Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ogniwo Zaleskiego - energia ksztaltu (?)

Jarkon 07 Lis 2005 09:20 69094 222
  • #1 07 Lis 2005 09:20
    Jarkon
    Poziom 13  

    Bylem na V Forum niekonwencjonalnych wynalazkow we Wrocławiu.
    Oprocz wielu "nawiedzonych" byl jeden czlowiek - Pan Jerzy Zalewski, ktory przedstawil cos genialnego - ogniwo elektryczne, ktore jest niewyczerpywalne. Na razie ma ono mala moc, ale facet zlozyl to na poczekaniu, recznie z kawalkow folii przewodzacych i folii dielektrycznych. Twierdzi, ze przy zastosowaniu nanotechnologii da sie uzyskac duzo wieksze moce ogniwa. Pracuje nad tym od 5 lat i nie udalo mu sie zdobyc patentu, bo "perpetum mobile nie mozna opatentowac", a po probach zainteresowania srodowiska naukowego zostal wysmiany. Dlatego po raz pierwszy na tym forum przedstawil swoj wynalazek publicznie.
    Badal go juz w klatce Faradaya, pod ziemia i na jakims pustkowiu - wszystko po to, aby wyeliminowac wplyw jakiegokolwiek promieniowania elektromagnetycznego; to nie jest APM.
    Pan Zalewski twierdzi, ze energia pochodzi glownie z energii ksztaltu - paski folii musza miec odpowiedni ksztalt, aby ogniwo dzialalo. W gre wchodza neutrina jakoby najmniejsze czastki materii posiadajace mase, ktore ciagle doladowywuja ogniwo. Idac dalej w teorie mozna wchodzic do energii pozamaterialnych, poziomow swiadomosci, itd. W kazdym razie ogniwo dziala.
    Opisze niedlugo jak to mozna sobie samemu zrobic w domu i sprawdzic.
    Na pare dni znikam, bo mam swoje sprawy do pozalatwiania.
    Jesli ktos tez byl na tym forum i widzial to ogniwo, to prosze o dyskusje.

  • Megger
  • #2 07 Lis 2005 09:46
    Jogesh
    Poziom 28  

    Może zanim znikniesz zamieścisz opis budowy...?

    Pozdr.

  • #3 08 Lis 2005 10:22
    Jarkon
    Poziom 13  

    Jest to kondensator płaski - właśnie jego kształt wg Pana Zalewskiego determinuje prawidłowe działanie.
    Można użyć różnych materiałów.
    Metale powinny różnić się jak najbardziej ilością wolnych elektronów (walencyjnych) na powierzchnii - od tego zależy wartość napięcia ogniwa. Dla różnych metali mamy napięcia od ułamków V do ok. 4V - chyba dla złota i niklu.
    Dielektryk powinien być jak najcieńszy i mieć jak największy epsilon - od tego zależy wartość prądu. Wartość prądu zależy też od powierzchnii całego ogniwa. Pan Zalewski eksperymentuje z ogniwami o boku 10 - 20cm. Na pokazie użył folii AL (nie zapytałem o rodzaj dielektryka) i prąd był poniżej 1 uA.
    Maksymalne prądy jakie uzyskał, to kilka mA.
    Ale to są ogniwa składane ręcznie z kiepskich materiałów, np. małe epsilon dielektryka (kilka).
    Może ktoś na forum podpowie, jaki materiał łatwo dostępny ma duży epsilon (np. kilkaset) i można go dostać w postaci cieńkiej folii?

    C = epsilon x S / d

    z tego znanego wzoru na pojemność kondensatora trzeba uzyskać jak największe C i wtedy uzyskujemy duży prąd.

    Pan Zalewski budował na pokazie ogniwo nakładając jedną folię na drugą smarując je wcześniej olejem samochodowym, aby dobrze do siebie przylegały. Żeby ktoś nie próbował po prostu nakładać w powietrzu kolejne warstwy, bo to z tego nic nie wyjdzie - za duże niedokładności będą - za duże odległości.

    Aby uzyskać dobre parametry ogniwa należałoby zastosować metodę napylania dielektryka (cieniutka warstwa) na metal lub nanotechnologie półprzewodnikowe - tak twierdzi Pan Zalewski.

    Na razie tyle.

  • Megger
  • #4 08 Lis 2005 13:17
    jerzy1
    Poziom 11  

    Moje właściwe nazwisko Zaleski dlatego nazwa tematu powinna być
    Ogniwo Zaleskiego. Przepraszam za problem.
    W niedługim czasie prześlę pełną dokumentację z opisem.
    Tym drugim metalem jest nie nikiel a lit o potencjale normalnym
    -3,024 V. Do doświadczeń narazie nie jest konieczny. Ogniwo jest systemem kondensatorów odpowiednio połączonych które zawsze dają
    różnice potencjałów. Ogniwo nie jest ogniwem chemicznym znanym
    i uznanym przez fizykę. Nie występuje w nim elektrolit a dielektryk
    elektryczny. Ogniwo łączy ze sobą trzy zjawiska tj wspołpracy metali
    i elementów przewodzących o różnych poziomach normalnych, poziomów
    walencyjnych elektronów w różnych materiałach oraz energii kształtu.
    -Wokół każdej cząstki materii występuje pole elektryczne najnizszego
    poziomu obejmujące cały kształt materii i dokladnie go odzwieciedlający
    wraz z jego środkiem i wychodzącym poza powierzchnie materii.
    podobnie do budowy cebuli .Wyjście pola poza wielkośc materii zależy od wielkości materii którą rozpatrujemy.To pole energii pozwoliłem sobie nazwać w skrócie energią kształtu. To na razie tyle.
    Pozdrowienia JZ.

