Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Ursus - Podłączenie włącznika świateł roboczych

dariusz62 06 Mar 2022 17:58 423 33
Helukabel
  • #1
    dariusz62
    Level 3  
    Witajcie,
    Zakupiłem 2 włączniki świateł roboczych. Jeden do włączania świateł przednich, drugi tylnych. Problem w tym, że nie otrzymałem żadnej instrukcji podłączenia a sprzedawca nie jest elektrykiem samochodowym i tylko je sprzedaje. Wygląda to dokładnie tak:

    Ursus - Podłączenie włącznika świateł roboczych Ursus - Podłączenie włącznika świateł roboczych

    I teraz tak. Prąd na tych włącznikach ma pojawiać się po włączeniu świateł mijania więc pociągnę go sobie z miejsca gdzie takie napięcie się pojawia. Dwa piny te na samym dole to piny podświetlające ten zielony piktogram i tam doprowadzam napięcie stałe które pojawi się po zapaleniu świateł mijania. Ten drugi obok to rozumiem masa? Ten pin na samej górze to z kolei podświetlenie tej takie pomarańczowej diody która ma zapalać się gdy włączę światła więc tam jak rozumiem muszę zrobić sobie mostek z przewodu idącego do świateł roboczych bo w momencie gdy zapalą się światła, ma zapalić się też ta dioda. No i dwa piny po środku z którymi mam chyba największy problem. Jeden to na pewno musi być mostek z przewodem podświetlającym ten zielony miktogram czyli stałe napięcie pojawiające się po zapaleniu świateł mijania. I drugi pin w którym pojawia się napięcie po włączeniu przycisku. Tylko teraz pytanie który jest który. Idzie to jakoś sprawdzić? Jak podłączę odwrotnie to może się coś spalić czy nie powinno?
  • Helukabel
  • #4
    dariusz62
    Level 3  
    Tak też zrobię. Oczywiście miernik mam :). A jeszcze jedno pytanie. Plus oczywiście będzie zabezpieczony bezpiecznikiem, nie ma nawet innej opcji. Ale czy dodatkowo dawać przekaźnik? Wiem że z halogenami na żarówkach halogenowych był problem. Paliły się włączniki. Sam kiedyś miałem takie dwa szperacze to jak zapaliłem oba to po dłuższej pracy wtyki we włączniku się topiły. Teraz mam zamontowane jakieś niewielkie światła robocze w technologii LED. Dokładnie nie pamiętam ale chyba 60W na jedną lampę. Mam już je 2 lata na zwykłym włączniku i nic się póki co nie dzieje. I nie wiem czy jak teraz to wszystko przerabiam to stosować przekaźnik czy sobie darować. Wiem że zgodnie ze sztuką powinien być i mam tego pełną świadomość ale jakby chcieć pójść na skróty to czy przy takich światłach jest on konieczny czy nie.
  • #5
    78db78
    Level 39  
    dariusz62 wrote:
    Tak też zrobię. Oczywiście miernik mam :). A jeszcze jedno pytanie. Plus oczywiście będzie zabezpieczony bezpiecznikiem, nie ma nawet innej opcji. Ale czy dodatkowo dawać przekaźnik? Wiem że z halogenami na żarówkach halogenowych był problem. Paliły się włączniki. Sam kiedyś miałem takie dwa szperacze to jak zapaliłem oba to po dłuższej pracy wtyki we włączniku się topiły. Teraz mam zamontowane jakieś niewielkie światła robocze w technologii LED. Dokładnie nie pamiętam ale chyba 60W na jedną lampę. Mam już je 2 lata na zwykłym włączniku i nic się póki co nie dzieje. I nie wiem czy jak teraz to wszystko przerabiam to stosować przekaźnik czy sobie darować. Wiem że zgodnie ze sztuką powinien być i mam tego pełną świadomość ale jakby chcieć pójść na skróty to czy przy takich światłach jest on konieczny czy nie.

