Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Wzmacniacz słuchawkowy "WHAMMY"

janokoza 02 May 2022 12:01 4101 64
Altium Designer Computer Controls
  • Witam.
    Chciałem podzielić się konstrukcją wzmacniacza słuchawkowego zbudowanego na podstawie projektu Wayne Colburna, który został opisany między innymi tutaj: Link
    Całość jest tam dość dobrze opisana a wykonawca musi zdecydować tylko w paru kwestiach dotyczących choćby zasilacza.Ten konkretny egzemplarz został wykonany według schematu w załączniku.
    Wzmacniacz słuchawkowy "WHAMMY" Wzmacniacz słuchawkowy "WHAMMY" Wzmacniacz słuchawkowy "WHAMMY" Wzmacniacz słuchawkowy "WHAMMY"
    Zastosowany transformator to używka 50VA/2x15V i daje radę.Na wyjściu zasilacza jest około 16,8V i 16,4V.Obudowa z wiadomego portalu co widać po napisach.Uprzedzając pytania, włożone wzmacniacze operacyjne to Burson V5i, których maksymalne napięcie zasilania to +/- 16V ale włożyłem bo nie miałem nic innego pod ręką a nie mogłem doczekać się uruchomienia.Prawdę mówiąc nie wymieniłem ich do dzisiaj.
    Co do użytkowania to wzmacniacz pracuje naprawdę przyzwoicie, szczególnie słychać różnicę przy małym natężeniu dźwięku, nie traci się dynamiki dolnego pasma.Bas słychać cały czas a przynajmniej mam takie wrażenie, może subiektywne.Polecam i pozdrawiam.





    -

    Cool? Ranking DIY
    Can you write similar article? Send message to me and you will get SD card 64GB.
    About Author
    janokoza
    Level 15  
    Offline 
    janokoza wrote 88 posts with rating 89, helped 17 times. Been with us since 2011 year.
  • Altium Designer Computer Controls
  • #2
    maciej_333
    Level 37  
    Zwyczajnie ręce opadają. Przecież to coś nie ma absolutnie żadnego sensu technicznego! Jednak co tam, skoro:
    janokoza wrote:
    szczególnie słychać różnicę przy małym natężeniu dźwięku, nie traci się dynamiki dolnego pasma.Bas słychać cały czas a przynajmniej mam takie wrażenie, może subiektywne.

    Żadnych pomiarów, charakterystyk częstotliwościowych itd.

    -Pojemności w zasilaczu są przewymiarowane. Zastanawiałeś się jaki jest prąd udarowy? Sądzisz, że 1N4007 się któregoś razu nie uszkodzą podczas włączania?
    -Nie mogę pojąć po co są wstawione C26 i C27. Przecież jest zasilanie symetryczne.
    -Po co D7 i D8? Jest w tym układzie możliwe, że będą do czegoś potrzebne?
    -Po co tak wielkie pojemności C23 i C24?
    -Dlaczego napięcia zasilające zostały podniesione przez dodanie D5 i D6?
    -Czy przypadkiem zabezpieczenie przeciwzwarciowe nie zadziała "trochę" za późno z uwagi na specyfikę tego układu?
    -Dziwny płaskownik w kształcie litery V może łatwo zrobić zamknięty zwój wokół transformatora.
    -Dlaczego konstrukcja nie jest "skażona" choćby jednym odsprzęgającym kondensatorem ceramicznym 100 nF? Za to kondensatorów elektrolitycznych jest masa...
    -Jaki mają sens takie cegły? Czy wyjście telefonu, jakiejś wieży czy innego urządzenia audio nie jest w stanie wysterować przeciętnych słuchawek np. 2x32 Ω???

    Reasumując konstrukcja kuriozalna.
  • #3
    HD-VIDEO
    Level 42  
    janokoza wrote:
    50VA/2x15V

    Napięcie jest zbyt niskie dla 7815/7915 jeszcze z podciąganiem napięcia
  • #4
    398216 Usunięty
    Level 43  
    Dla mnie to jest to typowy wynalazek audiofilski. Pojemności za duże w stosunku do wymagań? Dodatkowe "filtry" w postaci szeregowych rezystorów? To da się przecież kwieciście wytłumaczyć i każdy mało obeznany z elektroniką uwierzy...Ale że stabilizatory nie posiadają zalecanych kondensatorów blokujących możliwość wzbudzenia..? Hmmm... Pewnie dlatego, że wprowadzają "nosowwość brzmienia sybilantów"... :)

    maciej_333 wrote:
    Dlaczego napięcia zasilające zostały podniesione przez dodanie D5 i D6?
    Typowy przykład audiofildskiej metodologii. LED co prawda podnosi napięcie wyjściowe o ok. 1,6V ale na samym schemacie końcówki mocy (o ile tak można nazwać stopień wyjściowy wzmacniacza SŁUCHAWKOWEGO ) Ma już 15V... Cud? Ale za to wstawienie tam LED pozwala napisać, że lepsze (jeszcze lepsze... :) ) filtrowanie zasilania poprawia brzmienie. Nie napisano? Szkoda... A taka wspaniała bajeczka by powstała. :)
    Do pełni szczęścia brakuje tylko maści poprawiającej brzmienie na układach wzmacniaczy operacyjnych...