  • #5 08 Lis 2005 14:12
    duzamasa
    Poziom 14  

    A mógłby Pan to rozwinąć bardziej fizycznie. Czy ma Pan opracowaną teorię tego wynalazku? Jest to zagadnienie opierające się o fizykę ciała stałego, mechanikę kwantową, elektrodynamikę i nic dziwnego, że to niewielu rozumie.

  • #6 08 Lis 2005 16:01
    Jarkon
    Poziom 13  

    jerzy1 napisał:
    Moje właściwe nazwisko Zaleski dlatego nazwa tematu powinna być Ogniwo Zaleskiego

    Bardzo przepraszam - w programie wykładów i prezentacji na stronie
    http://www.wynalazki.com
    było napisane "Zalewski" stąd to przeinaczenie.

    Bardzo się cieszę, że osobiście zaprezentuje Pan swoje odkrycie na forum www.elektroda.pl
    Z pewnością do dyskusji włączą się inne osoby i podejmą własne próby budowy pańskiego ogniwa. Jestem pewien, że wymiana doświadczeń zaowocuje lepszym zrozumieniem zjawiska, także u Pana i pozwoli udoskonalić ogniwo do tego stopnia, że znajdzie ono wiele zastosowań praktycznych.
    Chyba, że ktoś spróbuje obalić pańską teorię i wykaże, że np. większe moce są nieosiągalne z tego ogniwa. Z pewnością znajdą się tu fizycy sceptycy, którzy się takich rozważań podejmą. Ale to dobrze, w końcu prawda jest najważniejsza i czas cenny.
    Ja w każdym razie chcę wierzyć, że pański wynalazek zapoczątkowuje właśnie nową epokę w dziedzinie elektryczności; nie uwzględniając innych wielkich wynalazców, jak np. Tesla, ale oni popełnili podstawowy błąd, gdyż zachowali swoje odkrycia dla siebie - nie podali szczegółów działania swych urządzeń, gdyż łudzili się, że ktoś im najpierw za to zapłaci. Mam nadzieję, że Pan tego błędu nie popełni. Moim zdaniem trzeba najpierw pokazać co się zrobiło, a dopiero potem prosić o nagrodę. Wiem, że w dzisiejszych czasach to trudne (wymaga sporo pokory i skromności), ale chyba najskuteczniejsze w rozwijaniu nauki i postępu technologicznego.

    Życzę powodzenia.

    Oczekujemy na obiecaną dokumantację.

  • #7 08 Lis 2005 16:25
    Sanjuro
    Poziom 18  

    Jarkon napisał:
    ...nie uwzględniając innych wielkich wynalazców, jak np. Tesla, ale oni popełnili podstawowy błąd, gdyż zachowali swoje odkrycia dla siebie - nie podali szczegółów działania swych urządzeń, gdyż łudzili się, że ktoś im najpierw za to zapłaci.


    I tu sie mylisz. Tesla tworzyl dla ludzi, ale go wysmiewano, gdyz nikt nie rozumial jego geniuszu wyprzedzajacego o epoke lub nawet kilka epok owczesna technike. Wiedzial ze jedyny sposob aby jego wynalazki przetrwaly bylo opatentowanie ich. Oddal ponad 200 patentow, z czego dostepnych jest moze jakies 100-130 :( Ostatnie patetny oddawal w Kanadzie, gdyz nie przyjmowano ich w USA (niewiedza i glupota ludzi). Co sie stalo z reszta patentow? Niewiadomo. Kraza tylko domysly i pogloski. Jego dzialajace urzadzenia rozebrano (np. pierwszy transmiter to bezprzewodowego przesylania energii elektrycznej - jedyny bo braklo funduszy na kolejne) i/lub rozkradziono :(

  • #8 08 Lis 2005 19:15
    tarczel
    Poziom 13  

    Witam
    Jak możecie to zapodajcie zdjęcia tego ogniwa.
    Zasada działania bardzo mi się podoba!

  • #9 08 Lis 2005 20:07
    Nemo
    Poziom 31  

    Energia kształtu... hmm...

    A może jest to coś zbliżonego do tego, co już znamy? www.uspto.gov - Nr patentu 685957 autorstwa Tesli, lub 685958? Wg nich promieniowanie kosmiczne wybija z metali elektrony tworząc wym samym ich deficyt. Jako, że ziemia jest dużym rezerwuarem elektronów następuje ich przepływ do owego metalu. Ów metal to cienka blacha zaizolowana z obu stron. Trochę to podobne do kondensatora.

    Może w tym przypadku również jest podobnie? Wszak promienie kosmiczne i znikoma część wiatru słonecznego docierają również na powierzchnię ziemi.

    A co do wykonania - folia aluminiowa spożywcza i folia PE spożywcza. Ta taka "lepiąca". Jest bardzo cienka. Swego czasu wziąłem kilka sreberek z czekolady i taką folię. Zrobiłem z niej kondensator, który wg miernika (Metex) miał ponad 30nF. Folie były bardzo mocno zgniecione pomiędzy ciężkimi encyklopediami. :)

    Pozdrawiam.

