Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Soniczny, bateryjny odstraszacz kretów Bros za 40 zł [Schemat][555]

p.kaczmarek2 10 May 2022 10:21 3339 47
  • Soniczny, bateryjny odstraszacz kretów Bros za 40 zł [Schemat][555]
    Witajcie moi drodzy.
    Przedstawię tu wnętrze "sonicznego" odstraszacza kretów, szkodników, wkładanego do ziemi i zasilanego bateryjnie i naszkicuję schemat elektroniki ze środka. Odstraszacz z tematu był używany przez około dwa lata, więc przy okazji też sprawdzę, czy w środku widać ślady wilgoci, czy też może dalej jest w dobrym stanie.



    Poprzednie tematy z serii
    Solarny odstraszacz szkodników wsadzany do ziemi - wnętrze, schemat
    Soniczny, bateryjny odstraszacz kretów Bros za 40 zł [Schemat][555]
    Ultradźwiękowy odstraszacz gryzoni/kun Viano OD-03 [Schemat]
    Soniczny, bateryjny odstraszacz kretów Bros za 40 zł [Schemat][555]

    Odstraszacz kretów Bros
    Odstraszacz jest do kupienia w polskich sklepach za 40 zł + koszty wysyłki. Do działania wymaga dwóch baterii R20, które nie są w zestawie.
    Soniczny, bateryjny odstraszacz kretów Bros za 40 zł [Schemat][555]
    Soniczny, bateryjny odstraszacz kretów Bros za 40 zł [Schemat][555]
    Soniczny, bateryjny odstraszacz kretów Bros za 40 zł [Schemat][555]
    Dźwięk odstraszacza jest słyszalny, zwłaszcza w nocy.
    Obudowa rzeczywiście wydaje się być szczelna. Sztuka na zdjęciach poniżej pracowała w ziemi z dwa lata a w środku nie ma nawet śladu wilgoci:
    Soniczny, bateryjny odstraszacz kretów Bros za 40 zł [Schemat][555]
    Zmierzyłem napięcie każdego z ogniw, było około 0.2V. Naprawdę w dużym stopniu je wyładowało.
    Komora na baterie:
    Soniczny, bateryjny odstraszacz kretów Bros za 40 zł [Schemat][555]
    Buzzer:
    Soniczny, bateryjny odstraszacz kretów Bros za 40 zł [Schemat][555] Soniczny, bateryjny odstraszacz kretów Bros za 40 zł [Schemat][555]
    I najciekawsze - płytka. Widać, że jej duży rozmiar narzuciła komora na baterie:
    Soniczny, bateryjny odstraszacz kretów Bros za 40 zł [Schemat][555] Soniczny, bateryjny odstraszacz kretów Bros za 40 zł [Schemat][555]
    7555CBAZ, ICM7555, czyli wersja CMOS NE555? Czysta klasyka elektroniki, pierwszy układ scalony z którym spotyka się wielu z początkujących. Może za wyjątkiem mikrokontrolerów. Teraz dużo osób zaczyna od mikrokontrolera.
    Soniczny, bateryjny odstraszacz kretów Bros za 40 zł [Schemat][555]
    Soniczny, bateryjny odstraszacz kretów Bros za 40 zł [Schemat][555]
    Soniczny, bateryjny odstraszacz kretów Bros za 40 zł [Schemat][555] Soniczny, bateryjny odstraszacz kretów Bros za 40 zł [Schemat][555]
    Kondensator o pojemności 10uF (kod 106) między zasilaniem a masą 555:
    Soniczny, bateryjny odstraszacz kretów Bros za 40 zł [Schemat][555]
    Dla czytelności jeszcze odlutowałem układ timera, by zrobić wyraźne zdjęcie ścieżek:
    Soniczny, bateryjny odstraszacz kretów Bros za 40 zł [Schemat][555] Soniczny, bateryjny odstraszacz kretów Bros za 40 zł [Schemat][555]
    Oczywiście 555 wrócił na swoje miejsce:
    Soniczny, bateryjny odstraszacz kretów Bros za 40 zł [Schemat][555]
    Układ jest bardzo prosty ale i tak naszkicuję jego "schemat" na zdjęciu:
    Soniczny, bateryjny odstraszacz kretów Bros za 40 zł [Schemat][555]
    RESET razem z VCC, THRESHOLD z TRIGGER. Przypomina mi to konfigurację astabilną. NE555 generuje tu przebieg prostokątny.
    Duży kondensator 100uF 16V wraz z diodą prostowniczą i rezystorami o kodzie 204 (200k omów), 223 (22k omów) odpowiada za czasy przełączania. Czas włączenia buzzera jest krótki, czas ciszy długi. Dwa pozostałe kondensatory są tylko na linii zasilania. Tranzystor BC817 (6C) podłączony jest do wyjścia output przez rezystor 1k, steruje on buzzerem. Buzzer ma zabezpieczającą diodę podłączoną równolegle do siebie. Dodatkowa dioda zabezpiecza cały blok z 555.
    A jak to działa w praktyce?
    Po podłączeniu zasilania wejście TRIGGER podłączone jest do rozładowanego kondensatora 100uF (TRIGGER widzi stan niski), więc na wyjściu OUTPUT pojawia się stan wysoki.
    Wtedy pin DISCHARGE nie jest zwarte wewnętrznie do masy, więc przez rezystor 22k i diodę prostowniczą ładuje się szybko kondensator 100uF (obok jest też rezystor 200k, on też bierze udział w ładowaniu, potem się wyjaśni czemu jest dioda i rezystor równolegle).
    Napięcie na kondensatorze rośnie. Po krótkim czasie osiąga juz dostateczny poziom (2/3 VCC) na THRESHOLD, wyjście OUTPUT przechodzi w stan niski a pin DISCHARGE jest wewnętrznie zwierany do masy.
    Wtedy kondensator 100uF zaczyna się rozładowywać, ale tylko przez rezystor 200k, bo dioda prostownicza obok jest względem jego zaporowo.
    Rozładowywania trwa zatem znacznie dłużej, więc okres ciszy jest dłuższy.
    A potem TRIGGER znów uruchamia ładowanie i cykl się powtarza.
    Czasy stanów można łatwo policzyć z ogólnodostępnych wzorów dla NE555.
    Przykładowo, czas stanu niskiego: t = 0.693 * R * C gdzie R odnosi się tutaj gdzie mamy rezystor 200k, a C to oczywiście nasze 100uF, po podstawieniu wychodzi około 14 sekund.

