Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Wpływ mikroinstalacji fotowoltaicznych na parametry jakości energii elektrycznej

magic9 11 Jun 2022 09:34 8517 92
Helukabel
  • #61
    tronics
    Level 38  
    A kasa ze sprzedaży uprawnień CO2 jest niemała, tak samo jak kasa ściągana co miesiąc w rachunkach (i trafiająca w dużej mierze znów do budżetu państwa wbrew ideologicznej wojence na której propagowanie ZE znów wydały ładnych parę milionów). Zakładając 25mld z ubiegłego tylko roku gdzie połowa miała iść na modernizację energetyki to nikt mi nie wmówi, że to małe pieniądze. Dlatego nie rozumiem tej nagonki na prosumentów. ZE doskonale sobie zdawały sprawę z sytuacji co pięknie obrazuje w/w prezentacja z 2016r !! Minęło 6 lat od momentu gdy jasne były potrzeby, zagrożenia, rozwiązania... I co? Jak przez te 6 lat zmienił się obraz fotowoltaiki indywidualnej w Polsce chyba wyjaśniać nie trzeba. Kasa na przekop mierzei jest, na cpk jest, na budowę i wyburzenie elektrowni w Ostrołęce jest. Tylko na to co istotne nie ma, a wg kolegi stomat winien temu jest... prosument, bo kto mu kazał więcej kWp zakładać niż potrzebuje?
  • Helukabel
  • #62
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    Potencjalny problem był znany od dawna tylko rząd wprowadzając program "Mój prąd" i wszelkie dotacje z tym związane niedoszacował popularności fotowoltaiki jaką to wywoła, dostawcy energii podeszli tak samo (wzorem rządu).

    tronics wrote:
    a wg kolegi stomat winien temu jest... prosument, bo kto mu kazał więcej kWp zakładać niż potrzebuje?

    I tu akurat @stomat ma rację bo prosumenci zamiast zmniejszyć opłaty za energię przewymiarowali instalacje z chęcią zarobku. A ponieważ jak mówi stare przysłowie "chytry dwa razy traci" to jest jak jest. Tu też dostawcy dołożyli swoje trzy grosze podnosząc opłaty przesyłowe, "Czy się stoi czy się leży, za prąd w kablu się należy".
  • #63
    anchilos
    Level 36  
    Mój post, ostatni na stronie 2 nie pojawił się na liście (obrazek) i Koledzy za pewne nie dostali powiadomienia.

    Wiec zamieszczam w formie obrazka. Wpływ mikroinstalacji fotowoltaicznych na parametry jakości energii elektrycznej Wpływ mikroinstalacji fotowoltaicznych na parametry jakości energii elektrycznej
  • #64
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    anchilos wrote:
    ostatni na stronie 2 nie pojawił się na liście (obrazek) i Koledzy za pewne nie dostali powiadomienia.

    Ja dostałem i wpis widziałem.
  • #65
    Michal_WWL
    Level 26  
    Przy zgłaszaniu mikroinstalacji operator sieci wydaje pozytywną opinię: „tak, można podłączyć”. Czyli wiedzą o ilości prądu, wiedzą o wielkości instalacji.
  • #66
    Janusz_kk
    Level 34  
    anchilos wrote:
    Mój post, ostatni na stronie 2 nie pojawił się na liście (obrazek)

    Pojawił się. U mnie też obniżyli odczep, jakieś 2 miesiące temu. Ale faktycznie bardziej sensowne jest chyba obniżanie na SN, bo jak zauważyłem to nawet w zimie miałem po 240 na fazie czyli było ustawione prawie pod 'korek', teraz jak ruszyły PV to wszystko hurtem obniżają, a na SN chyba by im to szło szybciej tym bardziej że tam chyba taniej to zautomatyzować.
  • #67
    Ktoś_tam
    Level 33  
    tronics wrote:
    Po prostu ktoś promował te rozwiązania bez pomysłu jak to zgrać z istniejącą siecią i co zrobić by to miało ręce i nogi przy wzroście udziału?