  • #10 08 Lis 2005 21:25
    robball
    Poziom 21  

    Dobrym dielektrykiem jest tlenek glinu - sam tworzy się na powierzchni folii alumiowej.

    Idea wykorzystania promieniowania kosmicznego ciekawa, ale wydaje się, że na tej samej zasadzie działają zwykłe ogniwa słoneczne - promieniowanie świetlne wybija w odpowiednim materiale elektrony, czyż nie?

  • #11 09 Lis 2005 09:33
    Sanjuro
    Poziom 18  

    robball napisał:
    Dobrym dielektrykiem jest tlenek glinu - sam tworzy się na powierzchni folii alumiowej.

    ta, ale potrzebujesz dopasowac 2 metale tak by uzyskac jak najweksze napiecie na wyjsciu. Jednym z najlepszych skladow to Li-Au (i najdrozszym).

    robball napisał:
    Idea wykorzystania promieniowania kosmicznego ciekawa, ale wydaje się, że na tej samej zasadzie działają zwykłe ogniwa słoneczne - promieniowanie świetlne wybija w odpowiednim materiale elektrony, czyż nie?

    Cos na ten styl, tyle ze baterie promienista (to o czym Nemo napisal wyzej) mozesz bez problemu zrobic w domu i dziala tez w nocy.

    Swoaj droga tez nad tym myslalem ze podobnie to dziala do baterii promienistej Tesli. Tyle ze tam nie bylo "kanapki", a izolowana blacha nie robila za kondensator, ale odbiornik promieniowania. Kondensator byl dodatkowo by zbierac ta energie.

  • Pomocny post
    #12 09 Lis 2005 15:14
    jerzy1
    Poziom 11  

    Witam!
    Wysłałem dzisiaj do Pana Jarka opis ogniwa oraz trzy rysunki perspektywiczne które w pełni odzwierciedlają wygląd i budowe ogniwa.
    Ogniwo działa zawsze: w nocy w ciemności i w dzień, działa pod ziemią
    (na głębokości 150m) .Dzieła w całkowitej głuszy np. NH w USA na pustkowiu gdzie nie działały nawet telefony komórkowe z dodatkową anteną. Ogniwo badałem w dużym pudełku z blachy" angielskiej" tj cynowanej i hermetycznie zamkniętej. Telefon komórkowy nie działał.
    Zwracam państwu uwagę ,że typowy kondensator (jedno lub wielowarstwowy) sam się nie ładuje i po rozładowaniu miernik pokazuje
    prawie zero.Natomiast ogniwo zwarte na krótki okres powtórnie odzyskuje
    pełną różnicę potencjałów.Przy ogniwach wukonanych z folii aluminiowych
    trzeba używać mierników o oporności wew .najlepiej 100 MOhmówna 1V.
    Najprościej wykonac ogniwo z rur o przekroju prostokąta oddzielić je
    siatką antyrysową .Całośc również odizolować siatką a potem całość
    obciągnąć zamkniętym ringiem np blachy miedzianej.Całość ogniwa
    włożyć do pojemnika z tworzywa i zalać destylowaną wodą.(woda jest też dielektrykiem K= 83,2 ) W rozwiązaniu które budowałem na sali we
    Wrocławiu używałem papieru kondensatorowego K=2,3
    Przy budowie ogniwa wodnego można zamienic materiały rury miedziane
    o profilu prostokąta a na zewnątrz folia aluminiowa.
    Uwaga Nie pozwolić aby elektrody były trwale zwarte. Pozdrowienia JZ

  • Megger
  • #14 09 Lis 2005 16:15
    Jarkon
    Poziom 13  

    jerzy1 napisał:
    Wysłałem dzisiaj do Pana Jarka opis ogniwa oraz trzy rysunki perspektywiczne które w pełni odzwierciedlają wygląd i budowe ogniwa.

    Dziękuję, zamieszczam je tutaj w załączniku.

    jerzy1 napisał:
    Ogniwo działa zawsze: w nocy w ciemności i w dzień, działa pod ziemią (na głębokości 150m). Dzieła w całkowitej głuszy np. NH w USA na pustkowiu gdzie nie działały nawet telefony komórkowe z dodatkową anteną. Ogniwo badałem w dużym pudełku z blachy" angielskiej" tj cynowanej i hermetycznie zamkniętej. Telefon komórkowy nie działał.

    To obala teorię o promieniowaniu kosmicznym, radiowym, itp.

    jerzy1 napisał:
    Przy ogniwach wykonanych z folii aluminiowych trzeba używać mierników o oporności wew. najlepiej 100 MΩ/V.

    Najprościej wykonać ogniwo z rur o przekroju prostokąta, oddzielić je siatką antyrysową. Całość również odizolować siatką, a potem całość obciągnąć zamkniętym ringiem, np. z blachy miedzianej. Całość ogniwa włożyć do pojemnika z tworzywa i zalać destylowaną wodą (woda jest też dielektrykiem K= 83,2).

    Ja chyba zacznę od tego modelu właśnie. Zastanawia mnie tylko, że taka siatka jest chyba dość gruba - to chyba zmniejsza wydajność ogniwa; za to woda destylowana ma dość duży epsilon.
    Jakiego zatem napięcia i prądu mogę się spodziewać z takiego ogniwa?
    Jakie parametry Pan uzyskał? (nie widziałem na pokazie jak to ogniwo działa).
    Czy zamiast rur prostokątnych mogę użyć pręty prostokątne? (całe wypełnione) Czy tak nie może być?

    jerzy1 napisał:
    Uwaga: Nie pozwolić aby elektrody były trwale zwarte.

