Dzień dobry ! Dobry wieczór !
Posiadam:
Radio: Pioneer DEH-X5900BT
Wzmacniacz: Eyebrid 4Y450
Głośniki przód: AudioSystem M165 EVO (1) 2 x 80W RMS
Subwoofer: Rockford Fosgate P1S4-12
Głośniki tył: JBL 130 Stage 502 (podpięte pod radio)
Samochód: Citroen Xsara Break II 2002 - wersja EXCLUSIVE

- pracodupowóz.
Opis problemu:
Powyższe podzespoły grały pod wzmacniaczem Signat ROC1 - bez jakichkolwiek problemów, choć troszkę "słabo", szczególnie subwoofer.
Wymieniłem wzmacniacz na Eyebrid'a i odczułem znaczący przyrost mocy sprzętu. Niestety przez okres około dwóch miesięcy. Z niewiadomego mi powodu przestał grać subwoofer oraz prawy głośnik - jeździłem tak około pół roku. Po odpaleniu samochodu raz na powiedzmy 10/15 razy prawy głośnik oraz subwoofer grał przez 20/30 sekund i znów cały odsłuch przekazywany był na lewy głośnik M165EVO. Zdarzały się przypadki (bardzo rzadko), że wszystko grało przez 10/15 minut, do momentu dojechania do celu - gdy temperatura otoczenia przekraczała 15'C - moje spostrzeżenie.
Kable zasilające wzmacniacz zostały ze starego Signata - przekrój około 10mm2. Wczoraj wymieniłem kable na 25mm2 - stosowane w zasilaniu wind / platform w samochodach ciężarowych - chyba troszkę lepsze niż do spawarek, ale mogę się mylić. Kabel plusowy ma długość 7 metrów (do testów), ale finalnie będzie przycięty z minimalnym zapasem. Masa 60cm. Bezpiecznik wraz z oprawką został z poprzedniej instalacji - 40A. Tak wiem, dostosuję go jak najszybciej do aktualnego przekroju kabla.
Wzmacniacz otrzymywał sygnał przez kable RCA (w miarę tanie) - 2x chinch SUB, 2x chinch FRONT - coś pokroju "Renegade REN1RCA". Na Signacie i początkach Eyebrida wszystko było ok. Również wczoraj zostały wymienione na "Kicx RCA06 / 4xRCA 5m 3x ekranowane OFC". Nic nie pomogło.
Kable zasilające lecą lewą stroną samochodu (plus). Sygnałowe RCA środkiem. Lewy głośnik - wraz z plusem wzmacniacza. Prawy głośnik - prawą stroną (solo).
Po podłączeniu wszystkiego na "nowo" - wzmacniacz działa, lewy i prawy głośnik AudioSystem grają, subwoofer również.
Gdy podgłośnię radio do 30 (max 62) to zapala się czerwona dioda na wzmacniaczu i odcina zasilanie do głośników przednich i subwoofera. Skręciłem GAINa na minimum na wzmaku. Radio ustawiłem na FLAT. Wszystko gra, ale praktycznie - nie słychać za wiele. Tym razem po przekroczeniu poziomu głośności na 36/38 znów wzmacniacz informuje mnie czerwoną diodą (protect bodajże). Zmieniłem umiejscowienie kabla masowego - ze śruby tylnej lewej lampy na śrubę pod siedzeniem. Dalej to samo. Posprzątałem wokół samochodu - po jakimś czasie próbuję jeszcze raz.
Efekt:
Odpalam samochód, radio i zauważam, że cały głośnik basowy "chodzi" do przodu i tyłu, tak jakby dudni. Trwa to około sekundy. Wzmacniacz "resetuje się", subwoofer znów wariuje - wychył membrany oraz zawieszenia wygląda i brzmi na bardzo niskie tony - tak w kółko. Odłączam zasilanie wzmacniacza od akumulatora, podłączam ponownie i tym razem subwoofer zachowuje się podobnie, ale wzmacniacz nie resetuje się, tylko wyłącza. Odpięcie panelu radia i wpięcie naprawia "usterkę".
Jutro zamierzam pociągnąć masę prosto z akumulatora, może to pomoże. Kwestia jest na tyle nurtująca, że będę bardzo wdzięczny jeżeli fachowiec z tego forum podpowie mi w czym leży problem, zanim jutro wezmę się do roboty.
Rozkręciłem wzmacniacz i zauważyłem, że gniazdo masy było lutowane do płyty głównej - dość solidnie. Reszta wygląda na nieruszaną.
Podczas użytkowania samochodu i w pół sprawnego sprzętu audio pojawiały się problemy takie jak:
1) Świst w głośnikach przy dodawaniu gazu (masa radia? smd? W końcu to Pioneer
) - próbowałem łączyć masę chinch'a z obudową radia, czasami pomagało, czasami nie. Aktualnie nic nie jest połączone i nie ma żadnych pogłosów obrotów silnika. Cuda.
2) Dość głośne puknięcia w głośnikach (coś a'la zwarcia?). Czym temperatura otoczenia wyższa - puknięcia pojawiają się częściej (około 10 na odcinku 15/20km). W zimie bardzo, bardzo rzadko.
3) Różne poziomy głośności w lewym (ciągłe działającym) głośniku oraz zniekształcone dźwięki (charczenie) w tweeterze lewego głośnika - szczególnie wokal i hi-hat perkusji.
