Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Cała prawda o tanich elektronarzędziach!

Larry_088 05 Jun 2022 12:53 9135 104
  • Cała prawda o tanich elektronarzędziach!
    Witam drogich kolegów na forum elektrody.
    W internecie często spotykam się z różnymi opiniami na temat elektronarzędzi różnych marek. Korzystając z okazji, że w ostatnim czasie zajmuje się naprawą elektronarzędzi a raczej grzebaniem w czymś co nie powinno żyć, postaram się opisać moje spostrzeżenia na temat chińskich elektronarzędzi.

    1. Łożyska
    Decydując się na kupno szlifierki, mloto-wiertarki czy innego sprzętu za przysłowiowe 99,99zł powinniśmy mieć świadomość, że poszczególne podzespoły użyte do jej wyprodukowania mogą kosztować poniżej 1zł. Tak też jest z łożyskami. Są one wykonane z zwykłej stali, w żaden sposób nie utwardzone, bez jakichkolwiek powtarzalnych luzów. W dwóch elektronarzędziach tego samego producenta, typu i modelu mają one albo brak luzu, albo większy niż C3. Oczywiście brak producenta oraz szczelności na pył i zabrudzenia.
    Cała prawda o tanich elektronarzędziach!IMG_202204...200579.jpg Download (264.7 kB)

    2. Komutatory
    Mając w ręku kilkanaście szlifierek kątowych 230mm z pewnego dyskontu doświadczyłem serii krzywych komutatorów. Szlifierki wyprodukowane w różnych latach a posiadają szereg powtarzających się problemów. Jednym z nich są wystające lamelki komutatora. Gdy przy prędkości obrotowej sięgającej kilkudziesięciu tysięcy obrotów na minutę, szczotka wirnika podbija się o 0,2mm powoduje niemiłosiernie iskrzenie i obciążenie całego urządzenia.
    Cała prawda o tanich elektronarzędziach!IMG_202205...106216.jpg Download (228.98 kB)
    Miejsce podbicia szczotki po kilkusekundowej pracy.
    FILM



    3. Stojany
    I tu też coś można popsuć - mimo tak prostego zadania zdarza się że są nawinięte w sposób kolidujący z wirnikiem, nie emaliowane, nawinięte bądź poprostu luźno rzucone w rdzeń niemal skazane na uszkodzenie.
    Cała prawda o tanich elektronarzędziach!IMG_202204...615427.jpg Download (4.04 MB)

    4. Przekładnie
    W chińskich elektronarzędziach problemem są tryby przekładni. O ile są one powierzchniowo utwardzane to problem jest w czymś innym. Często są one zazębienione z wirnikiem na klin bądź w podobny dziwny sposób i zabezpieczone pierścieniem. Niestety ale cała przekładnia spisana jest na straty przez ogromne luzy na pasowaniu wałek - tryb. W markowych sprzętach takie elementy wciskane są na prasie.
    Smar który trzyma się wszędzie ale nie na trybach
    Cała prawda o tanich elektronarzędziach!IMG_202204...600645.jpg Download (1.32 MB)
    Ślady pracy trybu w miejscu gdzie pracować nie powinien
    Cała prawda o tanich elektronarzędziach!IMG_202112...323129.jpg Download (229.9 kB)


    I wiele wiele innych. Jaki cel ma ten artykuł? Chciałbym wszystkim uświadomić czym się różni urządzenie markowych producentów od tych z niższej półki. Kupując coś a 1/4 ceny markowego odpowiednika kupujesz coś, co w rzeczywistości kosztuje paczkę papierosów a jedyną kontrolą jakości jesteś Ty sam.

    Czy jestem krytycznie nastawiony do produkcji takich elektro-smieci?
    Nie. Sam mam kilka zielonych urządzeń z pewnego dyskontu ale jestem tego świadomy. Używam ich od święta i w tym przypadku się sprawdzają. Problem jest gdy ludzie kupują szlifierki, wiertarki planując remont kupują taki osprzęt. Pewnie że jest rękojmia ale czy to nie świadome generowanie elektro-smieci. Czy czasem nie warto dopłacić kilka "cebulionow" i mieć coś na lata? Zachęcam do dyskusji.