    Przeczytaj jakie parametry ma przełącznik jaki prąd?
  • Helukabel
  • #6
    dariusz62
    Level 3  
    Na przełączniku nie jest napisane nic natomiast w opisie w sklepie w którym go kupowałem napisane jest 12V/16A lub 24V/8A. Czyli teoretycznie powinien wytrzymać obciążenie 192W.
  • #7
    BANANvanDYK
    Level 40  
    dariusz62 wrote:
    Prąd na tych włącznikach ma pojawiać się po włączeniu świateł mijania

    Oświetlenie robocze nie może być włączane razem z oświetleniem drogowym. Musi być włączane osobno lub w sposób który wyłącza światła robocze po wyłączeniu świateł drogowych (jak światła przeciwmgielne przednie w samochodzie). John Deere ma przełącznik świateł 4-pozycyjny, ostatnia pozycja to światła mijania/drogowe + oświetlenie robocze.
    W tym wyłączniku masz dwie lampki, podświetlenie które podłączasz do podświetlenia deski rozdzielczej (dimmera lub światła pozycyjne) oraz kontrolkę stanu włączonego która prawdopodobnie jest połączona bezpośrednio ze stykiem zwiernym przełącznika.
    Nie znam pinoutu tego rocker switcha, musiałbyś szukać producenta lub stronę na której są sprzedawane tego typu przełączniki z pokazanym schematem wewnętrznym. Czy to nie jest przełącznik typu 0-1-2? Jedne schematy pokazują że jest wspólny pin masy lampek, a inne pokazują że są osobne masy (pin 7 i 8).
  • #8
    dariusz62
    Level 3  
    Nie chodzi mi o to, że oświetlenie robocze ma się włączać wraz ze światłami mijania. Chodzi mi o to, aby możliwość włączenia oświetlenia roboczego, była dopiero, po zapaleniu świateł mijania. Żeby nie dało się ich po prostu włączyć w każdym momencie.
  • #9
    mczapski
    Level 39  
    Nie podałeś o który to model Ursusa chodzi. Jakoś mi nie pasuje aby obciążać włącznik świateł typu "stacyjka" światłami mijania oraz światłami roboczymi. Jeśli to prawda, że przyłączasz dodatkowo 192 W to marnie z bezpiecznikiem i przewodami. Aż się prosi dedykowany przewód zasilający i sterowanie przekaźnikami.
  • #10
    BANANvanDYK
    Level 40  
    Tak, ale w jaki sposób zostaną wyłączone wraz z wyłączeniem świateł mijania/drogowych? Ten przełącznik nie ma mechanicznego rozwiązania samoczynnego wyłączania. Musiałbyś zastosować przyciski momentalne oraz specjalny moduł przekaźnika bistabilnego, albo pójść dalej ze skomplikowaniem i zastosować moduł body do całej instalacji (wówczas byś miał funkcję coming home).
  • #11
    mczapski
    Level 39  
    BANANvanDYK wrote:
    Tak, ale w jaki sposób zostaną wyłączone wraz z wyłączeniem świateł mijania/drogowych?

    Ano w związku z zasileniem sterowania przekaźników z obwodu świateł mijania. Faktycznie konstrukcja nieco się rozbudowuje.
  • #12
    dariusz62
    Level 3  
    Nie no jak zostaną włączone wraz ze światłami mijania?? Włącznik do włączania świateł nie będzie miał kompletnie nic wspólnego z włączaniem świateł roboczych. Światła robocze będą miały zupełnie inny włącznik i napięcie na tym włączniku a co za tym idzie, możliwość zapalenia świateł roboczych, pojawi się dopiero, po włączeniu świateł mijania. Wcześniej takiej możliwości nie będzie.

    Chodzi o ursusa C360.

    Już chyba rozumiem o co chodziło. Chodzi Ci o to, że mimo iż światła robocze, będą miały osobne włączniki, to przez to, że chcę pociągnąć do nich + po włączeniu świateł mijania, to ten prąd będzie dalej płynął przez włącznik świateł? Ale co w takim razie z przyczepami? Przecież przy takim założeniu, instalacja powinna się palić bo dwie przyczepy z włączonymi światłami to większe obciążenie niż takie światła robocze bo w przyczepie mam jeszcze lampy starego typu, z żarówkami halogenowymi. Używam przyczep w sezonie często, świateł również i nie zaobserwowałem żadnych problemów.
  • #13
    mczapski
    Level 39  
    dariusz62 wrote:
    Ale co w takim razie z przyczepam

    Czyżby u kolegi przyczepy posiadały światła mijania?
  • #14
    dariusz62
    Level 3  
    Do włączania świateł mam zastosowany włącznik od MF'a czyli dokładnie taki:
    Ursus - Podłączenie włącznika świateł roboczych

    Ale nigdzie nie mogę znaleźć jaki w nim jest dozwolony prąd. Przejrzałem kilkadziesiąt sklepów z tymi włącznikami i jeszcze więcej aukcji i nigdzie ani słowa o dozwolonym prądzie.

