Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Wzmacniacz Akai AM-32 prawa strona nie działa (schemat zał.)

sjaman 07 Nov 2005 20:07 3490 13
  • #1
    sjaman
    Level 10  
    Próbuję naprawić wzmacniacz Akai am-32. Załączam schemat w pdf'ie znaleziony w internecie. Prawa strona milczy, gdy się go podgłosi słychać lekkie "popierdywanie" np. przy mocniejszych uderzeniach. Podejrzewałem zimne luty, ale już w to zwątpiłem. Sprawdziłem tranzystory na radiatorze (TR901, TR902, TR903) wydają się być sprawne. Następnie sprawdziłem TR109 i TR110 - też wyglądają na dobre. Wlutowałem je spowrotem i wzmacniacz zaczął działać bez zarzutu. Ucieszyłem się, że to tylko zimny lut, skręciłem i oddałem właścicielowi. Niestety parę dni później ta sama historia. Sprawdziłem po kolei tranzystorki i wyglądały na sprawne. Tak jak poprzednio po wylutowaniu TR109 i TR110 i wmontowaniu spowrotem wzmacniacz ożył. Uznałem że poprzednio źle przylutowałem i znowu był zimny lut. Niestety za parę dni znowu się popsuł i właśnie stoi rozkręcony na stole. Powtórzyłem "naprawę" tak jak poprzednio i oczywiście zaczął działać. Tym razem zapuściłem go żeby trochę pograł. Po około 5godzinach prawy kanał umarł. Opukiwanie nic nie daje, sprayu do zamrażania nie mam. "Poprawa" lutów bez wyciągania elementów też nic nie dała. Mierzyłem napięcia. Na tranzystorach jest około 41V, ale 0,6V jest tylko w działającej lewej stronie (w prawej stronie żaden z tych pięciu, które sprawdzałem nie ma 0,6 tylko 0). Podczas pomiaru napięcia na kondensatorku C106 wzmacniacz gra, napięcie jest dobre - 41V - tak jak w lewej stronie. Gdy "odłączę" miernik "popierduje" coraz ciszej i w ciągu paru sekund cichnie. Gdy mierzyłem napięcie na C106 pojawiło się okrutne buczenie i po chwili zabezpieczenie wyłączyło wzmacniacz na parę sekund. Napięcie na tym kondensatorze jest za niskie i wynosi około 33V a powinno być chyba też 41V (tak jest w działającej lewej stronie). Gdy mierzę po takim zabiegu ponownie napięcie na kondesatorze C105 prawy kanał najpierw jeszcze buczy około sekundy i dopiero zaczyna grać (oczywiście doputy, dopóki miernik jest w obwodzie). Na rezystorkach np. na R126 nie ma napięcia a w lewej stronie jest 1,2V. Rezystor jest sprawny - ma 100ohm tak jak odpowiednik w lewej stronie. Na wyjściu (na prawą kolumnę) jest ok. 30mV. Jestem amatorem - elektronikę poznałem trochę na studiach ale układy elektroniczne nigdy nie były moją mocną stroną. Nie umiem inaczej opisać tej usterki, dlatego załączyłem ten schemat (nie ma na nim chyba paru rezystorów, ale ogólnie jest zgodny z moim wzmacniaczem). Proszę o pomoc! Każdy pomysł mi się przyda.
    Attachments:
  • #2
    jersey69
    Level 34  
    Witam !

    Masz tu normalny schemat . Pięć godzin to sporo , ale pytanie przy jakiej mocy ? Być może masz zwykły dryf termiczny , sprawdź czy wraz ze wzrostem temperatury nie wzrasta napięcie w punkcie TP1/TP2 - powinno tam być ok.20 mV
  • #3
    sjaman
    Level 10  
    Witam,
    Dzięki Jersey69 za pomoc. Wzmacniacz ma 60W. Nie wiem czy taka informacja coś da, ale działał te 5 godzin z potencjometrem ustawionym gdzieś na 3,5 w skali do 10. Kazik na żywo, żeby się nie nudził. Dość szybko (pół godziny) zrobił się ciepły i tak było już do końca. Sprawdzę to napięcie przy wzroście temp., muszę tylko go ponownie uruchomić, bo jak już padnie to nie działa i nie pomaga nic, tylko wylutowanie tych tranzystorów i włożenie ich z powrotem. Wtedy parę godzin chodzi. Jak będę coś wiedział to od razu napiszę. Póki co sprawdziłem na działającej lewej stronie. Zaraz po włączeniu jest 6mV i w ciągu kilku minut wzrosło do 39mV i tak już mniej więcej zostaje.
    .
    .
    Chyba znalazłem, jednak zimny lut. Wjechałem lutownicą pod taką blachę (korpus obudowy, którego nie da się za bardzo zdemontować) i tam przygrzałem. Na razie działa, jak do rana pogra to chyba będzie dobrze.
    Jersey69 - to napięcie o którym pisałeś ustaliło się na 26,7mV w prawym kanale (tym co był popsuty) i 32,0mV w lewym. Nie zmienia się ani w jednym ani w drugim, tylko trochę się różni.
    Pozdrawiam.
  • Helpful post
    #4
    jersey69
    Level 34  
    Może jestem zbyt drobiazgowy , ale proponuję ustalić te prądy na jednej , (mniejszej) wartości .

