Witam.
Od dwóch dni walczę z autem.
Auto odpala tylko chwilę po naładowaniu akumulatora ( po odłączeniu od prostownika, lub po jeździe gdy alternator podładuje baterie).
Ładowanie jest , na klemach po odpaleniu 14.20 V. Ogólnie jak odpalić to jeździ.
Skupmy się na rozruszniku i Aku.
Przy pełnej bateri odpali. Zgaszę auto i wrócę za godzinę, już nie odpala.
Kręci rozrusznikiem sekundę, coraz wolniej, przygasa deska rozdzielcza aż gaśnie wszystko, tak jakby akumulator odłączyć. Napięcie na aku spada do 10.5 V. Po 10 minutach napięcie wraca do około 12.4-12.8 i sytuacja się powtarza.
Wiem, powiecie że gdzieś prąd ucieka.
Wziąłem miernik, zrobiłem pomiary.
I tak jak na zdjęciach. 2.4 A gdy mam otwarte drzwi i włączone oświetlenie w kabinie. Po zamknięciu drzwi spada do 0.01A. przez godzinę kontrolowałem i nic się nie działo
Pożyczyłem aku ( kolega twierdzi że sprawny). I owszem odpalał, cały dzień wczoraj. Odpalałem często, specjalnie robiłem przerwy między rozruchem.
Dzisiaj identyczna sytuacja jak z moim.
Mam wrażenie że rozrusznik robi jakieś zwarcie i aku dostaje tak w kość. Tak jakby wymagał dużo więcej prądu do rozruchu. Mój mechanik oglądał i sam nie wie. Na jego aku odpalał, ale zauważył właśnie te mocne przygasanie deski rozdzielczej.
P.s bezpieczniki posprawdzane, masy te które wiem gdzie są sprawdzone.
Od dwóch dni walczę z autem.
Auto odpala tylko chwilę po naładowaniu akumulatora ( po odłączeniu od prostownika, lub po jeździe gdy alternator podładuje baterie).
Ładowanie jest , na klemach po odpaleniu 14.20 V. Ogólnie jak odpalić to jeździ.
Skupmy się na rozruszniku i Aku.
Przy pełnej bateri odpali. Zgaszę auto i wrócę za godzinę, już nie odpala.
Kręci rozrusznikiem sekundę, coraz wolniej, przygasa deska rozdzielcza aż gaśnie wszystko, tak jakby akumulator odłączyć. Napięcie na aku spada do 10.5 V. Po 10 minutach napięcie wraca do około 12.4-12.8 i sytuacja się powtarza.
Wiem, powiecie że gdzieś prąd ucieka.
Wziąłem miernik, zrobiłem pomiary.
I tak jak na zdjęciach. 2.4 A gdy mam otwarte drzwi i włączone oświetlenie w kabinie. Po zamknięciu drzwi spada do 0.01A. przez godzinę kontrolowałem i nic się nie działo
Pożyczyłem aku ( kolega twierdzi że sprawny). I owszem odpalał, cały dzień wczoraj. Odpalałem często, specjalnie robiłem przerwy między rozruchem.
Dzisiaj identyczna sytuacja jak z moim.
Mam wrażenie że rozrusznik robi jakieś zwarcie i aku dostaje tak w kość. Tak jakby wymagał dużo więcej prądu do rozruchu. Mój mechanik oglądał i sam nie wie. Na jego aku odpalał, ale zauważył właśnie te mocne przygasanie deski rozdzielczej.
P.s bezpieczniki posprawdzane, masy te które wiem gdzie są sprawdzone.