    Od razu chcę uściślić - Te słowa nie są skierowane pod adresem Autora tego wzmacniacza, ale pod adresem jego "wynalazcy".

    Moim skromnym zdaniem zanim zaczniemy na ślepo kopiować czyjeś pomysły warto jest jednak się zastanowić nad ich sensem i ogólna poprawnością schematu.
  • #5
    maciej_333
    Level 37  
    HD-VIDEO wrote:
    janokoza wrote:
    50VA/2x15V

    Napięcie jest zbyt niskie dla 7815/7915 jeszcze z podciąganiem napięcia

    Będziemy mieć w idealnym wypadku √2*15 V≈21,15 V przed stabilizatorem. W praktyce mniej, bo spadnie napięcie z uwagi na znaczny prąd szczytowy tak obciążonego prostownika. Z podniesieniem napięcia i wymaganiem na napięcie wejściowe dla 7815/7915 potrzeba 15+1,6+2=18,6 V. Jest zatem jeszcze 2,55 V zapasu. To przecież pracuje na granicy. Wystarczy obniżenie napięcia w sieci poniżej 230 V i już nie ma stabilizacji...
  • #6
    398216 Usunięty
    Level 43  
    HD-VIDEO wrote:
    Napięcie jest zbyt niskie dla 7815/7915 jeszcze z podciąganiem napięcia
    Też chciałem o tym napisać, ale... Ale nie wiemy jakie jest napięcie stałe na wejściu stabilizatorów przy obciążeniu takiego transformatora tylko ułamkiem mocy. Teoretycznie powinno być jałowo o 10% więcej; praktycznie (toroid) może ciut mniej, powiedzmy 5% czyli 15+5%= (około) 16V. Po wyprostowaniu ok.22v - 15v stabilizatora plus 1,6V LED daje nam ok.16.6V 22V-16,5V=5,4V "zapasu" na stabilizację. Oczywiście jałowo. Z obciążeniem zapewne spadnie - ale nie sądzę by było poniżej 4V na straty. Tak więc za mało nie jest, niemniej jednak wystarczyło dać transformator 2x17V~ i zapomnieć o problemie z dodatkową "filtracją" szeregowymi rezystorami i tak wielką pojemnością kondensatorów.
  • #7
    lemgo
    Level 14  
    Taki ekran z ALU cokolwiek daje?
  • Altium Designer Computer Controls
  • #9
    adversus
    Level 32  
    maciej_333 wrote:
    Pojemności w zasilaczu są przewymiarowane. Zastanawiałeś się jaki jest prąd udarowy? Sądzisz, że 1N4007 się któregoś razu nie uszkodzą podczas włączania?


    Kolego spójrz w notę katalogową wspomnianej diody (do 30A w piku a trafo raczej takiego prądu nie da) zanim napiszesz takie bzdury, przeanalizuj zasilacz jeśli umiesz w co śmiem wątpić.
    Kolega wystawia sprzęt do oceny a tu zebrała się grupa "fahofców" od recenzji...
    Owszem, można się przyczepić do braku kondensatorów ceramicznych, ale bez przesady... zaraz że sie bez nich 78xx będzie sprzęgać... weź sobie podłącz sprawdź oscyloskopem kiedy się wzbudza a nie teoretyzujesz...

    Urządzonko bardzo schludnie wykonane, nie można się raczej przyczepić do jakości wykonania. A że wykonane wg czyjegoś projektu który jest bardzo chwalony w świecie audiofilów (nie mówię o tych od audio voodoo)... Wszak wiadomo że większości wystarcza wzmacniacz słuchawkowy na LM386.

    maciej_333 wrote:
    Po co D7 i D8? Jest w tym układzie możliwe, że będą do czegoś potrzebne?

    zastanów po co się wstawia diody w ten sposób i sam sobie odpowiedz...
    maciej_333 wrote:
    -Dziwny płaskownik w kształcie litery V może łatwo zrobić zamknięty zwój wokół transformatora.
    a gdzie tu masz zwój??? na czym ma sie zamknąć?

    lemgo wrote:
    Taki ekran z ALU cokolwiek daje?

    a skad pewność ze to aluminium???

    maciej_333 wrote:
    lemgo wrote:
    Taki ekran z ALU cokolwiek daje?

    Ładnie wygląda i nic więcej nie daje. Jest tak samo bez sensu jak ten płaskownik w kształcie litery V.


    Płaskownik w kształcie litery V jest wspornikiem/mocowaniem gniazd bezpiecznikowych.... ludzie co z wami jest nie tak???

