Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Układ przewodzący po przekroczeniu napięcia i wyłączany po jego spadku

-radi- 18 Apr 2022 20:22 1002 39
  • #1
    -radi-
    Level 10  
    Witam
    Proszę potraktować mój temat jako zapytanie osoby, której wiedza o elektronice jest na poziomie początkującego amatora.
    Chcę skonstruować układ, który będzie przewodził prąd po przekroczeniu ustalonego napięcia a po jego spadku poniżej zadanej wartości będzie przestawał przewodzić.
    W dużym uproszczeniu:
    Układ będzie działał w motocyklu (12 V) i ma za zadanie uruchamiać przekaźnik w momencie gdy silnik pracuje (nie od razu w pozycji zapłonu) czyli gdy napięcie akumulatora wzrośnie do np. 13,4 V (albo innego zadanego) oraz odcięcie przekaźnika gdy napięcie spadnie poniżej pewnej wartości.
    Fajnie gdyby można było na wyjściu do przekaźnika ustawić na stałe 12 V (niezależnie od napięcia podawanego przez alternator) - aby nie spalić przekaźnika zbyt wysokim napięciem.
    Układ będzie wykorzystany do sterowania przekaźnikiem, który będzie miał za zadanie włączanie podgrzewanych manetek, oraz sterownika automatycznej olejarki łańcucha (zmodyfikowany układ czasowy AR150).
    Widzę kilka możliwości:
    1. Wersja najprostsza. Wykrywa napięcie>zadanego (np. 13,4V), wtedy otwiera sie i przepuszcza prąd, gdy napięcie spadnie (<13,4V) zamyka się.
    2. Wykrywa napięcie>zadanego (np. 13,4V), otwiera się, gdy napięcie spadnie poniżej pewnego ustalonego (np. 12.9V)
    3. Wersje z histerezą i opóźnieniem włączenia i wyłączenia



    Mógłbym po prostu podłączyć manetki i sterownik na przekaźniku po zapłonie, ale wyczytałem, że podczas kręcenia rozrusznikiem mogą występować przepięcia, które mogą uszkodzić sterownik olejarki - chciałbym tego uniknąć więc uruchamianie następowałoby dopiero gdy silnik pracuje. Wyłączanie układu również powinno odbywać się po zaprzestaniu pracy silnika - przy awaryjnym zgaszeniu silnika np. podczas ruszania układ powinien się wyłączyć gdyż nie ma ładowania akumulatora i odcina podawanie prądu na sterownik olejarki czy grzanych manetek.

    Próbowałem zastosować układ H431, ale chyba nie działa tak jak zakładam gdyż na wyjściu po prostu uzyskiwałem obniżone napięcie (w stosunku do napięcia wejsciowego).
    Patrzyłem na układ AVT990 - jednak on nie wyłącza się po spadku napięcia a dopiero po przekręceniu kluczyka w pozycję OFF. W sytuacji awaryjnej wolałbym nie myśleć o zabawie przy kluczyku tylko od razu kręcić rozrusznikiem.
    Ponadto zrobienie układu samodzielnie (z Waszą pomocą rzecz jasna) da mi więcej satysfakcji niż gotowiec :)
  • #2
    gps79
    Level 31  
    Przychodzi mi do głowy:
    źródło napięcia odniesienia + komparator + tranzystor + przekaźnik + opóźnienie załączania
    lub
    mikrokontroler + tranzystor + przekaźnik
  • #3
    pawlik118
    Level 30  
    W AVT990 wystrczy znacząco zwiększyć R6, aby zmniejszyć histerezę. Wtedy będzie działał tak jak potrzebujesz.
  • #4
    TvWidget
    Level 36  
    Produkowanych jest wiele układów do nadzorowania napięcia. Ogólne określa się jako PoR (Power-On Reset).
    Zwykle przewidziane są do pracy z małymi napięciami. Przy pomocy dzielnika rezystorowego można je dość łatwo zwiększyć. Być są też takie układy na około 12V. W zależności od potrzeb mogą mieć histerezę, opóźnienie itp.
    Poszukaj np. tu https://www.tme.eu/pl/katalog/uklady-watchdog...2875/?s_order=desc&search=por&s_field=1000011
    Przykład układu z tej rodziny: TL7715
    Zwróć uwagę na zakres temperatur pracy i zależność progów napięcia przełączania od temperatury. To dość istotne parametry w przypadku tego zastosowania.
  • #5
    -radi-
    Level 10  
    pawlik118 wrote:
    W AVT990 wystrczy znacząco zwiększyć R6, aby zmniejszyć histerezę. Wtedy będzie działał tak jak potrzebujesz.