    pozdrawiam
  • #5
    sjaman
    Level 10  
    Nie wiem, czy to dobrze zrobiłem. Wyregulowałem przy pomocu potencjometrów VR101 obydwa kanały tak, że w każdym jest ok. 20mV. Między kanałami jest jakieś 0,2-0,3mV różnicy, ale dokładniej niestety nie umiem ustawić, bo najmniejszy ruch potencjometrem zmienia o 1,5-2. Wzmacniacz chodzi trochę ponad półtorej godziny. Zgasiłem go na pół minuty i włączyłem ponownie. Na początku było dużo mniej, ale po paru minutach doszło do 20 i tak mniej więcej jest, przynajmniej na razie. Planuję go zostawić do rana i zobaczę jak to będzie. Bez twojej pomocy nie dałbym rady, bo tu nie mam kogo o takie rzeczy spytać (mieszkam aktualnie w małym mieście w Holandii), chyba, że w sklepie z elektroniką, ale tam nie są zbyt rozmowni. Jeszcze raz wielkie dzięki i pozdrawiam.
    .
    .
    już jest rano i niestety znowu to samo, prawy nie działa, tylko popierduje jak jest głośno :cry: Nie wiem ile czasu chodził tym razem, bo spałem, ale od północy do trzeciej było OK (z półminutową przerwą ok. 1:40). Chodził na słuchawkach, na 35% głośności. Teraz jest 9:00. Jak patrzyłem o 3:00 to napięcie TP1/TP2 było 22mV, a teraz jest 0 bo nie działa. Na razie nie mam czasu, więc zajmę się tym później, ale wszelkie pomysły baardzo mile widziane.
  • #6
    michal_no
    Level 14  
    Spróbuj pozamieniać podejrzane elementy (C106) między prawym i lewym kanałem. Jak działa to pogrzej suszarką i sprawdź czy coś się dzieje.
    Ja mam AM-73 i mi czasem rusza głosnikiem niskototonowym w prawym kanale i włącza się zabezpieczenie.
  • #7
    sjaman
    Level 10  
    Witam ponownie,
    Dobry pomysł z tą suszarką! Niektóre elementy już zamieniałem, ale najgorsze jest to, że dopiero po paru godzinach się okazywało co i jak. Podgrzanie suszarką rzeczywiście może to przyspieszyć. Dla mnie tylko jest dziwne, że aby ponownie zaczął działać, muszę najpierw wyciągać i wkładać tranzystory, ale wczoraj udało się bez tego zabiegu, więc myślę, że to chodzi o podgrzanie (podczas lutowania) zepsutego elementu. Co o tym sądzicie? I jaki element po takim "szoku termicznym" mógłby na parę godzin odzyskać zdolność do działania?
    .
    .
    zamieniałem kondensatory C105 C106 lewy z prawym po kolei. Najpierw zamieniłem C106 i nie było żadnej różnicy, gdy zamieniłem C105 wzmacniacz zaczął działać. Nie podgrzewałem nic suszarką tylko obserwowałem napięcia między punktami TP1/TP2, tak jak proponował jersey69. Wcześniej miałem wyregulowane na 20mV. Po włączeniu wzrosło w ciągu kilkunastu minut od 6mV aż do 24 a po około godzinie ustaliło się na 21mV. W obydwu kanałach tak samo. Pół godziny później nic się nie zmieniło - nadal 21mV. Kolejne półtorej godziny później czyli łącznie po 3h działania okazało się, że w prawym kanale (tym wadliwym) spadło do 1mV. Wzmacniacz jeszcze gra. Lekko regulowałem potencjometrem, ale to nic nie daje, za dużo nie kręce, żeby nie przedobrzyć. Napięcie BE na tranzystorach w prawym kanale jest znacznie niższe niż powinno - 0,2V. Dziwne, że jeszcze działają. Czy to dryft temperaturowy? Jeśli tak to co mam wymienić? Pewnie to lamerskie pytania, ale nie mam za dużo praktyki i mało wiem.