    Chodzi o zwarcia wewnętrzne wewnątrz ogniwa? - pomiędzy rurami, a zewnętrznym ringiem?
    Czy raczej o to, by nie zwierać biegunów ogniwa na zbyt długo?

    Pozdrawiam

    Załączniki:
  • #15 09 Lis 2005 20:26
    Sanjuro
    Poziom 18  

    Jarkon napisał:
    jerzy1 napisał:
    Ogniwo działa zawsze: w nocy w ciemności i w dzień, działa pod ziemią (na głębokości 150m). Dzieła w całkowitej głuszy np. NH w USA na pustkowiu gdzie nie działały nawet telefony komórkowe z dodatkową anteną. Ogniwo badałem w dużym pudełku z blachy" angielskiej" tj cynowanej i hermetycznie zamkniętej. Telefon komórkowy nie działał.

    To obala teorię o promieniowaniu kosmicznym, radiowym, itp.


    Eeee czemu? Napisales w 1 poscie ze ma to chyba zwiazek z neutrinami, a te sa czescia promieniowania kosmicznego. Kazdy twor kosmiczny (planeta, gwiazda) promieniuje. Wiec bateria ksztaltowa dalej nie obala teorii ze jest to bateria promienista. Genialne jest przedewszystkim sposob budowy tej baterii. U Tesli potrzeba bylo olbrzymiej izolowanej i wypolerowanej blachy oraz kondensatora, tu nie (sama bateria jest dla siebie kondensatorem i odbiornikiem energii). Naprawde pomysl godny zainteresowania. Byc moze bateria ksztaltowa laczy w sobie kilka typow innych ogniw, a moze jest zupelnie czyms nowym. Tak czy inaczej patent godny uwagi chocby ze wzgledu na prostote budowy i male rozmiary.

    Jakby kogos interesowala bateria promienista (patent nr. 685957) to w zalaczniku z tego postu znajdziecie ten patent: https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=1934769#1934769

  • #16 09 Lis 2005 20:39
    jerzy1
    Poziom 11  

    Bardzo ładnie to wyszło. Przy zastosowaniu elektrod aluminium-aluminium
    napięcie stabilne wynosi ok. 0,25 V Przy elektrodach miedz-aluminium
    napięcie wynosi ok.0,45 V.W przypadku złota lub srebra i litu nap.powyżej 3V (zamiast litu można użyć aluminium). Elementy wew. nie moga się zwierać z zew.ringiem. Nie chodzi o zwieranie ogniwa. Prądy zależą
    od powierzchni S przenikalnosci K oraz grubości dielektryka d. Przy dwu ogniwach miedz -alumunium przełączanych i wym 10x10cm prąd ok 2,5mikroA . dla ogniwa wodnego 11 profili alum .o przekroju prostokata 9x 4 mm i długości 25 cm prąd powyżej 2 mA przy wodzie 25 st C.Ogniwo z dielektrykiem z winianu potasowo-sodowego uwodnionego uzuskałem
    powyżej 10 mA.W/W sól Seignetea jest ferroelektrykiem i powinien w temp ok25 występować szczyt przenikalności( ponad 4000). Nietety
    popełniłem błędy.Rozpuszczona sól temp pow 85 st C wchodzi w reakcję
    z aluminium i miedzią (jest domieszkowama i zmienia poważnie parametry ) Gdyby elektrodami sąsiadującymi były np złoto i mangan a nakladanie soli było techniką napylania lub podobną to uzyska się znacznie lepsze parametry niż u mnie. Wszędzie powyżej opisałem ogniwa
    bez dodatkowego żródła tj prostopadlościanu np z prasowanego grafitu.
    JZ.

  • #17 09 Lis 2005 21:57
    duzamasa
    Poziom 14  

    Czy może Pan napisać coś o fizyce zjawiska. Energia kształtu - to trochę mało precyzyjne. Poza tym w każdym układzie geometria elementów ma zawsze duże znaczenie (np. aby zwiększyć pojemność kondensatora płytki ustawiamy równolegle a nie prostopadle).

    Jak długo można pobierać prąd z takiego źródła?

    Jaki jest wpływ zmiany temperatury na działanie ogniwa? Pytam, bo np. lód w porównaniu z wodą ma większe ε = 91,5. Z drugiej strony ciekawi mnie przypadek, kiedy ε(t) ≈ const. Może to energia cieplna jest zamieniana na energię elektryczną?

    Inną cieczą mającą duże ε = 109 jest formamid lub N-metyloformamid (ε = 182) (tablice Fizyczno - Atronomiczne, Wyd. Adamantan).

  • #18 09 Lis 2005 22:48
    Sanjuro
    Poziom 18  

    duzamasa napisał:
    Jak długo można pobierać prąd z takiego źródła?


    Chyba nie zrozumiales dokladnie zasady dzialania. To sie samo doladowywuje wiec teoretycznie pobor pradu jest mozliwy przez czas nieograniczony.

  • #19 09 Lis 2005 23:39
    duzamasa
    Poziom 14  

    Sanjuro: Otrzymałem pliki z dodatkową informacją (trochę później) i autor wynalazku podaje, że można pobierać prąd z takiego pojedynczego źródła tylko przez krótką chwilę. Zatem pytanie nie było pozbawione sensu.