    Rzeczywiście to chyba będzie najlepszy pomysł.
    Nasuwa mi się pytanie czy przekaźniki (w zasadzie jeden z nich, drugiego nie potrzebuję) udałoby się zastąpić tranzystorem? Wiem, że w takich ukladach wąskim gardłem są właśnie przekaźniki, które są najbardziej awaryjne.
    Mam jeszcze kilka sztuk IRF520N - nadałby się do takiej podmiany?
  • #6
    pawlik118
    Level 30  
    Przekaźniki są bardzo niezawodne, o ile pracują w zakresie znamionowych parametrów.
    Można zastąpić tranzystorem, ale trzeba odpowiednio nim sterować. IRF520 ma rezystancję kanału 0,2 ohm, co istotnie może powodować problem w przypadku prądów rzędu kilku A.
  • #7
    mam_pytanie
    Level 20  
    Quote:
    Mam jeszcze kilka sztuk IRF520N - nadałby się do takiej podmiany?

    Quote:
    Można zastąpić tranzystorem, ale trzeba odpowiednio nim sterować. IRF520 ma rezystancję kanału 0,2 ohm, co istotnie może powodować problem w przypadku prądów rzędu kilku A.

    Rozwijając nieco: jeśli sterowane elementy mają ujemny biegun zasilania wyprowadzony na obudowę i, dalej, na ramę motocyla - zastosować bezpośrednio nie bardzo się da.
    IRF520 to mosfet z kanałem N. W układzie pracy w charakterze switch-a, potencjał bramki musi być wyższy, niż źródła. Wymusza to usytuowanie tranzystora pomiędzy elementem sterowanym i ujemnym biegunem zasilania. Chcąc umieścić wyłącznik po stronie plusa, trzeba zastosować taki z kanałem typu P, sterowany ujemnym napięciem bramka - źródło.
    Wstawienie tam N-mosfet-a jest również możliwe, lecz do sterowania bramki użyć trzeba specjalnego sterownika, tzw. high side driver. Jest to układ potrafiący wytworzyć dodatkowe kilka wolt ponad napięcie zasilania, które to podaje bramkę.

    W kwestii rezystancji kanału źródło - dren: o ile z zasilaniem pompki olejarki nie powinno być problemu, to do podgrzewania manetek może nie wystarczyć, a raczej na pewno zauważalnie wpłynie na ich wydajność.
    Poza tym, dopuszczalny prąd tranzystora może być niewystarczający dla ich potrzeb.

    Można oczywiście połączyć kilka sztuk równolegle lub użyć elementu o niższej rezystancji i większym prądzie.
  • #8
    _jta_
    Electronics specialist
    Jakiego prądu potrzebuje ten przekaźnik? TL431 działa do 100mA. Podłączasz do niego dzielnik z 2 oporników i już masz załączanie wtedy, gdy napięcie przekracza określoną wartość. Na samym TL431 jest spadek napięcia 2,0-2,5V. Stosując dzielnik z 3 oporników możesz uzyskać histerezę, ale wtedy przekaźnik musi załączać '+'.

    Można też użyć TL431 do załączania MOSFET-a, ale wtedy to powinien być MOSFET z kanałem P (i załączanie '+') - mniejszy wybór i wyższe ceny, niż z N. Albo załączać '-' MOSFET-em z kanałem N, i albo zamiast TL431 użyć LM4041-ADJ, albo użyć np. dodatkowego tranzystora PNP (kosztuje grosze, ale układ jest bardziej skomplikowany).

    Układ z przekaźnikiem i TL431 byłby prosty: przekaźnik, dioda do gaszenia przepięć, TL431 (ma 3 końcówki, jak tranzystor), 3 oporniki i masz gotowy układ z histerezą.

    Jeśli w układzie, do którego to ma być podłączone, mogą występować przepięcia, to trzeba na to zwrócić uwagę przy wyborze przekaźnika, bądź MOSFET-a (czyli np. przekaźnik odpowiedni do załączania 250V, MOSFET na napięcie ponad 200V - to już zdecydowanie ograniczy wybór MOSFET-ów, a poza tym sterowanie MOSFET-a się skomplikuje - to przemawia za użyciem przekaźnika); można rozważyć użycie układu gaszącego przepięcia (np. transil, albo układ z 4 elementów: dioda, kondensator, dioda Zenera, opornik).
  • #9
    pawlik118
    Level 30  
    Odpowiednie sterowanie MOSFET'a gwarantujące jego bezawaryjną pracę wbrew temu co się wydaje nie jest takie proste, bo trzeba wziąć pod uwagę kilka czynników takich jak: napięcie na bramce przy wyładowanym akumulatorze, czas narastania napięcia bramki i zapobieganie wzbudzaniu, oscylacjom). Przekaźnik to koszt ~3zł, odporny na zmiany napięcia, odwrócenie polaryzacji, przetężenia, tj. spokojnie wytrzyma prąd potrzebny do przepalenia bezpiecznika w przypadku zwarcia.
  • #10
    -radi-
    Level 10  
    Dziękuję wszystkim za taki odzew w temacie.

