Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Miernik cęgowy HT206D - krótki test produktu

sanfran 07 May 2022 18:09 2199 22
  • Od czasu do czasu przydałoby się zmierzyć prąd stały, czy to w samochodzie czy to w gospodarstwie domowym. Zwykłe amperomierze mają ograniczony zakres, a często można i spalić bezpiecznik, co np w mierniku Fluke jest kosztowne.
    Postanowiłem się zaopatrzyć w miernik cęgowy z opcją pomiaru prądu stałego. Na eBay’u zauważyłem pewniej miernik w cenie GBP25 z dopiskiem: powystawowy. Raczej nie boję się powystawowych czy odnowionych sprzętów więc postanowiłem poczytać opinie o mierniku. Na dzień dobry rzuciło się w oczy, że występuje on pod kilkoma nazwami: KAIWEETS, MAYLION czy HABOTEST z tym samym oznaczeniem modelu i tymi samymi parametrami. Postanowiłem: kupuję.
    Po kilku dniach pojawiła się paczuszka:
    Miernik cęgowy HT206D - krótki test produktu

    Miernik wyglądał na nieużywany, folia na wyświetlaczu, kabelki w woreczku. Jeśli był używany to nie nosi on żadnych śladów. Zaczynam się bliżej przyglądać co kupiłem:
    Miernik cęgowy HT206D - krótki test produktu
    Oprócz miernika otrzymałem kabelki oraz sondę temperatury.
    Miernik cęgowy HT206D - krótki test produktu

    Miernik jest zasilany dwoma ogniwami AAA również dołączonymi w zastawie.
    Po włączeniu miernik jest gotowy do pomiaru prądu stałego, ale na wyświetlaczu pokazuje się wartość ok -2.5A, niezależnie od zakresu
    Miernik cęgowy HT206D - krótki test produktu Miernik cęgowy HT206D - krótki test produktu

    Dopiero przytrzymanie przycisku Z/F na ponad 3 sekundy „zeruje” miernik.
    Miernik cęgowy HT206D - krótki test produktu

    Przy przełączeniu urządzenia na pomiar prądu zmiennego (szybkie naciśnięcie Z/F) wartość na wyświetlaczu wskazuje 0.

    Z „bajerów” to miernik posiada latarkę:
    Miernik cęgowy HT206D - krótki test produktu

    Oraz zdalne wykrywanie przewodów pod napięciem, nawet kiedy przez nie nie płynie prąd, wystarczy sam fakt podłączenia przedłużacza do gniazdka. Jednocześnie wyświetlacz zmienia kolor na czerwono/pomarańczowy. Wystarczy zbliżyć cęgi do przewodu. Zdjęcie po lewej zostało wykonane na zewnątrz i dlatego wydaje się, że nie ma pomarańczowego podświetlenia.
    Miernik cęgowy HT206D - krótki test produktu Miernik cęgowy HT206D - krótki test produktu
    Aktywacja tej funkcji to dłuższe naciśnięcie przycisku H/NCV umieszczonego z boku miernika, krótsze aktywuje funkcję HOLD, która zostawia ostatnią wartość pomiaru na wyświetlaczu.

    Miernik posiada także woltomierz, omomierz, tester kondensatorów, „pikacz” i termometr, ale tych funkcji testował nie będę.

    Należy wykonać jakieś pomiary prądu. Zapinam miernik na przewód licznikowy. Jednocześnie „gizmo” sparowane z licznikiem pokazuje pobór na poziomie 153W więc oczekuję wartości ok 0.6A. A tu zonk:

    Miernik cęgowy HT206D - krótki test produktu

    Podpinam drugi miernik - taniutkie ustrojstwo mierzące tylko prąd zmienny i wynik podobny:
    Miernik cęgowy HT206D - krótki test produktu

    Acha, miernik mierzy prąd, a „gizmo” zapewne podaje moc czynną.
    Sprawdzam go jeszcze przy nieco większym poborze mocy (podłączyłem auto do ładowania), wskazania są poprawniejsze:
    Miernik cęgowy HT206D - krótki test produktu

    Wypadałoby następnie sprawdzić czy prąd się zgadza na mierniku cęgowym i tradycyjnym mierniku. Sprawdzę jaki prąd płynie przez uzwojenie pierwotne lutownicy transformatorowej 120W:
    Miernik cęgowy HT206D - krótki test produktu

    Wynika z tego, że na poziomie 0.5A miernik zaniża, i to sporo.
    Sprawdzamy teraz prąd stały. Ustawiam na mojej parodii zasilacza laboratoryjnego prąd 2 i 5A i sprawdzam wskazania pamiętając o wyzerowaniu miernika przed pomiarem:
    Miernik cęgowy HT206D - krótki test produktu Miernik cęgowy HT206D - krótki test produktu
    Jeśli prąd płynie przez przewód od „góry” miernika na wyświetlaczu jest wartość dodatnia, odwrotnie to ujemna.