    Jak sobie dobrze przypominam to jeszcze 5 lat temu i dawniej mówiono aby moc paneli była dobrana do średniorcznego zużycia prądu plus chyba 10% ze względu na spadek sprawności. Wtedy ludzie montował sobie po kilka paneli na dachu. Nawet jeśli wszyscy w okolicy by sobie panele założyli to problem z wyłączeniami falowników byłby minimalny. Nie pamiętam gdzie to widziałem ale z roku na rok średnia moc nowych PV rośnie. Dobrze że jest jakiś próg od którego zmieniają się warunki ekonomiczne, szkoda tylko że jest on tak wysoki.
    Obecnie każdy chce mieć jak najwięcej paneli, cały dach w panelach. Jest gdzieś stara rozlatująca się stodoła to super, można na niej jeszcze conajmniej 10 paneli przymocować. Ludzie sobie nie zdają sprawy z tego, że jak prąd produkują to musi być w tym momencie chętny na to aby ktoś ją odebrał. Tego "naganiacze" PV nie mówią.
    Dużo nowych domów się buduje. Jeśli każdy nowy domek na osiedlu "musi" mieć panele, najlepiej 9,99kW to musi być problem nie do rozwiązania. Panele produkują sporo prądu którego nikt nie chce bo właściciele domków i instalacji są w tym czasie w pracy zarabiając na kredyt.
    Jest spory problem z napięciem. Latem jest za wysokie, zimą gdy panele ledwo co produkują ludzie chcą odebrać sobie prąd który "naganiacze" z firm montujących panele wmówili że sobie "zmagazynowali" na zimę i mogą sobie odebrać np do grzania domu.
    Niestety nie da się tego zrobić aby zadowolić prosumentów. Może nawet jak by się dało zadowolić prosumentow to nie jest to tanie. Pytanie czemu poraz kolejny większość musi się dokładać do hobby mniejszości. Już raz się wszyscy dokładali do waszych dopłat.

    Jest rozwiązanie aby nie narzekać na energetykę. Zamontujcie sobie magazyn energii i odetnijcie się od sieci. Nie będziecie również wtedy narzekać że energetyka was okrada oddając tylko 80% tego co wpompowaliscie w sieć. Najlepiej zróbcie to ze swoich środków finansowych ewentualnie z kredytu. Czemu wszyscy mają się składać.

    Tak na marginesie. Energetykę interesuje napięcie w punkcie poboru energii co jest logiczne i uczciwe. Prosumenci mierzą napięcie na falowniku. Między tymi dwoma punktami może być nawet kilka woltów różnicy za tą różnicę wy odpowiadacie zbyt cienkim przewodami po swojej stronie. Oczywiście nie wszyscy mają słabą instalację ale nawet na forum można spotkać zdjęcia i zobaczyć do jakich zabytków technicznych montuje się PV.
    Jeśli wam się sprzęt pali od wysokiego napięcia to sami sobie jesteście winni, to przecież wy podbijacie napięcie w swojej instalacji przy okazji podbijacie napięcie innym.
  • Helukabel
  • #68
    Janusz_kk
    Level 34  
    Ktoś_tam wrote:
    Między tymi dwoma punktami może być nawet kilka woltów różnicy za tą różnicę wy odpowiadacie zbyt cienkim przewodami po swojej stronie.

    Jaja sobie robisz? kilka voltów? nikt nie łączy falownika przewodem dzwonkowym, więc te kilka voltów możesz w bajki włożyć. Nawet na linii do trafo (100-300 m) takich spadków nie ma. Zresztą można to zmierzyć bez problemu.
  • #69
    tronics
    Level 38  
    @ktostam6
    tylko w 2015 nadal popularną metoda grzania był kocioł na ekogroszek czy pellet, a teraz trzeba pompę ciepła która w porywach może rwać ładne parę kW zimą, do tego chłodzenie latem, kuchnie indukcyjne zamiast gazowe. No i przymiarki do ładowania elektryków. Myślisz, że to nie ma wpływu?
    Quote:
    Jeśli każdy nowy domek na osiedlu "musi" mieć panele, najlepiej 9,99kW to musi być problem nie do rozwiązania.

    Musi bo są wymagania co do energii pierwotnej. Sama pompa ciepła wykorzystuje za dużo prądu, który jest ze źródeł nieodnawialnych więc by miało ręce i nogi dla nowych WT się dorzuca kominek (bo grzanie drewnem to grzanie surowcem odnawialnym), albo PV właśnie. Jeśli więc ktoś ma jakieś pretensje powinien zbadać konkretne przyczyny, a potem dopiero rzucać kamieniem.
  • #70
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    Parę dobrych lat temu byłem przejazdem w Niemczech, to co mnie zdziwiło to wszędzie gdzie się da zamontowana fotowoltaika. Stodoła stara a na dachu orientacyjnie 3-4kWp.
    tronics wrote:
    dla nowych WT się dorzuca kominek (bo grzanie drewnem to grzanie surowcem odnawialnym)