    _jta_ wrote:
    Jakiego prądu potrzebuje ten przekaźnik?

    Chciałbym zastosować zwykły przekaźnik samochodowy NO/NC na 12 V oznaczenie LR-4120 30/40A. Niestety nie mam jak sprawdzić przy jakim prądzie zaczyna działać (nie mam zasilacza z regulacją natężenia)

    Ewentualnie mogę zastosować przekaźnik SRD-12VDC-SL-C 10A, który pozostał mi z układu AR150.

    _jta_ wrote:
    Układ z przekaźnikiem i TL431 byłby prosty: przekaźnik, dioda do gaszenia przepięć, TL431 (ma 3 końcówki, jak tranzystor), 3 oporniki i masz gotowy układ z histerezą.


    Właśnie coś takiego najbardziej mnie interesuje, prosty układ, który wykonuje swoje zadanie. Zrobiłem taki układ na podstawie przykładu z internetu (sygnalizator naładowania akumulatora) jednak nie jestem pewny, czy wszystko dobrze podłączyłem...
    Układ przewodzący po przekroczeniu napięcia i wyłączany po jego spadku

    Od razu wspomnę, że zastosowałem do tego celu układ H431 - może działa inaczej niż TL431, jeśli tak to oczywiście mój błąd i przyznaję się bez bicia.

    Ze schematu usunąłem rezystor R3 i diodę LED a pozostałe komponenty ustaliłem nastepująco:
    VCC = +12V z zasilacza 12V
    GND = minus z tego samego zasilacza
    R1 = 1000 Ohm
    R2 = 227,27 Ohm (w przybliżeniu)
    V0 = 13,5 V

    Układ przewodzący po przekroczeniu napięcia i wyłączany po jego spadku

    Rozumiem, że w teraz układ H431 nie powinien przekazywać napięcia jeśli jest ono niższe niż ~13,5 V na stykach niebieskim i czerwonym powinno pojawić się napięcie dopiero po przekroczeniu tej wartości?
    Punkty czerwony i niebieski podłączyłbym wtedy do przekaźnika.

    Niestety napięcie pojawia się zawsze, jest tylko obniżone względem napięcia wejściowego. Napięcie sprawdzałem miernikiem, na różnych ustawieniach zasilacza (5V, 12V, 15V)
  • #11
    mam_pytanie
    Level 20  
    Quote:
    Niestety napięcie pojawia się zawsze, jest tylko obniżone względem napięcia wejściowego. Napięcie sprawdzałem miernikiem, na różnych ustawieniach zasilacza (5V, 12V, 15V

    Miernik ustawiony na zakresach "V" ma bardzo dużą rezystancję wewnętrzną. To może wprowadzać w błąd.
    Między czerwony i niebieski punkt włącz jakieś konkretne obciążenie - np. rezystor z przedziału, powiedzmy, 200 om - kilka kiloom albo wprost, cewkę przekaźnika (pamiętaj o diodzie gaszącej) i dopiero wtedy mierz.

    Nawet jednak w stanie załączenia (U>13,5V), nie całe napięcie zasili przekaźnik. Ok. 2 - 2,5 V pozostanie między końcówkami A i C układu TL431, ponieważ musi on zapewnić zasilanie sobie.
    Przekaźnik 12-towoltowy powinien sobie z tym poradzić i, mimo zaniżonego napięcia pracy, przełączać styki, ale jeśli nie, potrzeba będzie użyć takiego o niższym znamionowym.
  • #12
    _jta_
    Electronics specialist
    -radi- wrote:
    Niestety nie mam jak sprawdzić przy jakim prądzie

    Zmierzyć opór cewki (rozumiem, że miernik masz?) i podzielić 12V przez wynik pomiaru. Albo poszukać noty katalogowej... ale mi się nie udało jej znaleźć.

    Jeśli opór cewki nie jest mniejszy, niż 120Ω (lepiej, jakby był wyraźnie większy, żeby nie obciążać TL431 do granic wytrzymałości), to można ją podłączyć.

    Czerwony i niebieski podłączasz do cewki przekaźnika; równolegle do niej diodę (katodą do + - ona ma przewodzić, gdy TL431 wyłącza prąd, żeby na cewce nie powstało wysokie napięcie). Nie pomyl kierunku diody (zwykle przy katodzie diody np. 1N4001 jest pasek), bo zrobi zwarcie i przepalisz TL431.