    Myślę że zanim ktokolwiek będzie krytykował schemat zapozna się z wątkiem na diyaudio.com odnośnie tego wzmacniacza słuchawkowego. Tyle w kwestii wyszydzania projektu, bo do konstruktywnej krytyki jak na razie bardzo daleko.
  • #10
    maciej_333
    Level 37  
    adversus - Przeanalizowałem tą konstrukcję bardzo dokładnie. Nawet znacznie bardziej niż był sens to robić. Nawet nie wiesz jakie parametry ma 1N4007. Te 30 A to szczytowy powtarzalny prąd. Prąd udarowy to co innego, czego Ty nie wiesz. Jest to prąd jaki płynie przy załączeniu układu, kiedy kondensatory zasilacza są w pełni rozładowane. Tu stała czasowa jest ogromna, więc stan przejściowy będzie długo trwał. Stąd dopuszczalna wartość prądu udarowego zostanie mocno ograniczona.

    Masz też kłopoty ze wzrokiem. To dziwne V jest przykręcone przy okazji do śruby mocowania transformatora. Ta śruba łączy się z metalową obudową. Z kolei aluminiowa blacha obok również. Wystarczy, że to V zetknie się z blachą. Lakier nie jest izolacją, oprawa bezpiecznika się poluźni i tak się to właśnie skończy. Nie jest to może bardzo prawdopodobne, ale nikt rozsądny by czegoś takiego nie zrobił. Zaznaczyłem to miejsce:
    Wzmacniacz słuchawkowy "WHAMMY"

    Sugerowanie, że kondensatory odsprzęgające nie są tak istotne jest typowym ignoranctwem. Coś takiego podaje producent (Link):
    Wzmacniacz słuchawkowy "WHAMMY"
    Może to do Ciebie dotrze. Piszą to z nudów??? Widziałeś kiedyś profesjonalne urządzenie bez tego? Nie mówię oczywiście o cegłach, jak to coś tutaj, które są robione "profesjonalnie".

    Myślisz, że nie wiem po co są D7 i D8??? Takie diody się stosuje, kiedy może się pojawić sytuacja, kiedy napięcie wejściowe jest mniejsze od wyjściowego (chwilowo w stanie przejściowym). Mogłoby to oczywiście uszkodzić złącze BE tranzystora szeregowego takiego stabilizatora (polaryzacja w kierunku zaporowym). Czy to jest tu możliwe? Stała czasowa w zasilaczu (po prostowniku) jest ogromna, pobór prądu niewielki. Niby jak ma do tego dojść? Zresztą i tak brakuje diody na wyjściu.

    Temat ten jest związany z właśnie konstruktywną krytyką. Układ został przeanalizowany i jednoznacznie oceniony. Nie ma sensu zaglądać na Audiostere, czy jakieś tam diyaudio. Nie będę czytał o "powietrzu w dźwięku", czy "bas jest". Kto normalny to wytrzyma?
  • #11
    adversus
    Level 32  
    maciej_333 wrote:
    Przeanalizowałem tą konstrukcję bardzo dokładnie. Nawet znacznie bardziej niż był sens to robić. Nawet nie wiesz jakie parametry ma 1N4007. Te 30 A to szczytowy powtarzalny prąd. Prąd udarowy to co innego, czego Ty nie wiesz. Jest to prąd jaki płynie przy załączeniu układu, kiedy kondensatory zasilacza są w pełni rozładowane. Tu stała czasowa jest ogromna, więc stan przejściowy będzie długo trwał. Stąd dopuszczalna wartość prądu udarowego zostanie mocno ograniczona.


    no jednak słabo przeanalizowałeś, bo nie bierzesz rezystancji uzwojeń które to ograniczą prąd udarowy, a skoro działa i nie tylko autorowi tematu ale i setkom jak nie tysiącom użytkowników którzy skonstruowali ten wzmacniacz to znaczy że jednak jest ok, ale jak widze wiesz lepiej...

    maciej_333 wrote:
    Masz też kłopoty ze wzrokiem. To dziwne V jest przykręcone przy okazji do śruby mocowania transformatora. Ta śruba łączy się z metalową obudową. Z kolei aluminiowa blacha obok również. Wystarczy, że to V zetknie się z blachą. Lakier nie jest izolacją, oprawa bezpiecznika się poluźni i tak się to właśnie skończy. Nie jest to może bardzo prawdopodobne, ale nikt rozsądny by czegoś takiego nie zrobił. Zaznaczyłem to miejsce:

    nie znasz dokładnej konstrukcji a po 1 zdjeciu uważasz że od razu źle autor to wykonał, przyjrzyj się, załóż okulary, bo oprawki bezpieczników maja podkładki o średnicy wystającej poza szerokość płaskownika V. Kolego nie czepiaj się, po raz kolejny się pierdół, bo sie ośmieszasz.

    maciej_333 wrote:
    Sugerowanie, że kondensatory odsprzęgające nie są tak istotne jest typowym ignoranctwem. Coś takiego podaje producent (Link):


    to jest zalecenie, ale nie obowiązek... nie zawsze i nie w każdych warunkach 78xx będzie się wzbudzał, nie rozumiesz tego ??? To że nie jest zgodnie ze sztuka i działa nie znaczy że jest do niczego... Jak napisałem ja sam bym pewnie dał jakies ceramiki aby odsprzęglić. Autor nie dał, i działa i nie ma problemu. Nie szukaj na siłę dziury w całym.

