Uszkodzony moduł.
To jest idiotyczne rozwiązanie, bo zdublowane przekaźniki załączające silnik (brak reg. prędkości) z elektroniką rozłączającą przy spadku napięcia, do tego sterowanie zdublowanymi mikroswitchami w manetce.
Akumulatory muszą mieć napięcie min. 19 V (sprawdzić pod obciążeniem), pierwszy przekaźnik załącza się „pierwszym stopniem” manetki, a drugi przekaźnik na „pełnym otwarciu” manetki”. Dodatkowo pierwszy obwód jest zabezpieczony czujnikiem hamulca.
Cewki przekaźników są sterowane tranzystorami od strony minusa. Pierwszy przekaźnik tranzystorem w obudowie THT, a drugi przekaźnik tranzystorami SMD. Przekaźniki od strony plusa są sterowane microswitchami w manetce.
Jeśli tylko pierwszy przekaźnik działa, mogą być uszkodzone tranzystory SMD, marking code 1P.G czyli odpowiednik 2N2222 w obudowie SOT. Tylko że płytka jest pokryta lakierem który utrudnia lutowanie, ogólnie budowa niezbyt sprzyja naprawom. Myślę że tranzystory smd są za słabe, albo padają w wyniku zbyt częstego włączania/wyłączania przekaźnika.
Taki moduł jak widzę jest obecnie niedostępny w Polsce, a inne podobne kosztują ponad 120 zł. Odmówiłem dalszej naprawy chińskiej jednorazowej zabawki.