    Cool? Ranking DIY
    Can you write similar article? Send message to me and you will get SD card 64GB.
    About Author
    Larry_088
    Level 15  
    Offline 
    Has specialization in: elektroenergetyka, mechanika, mechanika samochodowa
    Larry_088 wrote 398 posts with rating 175, helped 0 times. Live in city Radomsko. Been with us since 2008 year.
  • #2
    tomekptk
    Level 16  
    Fajna analiza. Sam korzystam głównie z "marketowych" narzędzi, ale nie zawodowo. Dla mnie problemem, poza ceną, jest dostępność akumulatorów. Jeżeli "marketowe" narzędzie wytrzymuje u mnie nawet 3 lata i zwykle kończy się akumulator (chociaż ostatnio samo narzędzie potrafi się wcześniej "skopcić"), który jest dla tego typu urządzeń zwykle już niedostępny (ostatnio się to zmienia), to jakie mam gwarancje, że płacąc kilka razy więcej za markowe narzędzie, powiedzmy po 5 latach kupię do niego zamienny akumulator? Teraz dostałem w prezencie pierwszą markową (jeśli się nie mylę) wiertarkę METABO z 2 akumulatorami - liczę, że starczy na długo - oby!
  • #3
    Larry_088
    Level 15  
    Z akumulatorowymi narzędziami jest trochę inaczej - zdecydowanie mniejsza moc.

    Jeśli nie jesteś pewny o dostępność akumulatorów to sprawdź czy są dostępne akumulatory do narzędzi produkowanych 5 lat temu. Są nowe akumulatory bądź redukcję na inny system. Zawsze też można wymienić same ogniwa.

    W przypadku części do elektronarzędzi też jest ciekawie. Do chińskich marek części nie ma bądź są nieopłacalne a przykładowo do Boscha GWS 17-125 można kupić cały silnik z łożyskami za rozsądne pieniądze mimo, że już go nie produkują.

    Czasem zdarzają się takie anomalie, że markowego Boscha PRO o nieco mniejszej mocy można mieć w cenie o 50zł większej niż Parkside.
  • #4
    kris8888
    Level 35  
    Ostatnio czyściłem swoją tanią kosiarkę elektryczną do trawy z hipermarketu. Koła zębate w przekładni oczywiście plastikowe. Myślę sobie ok, pewnie po to że jak nóż trafi w kamień to żeby najpierw zerwało przekładnię zanim dojdzie do jakiegoś nieszczęścia. Ale zobaczyłem też że mały, plastikowy dekielek łożyska wala się luzem pod obudową zamiast zabezpieczać łożysko przed pyłem i piaskiem. Albo niechlujstwo kogoś kto składał to w fabryce albo celowe działanie, żeby łożysko szybciej padło. Bo dekielek sam spaść nie mógł, nie było szans.
  • #5
    rosomak19
    Level 22  
    No cóż, nie od dzisiaj wiadomo, że tanie narzędzi, to jednorazówki. Czasem, ale bardzo rzadko zdarzy się wyjątek. Tak jak moja wiertarka Topex, która ma już naście lat i złego słowa nie powiem. Tyle, co wywierciła otworów w różnym materiałach, wiertłami do 16 mm, nawet koronką 25mm w płycie stalowej 10mm, ile wiader kleju i zaprawy wymieszała i dalej działa wzorowo. Ogólnie Topex, nie ma co się oszukiwać, nie robi jakiś górnolotnych narzędzi, ale ta wiertarka mnie zaskakuje. Nie wiem, może to z początków produkcji, gdzie jeszcze takiego fajansu nie robili? Dotąd póki co, wymieniłem szczotki i smar. Jedynie do czego mogę się przyczepić, to trochę nędzny udar. Jednak przeważnie jak kupuje jakieś elektronarzędzia, to kieruję się zasadą, że nie stać mnie na tani fajans, szkoda czasu i nerwów. Wolę trochę dołożyć i mieć jakiś markowy sprawdzony sprzęt, do tego z gwarancją 3-5 lat. Ostatnia moja wtopa, to polerka, trzeba mi było takie elektronarzędzie, do jednej prostej robótki, skusiłem się na taniochę. Taki fajans, że wystarczy lekko przydusić i silnik staje i zaraz dym idzie. Nie wiem po jakiego, taki szmelc ktoś produkuje!
  • #6
    Wilktor
    Level 26  
    Ja dosyć często w tanich elektronarzędziach spotykam zwłaszcza w szlifierkach kątowych plastikową obudowę przekładni w której bez problemu zapalniczką zrobimy dziurę
    W tanich spawarkach chyba we wszystkich uzwojenia są aluminiowe a tylko są pomalowane na miedziany kolor żeby ładnie wyglądało na pierwszy rzut oka
    Miałem też przypadek że wyłącznik z chin był w wielkości pięści i podobno miał przewodzić 25A po rozebraniu okazało się że jego styki są tej samej wielkości co styki wyłącznika dobrego producenta który miał przewodzić 5A
  • #7
    ElectroTom
    Level 25  
    Wiele narzędzi i elektronarzędzi sławetnych firm podobnie jest wykonanych. Bosch, Metabo, Makita itd.renoma firmy to odległa historia. Co też można dziwić się Topexowi ,Niteo, Yato itd.
  • #8
    mietek654
    Level 26  
    Nie rozumiem za bardzo w jakim celu powstał ten "artykuł" czy autor badał skład materiału z jakiego zostało wykonane to łożysko lub twardość?A to podbijanie szczotek występuje już raczej w momencie gdy komutator zostanie przegrzany, i to raczej nie w nowym sprzęcie bo inaczej trafiłby na gwarancje.Kupując cała maszynę często w cenie mniejszej niż np;wirnik do podobnej maszyny dobrego producenta nie ma co doszukiwać się trwałości podobnej.Takiego sprzętu nawet nie opłaca się reanimować.
  • #9
    Larry_088
    Level 15  
    Wcale tak nie jest i stanowczo się pod tym nie podpisuje. Żadna z firm które wymieniłeś nie pozwoli sobie na to. No chyba że są jakieś serie dla amatorów typu zielony Bosch ale to typowo amatorskie serie. Ja osobiście wybrałem sobie markę Bosch i od tamtej pory skończyły się powroty do domu z uszkodzonym sprzętem. W pracy też czasem mam okazję używać sprzętu różnych profesjonalnych marek - czasem sprawdzam daty - niektóre z nich mają po 10 lat, codziennie inny operator, nikt zbyt ich nie szanuje.