  • #20 10 Lis 2005 00:17
    Nemo
    Poziom 31  

    Skoro przez krótką chwilę, a potem się samo doładowuje, to może sugerować, iż jest to bateria promienista. Promieniowanie kosmiczne dociera do Ziemi nie tylko w dzień, ale też i w nocy. Zastanawiam się, czy nie lepszy byłby efekt, gdyby to miało większą powierzchnię płaską.

    Co do konstrukcji - podwójne ekranowanie - wygląda to trochę ideą jak akumulator orgonowy. Jednak w opisie, który czytałem, był znacznie większy i odległość pomiędzy powierzchniami przewodzącymi stosunkowo duża (kilka -naście centymetrów).

    Wszelkie konstrukcje z solą są dla mnie osobiście podejrzane. Najprostszym ogniwem jest stos zbudowany z monet aluminiowych (stare 1 złotówki) i brązowych (stare 5zł) pomiędzy nimi paski nasączone roztworem soli kuchennej. To działało i to całkiem nieźle. Jednak, jako że to ogniwo chemiczne, następowała korozja. Zatem nie podniecałbym się wynikami uzyskanymi w roztworach innych, niż zawierające destylowaną wodę. Tam mogło dojść do najzwyklejszej korozji elektrochemicznej, a zatem zwykła chemiczna bateria.

    A winian jest bardzo dobry - jako cienka płytka, a nie roztwór. Co do dielektryka polecałbym raczej olej kondensatorowy. Tam korozji nie będzie. ;)

    Pozdrawiam.

  • #21 10 Lis 2005 10:12
    Jarkon
    Poziom 13  

    Sanjuro napisał:
    Eeee czemu? Napisales w 1 poscie ze ma to chyba zwiazek z neutrinami, a te sa czescia promieniowania kosmicznego. Kazdy twor kosmiczny (planeta, gwiazda) promieniuje. Wiec bateria ksztaltowa dalej nie obala teorii ze jest to bateria promienista. Genialne jest przedewszystkim sposob budowy tej baterii. U Tesli potrzeba bylo olbrzymiej izolowanej i wypolerowanej blachy oraz kondensatora, tu nie (sama bateria jest dla siebie kondensatorem i odbiornikiem energii). Naprawde pomysl godny zainteresowania. Byc moze bateria ksztaltowa laczy w sobie kilka typow innych ogniw, a moze jest zupelnie czyms nowym. Tak czy inaczej patent godny uwagi chocby ze wzgledu na prostote budowy i male rozmiary.

    Nie znam się dobrze na fizyce, ale skoro ta bateria działa 150m pod ziemią, to promieniowanie kosmiczne i inne raczej nie wchodzi w grę. A co do neutrin, to właściwie nie wiem co to takiego i jak głęboko wchodzi w ziemię. Pan Zaleski twierdzi, że te cząstki są wszędzie i przenikają przez wszystko. Jeśli tak do tego podejść, to rzeczywiście można powiedzieć, że to jest promieniowanie, a ogniwo je wyłapuje i zamienia na energię elektryczną. Być może o to też chodziło Tesli i jego bateria promienista działa na podobnej zasadzie - całkiem niedawno zastanawiałem się dlaczego Tesla pisał, że antena musi być izolowana. Być może bateria Tesli i ogniwo Zaleskiego to prawie to samo, tylko w nieco innym wykonaniu.

    Nemo napisał:
    Skoro przez krótką chwilę, a potem się samo doładowuje, to może sugerować, iż jest to bateria promienista.

    Pan Zaleski pisał wcześniej:
    "Ogniwo łączy ze sobą trzy zjawiska, tj. wspołpracy metali i elementów przewodzących o różnych poziomach normalnych, poziomów walencyjnych elektronów w różnych materiałach oraz energii kształtu.
    Wokół każdej cząstki materii występuje pole elektryczne najnizszego poziomu obejmujące cały kształt materii i dokladnie go odzwieciedlający wraz z jego środkiem i wychodzącym poza powierzchnie materii.
    Podobnie do budowy cebuli. Wyjście pola poza wielkość materii zależy od wielkości materii, którą rozpatrujemy.
    To pole energii pozwoliłem sobie nazwać w skrócie energią kształtu."

    Z tego opisu ja rozumiem, że chodzi raczej o promieniowanie wytwarzane przez każdy obiekt materialny i to promieniowanie jest źródłem zasilania ogniwa. Co inny kształt obiektu materialnego, to inny kształt pola promieniowania, stąd ta nazwa - energia kształtu. Zaś odpowiednio ukierunkowane promieniowanie oddziałuje na metale o różnych właściwościach przewodzących i wytwarza różnicę potencjałów. Promieniowanie obiektu słabnie wraz ze wzrostem odległości od tego obiektu, dlatego muszą być jak najmniejsze odległości pomiędzy metalami, aby wchodzić jak najgłębiej w pole promieniowania. Ale promieniowanie każdego obiektu materialnego jest atałe i jest zawsze. A dlaczego? Może fizycy na to odpowiedzą. Moja wiedza tam nie sięga.
    Promieniowania różnych obiektów mogą oddziaływać na siebie wzajemnie i dlatego ważne jest odpowiednie wzajemne rozmieszczenie względem siebie obiektów (i odpowiedni ich kształt), aby promieniowania się nie znosiły i można było je wykorzystać do generowania użytecznej energii.
    Z tego wszystkiego wynika, że to sama materia (jej budowa) jest źródłem mocy, a czemu się nie kończy? Tu można jedynie przypuszczać, że np. wszechobecne neutrina nieustannie zasilają każdą cząstkę materialną "podtrzymując ją przy życiu".
    Nie, dalej naprawdę to już nie rozumiem.