    Wskazania są poprawniejsze i wychodzi na to, czym wyższy prąd tym wskazania są dokładniejsze. Na koniec zostawiam sobie pomiar prądu podczas rozruchu i pierwszej minuty pracy niezbyt nowoczesnego już samochodu:

    Gdy miernik wskazywał ok 6A ładowania to amperomierz niezbyt nowoczesnego pojazdu wskazywał taką wartość:
    Miernik cęgowy HT206D - krótki test produktu

    Cool? Ranking DIY
    Can you write similar article? Send message to me and you will get SD card 64GB.
    About Author
    sanfran
    Network and Internet specialist
    Offline 
    Has specialization in: sieci komputerowe zawodowo; mechanika prywatnie
    sanfran wrote 6731 posts with rating 1580, helped 674 times. Live in city Aberdeen. Been with us since 2015 year.
  • #2
    E8600
    Level 39  
    Będziesz zadowolony. :D
    Mam ten sam model z brandem HABOTEST, niestety ale mój startuje z pomiarem prądu AC a wolał bym z DC.
    sanfran wrote:
    Po włączeniu miernik jest gotowy do pomiaru prądu stałego, ale na wyświetlaczu pokazuje się wartość ok -2.5A, niezależnie od zakresu

    Też tak miałem bezpośrednio po otrzymaniu przesyłki poleżał z pół roku i mu spadło poniżej 0,5 A prawdopodobnie wynika to z namagnesowania szczęk?
    Szczerz to sam zbierałem się do recenzji tego "wynalazku" bowiem jest on mało znany w Polsce a moim zdaniem wypada lepiej niż Unity.
    Możliwe, że kiedyś znajdę czas i zrobię recenzję uzupełniającą bo materiały już zebrane dawno temu. :D
    Sercem miernika jest lutowany DM1106EN ten sam układ znajdziemy np. w UNI-T UT210E.

    Mile widziany zgrany wsad w wolnej chwili.

    Jest już nowszy model HT208D ale ma znacznie większy rozmiar. Co kto lubi ale mi się nie podoba a pomiaru do 1000 A nie potrzebuję.
  • #3
    CosteC
    Level 34  
    E8600 wrote:
    Szczerz to sam zbierałem się do recenzji tego "wynalazku" bowiem jest on mało znany w Polsce a moim zdaniem wypada lepiej niż Unity.

    Z radością bym zobaczył jakieś dokładniejsze pomiary, bo tutaj mało wiadomo o tym mierniku. Czemu wypada lepiej niż UNI-Ty?
  • #4
    E8600
    Level 39  
    CosteC wrote:
    Czemu wypada lepiej niż UNI-Ty

    Przede wszystkim cenowo a zaglądając do wnętrza te same podzespoły co nowsze Unity. Ja swojego dorwałem na Aliexpress przed wprowadzeniem podatku za zawrotne 90 zł z darmową wysyłką. Powiem wprost nie spodziewałem się za wiele po tej cenie a jestem zaskoczony dużą dokładnością.
    Ciekaw jestem opinii kolegi @artbi881 bo kiedyś wspominał, że posiada ten model. https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=18929142#18929142

    Ten sam model to również GVDA GD112C.

  • #5
    pepedombo
    Level 6  
    Mam wrazenie, ze to troche uni-t 204, bo mam. Widac, ze ma lowz, wiec na plus, reszta bajerow podobnie, unit ma wykrywanie fazy w zamian. Wieczny problem upchania wszystkich funkcji w jednym mierniku:P Jedynca roznica jest taka, ze unit wyglada normalnie, ten z kolei, ze swoim ksztaltem nadawalby sie do lidla, tylko przemalowac na zielono :) Unit ma 6000 na blacie, wiec nie jestem pewien odnosnie twierdzenia o podobnych bebechach.

    Na pomiary w uni nie narzekam i nie odnowotuje duzych odchylen. Jedyne co mogles zaznaczyc to jak zachowuje sie wyswietlacz pod katem, bo akurat unit 204a+ za 200zl jest nieznosny, jezeli chodzi o odczyt wartosci pod wiekszym katem. Jakosc wykonania tez pozostawia sporo do zyczenia, jezeli porowna sie to do ogolnych miernikow z serii ut161/61 za 300/500zl.

    Cenowo ok, ale -2 po uprzednim dostrojeniu na kablu ac wskazylowaby na znacza roznice miedzy unitem, bo unit nigdy u mnie nie szaleje, nawet po DC.