    Kultura techniczna też jest inna. W Parkside oraz innych podobnych zwykła regulacja obrotów to regulator napięcia natomiast w markowych narzędziach jest prądniczka tachometryczna i podtrzymanie obrotów niezależnie od obciążenia.

    Kolejny temat łożyska. Przykładowo Bosch GWS 17-125 ma luźne osadzenie łożysk - gdy wirnik się nagrzewa to ma gdzie "uciec" i nie kleszczy. Nic nie jest na wcisk. Nawet przycisk od blokowania wrzeciona jest uszczelniony żeby przekładnie można było zalać czymś lepszym niż smarem stałym. Nie wspominam nawet o odrzutniku smaru na małym trybie.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Temat powstał w celu udowodnienia na konkretnych przykładach różnice w wykonaniu poszczególnych elektronarzędzi żeby zakończyć mity powielane przez ludzi którzy nigdy nie widzieli markowych sprzętów i uważają, że wszystko jest chińskie tylko ceny są większe i naklejka z marką. Różnice są i to konkretne.
  • #10
    karolark
    Level 42  
    Kupno tanich narzedzi ma sens dla rzadkiego domowego zastosowania lub tak ja ja robie - nie raz potrzebuje cos zrobić i zostawic narzędzia na obcej budowie - rzadko giną, markowe a i owszem
    Ale mam swiadomosc ze padnie dosc szybko o z tym sie licze.
  • #11
    rosomak19
    Level 22  
    Już niektórzy, to niech przestaną z tymi chińczykami , wiadomo ,że wiele marek zleca tam produkcję podzespołów . To ,że made in China , nie oznacza ,że będzie badziew , zależy tylko, ile producent położył kasy na stół i jakiej jakości wymaga. Druga sprawa ,że niektóre marki jadą na swojej opinii sprzed lat , gdzie jakość wykonania było dużo lepsza . I na litość , nie wyjeżdżajcie z jakimiś parksaidami , bo to śmiech na sali, to g... do nieczego się nie nadaje.
  • #12
    kris8888
    Level 35  
    Larry_088 wrote:
    Żadna z firm które wymieniłeś nie pozwoli sobie na to. No chyba że są jakieś serie dla amatorów typu zielony Bosch ale to typowo amatorskie serie. .