  • #22 10 Lis 2005 12:49
    twazny
    Poziom 26  

    No dobrze -ale jaki to rodzaj promieniowania, fali, cząstki?. Skoro jest mowa o energi w funkcji kształtu,
    nasuwa sie (zboczenie zawodowe) efekt rezonansowy, czyli antena.
    Z drugiej strony magicy od nauk dziwnych twierdzą że każdy kształt promieniuje !?
    Jeżeli totalne ekranowanie nie ma wpływu i wykluczymy oddziaływanie chemiczne to co pozostaje ?
    Może to co stanowi brakującą mase wszechświata.
    Wszyscy jej szukają i czyms musi być te ponad 80% niezdefiniowanej masy.
    http://news.astronet.pl/news.cgi?3138

  • #23 10 Lis 2005 14:14
    jerzy1
    Poziom 11  

    Witam.
    Nie chcę wchodzić zbyt głęboko w teorie i budowy materii i występujących
    wokół zjawisk.Już i tak kilku znakomitych teoretyków uznało mnie za nawiedzonego i szarlatana ale-- We Wrocławiu dzięki miniaturowemu
    kondensatorowi płaskiemu podłączonemu do miernika V 640 udawadniałem----
    ,że wokół materii np kamień o średnicy ok. 3 cm wywołuje pole w pobliżu
    którego czujnik (kondensator)wykazuje trwale podwyższone napięcie.
    Jest to wzrost względny w stosunku do poziomu gdy kamień usuniemy.
    Większy wzrost napiecia następuje przy większych obiektach.Jeszcze większe
    wychylenie następuje przy materii ożywionej a największy wzrost napięcia
    pochodzi od pola człowieka nawet powyżej 1 m. W czasie prób z należy
    czujnik oddalić od wszelkich pół zmieniajacych pomiary w tym od człowieka.
    Zwracam uwagę że przeprowadzałem doświadczenia na elementach i czujniku zawieszonychna wysokości powyżej 1,5 m od najbliższej powierzchnii. Elementy wieszałem na nie przewodzących ładunku cienkich
    niciach. Stwierdziłem niepodważalnie ze przy tych pomiarach pole elektryczne pochodzące od wyższej formy świadomości przechodzi i obejmuje w całośći niższy poziom świadomości np liść palmy czy liść
    datury wywołuje napięcie na kondensatorze większe niż materia nieożywiona ale liść trzymany przez człowieka(znajdującego się poza
    zakresem działania )podnosi poziom napięcia do poziomu samego człowieka będącego w polu działania czujnika. Doświadczenia powyższe wykazują istnienie pól elektrycznych wokół każdej materii.
    Inną rzeczą jest stwierdzić istnienie póla co innego stwierdzić czym one są
    Istnieją mierniki pól elektrycznych zaawansowane które wykazują istnienie
    powyższych pól,ele oficjalnie fizyka ich nie uznaje lub je bagatelizuje.
    Można pofolgować swojej wyobrażni i stworzyć teorię czym właściwie te pola są. Intuicyjnie wyobrażam sobie istnienie najmniejszych cząstek
    materialnych wg mnie neutrin ktore co prawda odkryto już w latach 50 tych ubiegłego wieku ale fizyka ich nie kojarzy z energią kształtu a również z grawitacją. Wg mnie istnieją neutrina różnych rodzajów. Neutrina ,które
    docierają do naszej Ziemii nie pochodzą od Słońca ale z centrum naszego
    wszechświata i posiadaja prędkości przekraczające predkości światła
    Przenikają one wszystko i nic nie jest w stanie je zatrzymać.Ilość cząstek docierających do Ziemi przekracza 10 do 12 potęgi cząstek na 1 cm kw.
    powierzchnii Ziemii. Te cząstki poruszają się prostoliniowo.Może znikoma częśc z nich pozostawia część energii w nieznany sposób materii.
    Prawdopodobnie istnieja inne cząstki (moze inna odmiana neutrin) które
    w niewyjaśniony sposób tworzą wokól materii otoczkę posiadającą
    powłokę .Pole zamknięte tą powłoką które dokladnie odzwierciedla postać
    fizyczną i jest z nią nierozerwalnie związana jest polem kształtu nazywaną
    przeze mnie energia kształtu. Wiele ostatnich badań amerykańskich i nie tylko naukowców potwierdza istnienie tak ogromnej ilości neutrin .Pod ziemią na głębokości 1500 m pod ziemia bada się neutrina zderzające sie