    Przy napięciu poniżej progu TL431 przewodzi prąd około 0,4mA - dla woltomierza to dużo, ale dla przekaźnika za mało, by podtrzymać załączenie.

    Oporniki dzielnika mogą być znacznie (ze 20x) większe, żeby nie pobierał zbyt dużego prądu.
  • #13
    pawlik118
    Level 30  
    + warto dodać histerezę, aby układ nie działał histerycznie na progu napięcia przełączania.
  • #14
    -radi-
    Level 10  
    pawlik118 wrote:
    Odpowiednie sterowanie MOSFET'a gwarantujące jego bezawaryjną pracę wbrew temu co się wydaje nie jest takie proste, bo trzeba wziąć pod uwagę kilka czynników takich jak: napięcie na bramce przy wyładowanym akumulatorze, czas narastania napięcia bramki i zapobieganie wzbudzaniu, oscylacjom). Przekaźnik to koszt ~3zł, odporny na zmiany napięcia, odwrócenie polaryzacji, przetężenia, tj. spokojnie wytrzyma prąd potrzebny do przepalenia bezpiecznika w przypadku zwarcia.


    Wobec tego porzucam pomysł z zastosowaniem innej opcji niż przekaźnik.

    mam_pytanie wrote:
    Miernik ustawiony na zakresach "V" ma bardzo dużą rezystancję wewnętrzną. To może wprowadzać w błąd.
    Między czerwony i niebieski punkt włącz jakieś konkretne obciążenie - np. rezystor z przedziału, powiedzmy, 200 om - kilka kiloom albo wprost, cewkę przekaźnika (pamiętaj o diodzie gaszącej) i dopiero wtedy mierz.


    Wstawiłem rezystor 1k i niestety bez zmian.

    Wydaje mi się, że jednak mój układ H431 jest uszkodzony, gdyż napięcie nie zmienia się po dodaniu obciążenia a ponadto nie odcina napięć poniżej 13,5 V. Podłączyłem ładowarkę USB 5V (a właściwie 4,75 V) -> układ nie powinien przewodzić, gdyż napięcie < 13,5 V. Wpiąłem też w układ czerwoną 3 milimetrową diodę LED (między rezystorem 1k a niebieskim punktem) i świeci się, a napięcie zmierzone między anodą i katodą wynosi 1,84 V

    Proszę o potwierdzenie, czy układ typu TL431 powinien działać tak, że do ustalonego napięcia nie przewodzi, a po przekroczeniu napięcia zaczyna przewodzić?

    I czy takie pomiary bez zamkniętego układu są wiarygodne?

    Układ przewodzący po przekroczeniu napięcia i wyłączany po jego spadku
    Układ przewodzący po przekroczeniu napięcia i wyłączany po jego spadku

    _jta_ wrote:
    Zmierzyć opór cewki (rozumiem, że miernik masz?) i podzielić 12V przez wynik pomiaru. Albo poszukać noty katalogowej... ale mi się nie udało jej znaleźć.
    Jeśli opór cewki nie jest mniejszy, niż 120Ω (lepiej, jakby był wyraźnie większy, żeby nie obciążać TL431 do granic wytrzymałości), to można ją podłączyć.


    - Przekaźnik samochodowy 12 V -> 77 Ohm (0,155 V)
    - Przekaźnik od układu AR150 > 400 Ohm (0,03 V)
    Czyli do projektu pójdzie przekaźnik nr 2.

    _jta_ wrote:
    Oporniki dzielnika mogą być znacznie (ze 20x) większe, żeby nie pobierał zbyt dużego prądu.


    Dziękuję za sugestię, zastosuję się do niej. Nie wiedziałem jakiej wielkości oporniki wstawić więc wybrałem takie, żeby łatwo było je dobrać po podstawieniu do wzoru.

    _jta_ wrote:
    Układ z przekaźnikiem i TL431 byłby prosty: przekaźnik, dioda do gaszenia przepięć, TL431 (ma 3 końcówki, jak tranzystor), 3 oporniki i masz gotowy układ z histerezą.


    Czytałem, że do takich układów warto dodać jeszcze kondensator do opóźnienia włączania i wyłączania układu (np. o 1 sekundę) - to dobry pomysł?
  • #15
    gps79
    Level 31  
    Z alternatywnych rozwiązań, jeśli zależy Ci na prostocie (ale nie precyzji), to możesz wykorzystać darlington z przekaźnikiem:
    Układ przewodzący po przekroczeniu napięcia i wyłączany po jego spadku

    Moc strat darlingtona dobierzesz z prądu cewki przekaźnika.
    Następnie dobierasz rezystory: górny tak, aby płynął odpowiedni prąd bazy, dolny (może być potencjometr), aby z górnym tworzył dzielnik napięcia i włączał przekaźnik przy odpowiednim napięciu zasilania.
    Potem dobierasz kondensator, aby ustalić opóźnienie załączania/wyłączania przekaźnika.