    maciej_333 wrote:
    Myślisz, że nie wiem po co są D7 i D8??? Takie diody się stosuje, kiedy może się pojawić sytuacja, kiedy napięcie wejściowe jest mniejsze od wyjściowego (chwilowo w stanie przejściowym). Mogłoby to oczywiście uszkodzić złącze BE tranzystora szeregowego takiego stabilizatora (polaryzacja w kierunku zaporowym). Czy to jest tu możliwe? Stała czasowa w zasilaczu (po prostowniku) jest ogromna, pobór prądu niewielki. Niby jak ma do tego dojść? Zresztą i tak brakuje diody na wyjściu.


    Czepiasz sie kolejny raz, dali te diody i co z tego ??? Przeszkadza, zrób swój wzmacniacz na LM386 i sie pochwal....
    Jesteś teoretykiem i obśmiewasz innych, pochwal się swoimi projektami, chetnie sie posmiejemy, ale w sumie z czego ? Z wystruganego patyka ??? Przepraszam projekcik na uniwersalce z pająkiem kabelków jest na Twoim poziomie. Ogarnij się kolego.

    Moderated By Mirek Z.:

    https://www.elektroda.pl/rtvforum/faq.php - p.3.1.9, p.3.1.13, p.3.1.17. Ostrzeżenie.

  • #12
    398216 Usunięty
    Level 43  
    adversus wrote:
    Jesteś teoretykiem i obśmiewasz innych
    Akurat nie masz racji. Nikt tu się z nikogo nie śmieje a (co zresztą napisane było, ale Ty wolałeś nie zauważyć) wskazano jedynie niedociągnięcia konstrukcji - czyli faktycznie jest to konstruktywna krytyka. Masz inne zdanie ? OK. Przedstaw je więc, ale bez agresji i czepiania się innych - to na tym polega dyskusja a sam się zwiesz adwersarzem, więc powinieneś to wiedzieć.
    Po to jest ten dział, żeby przedstawione konstrukcje oceniać - również pod kątem błędów.
  • #13
    trymer01
    VIP Meritorious for electroda.pl
    maciej_333 wrote:
    Będziemy mieć w idealnym wypadku √2*15 V≈21,15 V przed stabilizatorem. W praktyce mniej, bo spadnie napięcie z uwagi na znaczny prąd szczytowy tak obciążonego prostownika. Z podniesieniem napięcia i wymaganiem na napięcie wejściowe dla 7815/7915 potrzeba 15+1,6+2=18,6 V. Jest zatem jeszcze 2,55 V zapasu. To przecież pracuje na granicy. Wystarczy obniżenie napięcia w sieci poniżej 230 V i już nie ma stabilizacji...

    Zdecydowanie za niskie napięcie transformatora 2x15VAC.
    Dla stabilizacji +-15V trzeba 2x18VAC ("od biedy" 2x17VAC), a tu w dodatku wstawiono LED-y w końc. LM7x15, co (o ile to czerwone) podnosi napięcie stabilizacji do ok.2x16,5V. A na schemacie jest nadal 15V !
    Tak więc potrzeba by tu 2x19VAC. Tyle, że kondensatory filtrujace maja kuriozalne pojemności, wiec tętnienia będą znikomę, więc pewnie 2x18VAC byłoby OK.
    Zwykle początkujący nie pamiętają o zapasie na obniżone Usieci, na tętnienia, na Vdrop stabilizatora. Diody prostownicze też "zjadają" nie 2x0,7V ale sporo więcej bo pracują z impulsami wysokoprądowymi, w sumie nawet ponad 2,5V.
    Kuriozalne pojemności kondensatorów filtrujacych - i możliwe są kłopoty
    maciej_333 wrote:
    prąd udarowy? Sądzisz, że 1N4007 się któregoś razu nie uszkodzą podczas włączania?

    bo transformator ma 50VA co oznacza niewielka rezystancję wewn, ale oporniki 5,1 OHm powinny pomóc. Tyle, że to bez sensu, bo wystarczyłyby pojemności 470-1000mikroF.
    Takie ogromne pojemności maja jeszcze jedna wadę - zwiększona ilość ciepła w uzwojeniach transformatora, ale transformator przewymiarowany 10 razy, więc ... i znowu bez sensu moc transformatora.
    maciej_333 wrote:
    Nawet nie wiesz jakie parametry ma 1N4007. Te 30 A to szczytowy powtarzalny prąd.