    A kocioł/piec opalany drewnem to już jest "be"?
    https://radiopogoda.pl/zakaz-palenia-w-komink...hodzi-w-zycie-kogo-dotyczy-i-czym-mozna-palic
    https://muratordom.pl/instalacje/kominki/zaka...edy-bedzie-obowiazywal-aa-1t8a-WKTJ-uJWp.html
    Kotły na "biopaliwa" (zrębki, trociny, słoma etc.) są mało wygodne przy mniejszych mocach. Ceny zarówno pelletu jak i drewna opałowego poszły znacząco w górę i mimo tego iż jest taniej jak grzanie gazem czy prądem to i tak jest drogo w porównaniu do zeszłego roku. Poza tym wiele nowo powstałych budynków mieszkalnych nie ma żadnej alternatywy w postaci kominka czy kotła CO opalanego drewnem, tak że przy obecnych cenach cały program UE "Fit for 2050" pójdzie... Wiadomo gdzie.
  • #71
    tronics
    Level 38  
    @arturavs oczywiście, że be, bo te kotły opalane drewnem by działały z deklarowaną sprawnością musza być wyposażone w bufor ciepła (wiem, bo mam), a w przypadku zaczynającej dominować instalacji zamkniętej też zbiornik przeponowy słusznej pojemności (bo też dla wody z bufora więc z reguły od 60L wzwyż) oraz układ schładzający (zawór np. watts, w kotle wężownica schładzająca, do tego reduktor ciśnienia wody z instalacji i odpływ gorącej wody). Mało kto takie coś chce mieć w domu. A kominek nie musi być użytkowany, stoi sobie i wygląda. W dokumentach też dobrze. A jak kogoś zimą natchnie na romantyczne grzanie przy kominku to sobie ten raz w roku zapali :) Do tego potrzebuje 1x1m na kilka polan, a nie kilka do kilkunastu m3 na odpowiednio sezonowane drewno opałowe na cały sezon, tudzież piwnicę zawaloną workami z pelletem. A zatem kocioł na drewno, słomę, pellet jest be, a kominka mieć nie chcemy bo nie chcemy w ogóle komina spalinowego to zostaje właśnie PV. By spełnić wymogi które jakiś mądry kazał zrobić takie a nie inne. Więc znów - do kogo niby pretensje?
  • #72
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    Widzisz, w moim przypadku (piec kaflowy/zabytkowy) cokolwiek mu wrzucę to spali zamieniając na ciepło (nie opalam się śmieciami tylko drewnem i dobrym węglem), sąsiad zza płota miał fantazję podłączyć się do miejskiej ciepłowni. Odkąd mieszka trafiło się kilka razy iż był zanik zasilania z sieci elektrycznej, pompy nie mają prądu więc po kilku godzinach zimno w domu (okres zimowy). Żaden kocioł czy kominek w projekcie nie był przewidziany, poza tym koszta doprowadzenia kilkuset-metrowej magistrali ciepłowniczej ogromne.
    tronics wrote:
    musza być wyposażone w bufor ciepła (wiem, bo mam)

    Wcale nie muszą.
  • #73
    Janusz_kk
    Level 34  
    ArturAVS wrote:
    Żaden kocioł czy kominek w projekcie nie był przewidziany,

    Jak dla mnie to skrajna głupota, koszt w stosunku do domu żaden a rezerwa jest. Mi już dwa razy tyłek uratował jak się piec gazowy zepsuł, dwa lata temu w grudniu przez 2 tyg grzałem dom i cwu kominkiem.
    ArturAVS wrote:
    tronics wrote:
    musza być wyposażone w bufor ciepła (wiem, bo mam)

    Wcale nie muszą.

    Ale bez niego nie osiągną odpowiedniej sprawności.
  • #74
    OldSkull
    Level 28  
    ArturAVS wrote:
    O czym Ty człowieku piszesz? Spadki napięcia na odcinku kilkudziesięciu metrów dla kabla AsXSn 4x35 0,6/1kV przy typowej mocy przyłączeniowej rzędu 9-11kW są pomijalne.

    Kilkadziesiąt metrów? Zgoda. Ale jeden transformator (w zależności od zagęszczenia zabudowy) może pokrywać obszar nawet kilku km^2. 1000m w tę i z powrotem w przewodzie to jest 1.6 Ohma. Raczej takich sytuacji się unika, ale 100m (x2) się łatwo może zdarzyć, czyli 160mOhm. W kontekście różnic napięć między użytkownikami właściwie tyle w temacie.