    Pewnie nie masz unita i ciezko bedzie to porownac. Jakbys mial oba to szloby ocenic je podstawie pomiarow. Nie jestem jakims wielkim fanem unitow, ale znajduje je jako kompromis a ich wskazania w wiekszosci przypadkow trzymaja sie not producenta. Za 100zl to i tak niezla alternatywa, szczegolnie do duzych pradow, gdzie nie powinno byc duzego bledu pomiaru.
  • #6
    E8600
    Level 39  
    Niestety nie posiadam unita ale widziałem gdzieś porównanie właśnie z 204+, który rozważałem.
    Co do HT206D to producent deklaruje pomiar częstotliwości do 10 MHz a realnie potrafi zmierzyć dużo więcej ok 26 MHz jak dobrze pamiętam.
    Ostania kolumna HT206D.
    Miernik cęgowy HT206D - krótki test produktu
  • #7
    SzukamRoutera2
    Level 14  
    E8600 wrote:
    Też tak miałem bezpośrednio po otrzymaniu przesyłki poleżał z pół roku i mu spadło poniżej 0,5 A prawdopodobnie wynika to z namagnesowania szczęk?

    Tak. Problem w tym, że to nadal tani miernik. Jeżeli mierzy prąd DC, i to w miarę sensownie, to oparty być musi na czujniku Halla. Sam czujnik bardzo prosty, czuły i dokładny, w przeciwieństwie do ustroju magnetycznego. Rdzeń miernika może być w jakimś stopniu stale namagnesowany, lub zawierać magnetyzm szczątkowy z poprzedniego pomiaru. Wykonanie pomiaru na takim częściowo namagnesowanym rdzeniu mocno zaburza nam wynik, bo charakterystyka rdzeni magnetycznych jak wiemy jest mocno nieliniowa. Dlatego musimy mieć zawsze pewność, że startujemy od 0.
    Miernik jak wyżej posiada jeden czujnik Halla. Lepsze mierniki mają 2 identyczne, lub 2 w jednej obudowie, ustawione w przeciwne strony. Do tego na rdzeń nawinięta jest cewka. Przy użyciu 2 czujników Halla możemy dużo dokładniej określić w jakim punkcie ch-ki magnesowania jest rdzeń ( i dużo dokładniej określić punkt 0), a dodatkowa cewka umożliwia demagnesowanie rdzenia w oparciu o pomiary z 2 czujników. Co ważne, demagnesowanie przeprowadza się podobnie, co prostowanie drutu - na przemian magnesujemy/wyginamy w zmieniając polaryzację/stronę zgięcia, coraz bardziej zmniejszając amplitudę. Ogólnie kwestia programu.
    Ten miernik tego nie robi. Ten miernik jedynie zeruje licznik - zakłada, że prąd nie płynie, niezależnie od namagnesowania rdzenia. Słowem - takie z tego urządzenie pomiarowe, jak ze wskaźnika napięcia woltomierz.
  • #8
    artbi881
    Level 29  
    Witam, kolego --E8600-- z tego 206D jestem zadowolony, spełnia wszystkie oczekiwane zadania, patrząc na cenę wypada rewelacyjnie możliwości/cena, jakość wykonania dobra, wejście o obniżonym R dla U, wymiary: dobrze pasują do ,,ręki'' wady:wyświetlacz kąty widzenia mogły być większe, Led oświecająca nie wiadomo co może oświecić :) podsumowując warty posiadania. W ostatnim okresie nabyłem RM303 4 1/2 cyfry. Z miernikiem RM219 miałem ,,wtope'' na prądzie zmierzyłem napięcie, padł tylko bezpiecznik miernik ,,żyje'', tak że ,,bezmyślność'' operatora nie jest zarezerwowana dla Fluke :D . Dokładność 206, miejsce po przecinku może różnić +/- 1 (jest to cyfra po przecinku) od napięcia wzorcowego 10V, czyli lepiej niż oczekuje.
  • #9
    CosteC
    Level 34  
    SzukamRoutera2 wrote:
    Jeżeli mierzy prąd DC, i to w miarę sensownie, to oparty być musi na czujniku Halla. Sam czujnik bardzo prosty, czuły i dokładny, w przeciwieństwie do ustroju magnetycznego.
    Poza tym, że czujniki Halla pływają z temperaturą, i mają spory rozrzut parametrów to "masz rację". Ustroje magnetyczne są bardzo dokładne i bardzo czułe. Niestety bardzo delikatne. Co do prostoty, to niestety bredzisz - trzeba potęgi przemysłu półprzewodnikowego aby zrobić scalony czujnik Halla a ustroje magnetyczne wymagają mechaniki precyzyjnej i cienkiego drutu. Jakieś 120 lat przepaści technologicznej.