    Gorzej - to pojedynczy, niepowtarzalny impuls 8,3msek (półfala sinusa 60Hz): https://www.tme.eu/Document/b9a3e8c499478bdb2cb9098c529c9361/1N4001_ser.pdf
    maciej_333 wrote:
    Sugerowanie, że kondensatory odsprzęgające nie są tak istotne jest typowym ignoranctwem

    Dokładnie tak.
    Podobnie błędnie odsprzężono zasilanie WO - na zasadzie "im więcej tym lepiej" - czyli 2x220mikroF, a powinno tam być wg producenta 2x 1mikroF tantalowe. Żeby chociaż wstawił tam 2x0,1mikroF ceramiczne czy foliowe! - nie, dał 2x220mikroF co daje tam tyle samo co nic, bo takie pojemności to do kilkuset kHz działają, a WO jeśli jest niestabilny to na MHz-ach.
    adversus wrote:
    nie zawsze i nie w każdych warunkach 78xx będzie się wzbudzał, nie rozumiesz tego ??? To że nie jest zgodnie ze sztuka i działa nie znaczy że jest do niczego

    Kolego, nie pisz bzdur!
    Tak sobie rób sam, w tajemnicy - a to opublikowano, aby powielać. I jeśli komuś się wzbudzi - to co wtedy?
    Projektuje się zawsze na najgorszy przypadek.
    Producenci chcą zaoferować produkt (LM78/79) o jak najmniejszej ilości dodatkowych elementów, więc skoro piszą o kondensatorach to na pewno coś jest na rzeczy. Ja miałem kilka razy wzbudzenie LM78/79, mam swoje spostrzeżenia kiedy można dać tylko jeden kondensator ale się tym nie chwalę bo tych przypadków było za mało aby uznać to za regułę.
    Jesteś mądrzejszy od producenta LM78/79 ?
    Wczytaj się w to co napisałeś i wstydź się.
    A diody D7 i D8 rzeczywiście są tu od parady. To się stosuje w zasilaczach "samotnych" - np. warsztatowych, gdzie może się zdarzyć że jakiś dołączony (zasilany) układ będzie trzymał napięcie dłużej niż kondensatory filtra naszego zasilacza. Tu - to niemożliwe.
    Nie kłóć się, bo błądzisz, wydaje Ci się tylko że coś wiesz.
    Błędów wiele, niektóre niezrozumiałe, widać tu radosną "tfórczość".
    maciej_333 wrote:
    To dziwne V jest przykręcone przy okazji do śruby mocowania transformatora. Ta śruba łączy się z metalową obudową. Z kolei aluminiowa blacha obok również. Wystarczy, że to V zetknie się z blachą. Lakier nie jest izolacją, oprawa bezpiecznika się poluźni i tak się to właśnie skończy. Nie jest to może bardzo prawdopodobne, ale nikt rozsądny by czegoś takiego nie zrobił

    Masz rację to możliwe, co dyskwalifikuje ten "pomysł".
    Ja nie zwróciłem na to uwagi, ale też na pewno bym tak nie zrobił z dwóch powodów - pierwszy opisałeś, drugi to taki iż wg mnie oprawka bezpiecznika ma być dostępna z zewn. obudowy.
  • #14
    2konrafal1993
    Level 35  
    Blacha separująca transformator powinna być stalowa bo aluminium nie ekranuje od zakłóceń niskiej częstotliwości. Strasznie duża pojemność na zasilaniu, starczyła by na wzmacniacz sporej mocy, wzmacniacz słuchawkowy nie musi mieć aż tak dużej pojemności, warto nauczyć się tego że zawsze przy układach scalonych stosuje się kondensatory ceramiczne o pojemności 100n i w każdej nocie jest to wypisane czarno na białym. Można wiele by mówić o tym jak ten układ łamie wiele dobrych reguł, te reguły nie powstały dla zabawy.

    Podoba mi się wykonanie, płytka jedną duża i widać że było planowane ale czy prawidłowo to przydało by się zobaczyć prowadzenie ścieżek na płytce, to jak jest zaprojektowana płytka ma ogromny wpływ na pracę urządzenia.

    To jak gra ten sprzęt nie należy oceniać uchem ale pomiarami parametrów, pasmo przenoszenia, stosunek sygnału do szumu, zniekształcenia, przesłuch miedzykanałowy i cała reszta parametrów które moglibyśmy interpretować. Na ucho mogę powiedzieć że coś jest świetne ale czy na prawdę tak jest to zależy od wszystkiego czego słuchałem i co uważam za dobre.
  • #16
    janokoza
    Level 15  
    Witam.
    Panowie zaraz się pozabijacie.Przestańcie tak na siebie naskakiwać.Wszystkie wasze uwagi są przydatne lecz nie myślałem, że temat wywoła taką burzę.Będąc zwykłym majsterkowiczem popełniłem projekt , który wydawał mi się ciekawy.Odpowiadając na niektóre wasze wątpliwości to faktycznie trafo jest z najniższym napięciem jakie polecał autor, lecz o większej mocy, takie miałem z odzysku.Podobnie ma się sprawa z kondensatorami w zasilaczu.Brak kondensatorów przy stabilizatorach, bardzo celna uwaga, dlaczego autor ich nie zastosował, nie wiem, mógłbym je dodać jeszcze od strony laminatu i może tak zrobię.Jeszcze te nieszczęsne +/- 15V, faktycznie jest trochę więcej.
    I jeszcze jedno, nie jestem żadnym audiofilem, choć muszę przyznać, że przy wyborze sprzętu, nie są dla mnie najważniejsze suche parametry techniczne.Powinienem raczej napisać, że zaprezentowany wzmacniacz w tej konkretnej konfiguracji według mnie pracuje lepiej od wzmacniacza w moim Rotelu.To tyle, pozdrawiam.
  • #17
    maciej_333
    Level 37  
    willyvmm wrote:
    https://guides.diyaudio.com/Guide/WHAMMY+headphone+amplifier/3