    Symulacja tutaj.
  • #16
    _jta_
    Electronics specialist
    -radi- wrote:
    Proszę o potwierdzenie, czy układ typu TL431 powinien działać tak, że do ustalonego napięcia nie przewodzi, a po przekroczeniu napięcia zaczyna przewodzić?

    To jest pokazane w nocie katalogowej - poniżej progu prąd przy podwyższaniu napięcia sterującego (między REF i anodą) zaczyna płynąć przy około 1V i rośnie coraz szybciej, dochodzi w ten sposób do 0,4mA, a po przekroczeniu progu od razu robi się duży (i z tego wykresu widać, że dozwolony prąd jest 150mA). Z tego powodu ten prąd 0,4mA (trzeba się liczyć z tym, że dla jakiegoś egzemplarza będzie nieco więcej - TI podaje do 0,6mA) trzeba ignorować - przy sterowaniu przekaźnika to nie problem, taki prąd nie utrzyma załączenia.

    77Ω to trochę za mało, nawet na 150 mA (a producent zaleca, by nie przekraczać 100 mA) - prąd mógłby sięgnąć ponad 160mA. Trzeba by dodać tranzystor PNP średniej mocy (emiter do '+', baza do katody TL431 poprzez opornik np. 470Ω, opornik baza-emiter np. 470Ω, kolektor poprzez przekaźnik do masy).

    Prawdopodobnie przekaźniki samochodowe potrzebują większej mocy do sterowania, żeby były mniej wrażliwe na drgania - pewnie mają mocniejszą sprężynę...

    Jeśli kondensator, to między katodą, a REF. Pojemność np. 47µF.

    Układ z Darlingtonem (#15) jest wrażliwy na temperaturę - zmiana temperatury o 1°C zmieni próg zadziałania o jakieś 4mV na bazie tranzystora, i z 10x więcej przed dzielnikiem. Jeśli uruchamiasz pojazd zimą przy -10°C, to napięcie potrzebne do zadziałania przekaźnika będzie o 1,6V wyższe, niż przy 30°C latem. A do tego, jeśli układ się nagrzewa, różnica będzie większa. TL431 zachowuje się jak tranzystor NPN o dużym wzmocnieniu, ale prawie nie zmienia napięcia baza-emiter (REF-anoda) przy zmianie temperatury.
  • #17
    -radi-
    Level 10  
    gps79 wrote:
    Z alternatywnych rozwiązań, jeśli zależy Ci na prostocie (ale nie precyzji), to możesz wykorzystać darlington z przekaźnikiem:

    Ciekawe rozwiązanie ale jednak poprzestanę na wersji z układem TL431.

    _jta_ wrote:
    To jest pokazane w nocie katalogowej - poniżej progu prąd przy podwyższaniu napięcia sterującego (między REF i anodą) zaczyna płynąć przy około 1V i rośnie coraz szybciej, dochodzi w ten sposób do 0,4mA, a po przekroczeniu progu od razu robi się duży (i z tego wykresu widać, że dozwolony prąd jest 150mA). Z tego powodu ten prąd 0,4mA (trzeba się liczyć z tym, że dla jakiegoś egzemplarza będzie nieco więcej - TI podaje do 0,6mA) trzeba ignorować - przy sterowaniu przekaźnika to nie problem, taki prąd nie utrzyma załączenia.

    W takim razie sprawdzę układ jeszcze raz, tym razem amperomierzem. W ten sposób potwierdzę, czy układ TL431 (H431) jest sprawny.

    _jta_ wrote:
    77Ω to trochę za mało, nawet na 150 mA (a producent zaleca, by nie przekraczać 100 mA) - prąd mógłby sięgnąć ponad 160mA. Trzeba by dodać tranzystor PNP średniej mocy (emiter do '+', baza do katody TL431 poprzez opornik np. 470Ω, opornik baza-emiter np. 470Ω, kolektor poprzez przekaźnik do masy).

    Przy wyborze takiego rozwiązania można już spokojnie zastosować wspomniany przekaźnik samochodowy (77Ω)?

    Oporniki 330Ω lub 680Ω również powinny pasować? Akurat takie posiadam, ale jeśli lepsze będą 470Ω to połączę kilka szeregowo.

