Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Szafka licznikowa z linii napowietrznej

Irasss3 04 May 2022 19:23 447 13
lampy.pl
  • #1
    Irasss3
    Level 7  
    Witam, współpracuje z deweloperem, który zlecił mi wykonanie szafki licznikowej według warunków od Enei (dostawca energii elektrycznej). Kwestia wygląda tak, że buduje osiedle ale zanim energetyka postawi docelowe szafki licznikowe, to prace maja być już zakończone. Wiec dostał pozwolenie na postawienie tymczasowej szafki licznikowej na czas budowy do zasilania "rozdzielnicy budowlanej". Wszystko wykonałem zgodnie z warunkami to jest:
    - postawienie i podłączenie szafki licznikowej
    - uziemieniem jej
    - uzbrojenie w BM i zabezpieczenie przedlicznikowe
    - wyprowadziłem AsX (4x25) na słup w arocie z odpowiednim zapasem.

    I teraz nachodzi mnie pytanie. Czy powinienem też im zostawić końcówki do podłączenia tego AsX (chodzi o odcinek miedzy słupem a linią napowietrzna, bo w szafce już jest wszystko na gotowca) czy to już energetyka musi załatwić we własnym zakresie?
  • lampy.pl
  • #2
    Topolski Mirosław
    Moderator of Electrical engineering
    Zasilanie na słupie podłącza ZE.
  • #3
    Irasss3
    Level 7  
    Tak, to pisze wyraźnie w warunkach. Ale czy ja mam dla nich przygotować te złącza(złaczki) czy oni swoje wykorzystaja
  • #4
    zbich70
    Level 43  
    Irasss3 wrote:
    Ale czy ja mam dla nich przygotować te złącza(złaczki) czy oni swoje wykorzystaja
    Jak jest w warunkach określona granica własności (eksploatacji, miejsce dostarczania energii)?
    Dla prowizorek budowlanych są to z reguły "zaciski prądowe na linii napowietrznej od strony linii", wówczas zaciski są własnością inwestora.
    Jeżeli jest zapis "... od strony instalacji odbiorczej", to zaciski są w gestii operatora.
  • lampy.pl
  • #5
    tyqva
    Level 30  
    Irasss3 wrote:
    Tak, to pisze wyraźnie w warunkach. ...

    Czyli warunków nie pokażę, a odpowiedzi proszę pisać wariantowo.
    Tak jak to zrobił nieoceniony zbich70.
  • #6
    KonradGatek
    Level 27  
    Irasss3 wrote:
    Ale czy ja mam dla nich przygotować te złącza(złaczki) czy oni swoje wykorzystaja

    Żal Ci 20 złotych?
  • #7
    zbich70
    Level 43  
    KonradGatek wrote:
    Żal Ci 20 złotych?
    Powiedzmy, że 80 - 100 zł. w przypadku zacisków przebijających.
  • #8
    KonradGatek
    Level 27  
    zbich70 wrote:
    Powiedzmy, że 80 - 100 zł.

    Auuu, przy robocie za 400 zł to rzeczywiście jest dużo. Trzeba cebulić.
    Do tej roboty wystarczy Pół elektryka i jeden szoszon. I jeszcze w pół dnia zrobią.
    Pół elektryka = wykończeniowiec po pięciu-dziesięciu filamch z pierwszej strony jutuba:
    https://www.youtube.com/watch?v=3uOrZ8-Vyqw
    https://www.youtube.com/watch?v=w5v2APjuqmg
    szoszon - operator ręcznej maszyny do kopania.
    Pół dnia - 6-12

    I magiczne: Za co asz tyyyle pininendzy?
  • #9
    zbich70
    Level 43  
    KonradGatek wrote:
    Auuu, przy robocie za 400 zł to rzeczywiście jest dużo. Trzeba cebulić.
    Ja Autorowi do portfela nie zaglądam, tym bardziej, że nie robi tego dla siebie, więc za materiał płaci inwestor.
    Autor pyta, czy ma mieć przygotowane zaciski na linię - odpowiedziałem w #4. W przypadku prowizorki budowlanej na 99% zaciski daje odbiorca.
    Kwestia jakiego typu zaciski mają być. Po pierwsze jaka jest linia napowietrzna? Jeśli z przewodami gołymi to i zwykłe ZOA wystarczą, jeśli izolowana to koniecznie przebijające.

    Jako, że Autor ma w profilu uczeń technikum elektrycznego, to sugeruję skorzystać z pomocy kogoś bardziej doświadczonego, nie "pół-" tylko "półtora-elektryka", czyli mającego doświadczenie z zadaniami na styku z dostawcą energii. Już nie jeden młokos się na tym przejechał.
  • #10
    kortyleski
    Level 43  
    Irasss3 wrote:
    Wszystko wykonałem zgodnie z warunkami to jest:- postawienie i podłączenie szafki licznikowej- uziemieniem jej- uzbrojenie w BM i zabezpieczenie przedlicznikowe- wyprowadziłem AsX (4x25) na słup w arocie z odpowiednim zapasem.

    KonradGatek wrote:
    , przy robocie za 400 zł


    Taa. Jasne. Do tego:
    KonradGatek wrote:
    tej roboty wystarczy Pół elektryka i jeden szoszon. I jeszcze w pół dnia zrobią.

    Czyli według ciebie 6 godzin. Szoszon ( swoją drogą wiesz co to znaczy i skąd się wzięło?)
    Kompleksowe wykonanie takiej pracy to nawet 1000 netto będzie mało. Twój szoszon weźmie 60 zeta. O ile znajdziesz takiego pomocnika za 10zł / rbh bez dodatkowych świadczeń. W Polsce to nawet czerwone nosy spod budki z piwem nie chcą za tyle rąk ubrudzić. Może głodny Ukrainiec na czarno. Ale pomocnik sam nie zrobi, potrzeba elektryka, tu już jest pięćdziesiąt za godzinę netto. A i to mało. Tu jeszcze twój budżet się dopina ale trzeba doliczyć dojazd po materiały, na miejsce montażu, amortyzację auta. Bo taki elektryk musi mieć narzędzia. To po pierwsze. Podstawowy zestaw ŚRUBOKRĘTÓW które nie tępią się na pierwszej robocie i nie kaleczą aparatów to tysiak. Drugie tyle to szczypce . Koszt całego typowego zestawu na takie roboty pomnożyć przez dziesięć. Do tego miernik. Powiedzmy że ja po rabatach za siódemkę mogę kupić. Dalej koszty działalności. I wiele innych.

    Czyli mam błoto żryć bo piszesz na publicznym forum że taka robota cztery stówki warta?
  • #11
    Jarzabek666
    Level 37  
    kortyleski wrote:
    W Polsce to nawet czerwone nosy spod budki z piwem nie chcą za tyle rąk ubrudzić.


    Na pole już ciężko o pomocnika dorywczego za 30zł/h, może nie ciężko ale nawet ich nie ma.
  • #12
    zbich70
    Level 43  
    kortyleski wrote:
    Kompleksowe wykonanie takiej pracy to nawet 1000 netto będzie mało.
    Jarzabek666 wrote:
    Na pole już ciężko o pomocnika dorywczego
    Proponuję nie drążyć dyskusji w temacie kosztów usług elektrycznych.
    Autor pytał tylko czy powinien przygotować zaciski do podpięcia przyłącza do linii.
  • #13
    kortyleski
    Level 43  
    Powinien. Na wszelki wypadek.
  • #14
    zbich70
    Level 43  
    kortyleski wrote:
    Powinien. Na wszelki wypadek.
    Przecież to już napisałem w #4 i powtórzyłem w #9.