    ArturAVS wrote:
    I zaraz, chwila. Wszyscy płacimy za dostawę energii a co za tym idzie również za utrzymanie linii oraz opłaty przesyłowe. Więc powinno być 1:1, wszak skoro moje PV produkuje energię a w tym samym czasie np. sąsiad ją zużywa to on powinien ponieść koszta. Transportowanie energii ZE się nie opłaca? kolejna bzdura. Zobacz sobie na fakturze za energię ile płacisz za faktycznie zużytą energię a ile jest naliczeń za przesył. U mnie przy miesięcznym użyciu ~250kWh opłaty przesyłowe to blisko połowa ceny.

    Dokładnie tak. Dlatego też w nowych przepisach dla nowych prosumentów masz 100%, a nie 80%. ZE ponosi koszt utrzymania sieci, więc oni pobierają kasę za przesył, ale Tobie dają 100% wartości energii tego co ty wpuścisz do sieci. Chciałeś 1:1? To masz 1:1.
  • #76
    tronics
    Level 38  
    Cena sprzedaży jest zupełnie inna niż cena zakupu, to jest właśnie pułapka nowych przepisów. I to mowa o samej energii, a gdzie tam jeszcze opłaty dystrybucyjne etc.
  • #77
    mipix
    Level 35  
    DiZMar wrote:
    Jakie 1:1? Czyżby dla prosumenta cena sprzedaży była równa cenie zakupu? Przecież jest coś koło ¼.

    Po nowemu sama energia kupiona i sprzedana kosztuje tyle samo, około 25gr w hurcie. Ale energia z dystrybucją jest już droższa. Nie da się kupić energii do domu bez poniesienia kosztu jej "transportu po drutach".
    Po nowemu sprzedajesz energię za ok 25gr. Może lepiej siedzieć cicho, bo OSD się zaraz upomni, że masz jeszcze zapłacić za transport tej energii do sąsiada po nie sowich drutach. Obecnie to Twój sąsiad płaci za ten transport od Ciebie do swojego domu, ale kto tam wie, co ustawodawca wymyśli w przyszłości.
  • #78
    tronics
    Level 38  
    Quote:
    Wartość depozytu prosumenckiego będzie ustalana na koniec miesiąca i przyporządkowywana do konta w kolejnym miesiącu kalendarzowym. Kwota środków może być rozliczana na koncie przez 12 miesięcy od dnia przypisania. Po upływie 12 miesięcy od dnia przypisania prosumentowi zwraca się niewykorzystane środki, ale tylko do 20 proc. wartości energii elektrycznej wprowadzonej do sieci w miesiącu kalendarzowym, którego dotyczy zwrot nadpłaty. Pozostałe zgromadzone oszczędności umarza się.Czytaj także: Sejm zatwierdził zmiany w rozliczeniu fotowoltaikiRozliczenie energii wprowadzonej do sieci ma się odbywać według cen rynkowych. W ustawie zapisano wzór tych rozliczeń. Ma to być „ważona wolumenem obrotu średnia z cen energii elektrycznej określonych dla polskiego obszaru rynkowego dla wszystkich sesji notowań danej doby w systemie kursu jednolitego na rynkach dnia następnego”. Co ważne, w ustawie przyjęto mechanizm dotyczący cen ujemnych, prosument będzie mógł zawrzeć umowę ze sprzedawcą energii umożliwiająca mu odłączenie mikroinstalacji lub ograniczenie wprowadzania przez nią energii do sieci, gdy ceny spadną poniżej zera. W przypadku energii pobranej, prosument zapłaci tak jak wszyscy inni odbiorcy stawki zgodnie z taryfą swojego dostawcy, ze wszystkimi opłatami z tym związanymi
    To istotne info powtwarza się w większości źródeł...
  • #79
    bogo11
    Level 15  
    Nie wiem dlaczego niektórzy tak zaciekle bronią ZE. Co mnie obchodzi czy trafo ma przełącznik czy nie. Dostawca/odbiorca ma zapewnić możliwość przejęcia ruchu (energii).
    Zobaczmy, jak wzrosły transfery internetu w ostatnich latach. Jak były przeciążenia w sieci to nikt nie bronił na forach dostawców łączy - "bo muszą kupić drogi ruter". I jakbyśmy wszyscy tak traktowali dostawców energii jako firmę, również na poziomie regulacji (URE) a nie jak zbawcę "bo prąd we wsi", to sami by dbali o możliwość przyjęcia wyprodukowanej energii.
  • #80
    Jarzabek666
    Level 36  
    No tak tylko bierz pod uwagę że dostawcy Internetu nie obciążają "tych co nie mają Internetu". Dlaczego zwykły kowalski co nie ma PV ma dopłacać do rachunku za to, za inwestycje w sieci jak mu to nie potrzebne.