    SzukamRoutera2 wrote:
    Rdzeń miernika może być w jakimś stopniu stale namagnesowany, lub zawierać magnetyzm szczątkowy z poprzedniego pomiaru. Wykonanie pomiaru na takim częściowo namagnesowanym rdzeniu mocno zaburza nam wynik, bo charakterystyka rdzeni magnetycznych jak wiemy jest mocno nieliniowa. Dlatego musimy mieć zawsze pewność, że startujemy od 0.
    Miernik jak wyżej posiada jeden czujnik Halla. Lepsze mierniki mają 2 identyczne, lub 2 w jednej obudowie, ustawione w przeciwne strony.
    Fascynujące informacje... Mój UT211B widzi nawet ziemskie pole magnetyczne, wiec problem jest bardziej złożony niż piszesz. Chciałbym wiedzieć jak działa FLUKE 773, bo mierzy pętle 4-20 mA z imponującą dokładnością. Ale raczej nie tak jak piszesz.

    SzukamRoutera2 wrote:
    Do tego na rdzeń nawinięta jest cewka. Przy użyciu 2 czujników Halla możemy dużo dokładniej określić w jakim punkcie ch-ki magnesowania jest rdzeń ( i dużo dokładniej określić punkt 0), a dodatkowa cewka umożliwia demagnesowanie rdzenia w oparciu o pomiary z 2 czujników. Co ważne, demagnesowanie przeprowadza się podobnie, co prostowanie drutu - na przemian magnesujemy/wyginamy w zmieniając polaryzację/stronę zgięcia, coraz bardziej zmniejszając amplitudę. Ogólnie kwestia programu.
    Ten miernik tego nie robi. Ten miernik jedynie zeruje licznik - zakłada, że prąd nie płynie, niezależnie od namagnesowania rdzenia. Słowem - takie z tego urządzenie pomiarowe, jak ze wskaźnika napięcia woltomierz.
    Albo strasznie dużo wiesz na ten temat albo piszesz co ślina na klawiaturę przyniesie. Opis demagnetyzacji lamp kineskopowych brzmi efektownie ale czy aby aplikuje się go do mierników cęgowych? Jak to jest, że ten tani miernik ma podobną podstawową dokładność jak miernik cęgowy za 600 zł APPA albo Brymen? Może źródło jakieś podasz na poparcie swoich tez? Zdjęcia wnętrza?
  • #10
    E8600
    Level 39  
    artbi881 wrote:
    wymiary: dobrze pasują do ,,ręki''

    Również to zauważyłem :D
    SzukamRoutera2 wrote:
    Problem w tym, że to nadal tani miernik.

    I w takiej kategorii należy go oceniać a nie wymagać rozwiązań stosowanych w profesjonalnym sprzęcie pomiarowym.

    Zdjęcia z Ali jak dokładnie potrafi zmierzyć a po tej cenie spodziewałem się przekłamania 2-3 A przy małych prądach. Dla moich skromnych potrzeb jest wręcz zbyt dokładny.
    Miernik cęgowy HT206D - krótki test produktu
  • #11
    SzukamRoutera2
    Level 14  
    CosteC wrote:
    Opis demagnetyzacji lamp kineskopowych brzmi efektownie ale czy aby aplikuje się go do mierników cęgowych?

    Niestety, fizyka oraz jej część zwana magnetyzmem działa identycznie w każdym przypadku, więc i identyczny jest sposób rozmagnesowywania czegokolwiek. Od mierników zaczynając, idąc poprzez działa elektronowe, na końcówkach śrubokrętów kończąc :) I podobnie działa to w innych dziedzinach fizyki, patrz wspomniany przykład prostowania drutu.
    Zdjęć wnętrz mierników nie mam. Mógłbym mieć, ale za bardzo lubię gwarancję. Za to zajmuję się projektowaniem transformatorów, przetwornic, poniekąd i pomiarem prądu gdyż brak podatności na samozapłon to dosyć ważna cecha dobrej przetwornicy, także z magnetyzmem mam dużo wspólnego, a i przekładniki prądowe różnego typu są bardzo prostym, do tego zapewniającym izolację galwaniczną sposobem pomiaru prądu. Czasem nawet jedynym możliwym, gdy w grę wchodzą duże prądy i wysokie napięcia.
    Ale źródeł nie podam, aż tak mi nie zależy. Także powiedzmy że to co zrobisz z informacjami które podałem pozostawiam do Twojej dyspozycji.

    CosteC wrote:
    Poza tym, że czujniki Halla pływają z temperaturą,

    Tak, ale poziom odchyłu jest liniowy w funkcji temperatury, więc i jego kompensowanie jest sprawą banalnie prostą.
    CosteC wrote:
    mają spory rozrzut parametrów

    Tanie czujniki tak. Chociaż bardziej traktowałbym je jako wskaźniki.
    CosteC wrote:
    Co do prostoty, to niestety bredzisz - trzeba potęgi przemysłu półprzewodnikowego aby zrobić scalony czujnik Halla a ustroje magnetyczne wymagają mechaniki precyzyjnej i cienkiego drutu. Jakieś 120 lat przepaści technologicznej.