    Kłuje w oczy. Szczególnie płytka. Niech lepiej Pan Wayne coś z tym zrobi.

    trymer01 wrote:
    maciej_333 wrote:
    prąd udarowy? Sądzisz, że 1N4007 się któregoś razu nie uszkodzą podczas włączania?

    bo transformator ma 50VA co oznacza niewielka rezystancję wewn, ale oporniki 5,1 OHm powinny pomóc. Tyle, że to bez sensu, bo wystarczyłyby pojemności 470-1000mikroF.
    Takie ogromne pojemności maja jeszcze jedna wadę - zwiększona ilość ciepła w uzwojeniach transformatora, ale transformator przewymiarowany 10 razy, więc ... i znowu bez sensu moc transformatora.

    Akurat tu się zgadzam. Jest to mój błąd. Pisząc z pamięci nie wiedziałem jakie jest Ifsm i Ifrm. Ifsm to faktycznie 30 A, a prąd Ifrm, czyli szczytowy powtarzalny to 5,4 A. Odnośnie prądu udarowego nie jest tak dobrze. Owszem są rezystory 5,1 Ω, ale pierwsze kondensatory (C19 i C10) są dołączane bezpośrednio. Nie jest tak fajnie, jak piszesz. Jeśliby wziąć pod uwagę rezystancje uzwojeń i sprowadzić to wszystko na stronę wtórną, to różnie może to wyjść.

    trymer01 wrote:
    Diody prostownicze też "zjadają" nie 2x0,7V ale sporo więcej bo pracują z impulsami wysokoprądowymi, w sumie nawet ponad 2,5V.

    W tym układzie nie ma akurat prostownika mostkowego, więc spadek jest tylko na jednej diodzie. Zgadza się jednak, że na jednej diodzie "ubędzie" jakieś 1...1,2 V w typowym układzie.

    trymer01 wrote:
    Błędów wiele, niektóre niezrozumiałe, widać tu radosną "tfórczość".

    Nie sposób się nie zgodzić. Inne mankamenty opisałem wcześniej. Dziwi mnie np. obecność C26 i C27. Jednak już najbardziej chyba poronione jest zabezpieczenie przeciwzwarciowe. Tutaj głównie jako zabezpieczenie zadziałają rezystory 10 Ω... Trzeba jednak przyznać, że w takim układzie z innych przyczyn trudno będzie uszkodzić stopień mocy.

    janokoza wrote:
    Panowie zaraz się pozabijacie.Przestańcie tak na siebie naskakiwać.Wszystkie wasze uwagi są przydatne lecz nie myślałem, że temat wywoła taką burzę.Będąc zwykłym majsterkowiczem popełniłem projekt , który wydawał mi się ciekawy.

    Wiem, że się napracowałeś i wydałeś pewnie kilkaset złotych by to wykonać. Jednak wybacz, ale ten układ naprawdę jest bez sensu. Za nim coś zrobisz poproś o ocenę tego projektu na forum.


    Może mi ktoś przy okazji wyjaśnić (na poziome technicznym) po co robi się wzmacniacze tzw. słuchawkowe? Czy wyjście telefonu, jakiejś wieży czy innego urządzenia audio nie jest w stanie wysterować przeciętnych słuchawek np. 2x32 Ω???
  • #18
    khoam
    Level 41  
    maciej_333 wrote:
    Może mi ktoś przy okazji wyjaśnić (na poziome technicznym) po co robi się wzmacniacze tzw. słuchawkowe?

    Na jednym z portali audiofilskich jest takie "techniczne" wyjaśnienie:
    Quote:
    Dzięki niemu możliwe jest dostateczne napędzenie słuchawek, tj. dostarczeniu im mocy niezbędnej do pełnego wykorzystania potencjału, jaki tkwi w ich przetwornikach, jak również wysterowanie, tj. wpłynięcie na finalny kształt ich brzmienia w celu osiągnięcia jak najlepszej synergii akustycznej ... gdy chcemy odpowiednio dostroić brzmienie poprzez jego odpowiednie właściwości prądowe i/lub zapewnić przetwornikom należytą ilość prądu.

    Wymiękam. Autor wykonał naprawdę ładną obudowę, więc może jej użyć do wielu innych celów ;)
  • #19
    CodeBoy
    Level 28  
    Na moje autor powinien wykonywać takie wzmacniacze na zamówienie i kosić siano z for audiofilskich. I pisze to serio, skoro są osoby skore za to płacić to czemu nie, może dorobimy się następnej marki dla snobów a autor będzie miał środki na budowanie następnych konstrukcji. A że audiofil potrafi zapłacić 1800zł za używany przewód zasilający (230V) no to kto bogatemu zabroni bogato żyć ?