    Tranzystory PNP średniej mocy mogą występować również w obudowie TO-92? Pytam gdyż mam kilka płytek z elektroniką, w której występują układy w takich obudowach i na potrzeby testów mógłbym je wykorzystać.
  • #18
    _jta_
    Electronics specialist
    680Ω jako opornik baza-emiter będzie "na styk", tranzystor może trochę przewodzić przy napięciu poniżej progu. 330Ω jak najbardziej się do tego nadaje. Opornik między katodą TL431, a bazą - tu przez 680Ω popłynie do bazy prąd, który wystarczy do głębokiego nasycenia tranzystora, jakkolwiek znowu "na styk" (I_C/I_B=10 przy I_C=162 mA); przez 330Ω może popłynąć prawie 40mA, co da 0,5W mocy traconej w tym oporniku - nie użyj tam zbyt małego opornika np. 0,25W, bo się spali.

    TO-92 to raczej do małej mocy; tranzystory średniej mocy mają np. obudowy metalowe, ale o średnicy około 1cm; moc strat w tym tranzystorze z przekaźnikiem 77Ω może sięgnąć 700 mW - to raczej za dużo na te małe obudowy o średnicy około 0,5cm. W Polsce kiedyś produkowano BC313, w Europie Zachodniej BC160 - zobacz, czy takie masz. Popularne tranzystory PNP nieco większej mocy, to BD136, BD138, BD140 (płaska obudowa z tworzywa sztucznego z metalową wkładką).

    Przy sprawdzaniu amperomierzem na wszelki wypadek włącz szeregowo jakiś opornik, żeby ograniczyć prąd i nie spalić amperomierza.
  • #19
    piter_2000
    Level 14  
    A podłączyć się przekaźnikiem NC pod czujnik ciśnienia oleju?
  • #20
    trymer01
    VIP Meritorious for electroda.pl
    _jta_ wrote:
    moc strat w tym tranzystorze z przekaźnikiem 77Ω może sięgnąć 700 mW

    Jakim cudem? - wg mnie raczej 50mW. W zupełności wystarczy BC 327.
    Ale tu jest inny problem, o którym nikt nie wspomina:
    - prądnica daje napięcie zmienne czy stałe?
    - jeśli zmienne to trzeba prostować, filtrować,
    - jeśli stałe to filtrować,
    - napięcie będzie mieć bardzo szeroki zakres - do ok. 50V -?
    Jeśli tak to popali się ten układ na TL431. Trzeba mu zastabilizować napięcie na np. 9V (wystarczy dioda Zenera i opornik), sam czujnik (dzielnik oporowy TL431) zasilać z niestabilizowanego, pnp - BC557 i dopiero z niego sterować npn np. BC337 z przekaznikiem (i dioda rownolegle) ale przekaznik zasilany z niestabilizowanego napięcia przez prosty stabilizator prądu 100mA (wybrać przekaznik samochodowy 100mA) na Darlingtonie mocy i diodzie Zenera.
    W układzie na TL431 dodać opornik aby zrobić histerezę.
    Tak więc układ się komplikuje i cienko to widzę.
  • #21
    kortyleski
    Level 43  
    trymer01 wrote:
    tu jest inny problem, o którym nikt nie wspomina:
    - prądnica daje napięcie zmienne czy stałe?
    - jeśli zmienne to trzeba prostować, filtrować,
    - jeśli stałe to filtrować,
    -radi- wrote:
    czyli gdy napięcie akumulatora wzrośnie do np. 13,4 V (albo innego zadanego) oraz odcięcie przekaźnika gdy napięcie spadnie poniżej

    Jasne. Widział motocykl z układem ładowania jak świnia niebo. Jeden beznadziejny teoretyk z drugim dywagują o mosfetach, sretach. A praktyk mówi
    Automatyczny włącznik świateł dziennych
    https://allegro.pl/oferta/automatyczny-wlaczn...A1ek6F_0zQvVpFdcKRaDa2nWAa9U7Cv8aAqUREALw_wcB

    Robi dokładnie to czego autor wymaga. Gotowe, obudowane, bezpieczne.
  • #23
    -radi-
    Level 10  
    piter_2000 wrote:
    A podłączyć się przekaźnikiem NC pod czujnik ciśnienia oleju?


    Brałem pod uwagę takie rozwiązanie (wyszukać czujnik, który włącza się po odpaleniu silnika i wyłącza po jego zgaśnięciu) - pytanie, czy wspomniany czujnik ciśnienia oleju właśnie tak działa a nie włącza się już od razu po przekręceniu stacyjki w pozycji ON (przed zakończeniem kręcenia rozrusznikiem). Jeśli nie, to takie rozwiązanie zadowala mnie w 100%.