    Nie do końca. Zauważ, że miernik cęgowy oparty o czujnik Halla faktycznie mierzy stałe pole magnetyczne wytworzone przez przepływ stałego prądu. Miernik oparty o przekładnik prądowy zbudowany jako cewka nawinięta na rdzeniu, mierzy jedynie wzrost (zmianę) pola magnetycznego w czasie. Konkretniej całkę zmiany pola po czasie. Czyli nie mierzy a liczy, a to są dwie różne rzeczy.
    CosteC wrote:
    Ustroje magnetyczne są bardzo dokładne

    Wydaje mi się, że pętla histerezy magnetycznej, niejednorodność rdzenia oraz jego kształt (niejednorodność pola w przekroju rdzenia), strumień rozproszenia, nieidealne sprzężenie uzwojeń (mierzony przewód liczy się jako uzwojenie o jednym zezwoju), oraz wspomniany magnetyzm szczątkowy ma inne zdanie na ten temat.
    Zauważ, że w typowych przekładnikach prądowych pracujących przy śmiesznych 50/60Hz, maksymalne natężenie pola magnetycznego w rdzeniu jest dużo mniejsze, niż w transformatorach energetycznych. Wynika to z faktu ograniczania pętli histerezy i jej wpływu na pomiar. Teoretycznie im większy rdzeń tym mniejsza delta, i większa dokładność... ale też i waga ustroju, w pewnym momencie indukcyjność rozproszenia też daje się we znaki.
    Z doświadczenia wiem, że w pewnym sensie całe zagadnienie pola magnetycznego i jego wykorzystanie to zło konieczne, bo nadal generuje dużo problemów, ale nic lepszego na razie nie wynaleziono :)
  • #12
    CosteC
    Level 34  
    SzukamRoutera2 wrote:
    CosteC wrote:
    Opis demagnetyzacji lamp kineskopowych brzmi efektownie ale czy aby aplikuje się go do mierników cęgowych?

    Niestety, fizyka oraz jej część zwana magnetyzmem działa identycznie w każdym przypadku, więc i identyczny jest sposób rozmagnesowywania czegokolwiek. Od mierników zaczynając, idąc poprzez działa elektronowe, na końcówkach śrubokrętów kończąc I podobnie działa to w innych dziedzinach fizyki, patrz wspomniany przykład prostowania drutu.
    Zdjęć wnętrz mierników nie mam. Mógłbym mieć, ale za bardzo lubię gwarancję. Za to zajmuję się projektowaniem transformatorów, przetwornic, poniekąd i pomiarem prądu gdyż brak podatności na samozapłon to dosyć ważna cecha dobrej przetwornicy, także z magnetyzmem mam dużo wspólnego, a i przekładniki prądowe różnego typu są bardzo prostym, do tego zapewniającym izolację galwaniczną sposobem pomiaru prądu. Czasem nawet jedynym możliwym, gdy w grę wchodzą duże prądy i wysokie napięcia.
    Ale źródeł nie podam, aż tak mi nie zależy. Także powiedzmy że to co zrobisz z informacjami które podałem pozostawiam do Twojej dyspozycji.

    Cóż, wyrzucę z głowy te informacje jako niepotwierdzone, częściowo błędne oraz pochodzące z źródła o słabej wiarygodności.
    Źródeł nie podasz, bo ich zapewne nie ma :)
    Fizyka, fizyką a technologia technologią. Coś co działa w jednym przypadku nie musi być sensowne (technicznie, ekonomicznie etc) w innym. Oglądałem kilka mierników cęgowych w środku - nie znalazłem śladu po obwodach demagnetyzacji o których wspominasz. Twój pomysł brzmi sensownie tylko na pierwszy rzut oka, ale w znanych mi przyrządach o dokładności 2-3% jest nieużywany, być może dlatego, że inne źródła błędów dominują. Wszystkie cęgi które mam widzą pole magnetyczne ziemi - spokojnie daje 1% FSR na zakresie 4 A. Twój pomysł nic z tym nie zrobi.

    SzukamRoutera2 wrote:
    CosteC wrote:
    Poza tym, że czujniki Halla pływają z temperaturą,

    Tak, ale poziom odchyłu jest liniowy w funkcji temperatury, więc i jego kompensowanie jest sprawą banalnie prostą.

    Zgłoś się zatem do Infineona, poprawisz im ich czujniki. Np żeby taki TLE4998C nie miał 150 ppm/K, mimo raczej sporawej ceny. Z tą liniowością to bym też nie przesadzał - raczej bym zajrzał do dokumentacji na Twoim miejscu.

    SzukamRoutera2 wrote:
    CosteC wrote:
    Co do prostoty, to niestety bredzisz - trzeba potęgi przemysłu półprzewodnikowego aby zrobić scalony czujnik Halla a ustroje magnetyczne wymagają mechaniki precyzyjnej. Jakieś 120 lat przepaści technologicznej.