    Do tego wzmacniacza dodał bym jeszcze antywibracyjne nóżki - obowiązkowe. aby nie było wpływu od drgań ziemi i będzie miodek. Do tego dodać troche bajkopisarstwa i można sprzedawać za 0k 5000zł sztuka w promocji. Potem cenę się podniesie.
  • #20
    398216 Usunięty
    Level 43  
    Reasumując:
    398216 Usunięty wrote:
    zanim zaczniemy na ślepo kopiować czyjeś pomysły warto jest jednak się zastanowić nad ich sensem i ogólna poprawnością schematu.

    I TYLE ODE MNIE.
  • #21
    kris8888
    Level 35  
    maciej_333 wrote:
    Może mi ktoś przy okazji wyjaśnić (na poziome technicznym) po co robi się wzmacniacze tzw. słuchawkowe?

    Po co - to jeszcze da się wyjaśnić; czasami fabryczne wyjścia słuchawkowe niektórych odtwarzaczy mają bardzo kiepskie parametry, jeśli chodzi o pasmo przenoszenia, poziom szumów, przesłuch międzykanałowy czy zniekształcenia.
    Jednak z reguły wyjścia słuchawkowe porządnych wzmacniaczy zintegrowanych mają bardzo dobre parametry. Jedyne uzasadnienie jakie widzę jest takie, że ktoś nie chce włączać/zasilać dużego wzmacniacza, żeby sobie posłuchać tylko na słuchawkach.
    Pytanie powinno brzmieć raczej: po co robić tego typu "grzejniki", żeby dostarczyć raptem kilkaset miliwatów mocy do słuchawek, bo sprawność takiego wzmacniacza to kilka procent, a może nawet jeszcze mniej.
    Z drugiej strony; ludzie budują sobie monstra lampowe, bardzo często w klasie A, których ogólna sprawność to pojedyncze procenty, więc może i takie wzmacniacze słuchawkowe mająpodobne uzasadnienie.
  • #22
    sylweksylwina
    Moderator of Computers service
    Ciekawe czy umieszczenie każdego tranzystora na indywidualnym radiatorze też powoduje jakieś lepsze doznania psychoakustyczne ;)

    Jedno trzeba przyznać wykonanie estetyczne jest, choć bezpieczniki postarałbym się zmieścić na PCB. Projekt jaki jest każdy widzi. Już projektant założył że to ma właśnie zjawiskowo wyglądać - dużo radiatorów, dużo kondensatorów w filtracji. Czyli to co "audiofile" lubią najbardziej.

    Z ciekawości... Jakie jest źródło dźwięku dla tego wzmacniacza? Ja np. osobiście jako że słucham muzyki głównie z komputera to dla mnie wzmacniacz słuchawkowy musiałby od razu iść w parze z dobrym przetwornikiem cyfra-analog i to najlepiej w tej samej obudowie co wzmacniacz ;)

    Z drugiej strony się zastanawiam czy wzmacniacz słuchawkowy jest w ogóle potrzebny?
    Były wspomniane słuchawki 32 Ohm... Faktycznie nic nie powinno mieć problemu z napędzeniem takich słuchawek, ale....

    Tyle się osobiście nasłuchałem że np. do słuchawek 250 Ohm niemalże obowiązkowy jest dedykowany wzmacniacz słuchawkowy. Jak się okazało po zakupie takich słuchawek... Wychodzi na to, że nic nie trzeba zmieniać i wiekowa karta dźwiękowa creative dostarcza wystarczająco mocny sygnał już przy 20% głośności. Telefon powiedzmy ledwo ledwo ale sobie radzi przy wyższych poziomach.

    @kris8888 Może niektóre wyjścia słuchawkowe mają wady o których piszesz, ale prędzej bym się spodziewał szumów na wyjściu w jakimś budżetowym kinie domowym gdzie producent dał TDA2822M na wyjście słuchawkowe. W lepszej jakości sprzęcie czy to odtwarzacz CD, Deck czy nawet lepszej klasy odtwarzacze DVD są wyjścia słuchawkowe na przyzwoitym poziomie, z resztą wiele nie trzeba, zazwyczaj pojedynczy wzmacniacz operacyjny załatwia sprawę.
  • #23
    User removed account
    Level 1  
  • #24
    kris8888
    Level 35  
    sylweksylwina wrote:

    Z ciekawości... Jakie jest źródło dźwięku dla tego wzmacniacza? Ja np. osobiście jako że słucham muzyki głównie z komputera to dla mnie wzmacniacz słuchawkowy musiałby od razu iść w parze z dobrym przetwornikiem cyfra-analog i to najlepiej w tej samej obudowie co wzmacniacz ;).