    A niestety większość nie ma PV, wiec mniejszość musi się niestety przystosować do większości póki co..

    A po drugie nie wiem czy wiesz ale teraz co jest inwestycja na światłowód w wioskach, to umowy są niekorzystne, ten kto podpisze umowę będzie musiał płacić zawsze co miesiąc 25zł i nie ważne ze zrezygnował z umowy....
  • #81
    Erbit
    Level 42  
    Ktoś_tam wrote:
    Jak sobie dobrze przypominam to jeszcze 5 lat temu i dawniej mówiono aby moc paneli była dobrana do średniorcznego zużycia prądu plus chyba 10% ze względu na spadek sprawności. Wtedy ludzie montował sobie po kilka paneli na dachu. Nawet jeśli wszyscy w okolicy by sobie panele założyli to problem z wyłączeniami falowników byłby minimalny.


    Nie prawda.

    Charakterystyka pracy PV jest taka, że w kilka miesięcy musi naprodukować energii na cały rok. Te kilka paneli np. 6*300W dawało 1800W. W ciągu dnia ludzie w pracy a PV oddają 2kW do sieci. oddaje ja, oddaje sąsiad.... każdy z nas musi podnieść napięcie aby oddać energię. Jak takich "nas" w okolicy będzie więcej to problem gotowy i to niezależnie czy ja oddaję 1kW czy 5kW bo i tak mój inwerter musi podnieść napięcia tak samo jak sąsiada.
  • #82
    janomo
    Level 24  
    Jarzabek666 wrote:
    A po drugie nie wiem czy wiesz ale teraz co jest inwestycja na światłowód w wioskach, to umowy są niekorzystne, ten kto podpisze umowę będzie musiał płacić zawsze co miesiąc 25zł i nie ważne ze zrezygnował z umowy....

    Wiem że to nie o PV, ale ktoś tu głupoty pisze o światłowodach. Jeśli podpisujesz umowę na internet światłowodowy i chcesz zakończyć umowę przed czasem to płacisz " karę " ustaloną w umowie którą podpisywałeś przecież, więc o co krzyk? Jeśli rezygnujesz z umowy po okresie na jaki została spisana nie płacisz. To chyba oczywiste. Sam mam taki internet i taką umowę i wiem że wiążę się na 2 lata.

    Co do PV. Od czasu jak sąsiedzi pozakładali PV zauważyłem że muszę znacznie częściej żarówki w domu zmieniać. Więc albo coraz gorsze żarówki robią albo napięcie podskoczyło. W wolnej chwili pomierzę napięcie w sieci z ciekawości.
  • #83
    maras52
    Level 14  
    LEDówki wrote:
    ...Oczywiście szkoda w wysokości 500 zł...


    A mają zwiększyć do 800 bo "inflacja".

    Dodano po 1 [minuty]:

    edeserw wrote:
    DiZMar wrote:
    Jarzabek666 wrote:
    Wrócimy do czasów zbierania chrustów i palenia byle czym. A nie sorry kto teraz ma piece do palenia wszystkiego...

    Ja gazem grzeję 25 lat ale pieca w którym można palić byle czym nie pozbyłem się. Zmieniam położenie kilku zaworów i ciepło idzie z dowolnego stałego paliwa. Stary dobry kopciuch stoi w gotowości.


    Witam, żeby otrzymać otrzymać dofinansowanie np do grzania gazem, pelletem musi być zdemontowany "stary kopciuch".
    Pozdrawiam



    Wystarczy odpięty komin.
  • #84
    OPservator
    Level 35  
    Mój piec na ekogroszek ma drugie palenisko na drewno, ale oczywiście dla chcącego nic trudnego i pójdzie tam wszystko, z oponami włącznie.
    Dlatego nie siej dezinformacji kolego, wystarczy mniej cebuli i zakupić lepszy sprzęt. Pozdrawiam!
  • #85
    DiZMar
    Level 43  
    maras52 wrote:
    Wystarczy odpięty komin.