Tylne głośniki podłączone pod radio cały czas działały bez zarzutu.
Serdecznie pozdrawiam oraz z góry dziękuję za odpowiedź !
Posiadam:
Radio: Pioneer DEH-X5900BT
Wzmacniacz: Eyebrid 4Y450
Głośniki przód: AudioSystem M165 EVO (1) 2 x 80W RMS
Subwoofer: Rockford Fosgate P1S4-12
Głośniki tył: JBL 130 Stage 502 (podpięte pod radio)
Samochód: Citroen Xsara Break II 2002 - wersja EXCLUSIVE
Opis problemu:
Powyższe podzespoły grały pod wzmacniaczem Signat ROC1 - bez jakichkolwiek problemów, choć troszkę "słabo", szczególnie subwoofer.
Wymieniłem wzmacniacz na Eyebrid'a i odczułem znaczący przyrost mocy sprzętu. Niestety przez okres około dwóch miesięcy. Z niewiadomego mi powodu przestał grać subwoofer oraz prawy głośnik - jeździłem tak około pół roku. Po odpaleniu samochodu raz na powiedzmy 10/15 razy prawy głośnik oraz subwoofer grał przez 20/30 sekund i znów cały odsłuch przekazywany był na lewy głośnik M165EVO. Zdarzały się przypadki (bardzo rzadko), że wszystko grało przez 10/15 minut, do momentu dojechania do celu - gdy temperatura otoczenia przekraczała 15'C - moje spostrzeżenie.
Kable zasilające wzmacniacz zostały ze starego Signata - przekrój około 10mm2. Wczoraj wymieniłem kable na 25mm2 - stosowane w zasilaniu wind / platform w samochodach ciężarowych - chyba troszkę lepsze niż do spawarek, ale mogę się mylić. Kabel plusowy ma długość 7 metrów (do testów), ale finalnie będzie przycięty z minimalnym zapasem. Masa 60cm. Bezpiecznik wraz z oprawką został z poprzedniej instalacji - 40A. Tak wiem, dostosuję go jak najszybciej do aktualnego przekroju kabla.
Wzmacniacz otrzymywał sygnał przez kable RCA (w miarę tanie) - 2x chinch SUB, 2x chinch FRONT - coś pokroju "Renegade REN1RCA". Na Signacie i początkach Eyebrida wszystko było ok. Również wczoraj zostały wymienione na "Kicx RCA06 / 4xRCA 5m 3x ekranowane OFC". Nic nie pomogło.
Kable zasilające lecą lewą stroną samochodu (plus). Sygnałowe RCA środkiem. Lewy głośnik - wraz z plusem wzmacniacza. Prawy głośnik - prawą stroną (solo).
Po podłączeniu wszystkiego na "nowo" - wzmacniacz działa, lewy i prawy głośnik AudioSystem grają, subwoofer również.
Gdy podgłośnię radio do 30 (max 62) to zapala się czerwona dioda na wzmacniaczu i odcina zasilanie do głośników przednich i subwoofera. Skręciłem GAINa na minimum na wzmaku. Radio ustawiłem na FLAT. Wszystko gra, ale praktycznie - nie słychać za wiele. Tym razem po przekroczeniu poziomu głośności na 36/38 znów wzmacniacz informuje mnie czerwoną diodą (protect bodajże). Zmieniłem umiejscowienie kabla masowego - ze śruby tylnej lewej lampy na śrubę pod siedzeniem. Dalej to samo. Posprzątałem wokół samochodu - po jakimś czasie próbuję jeszcze raz.
Efekt:
Odpalam samochód, radio i zauważam, że cały głośnik basowy "chodzi" do przodu i tyłu, tak jakby dudni. Trwa to około sekundy. Wzmacniacz "resetuje się", subwoofer znów wariuje - wychył membrany oraz zawieszenia wygląda i brzmi na bardzo niskie tony - tak w kółko. Odłączam zasilanie wzmacniacza od akumulatora, podłączam ponownie i tym razem subwoofer zachowuje się podobnie, ale wzmacniacz nie resetuje się, tylko wyłącza. Odpięcie panelu radia i wpięcie naprawia "usterkę".
Jutro zamierzam pociągnąć masę prosto z akumulatora, może to pomoże. Kwestia jest na tyle nurtująca, że będę bardzo wdzięczny jeżeli fachowiec z tego forum podpowie mi w czym leży problem, zanim jutro wezmę się do roboty.
Rozkręciłem wzmacniacz i zauważyłem, że gniazdo masy było lutowane do płyty głównej - dość solidnie. Reszta wygląda na nieruszaną.
Podczas użytkowania samochodu i w pół sprawnego sprzętu audio pojawiały się problemy takie jak:
1) Świst w głośnikach przy dodawaniu gazu (masa radia? smd? W końcu to Pioneer
2) Dość głośne puknięcia w głośnikach (coś a'la zwarcia?). Czym temperatura otoczenia wyższa - puknięcia pojawiają się częściej (około 10 na odcinku 15/20km). W zimie bardzo, bardzo rzadko.
3) Różne poziomy głośności w lewym (ciągłe działającym) głośniku oraz zniekształcone dźwięki (charczenie) w tweeterze lewego głośnika - szczególnie wokal i hi-hat perkusji.
Tylne głośniki podłączone pod radio cały czas działały bez zarzutu.
Serdecznie pozdrawiam oraz z góry dziękuję za odpowiedź !