    Nie do końca. Zauważ, że miernik cęgowy oparty o czujnik Halla faktycznie mierzy stałe pole magnetyczne wytworzone przez przepływ stałego prądu.


    Pouczasz z fizyki, a nie rozróżniasz wielkości magnetycznych... Hallotrony są wrażliwe na indukcję pola, mierzoną w Teslach, nie na natężenie pola (A/m). W momencie kiedy w grę wchodzą cęgi, do niedokładności należy wliczyć nieliniowości charakterystyki magnesowania, wraz z histerezą materiału z którego są wykonane. Z kolei bez cęgów czułość hallotronów jest za mała do większości zastosowań a podatność na zewnętrzne pola była by nieakceptowalna. Niestety to nie działa tak jak Ci się wydaje.

    SzukamRoutera2 wrote:
    Miernik oparty o przekładnik prądowy zbudowany jako cewka nawinięta na rdzeniu, mierzy jedynie wzrost (zmianę) pola magnetycznego w czasie. Konkretniej całkę zmiany pola po czasie. Czyli nie mierzy a liczy, a to są dwie różne rzeczy.
    Nie mam pojęcia o co tu chodzi.

    SzukamRoutera2 wrote:
    CosteC wrote:
    Ustroje magnetyczne są bardzo dokładne

    Wydaje mi się, że pętla histerezy magnetycznej, niejednorodność rdzenia oraz jego kształt (niejednorodność pola w przekroju rdzenia), strumień rozproszenia, nieidealne sprzężenie uzwojeń (mierzony przewód liczy się jako uzwojenie o jednym zezwoju), oraz wspomniany magnetyzm szczątkowy ma inne zdanie na ten temat.

    Słabo wykształcony jesteś :) Po pierwsze nie do końca rozumiesz zasadę działania, po drugie nie doceniasz tego co pokolenia inżynierów i naukowców zrobiły aby usunąć problemy które wymieniasz oraz katalog innych. Odeślę cię, z niejaką przyjemnością, do literatury abyś mógł zrozumieć temat lepiej.
    W książce "Przyrządy i układy pomiarowe w elektrotechnice" autorstwa inż. Rajmunda Sosińskiego z roku 1949 (Akurat taką miałem pod ręką) znalazłem informację o stosowaniu przyrządów z ustrojem magnetoelektrycznym o dokładności 0.2% wg ówczesnych norm, oraz o specjalnych wykonaniach o dokładnościach lepszych niż 0.1%. Dosyć dokładnie jak dla mnie. Ustrojów magnetycznych jest wiele rodzajów, na różne okazje. Rozmawiamy o stanie techniki w powojennej Polsce w 1949. Szalenie ciekawa książka i dobrze napisana.

    SzukamRoutera2 wrote:

    Zauważ, że w typowych przekładnikach prądowych pracujących przy śmiesznych 50/60Hz, maksymalne natężenie pola magnetycznego w rdzeniu jest dużo mniejsze, niż w transformatorach energetycznych. Wynika to z faktu ograniczania pętli histerezy i jej wpływu na pomiar. Teoretycznie im większy rdzeń tym mniejsza delta, i większa dokładność... ale też i waga ustroju, w pewnym momencie indukcyjność rozproszenia też daje się we znaki.
    Liczyłeś to kiedyś czy "tak se piszesz"? Czy mam zajrzeć do jakiegoś podręcznika projektowania przekładników?
    SzukamRoutera2 wrote:
    Z doświadczenia wiem, że w pewnym sensie całe zagadnienie pola magnetycznego i jego wykorzystanie to zło konieczne, bo nadal generuje dużo problemów, ale nic lepszego na razie nie wynaleziono
    Masz rację: ludzie elektromagnetyzmu nie rozumieją. Trudny jest.
  • #13
    SzukamRoutera2
    Level 14  
    CosteC wrote:
    Twój pomysł nic z tym nie zrobi.

    Jak pisałem - niektórych bolączek obwodów magnetycznych nie wykluczysz.
    CosteC wrote:
    Zgłoś się zatem do Infineona, poprawisz im ich czujniki. Np żeby taki TLE4998C nie miał 150 ppm/K, mimo raczej sporawej ceny. Z tą liniowością to bym też nie przesadzał - raczej bym zajrzał do dokumentacji na Twoim miejscu.

    TLE4998C to jest sam czujnik Halla, a nie ustrój pomiarowy. Współczynnik jest stały w funkcji temperatury. Jeden czujnik będzie miał 150ppm/K, inny 140. Ale liczba jest stała. Wystarczy dołożyć termoparę by mierzyć temperaturę na bieżąco podczas pomiarów, oraz skalibrować urządzenie -zmierzyć faktyczny współczynnik temperaturowy danego egzemplarza czujnika, to samo z termoparą i dać to komputerowi do policzenia. Nic trudnego.
    CosteC wrote:
    Pouczasz z fizyki, a nie rozróżniasz wielkości magnetycznych... Hallotrony są wrażliwe na indukcję pola, mierzoną w Teslach, nie na natężenie pola (A/m).