    Motocykl to Yamaha FZ6 2005

    //EDIT
    Z tego co czytam w manualu to FZ6 nie ma czujnika ciśnienia oleju a jedynie czujnik poziomu oleju.
    Układ przewodzący po przekroczeniu napięcia i wyłączany po jego spadku
    Układ przewodzący po przekroczeniu napięcia i wyłączany po jego spadku
    Układ przewodzący po przekroczeniu napięcia i wyłączany po jego spadku

    Wtedy układ wyglądałby następująco (jeśli źle myślę proszę o poprawkę):
    Z tego co wiem te czujniki powinny być połączone (pośrednio lub bezpośrednio) z żarówką w liczniku i sterowane masą. Wtedy wpinam masę czujnika na sterowanie przekaźnika, a przekaźnik i jego cewkę zasilam ze stacyjki +12V. Po dostarczeniu masy z czujnika przekaźnik zaczyna przewodzić prąd i zasilać sterowanie olejarką. Między +12V od stacyjki a przekaźnikiem daję odpowiedni bezpiecznik (10-20A będzie wystarczający, czy może za duży?)

    Pytanie: +12 V do sterowania przekaźnikiem i +12V, które przekaźnik ma podawać dalej na sterownik olejarki może być dostarczone z jednego przewodu (rys 1.), czy szukać dwóch różnych (rys. 2)?

    Układ przewodzący po przekroczeniu napięcia i wyłączany po jego spadku
    rys. 1.


    Układ przewodzący po przekroczeniu napięcia i wyłączany po jego spadku
    rys. 2.

    kortyleski wrote:
    Automatyczny włącznik świateł dziennych
    https://allegro.pl/oferta/automatyczny-wlaczn...A1ek6F_0zQvVpFdcKRaDa2nWAa9U7Cv8aAqUREALw_wcB
    Robi dokładnie to czego autor wymaga. Gotowe, obudowane, bezpieczne.


    W opisie aukcji nie znalazłem informacji, czy układ wyłącza się po obniżeniu napięcia z 13,3 V czy dopiero po przekręceniu kluczyka. Niemniej jako gotowiec rozwiązanie bardzo dobre, chociaż chyba wolałbym jednak układ AVT990, który daje więcej możliwości (regulacja napięcia odcięcia i ustalenie własnej histerezy poprzez wymianę R6).

    trymer01 wrote:
    Trzeba mu zastabilizować napięcie na np. 9V (wystarczy dioda Zenera i opornik), sam czujnik (dzielnik oporowy TL431) zasilać z niestabilizowanego, pnp - BC557 i dopiero z niego sterować npn np. BC337 z przekaznikiem (i dioda rownolegle) ale przekaznik zasilany z niestabilizowanego napięcia przez prosty stabilizator prądu 100mA (wybrać przekaznik samochodowy 100mA) na Darlingtonie mocy i diodzie Zenera.
    W układzie na TL431 dodać opornik aby zrobić histerezę.
    Tak więc układ się komplikuje i cienko to widzę.


    Rzeczywiście, żeby to odpowiednio zabezpieczyć trzeba będzie się napocić. Inaczej spalę coś w motocyklu i dopiero narobię sobie kłopotu...
  • #24
    CYRUS2
    Level 42  
    -radi- wrote:
    Ciekawe rozwiązanie ale jednak poprzestanę na wersji z układem TL431.
    Ja bym tego nie wybrał mając AVT 990.
    AVT 990 jest PCB – to najważniejsze + odbudowa.
    Należy tylko dostosować parametry do swoich potrzeb.
    Jest na komparatorach więc manipulować parametrami i rezystorami można dowolnie.
    Pobiera mało prądu = łatwo go zabezpieczyć.

    Przekaźnik w AWT990 ma rezystancje cewki 390Ω, załącza przy 7,2V, odpuszcza przy 1,7V.
  • #25
    kortyleski
    Level 43  
    -radi- wrote:
    opisie aukcji nie znalazłem informacji, czy układ wyłącza się po obniżeniu napięcia z 13,3 V czy dopiero po przekręceniu kluczyka.

    Załącza jak pojawi się ładowanie. Wyłącza jak zniknie. A huk baw się dalej wydumkami tylko Moto nie spal
  • #26
    trymer01
    VIP Meritorious for electroda.pl
    _jta_ wrote:
    R=77Ω; (14,5V)²/4R = 0,68W. Chyba, że zadba się o takie działanie, żeby tranzystor nigdy nie był połowicznie włączony.

    Oj o czym Ty piszesz?
    Jakim cudem w tym układzie
    Układ przewodzący po przekroczeniu napięcia i wyłączany po jego spadku
    tranzystor może otwarty częściowo? (na schemacie brak diody przy przekaźniku).
    Może być tylko zatkany albo nasycony.