    No właśnie, też jestem ciekaw do czego autor podłącza ten wzmacniacz.
    Bo ja osobiście na przykład ostatnio dużo słucham płyt winylowych i dla mnie taki wzmacniacz miałby sens w połączeniu z przedwzmacniaczem RIAA w jednej obudowie.
    Co do estetyki wykonania wzmacniacza autora nie ma co się przyczepić, jest na bardzo wysokim poziomie. Co do bezpieczników też nie czepiałbym się, sporo współczesnych sprzętów ma bezpieczniki ukryte wewnątrz obudowy. Trochę nie pasuje mi tylko ten włącznik z tyłu a nie od frontu ale to już kwestia gustu.
    Ogólnie jednak przerost formy nad treścią, można było zrobić nieco mniejszy wzmacniacz a resztę miejsca w tej obudowie wykorzystać pod przetwornik albo przedwzmacniacz.
  • #25
    User removed account
    Level 1  
  • #27
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    khoam wrote:
    Autor wykonał naprawdę ładną obudowę

    I tylko za to Mu (Autorowi) chwała. Cała konstrukcja elektroniczna jest pogwałceniem zasad projektowania.
  • #28
    User removed account
    Level 1  
  • #29
    trymer01
    VIP Meritorious for electroda.pl
    ramrusazer wrote:
    Czyich zasad? to jest jakieś 10 przykazań. Czepiacie się dla samego czepiania.

    Działa, działa, użytkownik zadowolony, zadowolony. A, że co poniektórzy mają straszny ból... o to że nadmiarowo, to już ich problem.

    Jest to kopia sprawdzonej konstrukcji, nie każdy ma wiedzę, czas, czy chęci do wprowadzania zmian, by zadowolić elektrodowych inżynierów.

    Tak to jest gdy osoba bez pojęcia wypowiada się kategorycznym tonem.
    Przyjmij do wiadomości, kolego, że nie wiesz o czym piszesz i właśnie to udowodniłeś.
    ramrusazer wrote:
    nie każdy ma wiedzę, czas, czy chęci do wprowadzania zmian

    Nie masz wiedzy? - zdobądź ją i dopiero wtedy się wypowiadaj.
    Nie chcę Ci się? - to się połóż i śpij. Ale zamilcz, nie zabieraj głosu jako ignorant bo się ośmieszasz.
    I właśnie tu nawet początkujący (znający tylko podstawy - bo to konieczny wymóg) może otrzymać porady, ocenę schematu/projektu, czy wszystko jest w porządku, co zmienić i jak. Ale trzeba mieć CHĘCI - właśnie CHĘCI - aby zapytać, poprosić o radę.
    Nie masz czasu na dokonanie zmian?, ani nawet na zapytanie na forum? to już nawet nie wymaga komentarza.
    Forum to miejsce do dyskusji, m. in. n/t tego projektu. Mamy tylko chwalić? - a co tu chwalić? - tylko obudowę można.
    Jeśli tylko chwalić, to będzie oznaczać cenzurę (i to głupią), a forum byłoby kółkiem wzajemnej adoracji.
    Nie masz pojęcia o stronie merytorycznej (zasady projektowania), a i logika szwankuje, i to na podstawowym poziomie (cokolwiek robimy, możemy zrobić byle jak - bo cel uświęca środki?).
    Taki przykład - to dołóż tam w filtrze zasilania jeszcze po 100mF (100 tys. mikroF) - też będzie OK? Albo zrób obudowę z tektury. Działa? - czyli jest OK?
    Co za bzdury.
    Potwierdzasz to, iż internet to kloaka, gdzie ok. 90% zawartości to bzdury. Tu - począwszy od tego projektu, przez tę jego realizację (i wiele innych bo pewnie były), po Twój komentarz.
  • #30
    maciej_333
    Level 37  
    ramrusazer wrote:
    Czyich zasad? to jest jakieś 10 przykazań. Czepiacie się dla samego czepiania.

    Działa, działa, użytkownik zadowolony, zadowolony. A, że co poniektórzy mają straszny ból... o to że nadmiarowo, to już ich problem.

    Jest to kopia sprawdzonej konstrukcji, nie każdy ma wiedzę, czas, czy chęci do wprowadzania zmian, by zadowolić elektrodowych inżynierów.

    Tu nie można wprowadzić zmian. Całość jest do kosza.

    Weź pod uwagę taką analogię. Zamontuj sobie na środku pokoju stalowy, ostry szpikulec, który będzie skierowany ostrzem w górę. Możesz koło niego przechodzić 10000 razy i nie przebijesz nim stopy. Czy to oznacza, że montowanie szpikulców na podłodze jest profesjonalne i bezpieczne? Zawsze przecież za 10001 razem możesz na niego stanąć.

    To coś też czasem może jakoś działać. Ponieważ ważne są efekty placebo i "powietrze w dźwięku", "kolor i czystość dźwięku", "bas jest", "muzyka nabiera mocy" itp., to nikt nie kłopocze się tym co jest w tym źle. Zapewniam, że kiedyś komuś to nie będzie działać właściwie.