    Podsumowanie
    Bardzo prosty i przyjemny układ. Szkoda, że nie ma wariacji w czasie odstraszania, bo chyba szkodniki mogą się "przyzwyczaić" do regularnego dźwięku i przestać na niego reagować.
    Układ można łatwo zmodyfikować, wiemy które elementy odpowiadają za stałą czasową.
    Odstraszacz, po wymianie baterii, dalej działa po dwóch latach i wcale nie ma wilgoci w środku. To plus. Te "solarne" odstraszacze już po roku są przerdzewiałe.
    Ale czy rzeczywiście coś on odstrasza? Tego nie wiem, więc zapraszam Was do podzielenia się doświadczeniami z ogródka.

    Cool? Ranking DIY
    About Author
    p.kaczmarek2
    Level 26  
    Offline 
  • #2
    pier
    Level 23  
    p.kaczmarek2 wrote:
    Ale czy rzeczywiście coś on odstrasza?

    Ta odstrasza klienta przed ponownym zakupem :D Podejrzewam że krety najchętniej ryją wokół tego właśnie urządzenia.
  • #3
    Mario.k85
    Level 10  
    U mnie sprawdza sie dobrze, kretki ryja tylko u sąsiadów. 😁 Niestety jakis tydzien temu zauwazyłem ze brzeczy strasznie cicho mimo nowych baterii. Kupilem już nowy, ale czy taki buzer da sie gdzieś kupić? W sumie nie szukałem jeszcze. 😏
  • #5
    __Kai__
    Level 11  
    Wszystkie te odstraszacze, czy za 19zł, czy za 99zł, czy bateryjne, czy solarne z akumulatorem są tyle samo warte, czyli g....
    Skuteczne są, ale krótko, nie przeżywają jednego sezonu. Wilgoć je zabija szybko.
  • #6
    p.kaczmarek2
    Level 26  
    Akurat tutaj podkreślam, że ten tutaj odstraszacz po 2 latach dalej działa (tylko wymieniliśmy baterie) i w środku nie ma wilgoci.
    Zresztą popatrzcie na "zakrętkę" z pierwszego zdjęcia, ona jest tak spalona przez słońce po tych dwóch (a może trzech?) latach, że straciła zielony kolor.
    Z kolei wszystkie gadżety typu "solarne" (lampki/odstraszacze) są przerdzewiałe.
  • #7
    Mobali
    Level 39  
    leonow32 wrote:
    Płytka wygląda jakby to robił student na zaliczenie podstaw elektroniki na 1 semestrze
    Dlaczego oczekujesz większej finezji, skoro tego typu płytki pewnie robią chałupniczo azjatyckie i afrykańskie dzieciaki?
    __Kai__ wrote:
    ...nie przeżywają jednego sezonu. Wilgoć je zabija szybko.
    A skąd taki wniosek? I czy naprawdę dotyczy wszystkich antykretowych gadżetów? Autor tematu rzetelnie wykazał powyżej coś dokładnie odwrotnego do Twojego twierdzenia. Przynajmniej jeśli chodzi o ten model odstraszacza, wygląda na nieco bardziej odporny.
  • #9
    __Kai__
    Level 11  
    __Kai__ wrote:
    ...nie przeżywają jednego sezonu. Wilgoć je zabija szybko.
    A skąd taki wniosek? I czy naprawdę dotyczy wszystkich antykretowych gadżetów? Autor tematu rzetelnie wykazał powyżej coś dokładnie odwrotnego do Twojego twierdzenia. Przynajmniej jeśli chodzi o ten model odstraszacza, wygląda na nieco bardziej odporny.[/quote]