    Mógłbyś czasem przestać być typowym elektrodowiczem który każdą merytoryczną dyskusję zmieni w obrzucanie się g... bo zauważył błąd w czyjejś wypowiedzi, co?
    CosteC wrote:
    Nie mam pojęcia o co tu chodzi.

    Co się stanie, gdy do miernika opartego o czujnik Halla zbliżysz magnes tak, by cęgi zamknęły obwód magnetyczny? Hallotron zmierzy pole, mikroklocek przeliczy je na prąd i voila. A co się stanie, gdy tak samo ustawisz magnes ale z miernikiem opartym na przekładnik prądowy? Podczas zbliżania magnesu (i odsuwania) zmieniać się będzie strumień magnetyczny w obwodzie, która to zmiana wyindukuje napięcie na cewce. Miernik pokaże przepływ "prądu" tylko podczas ruszania magnesem. Podobnie to będzie wyglądało, gdy magnes zastąpimy przewodem, którym w pewnym momencie zacznie płynąć prąd - w momencie włączenia zostanie wyindukowane napięcie w uzwojeniu pomiarowym. Tani miernik mierzący tylko AC poprawnie zmierzy prąd wg przekładni przekładnika. Jeżeli miernik ma też pomiar DC, scałkuje on wartość napięcia z uzwojenia, i otrzyma w ten sposób obliczony prąd jaki płynie w przewodzie. Ale to nadal będzie obliczone a nie zmierzone, i w tym rzecz :)
    CosteC wrote:
    W książce "Przyrządy i układy pomiarowe w elektrotechnice" autorstwa inż. Rajmunda Sosińskiego z roku 1949 (Akurat taką miałem pod ręką) znalazłem informację o stosowaniu przyrządów z ustrojem magnetoelektrycznym o dokładności 0.2% wg ówczesnych norm, oraz o specjalnych wykonaniach o dokładnościach lepszych niż 0.1%.

    Pomijając to, że były to urządzenia powojenne, nadal były to mierniki delikatne i labolatoryjne. My tu rozmawiamy o narzędziach budowlanych. Pomyśl sobie co dzisiaj naukowcy trzymają w labolatoriach... Albo nie myśl, pewnie wystarczy poczekać i samo trafi w nasze ręce.
    CosteC wrote:
    Liczyłeś to kiedyś czy "tak se piszesz"? Czy mam zajrzeć do jakiegoś podręcznika projektowania przekładników?

    Zajrzyj. W większości przypadków dobrych przekładników wystarczy, że zajrzysz do specyfikacji. Masz tam wszystko podane jak na tacy.
    Chociaż wystarczy, że zajrzysz do ch-ki magnesowania dowolnej blachy elektrotechnicznej by zauważyć, że jest ona tym prostsza, im bliżej zera będziemy się trzymać.
  • #15
    CosteC
    Level 34  
    @szukamroutera2 Jak chcesz zabłysnąć to najpierw sprawdź u mądrzejszych. Np liniowość vs temperatura DRV5023BI - nie jest liniowy w funkcji temperatury. Nie będę przepisywał podręczników metrologii aby udowadniać jak przekładnik prądowy działa.. Nie obrażaj się za wytykanie błędów - do dla twojego dobra. Albo przynajmniej po to aby inni wiedzieli, że mijasz się z prawdą, mimo, zakładam dobrych chęci.

    HT206D akurat na budowę się nie nada - za słaba obudowa, za łatwo pył i wilgoć wejdą do środka. Ale moim zdaniem do domu czy auta dla hobbysty na budżecie ujdzie spokojnie.
    Funkcje LPF czy MIN/MAX, podświetlenie oraz latarka zawsze cieszą. Wygląd... cóż, co kto lubi :)
    Boli mnie bardzo uboga instrukcja - nijak nie wiadomo jakie pasmo ma ten przyrząd albo czy dokładność jest tylko dla 50/60 Hz czy np do 400 Hz. Mam problem z uwierzeniem w spełnianie EN61326-1 CAT III 600V skoro dokładności są podane bez żadnych szczegółów - tutaj najtańsze UNI-Ty są lepsze, no ale nie w tej cenie.
    @sanfran - masz jak sprawdzić dokładność pomiaru prądu DC na np zasilaczu laboratoryjnym?
  • #17
    SzukamRoutera2
    Level 14  
    CosteC wrote:
    Np liniowość vs temperatura DRV5023BI - nie jest liniowy w funkcji temperatury.

    Miernik cęgowy HT206D - krótki test produktu
    I mając ten wykres (który de facto można było sobie samemu narysować podczas kalibracji urządzenia), można wpływ temperatury zniwelować.
    CosteC wrote:
    Nie będę przepisywał podręczników metrologii aby udowadniać jak przekładnik prądowy działa..