    Doczytałem - jeśli masz tam akumulator z alternatorem, czyli klasyczny układ to ewentualne przepięcia
    -radi- wrote:
    wyczytałem, że podczas kręcenia rozrusznikiem mogą występować przepięcia

    są bardzo mało prawdopodobne.
    Akumulator jest bardzo dobrym ogranicznikiem napięcia, potrafi pochłonąć dużą energię przepięć przy nieznacznym zwiększeniu napięcia.
  • #27
    pawlik118
    Level 30  
    trymer01 - mam pytanie dot. powyższego układu.
    Załóżmy, że napięcie przełączania przekaźnika (ustalone przez R1 i R2) wynosi 13,5V.
    Jakie będzie maksymalne napięcie "wytrzyma" układ Tl431? Szukałem w dokumentacji, i nie znalazłem parametru który nazwałbym Uvref max.
    W układzie gdzie TL431 pracuje w pętli sprzężenia zwrotnego, zawsze w tym punkcie mamy 2,5V, ale w powyższym schemacie mamy tam napięcie wyższe, wynikające z dzielnika R1, R2.
    Gdy napięcie całości będzie 27V, na Vref będziemy mieć 5V - czy to go nie uszkodzi?
  • #28
    trymer01
    VIP Meritorious for electroda.pl
    pawlik118 wrote:
    nie znalazłem parametru który nazwałbym Uvref max.

    Producent nie podaje tego wprost.
    https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=...Fgpn%2Ftl431&usg=AOvVaw3vBpGRxz9wEqB1NgY84VLF
    Ale to jest układ na tranzystorach bipolarnych, i podobnie jak w innych komparatorach ograniczeniem nie jest maxVin ze względu na przebicie napięciowe, ale ze względu na prąd niszczący jaki mógłby tam popłynąć.
    A taki prąd jest ograniczony przez opornik R1 dzielnika.
    Patrz w rozdział 10.2.1 datasheet z powyższego linka (str 22-23) - dla Uzas=24V, Vin=0-5V przy Rin=10k.
    Inaczej - gdy TL431 pracuje jako komparator (a producent przewiduje taką możliwość), na we. REF podajemy jakieś napięcie, i jest oczywistym, że to napięcie może być wyższe od 2,5V (a nawet musi być wyższe, i o tym też producent pisze w rozdz. 9.3 i 10.2). Tyle, że nie podano wartości maxVin ani rezystancji ograniczającej prąd we.
    https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=...Ftl431-d.pdf&usg=AOvVaw3EV5SAURBi5oh7DLvhK_pK
    ten producent podał maxIref=10mA w w tabeli Maximum Ratings - str.2, więc gdy R1=10k, to max. napięcie zasilania wyniosłoby 100V, nawet gdyby R2 był odpięty.
    Pytanie ciekawe, warto by poszukać informacji na ten temat (od TI, albo czy ktoś to badał/sprawdzał).
    Nie rozumiem tylko czym się martwisz? - bo w instalacji pokładowej 12V nigdy 27V mieć nie będziesz.
    A dlaczego nie skorzystasz z gotowca podanego w poście nr 21 ?

    Czytaj:
    https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=...df%2Fslva987&usg=AOvVaw1-CdReWduVTzhabeh1a8uO
    Cyt:
    "This is the most common question for TL431: What is the max voltage on the
    TL431 REF pin? Answer: There is no max voltage on REF pin because it
    depends on the ABS max Iref current. See for design considerations and
    examples for Iref."
    Czyli jak pisałem wyżej.
  • #29
    CYRUS2
    Level 42  
    trymer01 wrote:
    ten producent podał maxIref=10mA w w tabeli Maximum Ratings - str.2, więc gdy R1=10k, to max. napięcie zasilania wyniosłoby 100V, nawet gdyby R2 był odpięty. Pytanie ciekawe, warto by poszukać informacji na ten temat
    Po co szukać - wszystko jest na schemacie w linku - ~2,6-2,8V.
  • #30
    trymer01
    VIP Meritorious for electroda.pl
    CYRUS2 wrote:
    wszystko jest na schemacie w linku - ~2,6-2,8V.

    Jakim schemacie?, jakim linku?
    Bo właśnie poszukałem - google: TL431 as comparator i pierwszy link to podany wyżej https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=...df%2Fslva987&usg=AOvVaw1-CdReWduVTzhabeh1a8uO
    w którym wytłuszczonym drukiem napisano:
    "This is the most common question for TL431: What is the max voltage on the
    TL431 REF pin? Answer: There is no max voltage on REF pin because it
    depends on the ABS max Iref current."
    Czyli żadne 2,6-2,8V.