Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Elektrownia wiatrowa oparta na kole rowerowym z magnesami od kuchenek mikrofalow

senior43 05 Mar 2022 22:09 2628 73
  • #1
    senior43
    Level 11  
    Mam już 78 lat i jestem emerytem.Sprzykrzyło mi się już palenie w CO mimo pieca na eko groszek,powziąłem więc decyzję,aby wyprodukować sobie prąd chociaż do zasilania bojlera elektrycznego 150 l z termostatem ,bowiem przekonałem się,że nagrzewając bojler miałbym jednocześnie ciepłą wodę i ogrzewanie CO i skończyła by się dla mnie ta gechenna-kurz,brudzenie się itp.
    Zwracam się więc do wszystkich o pomoc i udzielenie mi rad,czy to jest realne.Przy małych obrotach koła uzyskuję napięcie rzędu 5-6V prądu stałego.Czekam aktualnie na konwerter,regulator podwyższający napięcie z 8V-110V/DC900W.Jeżeli zda egzamin to dalej akumulator i falownik-przetwornica z 12V-230V.Załączam moje fotki trochę nie perfekcyje,ale coś tam widać.

    Serdecznie pozdrawiam. Elektrownia wiatrowa oparta na kole rowerowym z magnesami od kuchenek mikrofalow Elektrownia wiatrowa oparta na kole rowerowym z magnesami od kuchenek mikrofalow Elektrownia wiatrowa oparta na kole rowerowym z magnesami od kuchenek mikrofalow
  • #2
    78db78
    Level 40  
    To koło co najwyżej zapali żarówkę Led 10W przy dobrym wietrze a nie ogrzeje dom i ciepła wodę.
  • #3
    kortyleski
    Level 43  
    Niestety napięcie to nie wszystko. Jest jeszcze moc, a z tej mikrej deseczki osiągniesz kilka Wat.
    Przy założeniu ( nierealnym) że wieje cały czas solidna trójka musiałbyś mieć minimum 15000W prądnicę i rotor o średnicy koło 8m.
    A już pomysł magazynowania energii w akumulatorach do ogrzewania to nieekonomiczna utopia. Niestety, jak na razie nie ma dobrego sposobu na ogrzanie domu energią odnawialną. To znaczy technologia już jest ale koszty spowodują że czas zwrotu to kilkaset lat. I to oparte o PV a nie wiatrak. Z PV też zresztą są już spore kłopoty nawet on grid staje się nieopłacalne. Nawet jakbyś dla własnej wygody sporo zainwestował ( kwoty rzędu 50 i więcej tysięcy) to może się okazać że w najlepszym czasie, w lecie twoje panele nie wyprodukują nic. Wiatrak to utopia, nie ma w Polsce miejsc gdzie mógłby zasilić dom
  • #4
    Dziarski Hank
    Level 33  
    Pomijam, że to faktycznie może zapali LEDa, ale z innej strony - ile w roku mamy dni ze stabilnym silnym wiatrem? Elektrowni z tego nie będzie - co najwyżej ciekawostka. Nieporównywalnie więcej więcej by wycisnął jak by rower przerobić na generator stacjonarny napędzany siłą mięśni.
  • #5
    senior43
    Level 11  
    Witam!

    Dziękuję wszystkim za udzielone mi chociaż mało pocieszające dla mnie informacje,ale mimo wszystko to chyba jednak tak szybko się nie poddam i spróbuję jeszcze trochę podoświadczać?Pamiętam,że oprócz portalu ELEKTRODA.pl był jeszcze portal FELEKTR.KATALOGI.pl,który właśnie szczególnie był poświęcony tematyce pozyskiwania energii elektrycznej domowym sposobem z wiatru z silników elektrycznych,alternatorów samochodowych a także budowy tzw."amerykanek" które to spełniały swoje zadanie i ogrzewano całe domy,warunek był i jest,że musi być wiatr.Wykorzystywano więc głównie,szczególnie tam,gdzie ten wiatr ciągle wieje a więc góry,pojezierze,nad morzem.Zasada jednak podobna,też cewki indukcyjne,magnesy(dzisiaj przecież takie silne atrakcyjne,chociaż drogie -neodymowe)a przecież wtenczas nie było takich możliwości elektronicznych jak są dzisiaj chociaż z Chin i trzeba długo czekać na dostawę produktu.Wszyscy chyba też zauważyli,że klimat nam się bardzo zmienia i osobiście uważam,że tego wiatru będziemy mieli coraz więcej.Sytuacja energetyczna robi się coraz bardziej ciekawa,niepewna,więc można sobie trochę podoświadczać,pokombinować.Jak już wspomniałem czekam na przesyłkę z Chin płytki elektronicznej podwyższającej napięcie i zobaczę jaki będzie efekt,bo to może zarzutować ,czy dalej będę kontynuował swoje doświadczenie.O efekcie poinformuję w moim poście na forum.