    No nie wiem, ja mam zielonego Boscha (wiertarkę), kupiony ponad 20 lat temu, jeszcze wyprodukowany w Szwajcarii i naprawdę dużo i w ciężkich warunkach go używałem. Dwa moje poprzednie mieszkania i dom tym sprzętem wykończyłem a nadal chodzi bez zarzutu, nic w niej nie wymieniałem. A zaprawy też mieszała, szczotką też pracowała. Także kolor chyba nie ma tu aż takiego znaczenia.
    Wyrzynarkę też sobie kupiłem Boscha, też zielona i też już nacięła się paneli podłogowych. Nie to żebym chwalił firmę bo nie wiem jak teraz jest z jakością, ale kiedyś można było mieć zaufanie.
  • #13
    metalMANiu
    Level 19  
    Ostatnio mój kolega z pracy żalił mi się, że jego niebieski B..... nie daje rady przy amatorskim zastosowaniu. Sam też już nie wiem co kupować
  • #14
    olador
    Level 35  
    Przed laty potrzebowałem "na teraz'' opalarkę - dostępna była tylko Einhell 2000 W za pięćdziesiąt kilka zł,
    żadnej markowej. Nie jestem w stanie jej zajechać...
  • #15
    gruby1
    Level 29  
    kris8888 wrote:
    Ale zobaczyłem też że mały, plastikowy dekielek łożyska wala się luzem pod obudową zamiast zabezpieczać łożysko przed pyłem i piaskiem. Albo niechlujstwo kogoś kto składał to w fabryce albo celowe działanie, żeby łożysko szybciej padło. Bo dekielek sam spaść nie mógł, nie było szans.

    Miałem to samo w kosiarce z casto..... Dekielek latał sobie luzem a gniazdo z łożyskiem zasypane syfem. Wyczyściłem i wcisnąłem dekielek sprawdzając czy nie jest słabo osadzony. Przy następnym czyszczeniu znowu latał luzem więc go przykleiłem. Jakiś celowy błąd konstrukcyjny?
  • #16
    kris8888
    Level 35  
    No właśnie dobrze że piszesz bo ja dokładnie z tego samego hipermarketu mam tą moją kosiarkę i pewnie ten sam model :D Ale po wciśnięciu dekielka nie zaglądałem tam już później. Czyli jednak jest ryzyko że on sam wyskakuje. Będę musiał też sprawdzić i przykleić.

    U mnie też łożysko było zasyfione. W ogóle uważam, że tam jest błąd konstrukcyjny, że cały syf i piasek się dostaje w to miejsce bo zaraz obok jest silnik, komutator, szczotki. Mimo że niby od góry jest filtr.
    Teraz już wiem dlaczego była na te kosiarki promocja. A w sumie szkoda, że to taki trochę bubel, bo ogólnie z zewnątrz dość solidnie wykonana i w miarę poręczna.
  • #17
    Urgon
    Editor
    AVE...

    Jakieś 20 lat temu mój ojciec kupił szlifierkę kątową, może Boscha, ale nie jestem tego pewien. Był to najtańszy model w supermarkecie. Potrzebował do pocięcia i nacięcia metalowego profilu w celu późniejszego zgięcia, by dwa kawałki regału umocować do ściany, bo w naszej "wielkiej płycie" kąty proste i poziome podłogi to jakiś burżuazyjny wymysł. Wykonanie jednego ciecia kosztowało go trzy szlifierki wymienione w ramach gwarancji. Po trzeciej zażądał zwrotu gotówki i zapłacił znajomemu blacharzowi za wykonanie potrzebnych mocowań. Przyczyna awarii: plastikowa przekładnia, która zmiękła i się rozleciała od zbyt dużych obciążeń po kilku sekundach cięcia...

