krolmateusz napisał: zrozumieć sytuację
Wolisz zginąć w wypadku pozabijać innych?
Naucz się że źle rozwiązałeś problem od samego początku.
Trzeba było auto pozostawić niesprawne nawet dwa dni -naprawić prawidłowo i wtedy bezpiecznie jeździć.
Z wiekiem nauczysz się że lepiej nawet spóźnić się kilka dni do pracy czy gdzie tam musiałeś dojeżdżać -niż poruszać się niesprawnym autem. Do tego trzeba dorosnąć
Brak sklepu motoryzacyjnego w pobliżu wieczór to jest wymówka przed samym sobą -sam siebie oszukujesz.
Wiem z doświadczenia że przewód gazowy z benzyną w połączeniu to po dniu robi się niego gąbka.
Nie sprawdzałem z paliwem ON.
Prowizorka jest wieczna -twoje auto twój problem -moje zdanie poznałeś na ten temat.
viayner napisał: Witam,
bez urazy ale taka prowizorka jest niebezpieczna dla innych,
Stosujesz "element" nie zgodnie z przeznaczeniem, miales szczescie ze wytrzymal a jezeli by nie wytrzymal?
Spowodowal bys wypadek, bo tobie sie spieszy i musisz uzyc samochodu, to nieodpowiedzialne podejscie.
Pozdrawiam
Całkowicie zgadzam się z tą opinią.
"Zawsze mogłeś załatać za pomocą gumki z dawnego Stomila -w PRL się sprawdzała -Polak potrafi ha ha!"
Lata doświadczenia nauczyły pokory przy dokonywaniu napraw -kto z nas nie dokonywał prowizorycznych napraw?
Ważne że teraz auto naprawione poprawnie.
Teraz się zacznie bicie piany na punkty.