    U nas sprawdzali u szwagra fizyczne usunięcie kotła dotychczasowego i kwit ze złomowiska o jego sprzedaży.
  • #86
    stomat
    Level 36  
    bogo11 wrote:
    Co mnie obchodzi czy trafo ma przełącznik czy nie. Dostawca/odbiorca ma zapewnić możliwość przejęcia ruchu (energii).

    Ma zapewnić bo co? Bo anonim z internetu ma taki kaprys? Gdzie to jest napisane że "ma zapewnić"? A jeżeli ma zapewnić to musi mieć taką możliwość, w tym odpowiednie finansowanie, sam zapis, nawet gdyby był, nic nie da. Podobnie możesz napisać "co mnie obchodzi że szpital nie ma rezonansu magnetycznego, ma mnie przebadać". Albo anestezjologa albo milion innych przykładów. Tak jak ty, może pisać tylko człowiek bezrozumny. "Ma zapewnić i już". Może należy zapewnić ustawowo żebyśmy byli wszyscy piękni i bogaci co?
    Bez odpowiednich środków NIE DA SIĘ "zapewnić".
    "Przyłączenie nowych mocy OZE a do tego niezbędne inne działania w sumie będą kosztować niemal 100 mld zł, W ujęciu tym nie ma instalacji prosumenckich – ocenia Rafał Gawin, prezes URE." https://biznesalert.pl/prezes-ure-rafal-gawin-siec-energetyczna-oze/ Na razie takich pieniędzy nie ma i nie będzie.
    A gdzie tu elektryczne samochody?
    Założyłeś sobie nadmiar paneli bo ci wcisnął sprzedawca, nie pytałeś się dostawcy, więc się teraz z nimi bujaj.
  • #87
    Michal_WWL
    Level 26  
    stomat wrote:
    bogo11 wrote:
    Co mnie obchodzi czy trafo ma przełącznik czy nie. Dostawca/odbiorca ma zapewnić możliwość przejęcia ruchu (energii).

    Ma zapewnić bo co? Bo anonim z internetu ma taki kaprys? Gdzie to jest napisane że "ma zapewnić"? A jeżeli ma zapewnić to musi mieć taką możliwość, w tym odpowiednie finansowanie, sam zapis, nawet gdyby był, nic nie da. Podobnie możesz napisać "co mnie obchodzi że szpital nie ma rezonansu magnetycznego, ma mnie przebadać". Albo anestezjologa albo milion innych przykładów. Tak jak ty, może pisać tylko człowiek bezrozumny. "Ma zapewnić i już". Może należy zapewnić ustawowo żebyśmy byli wszyscy piękni i bogaci co?
    Bez odpowiednich środków NIE DA SIĘ "zapewnić".
    "Przyłączenie nowych mocy OZE a do tego niezbędne inne działania w sumie będą kosztować niemal 100 mld zł, W ujęciu tym nie ma instalacji prosumenckich – ocenia Rafał Gawin, prezes URE." https://biznesalert.pl/prezes-ure-rafal-gawin-siec-energetyczna-oze/ Na razie takich pieniędzy nie ma i nie będzie.
    A gdzie tu elektryczne samochody?
    Założyłeś sobie nadmiar paneli bo ci wcisnął sprzedawca, nie pytałeś się dostawcy, więc się teraz z nimi bujaj.


    Właśnie, że pytał się dostawcy. Pytał się operatora systemu dystrybucyjnego i podpisywał umowę z dostawcą prądu. To nie jest tak, że nagle firma energetyczna się budzi zaskoczona widząc panele Kowalskiego. Oni dobrze o tym wiedzą o ilości instalacji i kłopotach z tym związanych, ale jak to jest w państwowych spółkach - nikogo to nie obchodzi.
  • #88
    stomat
    Level 36  
    Założysz się że się nie pytał montując panele?
    No wiedzą, wiedzą. Już jak przyjmowali ustawę to operatorzy sieci alarmowali ale nikt nie chce słuchać. Dominuje postawa jak z "Pana Tadeusza": "My z synowcem na czele i JAKOŚ TO BĘDZIE".
  • #89
    Jarzabek666
    Level 36  
    A gdzie takie pytania można składać??
  • #90
    Michal_WWL
    Level 26  
    Jarzabek666 wrote:
    A gdzie takie pytania można składać??


    Taki jest proces zostania prosumentem. Przed podpisaniem umowy i montażem licznika dwukierunkowego musisz mieć wymagane zgody.