    Jak transformator w stanie zwarcia.
    Z Twoim podejściem "nie da się", "wszyscy inni się nie znają", musisz mieć jednak ciekawie w życiu.
  • #18
    CosteC
    Level 34  
    sanfran wrote:
    @Costec W jakich zakresach? W pierwszym poście są zdjęcia przy 2A i 5A.
    Bardzo ładnie. Nie podejrzewam Cię o posiadanie źródła DC rzędu 50 A :) więc to wystarczy. Dziękuję za test.
    Czy widzisz jakąś zależność wyniku pomiaru od lokalizacji przewodu wewnątrz cęgów? Niektóre mierniki też płyną z czasem - po zerowaniu pokazują dokładnie, ale potem wynik powoli odpływa.

    SzukamRoutera2 wrote:
    CosteC wrote:
    Nie będę przepisywał podręczników metrologii aby udowadniać jak przekładnik prądowy działa..

    Jak transformator w stanie zwarcia.

    Czyli zupełnie inaczej niż wspominany przez Ciebie transformator energetyczny :)
    SzukamRoutera2 wrote:
    Z Twoim podejściem "nie da się", "wszyscy inni się nie znają", musisz mieć jednak ciekawie w życiu.

    Zejdź trochę na ziemię proszę. Nie "wszyscy się nie znają" TY się nie znasz, TY mylisz pojęcia.
    Z Twoją tendencją do osobistych wycieczek i nieumiejętnością do przyznania się do błędu nawet na anonimowym forum internetowym, mógłbyś odnieść swoje komentarze najpierw do siebie :)
    Koledzy tutaj w większości zachowują się zupełnie inaczej. Np @sanfran pokazał dokładność pomiaru prądu DC w takim zakresie w jakim mógł i to przy pomocy bardzo sensownego przyrządu jakim jest FLUKE 179 (1.0% +3d błędu na DCA czyli +/- 53 mA przy pomiarze 5 A)
  • #20
    E8600
    Level 39  
    Od siebie mogę dodać, że warto zwracać uwagę na prawidłowość zapięcia cęg tak by pomiar prądu był bez - na początku, mam wrażenie, że wówczas pomiar jest jeszcze bardziej dokładny. Dla ułatwienia na cęgach jest nawet oznaczenie z której strony ma wchodzić plus i z której minus.

    CosteC wrote:
    Czy widzisz jakąś zależność wyniku pomiaru od lokalizacji przewodu wewnątrz cęgów?

    Ja widzę ale bardziej zależność od tego czy miernik leży czy stopi pionowo ale to pewnie wynik pola magnetycznego ziemi?
  • #21
    mrgiver
    Level 12  
    sanfran wrote:
    @Costec W jakich zakresach? W pierwszym poście są zdjęcia przy 2A i 5A.

    Miernik cęgowy HT206D - krótki test produktu Miernik cęgowy HT206D - krótki test produktu


    Czy w instrukcji tego wynalazku producent nie zaznaczył, że mierzony przewód powinien być centralnie umieszczony wewnątrz cęg? Wydaje mi się, że w instrukcji konkurencji - UNI-T -taki zapis widziałem.


    CosteC wrote:
    sanfran wrote:
    @Costec W jakich zakresach? W pierwszym poście są zdjęcia przy 2A i 5A.
    Bardzo ładnie. Nie podejrzewam Cię o posiadanie źródła DC rzędu 50 A więc to wystarczy. Dziękuję za test.

    Można zrobić kilka pętelek, co będzie symulować trochę większe prądy.
  • #22
    CosteC
    Level 34  
    mrgiver wrote:
    Czy w instrukcji tego wynalazku producent nie zaznaczył, że mierzony przewód powinien być centralnie umieszczony wewnątrz cęg? Wydaje mi się, że w instrukcji konkurencji - UNI-T -taki zapis widziałem.

    Słusznie widziałeś. UNI-Ty mają często strzałki oznaczające gdzie powinien być przewód dla nominalnej dokładności, starutki Volcraft 157 ma bardziej kreski, podobnie LUTRON albo APPA A1/Amprobe AMP25. Ale stara APPA 32 nie ma nic.

    HT206D ma słabą instrukcję niestety :) ale za 25 GBP jest prawie idealny :)
  • #23
    E8600
    Level 39  
    To jest konstrukcja z roku 2019 a to pod iloma brandami jest dostępna potwierdza, że jest dość udana.
    INGCO DCM6005
    Miernik cęgowy HT206D - krótki test produktu

    Rozmiar ma znaczenie nowszy model HT208D nie cieszy się tak dużą popularnością pomimo iż jest tylko niewiele droższy. Na filmie widać różnice nie tylko w rozmiarze.