    Miałem około 15 rodzajów na przestrzeni ostatnich 5 lat. Żaden nie przetrwał do końca sezonu. Najczęstsze usterki:
    - zalanie wodą i zgnicie elementu wykonawczego, wodę dosłownie wylewałem parokrotnie,
    - zgnicie akumulatora i/lub jego połączeń,
    - po prostu zaprzestanie działania - zero impulsów mimo podania zasilania.
    Nie wiem, może mam takie szczęście, jednak nie przypuszczam, bo to by był zbyt duży zbieg okoliczności.
    Jednorazowo mam wbite po 5 sztuk, na wszelki wypadek dwóch lub trzech rodzajów.
  • #10
    CosteC
    Level 34  
    __Kai__ wrote:
    Mobali wrote:
    __Kai__ wrote:
    ...nie przeżywają jednego sezonu. Wilgoć je zabija szybko.
    A skąd taki wniosek? I czy naprawdę dotyczy wszystkich antykretowych gadżetów? Autor tematu rzetelnie wykazał powyżej coś dokładnie odwrotnego do Twojego twierdzenia. Przynajmniej jeśli chodzi o ten model odstraszacza, wygląda na nieco bardziej odporny.

    Miałem około 15 rodzajów na przestrzeni ostatnich 5 lat. Żaden nie przetrwał do końca sezonu. Najczęstsze usterki:
    - zalanie wodą i zgnicie elementu wykonawczego, wodę dosłownie wylewałem parokrotnie,
    - zgnicie akumulatora i/lub jego połączeń,
    - po prostu zaprzestanie działania - zero impulsów mimo podania zasilania.
    Nie wiem, może mam takie szczęście, jednak nie przypuszczam, bo to by był zbyt duży zbieg okoliczności.
    Jednorazowo mam wbite po 5 sztuk, na wszelki wypadek dwóch lub trzech rodzajów.

    No i co z tego? To, że kupiłeś 15 chłamów to nie znaczy, że ktoś nie kupił dobrego... Zresztą skoro ci padają akumulatory to kupiłeś solarne urządzenia - dużo trudniejsze w uszczelnieniu a kolega @p.kaczmarek2 kupił konstrukcję bateryjną, prostą i skutecznie uszczelnioną. Co zresztą rzeczowo pokazał i omówił w artykule, dzięki mu za to.
  • #11
    Janusz_kk
    Level 34  
    I tak najlepszy jest pies, odkąd mam to krety i nornice sobie poszły do sąsiada, właśnie mi parę dni temu mówił że mu teraz strasznie ryją działkę, a ja mam spokój :)
  • #12
    p.kaczmarek2
    Level 26  
    Jeśli chodzi o "zalanie wodą" i podobne problemy to wspomiane solarne wersje (mieliśmy dwie sztuki), te:
    p.kaczmarek2 wrote:

    obie już chyba nie działają, jedna daje bardzo cichy i słaby dźwięk, chociaż napięcia na ogniwie nie wydaje się być niskie. Z ciekawości może jutro je zdemontuję i zobaczę co zardzewiało w środku.
  • #13
    kjoxa
    Level 11  
    A gdzie można kupić ten konkretny model?
  • #14
    SzukamRoutera2
    Level 14  
    U mnie te ultradźwiękowe wynalazki nie działały kompletnie, zawsze ogródek miałem zryty. W końcu się wkurzyłem, wykopałem dołek, do dołka włożyłem stary akumulator samochodowy 72Ah, do niego podłączony najzwyklejszy buzzer (96dB :P), przykryłem płytą i zostawiłem. Buzzer działa na akumulatorze jakieś 2 miesiące. Wyje to niemiłosiernie, w nocy słychać to ze 100m. Ale krety się wyniosły :P
  • #15
    kotbury
    Gantry automation specialist
    Testowałem z ojcem takie coś ( dawno - 10 lat temu). Były wtedy popularne odstraszacze z białej rurki, na baterię z góry zaślepka - spory czerwony kapturek, z dołu rurka zaślepiona blaszką buzzera piezoceramicznego, który bezpośrednio stykał się z gruntem.

    Wydawalo się że coś odstrasza (kretów co prawda nie miałem ale ryjówki i norniki owszem). Do czasu aż jakiś zwierzak zrobił kopiec dokladnie pod odstraszaczem aż ten z ziemi wyskoczył. No i to by było.

    Sprzęt generował krótkie paczki impulsów - 0,2 sek. jakiegoś przebiegu, przerwa sekunda. Brzmialo jak tykanie.
    Do tej pory mam i działa (nieco skorodowana sprężyna baterii, reszta w stanie dobrym) ale raczej juz nie użyję...
    Kotka (świeży narybek) radzi sobie o niebo lepiej z wszelkimi podgryzaczami.
  • #16
    szeryf3
    Level 25  
    Fajny opis urządzenia, które jest teraz na czasie.
    Czy działa to odstraszająco to każdy sam z nas musi działkowców ocenić.
  • #17
    bratHanki
    Level 31  
    Jak masz na działce głuchego kreta to żaden taki wynalazek nie pomoże :lol:
  • #18
    SzukamRoutera2
    Level 14  
    bratHanki wrote:
    Jak masz na działce głuchego kreta to żaden taki wynalazek nie pomoże

    Jak ma głuchego kreta, to za kilka dni nie będzie miał kreta ;)
  • #19
    Mobali
    Level 39  
    kotbury wrote:
    Wydawalo się że coś odstrasza (kretów co prawda nie miałem ale ryjówki i norniki owszem). Do czasu aż jakiś zwierzak zrobił kopiec dokladnie pod odstraszaczem aż ten z ziemi wyskoczył.
    Bo pewnie paskud miał słuchawki na uszach i w ostry underground music się wczuwał, więc odstraszacza po prostu nie słyszał. Gorzej, jak będzie miał dużo dzieci... I też wyjdą na melomanów ;-)
  • #20
    SzukamRoutera2
    Level 14  
    Mobali wrote:
    Bo pewnie paskud miał słuchawki na uszach i w ostry underground music się wczuwał

    Kret słuchający muzyki undergroundowej :D Aż parsknąłem śmiechem :D
  • #23
    manski
    Level 22  
    Z moich doświadczeń to :
    1. Bez sensu są wszelkie urządzenia bateryjne , bo trzeba kupować i wymieniać baterie . Czytelnik elektrody ma mnóstwo różnych zasilaczy , więc łatwiej zasilić taki odstraszacz z zasilacza ( no usprawiedliwieniem jest odstraszacz na działce bez dostępu do zasilania miejskiego , w takim wypadku może być na baterie ).
    2. Do takich monotonnych pisków krety się przyzwyczajają i nie robi to na nich wrażenia , no chyba ze zaraz po uruchomieniu kret z ciekawości przyjdzie obejrzeć co to za urządzenie robi cichutko pii pii i umrze ze śmiechu .
    3. Są różne urządzenia generujące zmienne dźwięki ( na mikroprocesorze ) , można kupić , można samemu zrobić , ale najprostsze i jednocześnie skuteczne urządzenie to zwykłe radio . Rodzaj muzyki możemy zmieniać stosownie do upodobań kreta . Radio stawiamy w domu ( w piwnicy ) zasilamy je z zasilacza , a do gniazda głośnika zewnętrznego podłączamy na długim kablu głośnik , głośnik wkładamy w dużą hermetyczną puszkę instalacyjną , dodatkowo uszczelniamy silikonem , puszkę z głośnikiem zakopujemy w ziemi ( tak ze 30 cm poniżej poziomu terenu ) kabel też układamy pod powierzchnią gruntu , włączamy Radio Eska i po 2 tygodniach krety przestaną podchodzić bliżej niż 10 m do tego głośnika .
    4. A tak w ogóle to co by nie robić to chyba łatwiej jest się z tym kretem zaprzyjaźnić , niż go wykurzyć z ogródka ;-) .
  • #24
    bratHanki
    Level 31  
    manski wrote:

    4. A tak w ogóle to co by nie robić, to chyba łatwiej jest się z tym kretem zaprzyjaźnić niż go wykurzyć z ogródka. ;-)

    Mój znajomy brał stołeczek, widły, 2-3 piwa i w ciszy czekał na kreta. W końcu małżonka się wku...ła i go pogoniła, bo nie dość, że jej nie pomagał, to jeszcze wpadał w alkoholizm. :shii: Z zaprzyjaźniania też nic nie wyszło. :lol:
  • #25
    Jawi_P
    Level 35  
    leonow32 wrote:
    Płytka wygląda jakby to robił student na zaliczenie podstaw elektroniki na 1 semestrze

    A jak powinna wyglądać przy takim urządzeniu za taką cenę?

    Dodano po 2 [minuty]:

    __Kai__ wrote:
    Wszystkie te odstraszacze, czy za 19 zł, czy za 99 zł, czy bateryjne, czy solarne z akumulatorem są tyle samo warte, czyli g....
    Skuteczne są, ale krótko, nie przeżywają jednego sezonu. Wilgoć je zabija szybko.

    Dziwna wypowiedź, czytałeś artykuł ze rozumieniem? Mam wątpliwości, bo zarzucając autorowi w zasadzie kłamstwo.

    Dodano po 9 [minuty]:

    manski wrote:
    Bez sensu są wszelkie urządzenia bateryjne, bo trzeba kupować i wymieniać baterie. Czytelnik elektrody ma mnóstwo różnych zasilaczy, więc łatwiej zasilić taki odstraszacz z zasilacza (no usprawiedliwieniem jest odstraszacz na działce bez dostępu do zasilania miejskiego, w takim wypadku może być na baterie ).

    Rzecz gustu. Bo dla mnie bez sensu jest ciągnąć kable po działce, uważać na nie, chronić przed nimi zwierzaki domowe, jak bateryjki wymieniam raz na dwa lata. I jeszcze zabezpieczać wejście kabla do urządzenia przed wilgocią.
  • #27
    SzukamRoutera2
    Level 14  
    E8600 wrote:
    Na kreta trzeba raz a porządnie

    Trafiłem na ten temat w zeszłym roku jak szukałem jak mojego wykurzyć. Złoto po prostu. 6 stron nt. zaminowywania kretowisk, trucia kretów gazami bojowymi, rażenia prądem i spalania. Na 6 stronie końcu ktoś wpadł na odstraszacz na krety :P
  • #28
    emil
    Level 16  
    Witam.

    Moja uwaga jest taka, że autor artykułu jest niekonsekwentny. Napisał. że odstraszacz kretów leżał w ziemi 2 lata, a na samym końcu artykułu zastanawia się czy na prawdę to urządzenie odstrasza krety i prosi o opinię tych co już używali. Skoro jego urządzenie leżało w ziemi 2 lata to chyba sam powinien zauważyć czy jest to skuteczna metoda odstraszania kretów bo chyba po to zostało ono tam umieszczone. To w końcu jak to było z tym odstraszaczem leżącym 2 lata w ziemi.[/quote][/tex][/spoiler]
  • #29
    SzukamRoutera2
    Level 14  
    @emil
    Może leżał wyłączony :)
  • #30
    Mobali
    Level 39  
    emil wrote:
    Skoro jego urządzenie leżało w ziemi 2 lata to chyba sam powinien zauważyć czy jest to skuteczna metoda odstraszania kretów bo chyba po to zostało ono tam umieszczone.
    Jest jeszcze przynajmniej kilka możliwości. Na przykład taka, że urządzenie nie działa, ale krety i tak wyniosły się z innych powodów. Albo urządzenie zostało tam umieszczone zapobiegawczo, gdy kretów jeszcze tam nie było? Jednym słowem paradoks jak kot Schrödingera, czyli nie dowiesz się póki nie sprawdzisz, a sprawdzając pewnie i tak się nie dowiesz. I to pewnie decyduje o sukcesie marketingowym tego typu gadżetów. A krety jak były, tak będą i bez wątpienia przeżyją nawet solidne konstrukcje wytrzymujące dwa lata w ziemi ;-)