    Ja za to spaliłem pseudodremela Niteo Tools, bo używałem go we frezarce CNC 3018. Szajs nie może pracować dłużej, niż kilka chwil...
  • #18
    Mateusz_konstruktor
    Level 23  
    Wilktor wrote:
    W tanich spawarkach chyba we wszystkich uzwojenia są aluminiowe a tylko są pomalowane na miedziany kolor

    Nie tylko w spawarkach, w ładowarkach akumulatorów samochodowych jest podobnie.

    Larry_088 wrote:
    Różnice są i to konkretne.

    Racja. Kiedyś kupiłem "supermarketową" wiertarkę z potrzeby wywiercenia tylko około dziesięciu otworów w niezbyt twardych ścianach. Okazało się to być ponad możliwości tego sprzętu z racji jego skrajnie słabego wykonania.

    mietek654 wrote:
    Nie rozumiem za bardzo w jakim celu powstał ten "artykuł" czy autor badał skład materiału z jakiego zostało wykonane to łożysko lub twardość?

    Choć faktycznie bywają stosowane słabe jakościowo łożyska, to z tym nie można się jednak zgodzić:
    Quote:
    Są one wykonane z zwykłej stali, w żaden sposób nie utwardzone


    mietek654 wrote:
    A to podbijanie szczotek występuje już raczej w momencie gdy komutator zostanie przegrzany, i to raczej nie w nowym sprzęcie bo inaczej trafiłby na gwarancje.

    To wygląda właśnie na komutator uszkodzony z przegrzania.
  • #19
    ^ToM^
    Level 40  
    Larry_088 wrote:
    Czy czasem nie warto dopłacić kilka "cebulionow" i mieć coś na lata? Zachęcam do dyskusji.


    Jak się czegoś używa raz czy kilka razy w roku, to nie warto dopłacać. Używam też i takich tanich, ale powiem, że wystarcza to na domowe potrzeby, nawet gdy ma się świadomość, że to urządzenia gorzej wykonane. Czasami świadomość, że za 150 zł się kupuje zamiast za 800 zł wystarczy, aby kupić w markecie.
  • #20
    E8600
    Level 39  
    Temat naciągany bowiem żyjemy w czasach gdy marka przestaje mieć znaczenie a produkt coraz częściej jest jedynie brandem (ten sam identyczny produkt wychodzi z logiem różnych marek).

    Markowe kupione 15-20 lat temu realnie były trwałe bo materiały były tanie a produkcja droga natomiast te współczesne "markowe" z naklejonym logo do użytku domowego już niekoniecznie.
    Producenci się nauczyli, że klient nie chce zbyt dużo wydać to robią tak by musiał częściej ten sprzęt wymieniać i między innymi z tego powodu nawet duże marki zmieniają co kilka lat system baterii w w elektronarzędziach.
  • #21
    ^ToM^
    Level 40  
    kris8888 wrote:

    No nie wiem, ja mam zielonego Boscha (wiertarkę), kupiony ponad 20 lat temu, jeszcze wyprodukowany w Szwajcarii i naprawdę dużo i w ciężkich warunkach go używałem.


    Moja zielona boszka PSR-550 też została wykonana w Szwajcarii i ma ze 20 lat i nada działa. Furerko ma tak precyzyjne, że da się założyć wiertło nawet 0,8 mm.
  • #22
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    Parę lat temu szwagier nie chcąc ciągać za każdym razem z warsztatu do domu wkrętarki postanowił kupić swojej kobiecie tanią marketową wkrętarko/wiertarkę do prostych domowych prac. Choć była to w zasadzie "Makieta" Makity to skusił go opis jakoby zasilanie pełniły ogniwa Li-Ion;
    Cała prawda o tanich elektronarzędziach!


    W zeszłe lato zapytał czy mi się nie przyda, - no cóż, narzędzi nigdy dość :D. Baterie bardzo słabo "trzymały" i już po kilku wkrętach wymagały ładowania, po obejrzeniu samych akumulatorów ukazała się smutna prawda;
    Cała prawda o tanich elektronarzędziach!


    Co potwierdził demontaż w celu wymiany ogniw;
    Cała prawda o tanich elektronarzędziach!