    .
    .
    Teraz już chodzi 6h i ciągle gra, ale te napięcia nadal są za niskie, więc raczej nie jest dobrze.
    Pomocy!
  • #8
    jersey69
    Level 34  
    Widzę , że nikt nie kwapi się z diagnozą , ale trzeba to skończyć tak czy inaczej . W pierwszej kolejności weź pod lupę tr106 , r120 i 115 , d102 i c103 . Profilaktycznie jeszcze c102 , choć to mało prawdopodobne . Długi okres prawidłowej pracy przed wystąpieniem usterki sugeruje przegrzewanie się struktury . Z drugiej strony 6 godzin przy stałym wzmocnieniu to wystarczający czas na osiągnięcie stałej temperatury elementów . Sprawdź który z tranzystorów (oprócz tych na radiatorze) jest gorący w momencie zaniku napięcia polaryzacji . Nie wyłączając wzmacniacza spróbuj go schłodzić choćby kawałkiem blaszki Al posmarowanej pastą termoprzew . Obserwuj przy tym zachowanie napięcia na rezystorach emiterowych . Elementy wymieniaj (lub zamieniaj z drugim kanałem) pojedynczo. Czy reszta napięć począwszy od wzmacniacza różnicowego jest prawidłowa ? Czy zamieniałeś parę sterującą z drugim kanałem ?
  • #9
    michal_no
    Level 14  
    Przynajmniej już jest lepiej.
    Odłącz sygnał z przedwzmacniacza i porównaj sytuację w obu kanałach.
    Może to być jakaś dioda. Daj D102-106 do lewego kanału.
    Poprzyciskaj płytę główną - może jakieś pęknięcie scieżki.
    Na koniec pozamieniaj tranzystory.
  • #10
    jersey69
    Level 34  
    Myślę , że nie jest lepiej - czas reakcji wydłużuł się po zmniejszeniu prądu i strat cieplnych . Któryś z tranzystorów może pracować poprawnie do pewnej temperatury i przerywać dopiero po dłuższym czasie . Mierzony na zimno ma prawidłowe wskazania . Mikropęknięcie ścieżki w okolicy pary sterującej jest całkiem możliwe : oba tranzystory grzeją się dość mocno i stoją bardzo blisko siebie (1cm) . Druk w tym miejscu jest zawsze przegrzany . Druga sprawa to naprężenia na skutek odkształcenia płyty . Fatalnie rozwiązane mocowanie i brak wsporników w środkowej części sprawiają , że płyta z czasem wygina się . Bywa , że po odlutowaniu tranzystorów na radiatorze zwyczajnie odskakuje na 5-6 mm . Jak na płytę o wymiarach 200x120 to dość dużo .
  • #11
    sjaman
    Level 10  
    Witam,
    Do tej pory zamieniłem po kolei: TR902, TR110, C106, C105, TR903, TR109, TR901. Nadal prawy kanał siada, z tym, że gdy zamieniałem C105, TR109, TR901 wzmacniacz zaczynał działać na parę godzin, potem spadały napięcia UBE do 0,2V i TP1/TP2 do 1mV i w końcu obydwa do 0V (cisza). Gdy prawy kanał nie działa, to podczas pomiaru napięcia na C106 zaczyna grać, ale o tym już piasałem. Sprawdzałem "na dotyk" tylko temperaturę tych tranzystorów które zamieniałem. Były ciepłe, ale w normie (nie bardziej niż po lewej stronie). Z anomalii napięć, na C105 jest 33V (gdy działa jest 41) i po chwili buczenia zabezpieczenie wyłącza wzmacniacz. Na C106 i tranzystorach jest cały czas 41 (tych co zamieniałem) NaR126 nie ma spadku napięcia 1,2V - jest 0.