    z deuterem. To zjawisko wywołuje krótkotrwałe błyski energii a ich kierunek nie pokrywa się z położeniem Słońca . Taka ilość neutrin i pól
    wyjaśniala by brakującą niewidzialną cześć (zreszta znakomitą) energii.
    Stała kosmologiczna. Neutrina z wyższych poziomów energetycznych
    wszechświata dopompowywały by część materialną (najniższy poziom)
    wszechświata w którym przyszło nam żyć . Cząstki neutrino są przynajmniej 100 razy mniejsze od elektronów i są niewykrywalne istniejącymi przyrządami. Oto jedna z koncepcji powstawania pól nazywanych tu polem kształtu i nie musi byc prawdziwa.
    Sprawa niewyczerpalności ogniwa nie jest tak różowa. Ogniwo obciążone
    prądem rozładowuje się przy czym jego stała czasowa rożładowania
    zależy tylko od prądu obciążenia jak jest duży w stosunku do prądu szczytowego. Rozładowanie trwa od kilkudziesięciu godzin do paruset
    godzin a nawet miesięcy.Dlatego zaproponowałem tworzenie wielu ogniw
    z odpowiednim ich przełaczaniem i zwieraniem i dopiero takie ogniwa są
    długowieczne. Jest wielce prawdopodobne ,że wbudowanie do środka
    elementu ogniwa właściwego "żródła" da efekty niewyczerpalności.
    Ogniwa zależnie od wersji są w różny sposób zależne od temperatury
    Wg mnie przenikalność dielektryczna lodu jest nieznaczna, krzywa przenikalności wody nie pokrywa się w pełni z prezentowaną w teorii fizyki
    Pisałem o soli Seigneta nie jako elektrolicie ale o krysztale postać stała
    dielektryk a raczej ferrodielektryk.
    Dlatego ujawniłem rozwiązanie aby szczególnie młodzi ludzie i naukowcy
    badali ogniwo i je udoskonalali. Proponuje zakończyć rozważania czy ogniwo jest podobne do.....
    i czy jest to ogniwo promieniste itd .... Potrzebne sa badania nad róznymi wersjami i materiałami oraz konstrukcjami. Np Kształtowniki z beztlenkowego aluminium np 12 szt
    o długości np 20 cm każdy.Owininięte indywidualnie cienka folia ze złota
    jednowartościowego lub srebra jednowartościowego
    przewodzącego .i kazdy oddzielony od siebie np
    cienką siatką z tworzywa antyrysową i owiniete na zewnątrz też siatką
    a potem obłożone np folią aluminiową w ten sposób aby nie było zwarcia
    pomiędzy elektrodami a zewnętrznym pierścieniem. Elementy muszą wystawać poza zewnetrzny pierścien aby można połączyć elementy ogniwa
    metalicznie przynajmniej z jednej strony. Ogniwo tak wykonane zalać wodą destylowaną.Połaczone elementy dadzą + a zewnętrzny pierścień - Efekty powinny być znakomite. JZ.

  • #24 10 Lis 2005 14:42
    ictorn
    Poziom 20  

    A to ciekawe, na Discovery był program, w którym naukowcy z USA do badania neutrin wykorzystali podziemny zbiornik wypełniony deuterem. Umieszczono w nim ileś tam fotodetektorów (ponoć neutrino pobudza deuter do świecenia jak się zderzą) i w ciągu dnia zarejestrowano 5 błysków. Jak to się ma do energii z tego ogniwa ????.

  • #25 10 Lis 2005 14:49
    Sanjuro
    Poziom 18  

    Jarkon napisał:
    Nie znam się dobrze na fizyce, ale skoro ta bateria działa 150m pod ziemią, to promieniowanie kosmiczne i inne raczej nie wchodzi w grę. A co do neutrin, to właściwie nie wiem co to takiego i jak głęboko wchodzi w ziemię.

    Ja tez z zamilowania nie jestem fizykiem ;) ale na moj chlopski rozum to wszystkie "zywe" ciala niebieskie wytwarzaja promieniowanie kosmiczne. Ziemia jest planeta aktywna (ma czynne wulkany i jadro) wiec wg mnie tez promieniuje.
    A neutrina kolejna czastka elementarna bardzo lekka (ok 10^5 ÷ 10^9 razy lzejsza niz elektron) i mala. Przenika praktycznie przez kazda materie i nie ma wlasnego ladunku elektrycznego (moze dlatego tak kiepsko z energia baterii promienistej i ksztaltowej). Wytwarzana jest przedewszystkim przy rozpadzie promieniotworczym. Przy okazji baterii promienistej Tesla nic nie wspomnial o neutrinach, gdyz ich poprostu nie znal (patent Tesli datowany jest na 1901; neutrina WYMYSLONO w 1927 - teoria Wolfganga Pauliego, a ODKRYTO je w 1956 - eksperyment Clyde Cowana i Freda Reinesa).

    Zgadzam sie z tym ze ogniwo Zaleskiego jest kompilacja kilku zjawisk, ale tez trzeba zauwazyc ze do tej kompilacji dochodzi ogniwo Tesli.

    Dodano po 6 [minuty]:

    ictorn napisał:
    A to ciekawe, na Discovery był program, w którym naukowcy z USA do badania neutrin wykorzystali podziemny zbiornik wypełniony deuterem. Umieszczono w nim ileś tam fotodetektorów (ponoć neutrino pobudza deuter do świecenia jak się zderzą) i w ciągu dnia zarejestrowano 5 błysków. Jak to się ma do energii z tego ogniwa ????.


    Taaa tylko jak zmusili neutrina do zderzenia sie z deuterem? Przenikaja prawie przez wszystko. Ponoc by zatrzymac neutrino trzeba by muru z olowiu o grubosci ok 1 roku swietlnego!!!