    Więc już chyba wszystko co mogłem to opisałem :). Na tym włączniku powyżej (od świateł) prąd jest stały, przez bezpiecznik. I teraz to co chcę zrobić, to z tej kostki po środku, w której łączone są przewody od tylnych świateł (ta kostka na skrzyni pod siedzeniem), chcę poprowadzić kabel (jakiś grubszy oczywiście) do włączników świateł roboczych przednich i tylnych. I jak powinienem to poprawnie zrobić? Tak jak wspomniałem, światła robocze przednie mam 2 i tylne 2. Przód i tył włączany niezależnie. Przód 120W i tył 120W. Razem 240W podzielone na 2 włączniki.
  • #15
    Grzegorz_madera
    Level 36  
    dariusz62 wrote:
    z tej kostki po środku, w której łączone są przewody od tylnych świateł (ta kostka na skrzyni pod siedzeniem), chcę poprowadzić kabel (jakiś grubszy oczywiście) do włączników świateł roboczych przednich i tylnych.
    W tej jak to nazwałeś "kostce" nie ma obwodu świateł mijania, to po pierwsze. A po drugie tam doprowadzone są przewody o przekroju 1mm2 więc podłączając tam światła robocze spalisz ciągnik. Powinno być tak: zasilanie ze śruby rozrusznika, przewód 6mm2, na nim bezpiecznik 40A, następnie przekaźnik podłączony do styku NC aby umożliwić wyłączenie roboczych po włączeniu świateł pozycyjnych mijania lub drogowych, następnie bezpieczniki na każdy obwód roboczych, przekaźniki i sterujące nimi włączniki. To tak w skrócie.
  • #16
    wodzu_1
    Level 25  
    dariusz62 wrote:
    I teraz to co chcę zrobić, to z tej kostki po środku, w której łączone są przewody od tylnych świateł (ta kostka na skrzyni pod siedzeniem), chcę poprowadzić kabel (jakiś grubszy oczywiście) do włączników świateł roboczych przednich i tylnych.

    Nic nie da dołączenie ,, grubego " przewodu do przewodu o małym przekroju.
    Zastosuj się do rady kolegi @ Grzegorz_madera.
    Dodatkowym dobrym rozwiązaniem, było by zastosowanie solidnego rozłącznika ,, masy " celem odcięcia akumulatorów.
  • #17
    dariusz62
    Level 3  
    Jak dobrze że ten post napisałem ... A powiedzcie proszę jeszcze taką rzecz. Jaki przekaźnik powinienem zastosować? Bo są niestety różne. Czy jeden przekaźnik na światła przednie i tylne wystarczy? I rozumiem że poprawne działanie świateł roboczych jest właśnie takie, że po zapaleniu świateł mijania, robocze powinny same gasnąć?

    Co do hebla, to mam zamontowany już od kilku lat i używam gdy wiem że nie będę ciągnika przez dłuższy czas użytkował :).

    Czy taki przekaźnik będzie ok?:
    Ursus - Podłączenie włącznika świateł roboczych
  • #18
    janosiksik
    Level 21  
    Jeśli chcesz osobno włączać światła przednie i tylne to musisz mieć dwa przekaźniki. Takie jak pokazałeś są dobre. Niemniej ja bym wolał dać zwykle kostki przekaźnika i powpinać w nie konektory, które pozaciskasz na swojej instalacji. Tutaj nie wiesz jakiego przekroju masz przewody prądowe. Dodatkowe łączenie też jest zbyteczne.

    http://www.moto-trans.koszalin.pl/product/KOS...KAZNIKA-SWIEC-ZAR-PSS-180L-LUBLIN-2-3/?id=584

    https://www.mpartner.com.pl/przekaznik-samoch...3040a-zwierno-rozwierny-z-uchwytem-p-137.html
    Przykladowe linki, żebyś wiedział o czym mówię. Możesz też dać mniejsze mikro przekaźniki i odpowiednie kostki i konektory, wystarczą takie:
    https://www.mpartner.com.pl/przekaznik-samoch...y-mini-zwierno-rozwierny-24v-2025a-p-281.html
  • #19
    BANANvanDYK
    Level 40  
    dariusz62 wrote:
    Nie no jak zostaną włączone wraz ze światłami mijania??