    Nawet instrukcja obsługi mówiła o Li-Ion, a wewnątrz 10 ogniw Ni-Cd co daje 12V/1Ah. Opis na półce w markecie również zachwalał. Wymieniłem ogniwa na 18650 z demobilu i już około pół roku działa bez problemu przy drobnych pracach związanych z elektroniką (wiercenie większych otworów w PCB czy obudowach). Moim zdaniem za takie wprowadzanie nabywcy w błąd sprzedawcy powinni być karani ustawowo. Bo co innego jeśli sami świadomie decydujemy się na kupno, a co innego jeśli kupujemy na podstawie mylącego opisu sprzedawcy.
  • #23
    kris8888
    Level 35  
    ^ToM^ wrote:
    kris8888 wrote:

    No nie wiem, ja mam zielonego Boscha (wiertarkę), kupiony ponad 20 lat temu, jeszcze wyprodukowany w Szwajcarii i naprawdę dużo i w ciężkich warunkach go używałem.


    Moja zielona boszka PSR-550 też została wykonana w Szwajcarii i ma ze 20 lat i nada działa. Furerko ma tak precyzyjne, że da się założyć wiertło nawet 0,8 mm.

    Ja mam akurat PSB-500 RE, jeszcze z typowym futerkiem na klucz, i chyba ciut słabszą od Twojej ale nigdy nie zauważyłem żeby zabrakło jej mocy. Uważam że w tamtym czasie Bosch robił bardzo dobry sprzęt jakościowo również dla amatorów.
    Jasne że udarem nie dorównuje ona nawet najtańszym SDS-om ale nawet w dość twardym betonie daje radę pod warunkiem że ma się dobre wiertła. Sąsiedzi tylko psioczą na hałas😀
    Widzę że nadal robią tą moją PSB 500 RE, trochę zmieniona i "unowocześniona", tylko że produkcja już gdzieś na Węgrzech. Może nawet dobrze że nie w Chinach. Ciekawe jak z jakością, czy przez ponad 20 lat trzymają poziom czy poszli w jakieś oszczędności....

    Ale przypadkiem nie pomyliłeś się w nazwie modelu? Była taka PSR-550?
    ArturAVS wrote:
    P. Choć była to w zasadzie "Makieta" Makity to skusił go opis jakoby zasilanie pełniły ogniwa Li-Ion

    A nie zdziwiła go ta deklarowana pojemność aż 40Ah ?😀 Toż to niemalże akumulator samochodowy musiałby być tam przypięty.
    Widać że oszukują klientów na każdym kroku...Ale klienci też są sobie winni.
  • #25
    kris8888
    Level 35  
    Równie dobrze mogli po prostu napisać 4Ah, bo co to dodatkowe zero po przecinku 😀 Ale wiadomo, lepiej dać malutką kropkę, z daleka niewidoczną i klient może da się nabrać. No widzisz, ja też się teraz nabrałem...😀
  • #27
    rekinisko
    Level 22  
    Łożyska w większości przypadków są winne wszelkim usterkom, także tym ze spalonymi wirnikami, stojanami. Suche łożysko z wypracowanej makity kręci się lepiej niż nowe które wstawiają serwisy tanich elektronarzędzi. Ale takie części były kiedyś, dziś też są ale jak sobie sam kupisz lepsze i wymienisz zanim doświadczysz awarii.
  • #28
    CMS
    Administrator of HydePark
    Larry_088 wrote:
    1. Łożyska
    Decydując się na kupno szlifierki, mloto-wiertarki czy innego sprzętu za przysłowiowe 99,99zł powinniśmy mieć świadomość, że poszczególne podzespoły użyte do jej wyprodukowania mogą kosztować poniżej 1zł.


    Patrzę i widzę piękne łożysko NSK. Myślę sobie czego on się czepia? Ale gdy powiększyłem zdjęcie zobaczyłem, że to jednak nie NSK.

    Ktoś wyżej pytał skąd wniosek, że łożysk są ze słabej gatunkowo/nieutwardzonej stali.
    Wystarczy zerknąć na zdjęcia w powiększeniu, rysy na łożyskach raczej nie świadczą o ich wysokiej twardości.
  • #29
    Urgon
    Editor
    AVE...

    Młodej kupiliśmy rok temu tanią hulajnogę. Wymieniłem w niej wszystkie łożyska, bo oryginalne, mimo niezbyt intensywnego używania dosłownie się rozsypały. Zastępcze łożyska, do rolek, kupiłem wcześniej na potrzeby innego projektu. W cenie mniej niż złotówki za sztukę. Są to łożyska maszynowe zamknięte, i nie sprawiają problemów. "Oryginały" miały niezbyt kuliste "kulki" na moje oko z aluminium, a nie ze stali. Dość powiedzieć, że pierwszy komplet rozpadł się po dwóch miesiącach, zostawiając tylko kilka czarnych "kamyków"...
  • #30
    BANANvanDYK
    Level 40  
    Miałem w swoich rękach narzędzia z Biedronki (Nitteo) od pewnego janusza biznesu, czyli pochodzące ze zwrotów w supermarketach. Muszę potwierdzić, że to sprzęt nie warty nawet zakupu do wykonania jednego zadania. Wirniki, stojany, szczotkotrzymacze wykonane „na sztukę”. Najgorsza rzecz jaką widziałem, to przekładnia w pile szablastej. Obudowa przekładni kątowej jest wykonana z plastiku (!!!) który przy najmniejszym obciążeniu ulega odkształceniu przez co następuje zniszczenie uzębienia.

    Wkrętarki akumulatorowe które mają napisane „18 V”, a w rzeczywistości to 10.8 V (3S) lub 14.4 V (4S). Oczywiście ogniwa litowo-jonowe są o dość niskich pojemnościach, lub nawet nie przystosowanych do obciążeń dużym prądem.

    Z serwisu Makity otrzymałem szlifierkę kątową akumulatorową i to mnie najbardziej zaskoczyło że obudowa oraz charakterystyczne cechy wyraźnie wskazywały na podróbkę Makity. Dlatego porobiłem zdjęcia żeby można było później wstawić w temacie o podróbkach Makiety.
    Cała prawda o tanich elektronarzędziach! Cała prawda o tanich elektronarzędziach! Cała prawda o tanich elektronarzędziach! Cała prawda o tanich elektronarzędziach! Cała prawda o tanich elektronarzędziach! Cała prawda o tanich elektronarzędziach!
    Po pierwsze szlifierka na wstępie akumulator do wyrzucenia, ponieważ te „24 V” to 18 V złożone ze zwykłych ogniw 18650 nie przystosowanych do dużych prądów. Szlifierka na biegu jałowym pobierała 5 lub 8 A, co powodowało wyłączenie się (zadziałanie BMS) po kilku, kilkunastu sekundach pracy. Okazało się że pasują baterie od Makity, tyle że gniazdo w szlifierce nie posiada zabezpieczenia na wersję napięciową (taki kołek współpracujący z kształtem ślizgu który mocuje baterię). Szlifierka działa na bateriach 18 V oraz 14.4 V (w pełni naładowanej), ponieważ posiada w sterowniku wskaźnik napięcia oraz odcięcie przy niskim napięciu (aku Makity nie mają BMSa), więc jest możliwa praca na bateriach Makity, choć dokupowanie oryg aku i ładowarki byłoby nieopłacalne. Jak widać jest zastosowany silnik bezszczotkowy w technologii sensorless. Przekładnia oczywiście ma luz pomiędzy osią wrzeciona a kołem talerzowym. Nie sprawdzałem jej pod obciążeniem. Jak dla mnie wyłącznik szlifierki jest w złym miejscu (nie pod kciukiem), ale da się obrócić obudowę względem przekładni.
    Jeszcze dodam coś na temat przystawki „pilarki łańcuchowej do szlifierki kątowej” która na Allegro jest dostępna w cenie 100–150 zł (dwa rodzaje). Otóż na obudowie jest zamontowany zbiorniczek na olej do prowadnicy, który z niczym nie jest połączony, więc nie ma smarowania prowadnicy. Druga ważna kwestia dotyczy bezpieczeństwa stosowania tej przystawki, ponieważ szliferka kątowa jest przystosowana „na lewą rękę” i jest lustrzanym odbiciem tego co się stosuje w pilarkach łańcuchowych. Rączka jest zamontowana od lewej strony, sugerując użycie „na prawą rękę”. Brak odpowiednich osłon może doprowadzić do zranienia operatora w wypadku zerwania lub spadnięcia łańcucha.