Witam wszystkich,
Mam problem z... mieczem świetlnym.
Po naladowaniu akumulatorka i wlozenia go w gnieazdo nagrzewa sie kilka elementow na plytce z elektronika. Nagrzewaja sie bardzo szybko i wrecz pazą jak sie dotknie. Na pierwszy rzut oka wszystkie przewody "trzymaja się swoich miejsc". Nie ma sladow po przegrzaniu wczesniejszym, nic sie nie stopilo. Akumulatorek jest umieszczany zgodnie z oznaczeniem producenta. Nie mam pojecia o elektronice i szukam pomocy.
Co moze byc tego przyczyną? Czy jakis element ukladu stawia za duzy opor lub cis w tym stylu? Mozna to sprawdzic/naprawic bez pomocy fachowca?
Pozdrawiam
Piotr
Mam problem z... mieczem świetlnym.
Po naladowaniu akumulatorka i wlozenia go w gnieazdo nagrzewa sie kilka elementow na plytce z elektronika. Nagrzewaja sie bardzo szybko i wrecz pazą jak sie dotknie. Na pierwszy rzut oka wszystkie przewody "trzymaja się swoich miejsc". Nie ma sladow po przegrzaniu wczesniejszym, nic sie nie stopilo. Akumulatorek jest umieszczany zgodnie z oznaczeniem producenta. Nie mam pojecia o elektronice i szukam pomocy.
Co moze byc tego przyczyną? Czy jakis element ukladu stawia za duzy opor lub cis w tym stylu? Mozna to sprawdzic/naprawic bez pomocy fachowca?
Pozdrawiam
Piotr