Znów to samo i auto zrobiło 200 km i nic sie nie działo. I potem znów to samo