    Właśnie sprawdziłem napięcia na "wcześniejszych" tranzystorach i wszystkie są w porządku (takie same jak w działającej stronie)- jest dobre UBE Sprawdziłem TR102, 103, 104, 105, 106, 111, 113, 116.
    .
    .
    Okazało się, że w międzyczasie (gdy sprawdzałem) prawa strona zaczęła działać więc może to jednak zimny lut, tylko nie tam gdzie wcześniej szukałem? Na jednym z nich, chyba na tr116 najpierw było 0 a później dopiero poprawne 0,6. Myślałem, że źle przyłożyłem miernik i dlatego nic nie wskazał, ale teraz, (gdy zauważyłem, że SAM zadziałał) naiwnie myślę, że to może jednak zimny lut... W każdym razie po sprawdzeniu pierwszych czterech (TR106, 113, 104, 103) jeszcze nic nie grało (sprawdziłem, nadal cisza w prawym kanale), a napięcia były OK. Dopiero po sprawdzeniu pozostałych okazało się, że zaczął grać. No i na kolektorze TR116 jest "kulka" cyny z wypływającą otoczką kalafonii... Przygrzeję to lutownicą i za jakiś czas się okaże.

    Poprawiłem lutowanie na TR116. Pograł z pół godziny, po czym podgrzałem go suszarką przez parę minut tak, że ciepło bije. Nadal gra, spadło za to napięcie TP1/TP2 do 13,8mV (przed podgrzaniem było 20, tak jak ustawiłem wczoraj po zamianie ostatniego tranzystora). Czekam dalej.

    Na razie działa niecałe 4h i jest dobrze. Gdy wystygł (po suszarce) napięcie TP1/TP2 wróciło do normy. Tranzystory ciepłe ale nie gorące. Tylko TR109 i TR110 cieplejsze od pozostałych, ale to chyba normalne, bo po obydwu stronach jest tak samo. Czas pokaże...
    Dziękuję za odpowiedzi,
    pozdrawiam
  • #12
    michal_no
    Level 14  
    Skoro TR109 jest OK z lewego kanału to skądś te wahania napięcia na nim muszą się brać. Trzeba znaleźć miejsca z których dochodzą i gdzie jest ich początek - 3 kierunki.

    -Zasilanie: Skoro +40V w prawym kanale spada a na lewym nie, tzn. że są niezależne - czymś mogą się różnić.

    -Sygnał dochodzący do bazy. Sprawdź napięcia stałe i zmienne do masy na C102, D112, D113, D114, C101 i dalej "grubą linią" lub wokół TR116.

    - Za tranzystorem - D105, D106 i dalej

    Wg mnie to dioda lub kondensator.
    Kiedyś miałem coś takiego - napięcie na uszkodzonej diodzie zenera było stałe (znamionowe), a prąd płynący przez nią skakał ponad 10 krotnie, w zależności różnych czynników.
  • #13
    sjaman
    Level 10  
    Wszystko wskazuje na to, że to jednak był zimny lut na TR116. Na razie działa 6h i napięcia są stabilne. Z prawej strony są takie same jak na odpowiednikach z lewej. Jak napisałem wcześniej, gdy zamieniałem C105, TR109, TR901 lewy z prawym wzmacniacz zaczynał działać, a wspólny węzeł dla tych elementów wypada akurat m.in. na kolektorze TR116 (dla TR109 pośrednio przez C105 lub R157) czyli dokładnie tam, gdzie podejrzewałem ostatnio (i poprawiłem) zimny lut. Oczywiście mogę nie mieć tyle szczęścia i rzeczywiście któryś z elementów padł. Wtedy będę szukał dalej tak jak koledzy proponujecie, ale na razie zostawiam go na chodzie do rana (gra od ok. 15tej) i co jakiś czas dopóki nie pójdę spać kontroluję czy nic się nie dzieje.
    Dziękuję za zainteresowanie i pomoc,
    pozdrawiam
  • #14
    sjaman
    Level 10  
    Moje podejrzenia były słuszne. To był zimny lut na TR116. Po naprawie działa bezproblemowo 21h (w tym podgrzewanie suszarką) więc skręcam go i oddaję. To była dobra lekcja praktyczna. Wiele się dzięki wam koledzy jersey69 i michal_no dowiedziałem jak diagnozować usterkę. To naprowadziło mnie w końcu na istotę problemu. Bardzo dziękuję za współpracę. Pozdrawiam! Temat uznaję za zamknięty.