    Chodzi o taką sytuację:
    Pracujesz sobie w nocy, masz włączone światła robocze. Kończysz pracę i zapominasz wyłączyć światła robocze osobnym wyłącznikiem. Wyłączając światła mijania wyłączasz wszystkie światła. Nawet nie pamiętasz, nie zauważasz że miałeś je włączone.
    Następnego dnia odpalasz ciągnik, wyjeżdżasz na drogę. Włączasz światła mijania i nie wiesz że włączonymi światłami drogowymi oślepiasz innych kierowców. Takie sytuacje się zdarzają mając C330/C360 w którym zasilanie światła roboczego pochodzi z obwodu świateł pozycyjnych.
    Światła robocze nie posiadają homologacji i nie mogą być używane w ruchu drogowym, chyba że zrobisz obejście przepisów stosując lampy światła cofania.
    W pewnej grupie ciągników stosowane jest rozwiązanie takie, że światła robocze mają zasilanie po stacyjce i są załączane osobnym wyłącznikiem.
  • #20
    mczapski
    Level 39  
    O szczegółach dużo by pisać bowiem wszystko zależy od okoliczności. Można się pokusić o wykonanie swego rodzaju rozdzielnicy gdzie umieścisz przekaźniki,przełączniki i bezpieczniki. W maszynach rolniczych przeważnie są kłopoty z poprawnym utrzymaniem połączeń masowych więc aż się prosi poprowadzenie przewodu masowego.
    Dobrze by było żebyś ustalił z jakim obciążeniem prądowym masz do czynienia (lampy). Bowiem jeśli okaże się że te lampy pobierają raptem 10 W to może się obejść bez przekaźników i przewodów o dużym przekroju.
  • #21
    dariusz62
    Level 3  
    Tak, zgadza się. Z masą miałem wiecznie problemy. Teraz już ich nie mam. Robiłem 2 lata temu całą instalację. Sam. Nie kupowałem gotowej. Porobiłem sobie zbiorcze punkty masowe które są rozgałęzieniem masy od akumulatora i do każdej, ale to dosłownie każdej lampy i kontrolki, idzie dodatkowy kabel masowe wyprowadzony z jednego z tych punktów masowych. Może ktoś powie że na wyrost ale miałem wiecznie problemy ze światłami. Albo nie świeciły albo choinka była bo masa była podczepiona gdzieś tam do obudowy lampy. Coś podrdzewiało albo dostało się brudu i już nie stykało i ze światłami działy się cyrki. Teraz problemu nie ma żadnego.
  • #22
    dariusz62
    Level 3  
    To jeszcze raz takie krótkie podsumowanie. Chcę się upewnić że wszystko dobrze zrozumiałem.

    Prowadzę przewód o przekroju 6mm od zacisku alternatora. Właśnie, 6mm? Nie będzie on za gruby? 4mm nie wystarczy? Ten przewód pociągnę sobie do lewej skrzynki na akumulator bo mam jedną wolną z tego względu że zastosowałem jeden akumulator 12V i w tej wolnej skrzynce zrobię sobie taką 'rozdzielnię'. Tam umieszczę również na tym przewodzie bezpiecznik 40A. Następnie ten przewód rozdzielę na 2 i teraz pytanie, na jakie go podzielić? na 2x3mm czyli 2mm wystarczy? I każdy z tych przewodów podłączam do przekaźników a następnie dalej, z przekaźników prowadzę przewody do włączników świateł roboczych. Jakie tam przewody zastosować? 2mm czy grubsze? No i jakie przewody dać dalej tzn od włączników do świateł. Te kabelki które miałem przy samych światłach są jakie bardzo cieniutkie a świateł nie mam chińskich bo akurat na te lampy wydałem masę pieniędzy. Są to polski lampy firmy WAŚ o ile dobrze pamiętam. I tam przewody chyba są 1mm albo i jeszcze cieńsze.