    Panie Zaleski taka sugestia - moze zamiast "energia ksztaltu" nazwac to zjawisko "energia pola neutrinowego" (czy cos na ten styl, wtedy moze wiecej fizykow zainteresuje sie tym zjawiskiem) W zasadzie nikt narazie nie udowodnil co sie tak naprawde dzieje z neutrinami i ile jest ich rodzajow (narazie ponoc 3). Moze rzeczywisci jakis ich rodzaj skupi sie przy wszystkich cialach. Moze przyciaga je energia, a moze sa przez wszystko wytwarzane.

  • #26 10 Lis 2005 17:21
    pawem1
    Poziom 25  

    Wykonałem ten kondensator z foli aluminiowej (obudowa 20x20cm we wnętrzu paski 1cm odstęp 1cm) i foli plastikowej izolując tak jak na rysunku, sprawdziłem multimetrem ustawiając na mili Volty, maksymalnie uzyskałem 3mV (czekłem minutę ) i po 1 sekundzie od przyłożenia końcówek miernika kondensator rozładował się, a tak co chwila sprawdzając w odstępach 10 sekundowych 0,4mV. Zaczekałem więc dłużej 30 minut i wskazanie tylko 0,7mV, a mikro amperomierz wskazywał zawsze 0.
    nie wiem może mam zły miernik może źle to wykonałem, ale ja myślę że to napięcie bierze się z elektrostatyczności albo z fali radiowej, bo jak Pan opisywał że przy obecności ludzi lub przedmiotów napięcie rosło, poprostu obiekty odziaływały na obudowę kondensatora przekazując mu elektrony, elektrony się odpychają więc minus na obudowie kondensatora.

  • #27 10 Lis 2005 17:39
    Tremolo
    Poziom 43  

    Sprostowanie do Tesli - Tesla zlożył 1000 patentów... około 130 jest znane cywilom, reszta to patenty wojskowe.

    Trafienie i zarejestrowanie paru neutrin w wielkim zbiorniku z ciężkiej wody nieskazitelnie czystej jest bardzo trudne do zaobserwowania. Prawdopodobieństwo trafienia więc zdarza się niezwykle żadko. Tu widzicie tysiące ton wody, a tu jest mała folia, i ogniwo, nie sadze, żeby energia była dostarczana przez zderzenia z neutronami, neutrina sa tak małe zakres funkcji falowej tak mały (zasada nieoznaczoności) ze sobie powinny przemknąć bez problemu pomiedzy torami z pasma elektronów swobodnych. Tak jak kolega powiedział rok świetlny ołowiu.

    może to siła termoelektromotoryczna? Która jest naturalna przy styku dwóch metali, to może być najzwyklejsza termopara... coś jak Platyno-Rod Energia moze się brac z rożnicy temperatur wystepujących pomiędzy fragmentami ogniwa. Napięcia przy róznicy 200*C przy standardowej termoparze wynoszą ~ 10 mV...przy paru stopniach mamy rzędy wielkości 1 mV

    Energia kształtu jest widoczna przy procesach korozji .. przynajmniej tylko z tym to kojarze. Im bardziej dany kształt ma zmienny obrys tym łatwiej koroduje. Bierze się wymysla. Funkcję obrysowującą i liczy pochodną..

  • #28 10 Lis 2005 18:18
    duzamasa
    Poziom 14  

    A czy jerzy1 robiłeś pomiary uwzględniające zmiany temperatury układu? Czy izolowałeś termicznie ogniwo np. robiąc pomiary w próżni?

    Osobiście patrzę na wyjaśnienie samego zjawiska sceptycznie: znane neutrina w tak niewielkim stopniu oddziałują z materią, że trudno tak uzasadniać działanie ogniwa.W tej chwili nie jest mi znany żaden związek przyczynowo skutkowy pomiędzy potencjałem chemicznym metalu, polem elektrycznym a neutrinami.

    Jestem ciekawy, jak Pan zauważył takie zjawisko. Co Pana naprowadziło na zrobienie takich badań (takiego eksperymentu)?

  • #29 10 Lis 2005 21:13
    jerzy1
    Poziom 11  

    odp dla pawem1. Takie ogniwo ma wydajność poniżej 1 mikroA tj 10 do -6
    Mirnik który pomierzy napięcie musi mieć 100MOhmów /V np. V 640
    Mierniki z reguły posiadają opornośc 1 lub 10 kOhmów/V to przy 1kOhm
    daje prąd 10 do -3 czyli 1 mA o 1000 razy za dużo.
    Teoria którą poruszyłem o neutrinach nie oznacza ze to neutrina indukują
    ładunki elektryczne i w efekcie różnicę potencjałów. To ogniwo wykorzystuje pole wokół materii -energię kształtu a neutrina ewentualnie
    doładowują materię czy tez postać atomową bo przeciez elektrony nie spadają na jądro. JZ.

  • #30 10 Lis 2005 21:59
    dex
    Poziom 27  

    Podziwiam takich gosci ktorzy cos tam w garazu wymysla ciekawego i wbrew wszystkim fizykom(nie fizyce) to dziala , niestety o tym ze jest jakis pokaz dowiaduje sie po fakcie z tv, lub jak tu na forum , czemu te pokazy nie sa promowane przed, a nie po..

    Takze do organizatorow lepsza promocja!! Mysle ze kazdy kto ma cos wpolnego z techniką napewno by byl zainteresowany.

    Kiedy nastepeny pokaz?

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME