Cześć,
Mam problem z odpaleniem auta - problem powtarza się już któryś raz natomiast od ponad tygodnia auto ponownie jest unieruchomione.
Problem objawia się tym, że po włożeniu kluczyka wszystkie kontrolki gasną ale migają kontrolki S i Płatka śniegu i auto nie odpala pomimo tego, że rozrusznik kręci - jak nie migają te kontrolki to wiem, ze auto odpali.
Peugeot był już u 2 mechaników i każdy rozkłada ręce. U 1 mechanika nie odpalało i nie mogli się podłączyć do sterownika tak jakby był spitolony, nie bylo iskry na cewkach także zalecili udanie się do elektromechanika. Laweta znowu i kolejny serwis gdzie cudownie po tygodniu jak auto nie odpalało to po zdjęciu z lawety odpaliło... serwis podpiął pod komputer 0 błędów, instalacje sprawdzili wszystko ok wymienili przekaźnik pompy paliwa bo poprzedni był poklejony po poprzednim właścicielu no i jeździć i obserwować. Niestety Auto pojeździło normalnie 1,5 tygodnia i ta sama historia wszystko działa, auto kręci a nie odpala i migają kontrolki od skrzyni.
Nie uśmiecha mi się znowu brać lawety bo nie wiem czy ktoś rozwiąże ten problem czy cudownie znowu auto odżyje na złość na miejscu.
Czy ktoś miał podobny problem, objawy i znalazł jakieś rozwiązanie? Może to immobiliser? ale weryfikowałem na 2 kluczyku i to samo... ręce opadają
Mam problem z odpaleniem auta - problem powtarza się już któryś raz natomiast od ponad tygodnia auto ponownie jest unieruchomione.
Problem objawia się tym, że po włożeniu kluczyka wszystkie kontrolki gasną ale migają kontrolki S i Płatka śniegu i auto nie odpala pomimo tego, że rozrusznik kręci - jak nie migają te kontrolki to wiem, ze auto odpali.
Peugeot był już u 2 mechaników i każdy rozkłada ręce. U 1 mechanika nie odpalało i nie mogli się podłączyć do sterownika tak jakby był spitolony, nie bylo iskry na cewkach także zalecili udanie się do elektromechanika. Laweta znowu i kolejny serwis gdzie cudownie po tygodniu jak auto nie odpalało to po zdjęciu z lawety odpaliło... serwis podpiął pod komputer 0 błędów, instalacje sprawdzili wszystko ok wymienili przekaźnik pompy paliwa bo poprzedni był poklejony po poprzednim właścicielu no i jeździć i obserwować. Niestety Auto pojeździło normalnie 1,5 tygodnia i ta sama historia wszystko działa, auto kręci a nie odpala i migają kontrolki od skrzyni.
Nie uśmiecha mi się znowu brać lawety bo nie wiem czy ktoś rozwiąże ten problem czy cudownie znowu auto odżyje na złość na miejscu.
Czy ktoś miał podobny problem, objawy i znalazł jakieś rozwiązanie? Może to immobiliser? ale weryfikowałem na 2 kluczyku i to samo... ręce opadają