    Aha i jeszcze jedno. Zasilanie do włącznika, mogę pociągnąć np po stacyjce jakimś cienkim przewodem czy też musi być gruby? Bo generalnie do włącznika mają iść dwa przewody. Jeden ze styku 85 przekaźnika a drugi zasilający i o ten zasilający mi chodzi. Czy jego grubość ma duże znaczenie czy nie?
  • #23
    wodzu_1
    Level 25  
    dariusz62 wrote:
    Prowadzę przewód o przekroju 6mm od zacisku alternatora.

    Jaki przekrój przewodu posiada zacisk alternatora?
    Miałeś się podpiąć do ,, grubego " zacisku rozrusznika, który idzie do akumulatora,, lub do klemy akumulatora.
    Ważne jest umiejscowienie wspomnianego bezpiecznika: najlepiej umieścić go najbliżej źródla zasilania.
    Może wystąpić sytuacja, że przewów zasilający przekaźniki ulegnie przetarciu ( uszkodzeniu ) izolacji.
    Możesz sobie wyobrazić jakie będą skutki.
  • #24
    mczapski
    Level 39  
    A mocy swoich reflektorów dalej nie znasz. Rzuciłeś kiedyś 192 W chyba tak dla zabawy. Tymczasem spodziewam się reflektorów na diodach LED gdzie pobór 20 W to jest dużo światła. Przecież jeśli zastosujesz moce mniejsze to można by prościej rozwiązać zagadnienie czyli może nawet przekaźniki nie będą konieczne. Każdy dodatkowy (zbędny) element instalacji to koszty i w przyszłości możliwość uszkodzenia. A przecież przekaźniki zostały zasugerowane po zadeklarowaniu dużego poboru prądu.
  • #25
    dariusz62
    Level 3  
    Nie do końca się zrozumieliśmy :). 192W to ja podawałem prąd, jaki może popłynąć przez włączniki jakie zakupiłem. Jeden włącznik ma 16A co przy 12V daje 192W maksymalnego obciążenia. Natomiast co do lamp roboczych to każda z nich ma 18W. Teraz sprawdziłem. Czyli łącznie mam 36W z tyłu i 36W z przodu. Jak zapale całość to obciążenie jest na poziomie 72W.
  • #26
    janosiksik
    Level 21  
    To przewody dużo cieńsze i bez żadnych przekaźników podłącz. Bezpiecznik tylko 10A na zasilanie daj.
  • #27
    dariusz62
    Level 3  
    To jeszcze zapytam nieco inaczej. Do jakiej mocy można bezpiecznie dawać bez przekaźników? Pytam raczej na przyszłość gdybym np chciał kiedyś wymienić lampy bo się zepsują i powiedzmy kupił bym takie o mocy 25W każda czyli łącznie 100W. Czy to jest jeszcze bezpieczne aby montować bez przekaźnika czy już nie bardzo?
  • #28
    janosiksik
    Level 21  
    Bezpiecznie. Tyko bezpiecznik wymienisz o ile nie dasz zbyt cienkich przewodów. Dwa i pół kwadrat wystarczy do lamp (aż nadto! Ja bym dał półtora kwadrat).
  • #29
    dariusz62
    Level 3  
    Tak, przewody na pewno będą 1.5 bo już nawet takie kupiłem.

    Dobra, to jeszcze jedno, być może głupie pytanie. Chcę to wszystko poskładać na sucho i zobaczyć czy działa. Nie mam natomiast na potrzeby testów żadnego akumulatora samochodowego a chcę to sobie póki co złożyć i poopisywać na stole warsztatowym w cieple. I teraz pytanie. Czy mogę sobie taką instalację zasilić ze starego zasilacza komputerowego ATX? Z tego co pamiętam to na przewodzie żółtym jest właśnie napięcie 12V. Na czarnym masa. Tylko czy takie podpięcie pod zasilacz będzie bezpieczne. Aż tak mocno na elektryce się nie znam. Może akumulator samochodowy generuje prąd o innym natężenie niż zasilacz (a raczej na pewno tak jest) ale nie wiem czy to ma znaczenie na potrzeby testów czy nie.
  • #30
    mczapski
    Level 39  
    Oczywiście możesz pod warunkiem, że potrafisz uruchomić zasilacz komputerowy oraz jeśli ten zasilacz zechce pracować poprawnie bez obciążania pozostałych gałęzi.