    Serdecznie pozdrawiam.
  • #6
    Wojtek M
    Level 37  
    senior43 wrote:
    Czekam na przesyłkę z Chin płytki elektronicznej podwyższającej napięcie i zobaczę jaki będzie efekt
    Efektu nie będzie!!!
  • #7
    senior43
    Level 11  
    Dziarski Hank wrote:
    Pomijam, że to faktycznie może zapali LEDa, ale z innej strony - ile w roku mamy dni ze stabilnym silnym wiatrem? Elektrowni z tego nie będzie - co najwyżej ciekawostka. Nieporównywalnie więcej więcej by wycisnął jak by rower przerobić na generator stacjonarny napędzany siłą mięśni.[/quote
    Dlatego jak nie ma odpowiedniego wiatru właśnie akumulator o dużej pojemności przez pewien czas ma spełniać swoje zadanie.
  • #8
    Dziarski Hank
    Level 33  
    Napięcie możesz i podnieść do 1000V. Cóż z tego, skoro prąd to będą pojedyncze miliampery albo i mniej... Fizyki nie oszukasz.
  • Helpful post
    #10
    MichałS
    Level 30  
    Szacunek za konstrukcję i poświęcony temu czas.
    Moc takiego generatora posiadającego kilkadziesiąt biegunów ale w sumie jedno uzwojenie stojana będzie niewielka. Do podniesienia napięcia trzeba by pomyśleć o dołożeniu przynajmniej kilku kolejnych uzwojeń i połączeniu ich szeregowo.
  • #11
    Jawi_P
    Level 35  
    senior43 wrote:
    już wspomniałem czekam na przesyłkę z Chin płytki elektronicznej podwyższającej napięcie i zobaczę jaki będzie efekt,bo to może zarzutować ,czy dalej będę kontynuował swoje doświadczenie

    Jeżeli chcesz uzyskać energię do ogrzewania grzałką to zdecydowanie nie polecam żadnych przetwornic. Grzałka zniesienie wszystko, przetwornica pożre cześć energii, i staje się niepotrzebnym gadżetem. Jeżeli chcesz ogrzewać dom, z odnawialnych źródeł, to lepiej panele solarne ale grzewcze, bez generowania energii elektrycznej. Znajomy ma taki układ i dopala tylko zimą.
  • #12
    krzywy1
    Level 24  
    Raczej projekt utopia. Nawet jak uzyskasz bez obciążenia napięcie 100 czy 200V, to jak tylko dasz małe obciążenie, to napięcie spadnie prawie do zera. Fizyki nie oszukasz, moc P=U x I.
  • #13
    senior43
    Level 11  
    No właśnie,ale tu chodzi przede wszystkim o okres zimowy,gdzie musi być ciepła woda a także ogrzewanie domu.Rozmawiałem ze znajomymi,którzy mają panele prądowe,to jeszcze musieli dopłacać do prądu,bo dni były bardzo pochmurne i panele nie wytworzyły tyle prądu ile było potrzeba.Zastanawiam się,czy nie dołożyć jeszcze 2 cewek przy moim kole, z magnesami,żeby naturalnie podwyższyć to moje napięcie,które powinienem mieć minimalnie 12V bez (sztucznego podwyższania)?Może mały transformatorek np.dawny dzwonkowy rozwiązałby też podwyższenie napięcia?Zastanawiam się,że firmy oferujące przetwornice,falowniki itp nie określają jakie powinno być np.min.natężenie prądu(prąd),tylko min.napięcie np.12V,24V itp.

    Dodano po 11 [minuty]:

    MichałS wrote:
    Szacunek za konstrukcję i poświęcony temu czas.
    Moc takiego generatora posiadającego kilkadziesiąt biegunów ale w sumie jedno uzwojenie stojana będzie niewielka. Do podniesienia napięcia trzeba by pomyśleć o dołożeniu przynajmniej kilku kolejnych uzwojeń i połączeniu ich szeregowo.


    Dziękuje za uznanie!

    Też o tym pomyślałem,ale chciałem uniknąć takiej ilości cewek(podobnie jak przy amerykankach)chociażby ze względu na dość duży koszt!Przekonałem się też,że im więcej zwoi na rdzeniu tym większe napięcie.Na drugiej cewce nawinąłem grubszym drutem ) 0,7 i mniej zwoi i wydaje mi się,że jest gorzej.Cewki połączone szeregowo.
  • #14
    Jawi_P
    Level 35  
    senior43 wrote:
    Rozmawiałem ze znajomymi,którzy mają panele prądowe,to jeszcze musieli dopłacać do prądu,bo dni były bardzo pochmurne i panele nie wytworzyły tyle prądu ile było potrzeba

    Bo znajomi je założyli z fałszywymi przesłankami. Kto powiedział, że za prąd nie będą płacić :) Włąsnie mają płacić, tylko mniej. Jeżeli nie chcieli płacić za prąd, to musieli by "przeinwestować" założyć dużo więcej paneli, a wtedy zwrot inwestycji się znacznie wydłuża i znowu staje się nieopłacalny. Trzeba znaleźć złoty środek.
  • #15
    Wojtek M
    Level 37  
    senior43 wrote:
    To co zrobić aby podnieś w mojej sytuacji również prąd(amperaż)?
    Nic nie Zrobisz! Szkoda czasu!
  • Helpful post
    #16
    Jawi_P
    Level 35  
    senior43 wrote:
    Też o tym pomyślałem,ale chciałem uniknąć takiej ilości cewek(podobnie jak przy amerykankach)chociażby ze względu na dość duży koszt!Przekonałem się też,że im więcej zwoi na rdzeniu tym większe napięcie.Na drugiej cewce nawinąłem grubszym drutem ) 0,7 i mniej zwoi i wydaje mi się,że jest gorzej.Cewki połączone szeregowo.


    Sprawność układu, pomijając konstrukcję mechaniczną (np odległość magnesu od cewki, kąt położenia itd) najbardziej będzie zależał od pola magnetycznego oraz ilości użytej miedzi. Dlatego będzie drożej i lepiej, tego się uniknąć w przypadku prądnic nie da. Zwiększa się ilość energii kosztem jakości i ilości magnesów i oraz ilości i grubości zwojów. Jak to ma generować prąd przy małych obrotach to jeszcze bardziej ta zależność jest istotna. Zbyt skupiasz się na napięciu, bo je łatwo zmierzyć, a pamiętaj, że podnosząc napięcie obniżasz prąd przy danym układzie.
    Jak te chińskie przetwornice Ci dotrą, to napięcie podniesiesz, prąd obniżysz, część energii pożre przetwornica i reasumując = mniej energii na wyjściu.
    I nie zapomnij, że przetwornica pracuje w zakresie napięć wejściowych, za małe, nie będzie nic na wyjściu, za duże uwalisz przetwornice, z tym kołem będzie trudno zapanować nad spełnieniem optymalnie warunków.

    Podsumowując odpuść takie rozwiązanie, albo po zastosowaniu przetwornicy ładuj komórkę, zasilaj ledy do oświetlenia podwórka. Na nic innego się to nie przyda.
  • #17
    atom1477
    Level 43  
    senior43 wrote:
    To co zrobić aby podnieś w mojej sytuacji również prąd(amperaż)?

    Zastosować więcej cewek na obwodzie koła. I ich obwody magnetycznie pozwierać na zewnątrz koła (żeby pracowały parami).
    Tak samo trzeba by pozwierać obwody magnetyczne magnesów.
    No i trzeba by zminimalizować szczelinę magnetyczną. Raczej trudne do wykonania na kole rowerowym obciążonym mocą choćby 1000W (moment obrotowy powykrzywia koło).
    Czyli dać się da, ale to nieopłacalne.
    Lepiej przerobić jakiś gotowy silnik czy alternator.
  • #18
    Jawi_P
    Level 35  
    atom1477 wrote:
    Raczej trudne do wykonania na kole rowerowym obciążonym mocą choćby 1000W (moment obrotowy powykrzywia koło).

    Tu chyba bym się nie martwił, do 1000W powinno teoretycznie wytrzymać, jak będzie pracować prosto, czyli wycentrowane. Wszak rowerzysta daje z siebie kilkaset W i jeszcze obciąża koło swoją masą.
  • #19
    atom1477
    Level 43  
    Ale w prądnicy trzeba szczelinę poniżej 1mm.
    Koło może się odkształcać o wiele bardziej bez zniszczenia. To że rowerzysta jedzie bezpiecznie na taki kole, nie znaczy że odkształcenie jest mniejsze niż 1mm. Znaczy tylko tyle że koło wytrzymuje odkształcenia jakie tam wtedy występują. A to może być odkształcenie np. 5mm.
  • #20
    wodzu_1
    Level 25  
    senior43 wrote:
    Może mały transformatorek np.dawny dzwonkowy rozwiązałby też podwyższenie napięcia?

    Niestety nie.
    Wspomniany transformator był wykonany do zasilanie dzwonka o niewielkiej mocy.
    Nawet dużej mocy nic nie da.
    Za mała wydajność źródła.
  • #21
    senior43
    Level 11  
    Wszyscy po trochu macie racje,ale myślę że dopiero moje dalsze doświadczenia mogą mnie w pełni przekonać co do sensu dalszego mojego upartego doświadczania.Mam w chwili obecnej jednak wątpliwości np. do faktu,czy te moje magnesy powinny mieć odstęp,przerwę między sobą ,czy też być tak jak w obecnej chwili przytnięte do siebie?Dalej początkowo magnesy były przyczepione na kole rowerowym metalowym a teraz przełożyłem magnesy na obręcz aluminiową z uwagi na możlwość rozpraszania indukcji magnetycznej.Koło ma trochę zniekształcenie z uwagi na nie jednolitą moc i wymiar magnesów,ale to jeszcze da się trochę poprawić, aby zyskać na mniejszej szczelinie.Co do ilości cewek i magnesów to myślę,że bez wątpienia bardzo dużo by się zyskało,lecz to już dość znaczny koszt dla mnie na etapie doświadczania.Wodzu_1 a ja pamiętam,że już chyba robiłem doświadczenie z tym transformatorkiem dzwonkowym i uzyskałem napięcie nawet do przeszło 40-50V.Sprawdzę w środę,bo mam otrzymać taki transformatorek 3-5-8V/220V.

    Dziękuję za zainteresowanie i pomoc w moich poczynaniach.
  • #22
    gorki73
    Level 39  
    Witam serdecznie Pana, na początku chciałbym pogratulować samozaparcia i pasji jaką Pan wkłada w swój pomysł. Pozwolę sobie "zalinkować" pewne krótkie filmy, które Pan sobie oceni i wyciągnie sam wnioski.

    https://www.youtube.com/watch?v=8Ag1a5IoVHg
    https://www.youtube.com/watch?v=pC3X5f_Emso
    https://www.youtube.com/watch?v=P-10p4CibMM

    Życzę Panu dużo zdrowia w kontynuowaniu pasji. Pozdrawiam serdecznie.
  • #23
    Donpedro_z_Otwocka
    Level 15  
    senior43 wrote:
    To co zrobić aby podnieś w mojej sytuacji również prąd(amperaż)?


    Najpierw nauczyć się podstaw fizyki.

    Z prądnicy (dowolnej, jakiejkolwiek) otrzymujemy określoną ilość mocy elektrycznej. Prawa fizyki mówią nam, ze nie da się jednocześnie podnosić napięcia i natężenia. Bo prądnica po prostu nie da rady. Oferowana przez nią moc nie jest nieskończona. Napięcie można jedynie podnosić kosztem natężenia.

    To wynika z równania na moc P = U * I czyli Moc P = Napięcie U * Natężenie I

    Przetwornice podnoszą napięcie przykładowo z 12V do 230V ale kosztem natężenia prądu (natężenie przy tej operacji ulega stosownemu obniżeniu).

    Mówiąc metaforą, nie da się napełnić szklanki tak, aby podczas jej napełniania jednocześnie przybywało wody w dzbanku. Jeżeli wylewa Pan wodę z dzbanka do szklanki (czyli podwyższa napięcie prądu za pomocą przetwornicy) to automatycznie powoduje Pan, że w dzbanku wody ubywa (natężenie prądu spada).

    Przechodząc do pańskiej konstrukcji. Już na oko widać, że pańska prądnica da malutką moc, najwyżej kilka watów, może 3W, a może maksymalnie 5W.

    Jak z tego wyciągnąć 2000W których potrzebuje typowy bojler o pojemności 150L?

    Aby zasilić taki bojler, potrzeba więc około 400 takich kół rowerowych, jakie Pan skonstruował.

    Czy teraz Pan widzi, przed jakim problemem Pan stoi?

    Jedynym sposobem na zwiększenie natężenia prądu z prądnicy tworzonej na tym kole, jest dołożenie kolejnych cewek na obwodzie. Ale nie ma nic za darmo - im więcej cewek, tym większa masa koła, ale i silniejsze oddziaływania magnetyczne występujące między cewkami a magnesami. Powoduje to, ze do poruszania takiej prądnicy potrzebna będzie ogromna siła. Zatem "śmigło' powstającej turbin wiatrowej będzie musiało mieć kilka łopat i średnicę kilka metrów.
    Dostępne na rynku turbiny o średnicy śmigłą około 2,5 m dają zwykle moc coś około 400W. Turbina która ma dać 2000W dla bojlera, będzie musiała mieć zatem dużo większe śmigło, o średnicy kilku metrów. Tak, jak te turbiny na amerykańskich filmach. A do poruszania takiego śmigła musi być zapewniony wiatr. Turbina musi więc stać na wysokim słupie na odsłoniętym wzgórzu (a nie obok domu w gęsto zabudowanej miejscowości).

    Ewentualnie można by kupić kilka takich gotowych turbin, jakie są w Internecie - tych ze śmigłem 2,5 m i mocy 400W. Do zasilania bojlera 150L potrzeba by takich teoretycznie co najmniej pięć, aby zapewniły bojlerowi ciągłą moc 2000W. Musiałby Pan obok domu postawić mała farmę wiatrową. Jednak obecność wiatru nie jest gwarantowana w naszym klimacie, więc i wydajność takiej farmy byłaby mocno zależna od pogody i pory dnia. No i te pięć ogromnych śmigieł koło domu... Ale te komercyjnie dostępne turbiny nigdy nie osiągają pełnej mocy deklarowanej przez producenta. Aby osiągały pełną moc, codziennie musiałby wiać w Polsce bardzo silny wiatr. A tak u nas przecież nie ma. Więc do uzyskania mocy 2000W trzeba by ich liczbę raczej podwoić. Pańska farma wiatrowa postawiona obok domu musiałaby się składać z 8-10 takich turbin. Mówimy o turbinach zakupionych w profesjonalnej firmie, zaprojektowanych przez wykształconych inżynierów (!).

    Pomijając problem pozwoleń i reakcje sąsiadów pozostaje ogromny koszt takiej konstrukcji. Był w Polsce człowiek, który próbował zbudować turbinę o średnicy śmigła bodajże 20 m i sama konstrukcja śmigła z masztem wysokim na 8 pieter, koszta budowy masztu, spawania itd wyniosły go blisko 200 000 zł. Trwało to długie lata, a turbiny nigdy nie ukończył, bo zabrakło mu pieniędzy. A w trakcie prac zmarł. Jego największym błędem było to, że zaczął ją konstruować zamiast najpierw usiąść, dokonać obliczeń z fizyki, policzyć ile to wszystko będzie kosztowało i poradzić fachowców czy ten pomysł ma w ogóle sens. Ogarnięty obsesją brnął w ten projekt i wydawał kolejne pieniądze. A i tak go nie ukończył.

    Niech Pan usiądzie i policzy, ile kosztowała by Pana taka gotowa farma wiatrowa z wspomnianych przeze mnie 8 - 10 zakupionych profesjonalnych turbin oraz cała inwestycja budowlana z tym związana? To będzie jakieś kilkadziesiąt tysięcy PLN

    A Pan chce zbudować turbinę o mocy 2000W na kole od roweru. Szprychy popękają!

    Nie lepiej kupić za to zapas ekogroszku na najbliższe 20 lat?

    Na koniec dodam tylko, ze te 2000W uzyska Pan z zestawu około 10 - 12 wysokowydajnych paneli fotowoltaicznych, umieszczonych na dachu domu. Czy jest sens brnąc w pomysł przydomowej farmy wiatrowej?
  • #24
    atom1477
    Level 43  
    gorki73 wrote:
    Witam serdecznie Pana, na początku chciałbym pogratulować samozaparcia i pasji jaką Pan wkłada w swój pomysł. Pozwolę sobie "zalinkować" pewne krótkie filmy, które Pan sobie oceni i wyciągnie sam wnioski.

    https://www.youtube.com/watch?v=8Ag1a5IoVHg

    Ciężko poprawnie oceniać i wyciągnąć poprawne wnioski, nie znając praw fizyki.
    Więc trochę wyjaśnię (ograniczę się do pierwszego filmiku).
    Grzałka ma podaną moc 1200W przy napięciu 220V.
    Przy niższym napięciu moc spada. I to spada z kwadratem napięcia. Dwukrotnie mniejsze napięcie to czterokrotnie mniejsza moc.
    Na filmiku widać że napięcie podczas zasilania grzałki to ze 40V.
    Czyli napięcie jest 220 / 40 = 5.5 razy mniejsze.
    Moc będzie więc 5.5² ≈ 30 razy mniejsza.
    1200W / 30 = 40W.
    Czyli na filmiku grzałka grzała z mocą 40W.
  • #25
    zulugula
    Level 18  
    A ja zapytam czy kolega sam rozbierał magnetrony na magnesy? Wie kolega że przy wyjściu falowodu jest taki fioletowy izolator z tlenku berylu, który jest mono toksyczny?
  • #27
    CMS
    Administrator of HydePark
    Pomijając już wszystko inne i fakt, że ta konstrukcja nie ma sensu, to czy kolega autor zdaje sobie sprawę, że magnesy muszą być identyczne (pisałeś, że są różne), a do tego MUSZĄ być ułożone biegunami naprzemiennie N i S...
  • #28
    vodiczka
    Level 43  
    senior43 wrote:
    To co zrobić aby podnieś w mojej sytuacji również prąd(amperaż)?
    Drogi kolego, może zamiast próbować zbudować coś na wzór perpetuum mobile, lepiej przypomnieć sobie podstawowe wzory z fizyki?

    P (moc) = U (napięcie) x I (natężenie prądu)

    Nie da się podnieść jednocześnie napięcia i natężenia prądu bez zwiększenia mocy prądnicy czy innego źródła energii elektrycznej.

    senior43 wrote:
    Zastanawiam się, czy nie dołożyć jeszcze 2 cewek przy moim kole, z magnesami, żeby naturalnie podwyższyć to moje napięcie
    Czy zbudowałeś to koło a'la pradnica czy dopiero zamierzasz budować? Widziałem to zdjęcie już kilka lat temu, sprawność takiej prądnicy jest przerażająco mała. :cry: To raczej ładny model i nic więcej.
  • #29
    senior43
    Level 11  
    CMS wrote:
    Pomijając już wszystko inne i fakt, że ta konstrukcja nie ma sensu, to czy kolega autor zdaje sobie sprawę, że magnesy muszą być identyczne (pisałeś, że są różne), a do tego MUSZĄ być ułożone biegunami naprzemiennie N i S...

    To prawda,że magnesy powinny mieć tę samą wartość pod każdym względem i coś z tym muszę jeszcze zrobić,ale mam takie jakie dostałem.Magnesy są ułożone przemiennie,tylko nie wiem,czy powinny się stykać,czy też powinny mieć jakąś przerwę?

    Dodano po 15 [minuty]:

    vodiczka wrote:
    senior43 wrote:
    To co zrobić aby podnieś w mojej sytuacji również prąd(amperaż)?
    Drogi kolego, może zamiast próbować zbudować coś na wzór perpetuum mobile, lepiej przypomnieć sobie podstawowe wzory z fizyki?

    P (moc) = U (napięcie) x I (natężenie prądu)

    Nie da się podnieść jednocześnie napięcia i natężenia prądu bez zwiększenia mocy prądnicy czy innego źródła energii elektrycznej.

    senior43 wrote:
    Zastanawiam się, czy nie dołożyć jeszcze 2 cewek przy moim kole, z magnesami, żeby naturalnie podwyższyć to moje napięcie
    Czy zbudowałeś to koło a'la pradnica czy dopiero zamierzasz budować? Widziałem to zdjęcie już kilka lat temu, sprawność takiej prądnicy jest przerażająco mała. :cry: To raczej ładny model i nic więcej.


    Na początku to kolego chciałem Cię zapytać,czy też dawniej byłeś na portalu felektr.katalogi.pl,bo chyba sobie kojarzę,że byłeś?Na tamtym forum właśnie też pokazałem to zdjęcie główne,potem zrezygnowałem a w końcu portal został zlikwidowany i szkoda!!!Tak to koło ma służyć głównie jako prądnica i stopniowo będzie modyfikowana w zależności od potrzeb.Dzisiaj są takie duże możllwości pod względem elektroniki ,których dawniej nie było
  • #30
    Wojtek M
    Level 37  
    senior43 wrote:
    Dzisiaj są takie duże możliwości pod względem elektroniki, których dawniej nie było.
    Ale praw fizyki nie da się przeskoczyć.