Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Czym pomalować stelaż własnego wykonania?

Michal_212 07 Jun 2022 21:40 375 15
  • #1
    Michal_212
    Level 3  
    Witam.
    Mam instalację PV którą wykonałem rok temu. Instalacja na gruncie, stelaż wykonałem sam z ceowników wzmocnionych ocynkowanych - głównie z 70H50 i 40H40 oraz profili aluminiowych PV. Za tamtą konstrukcję na 12 paneli wyszło mnie ok 1500zł. Teraz chcę rozbudować instalację o kolejne 12 paneli, tak samo na gruncie. Z racji tego, że cena tych ceowników poszła bardzo do góry (jak wszystkiego zresztą) za taką samą konstrukcję musiałbym teraz dać co najmniej 3000zł. Zastanawiam się nad zakupem zwykłych metalowych profili zamkniętych i wykonania z nich drugiej konstrukcji bo będzie dużo taniej. O ile zeszłoroczną konstrukcję nie malowałem bo jest pokryta ocynkiem, tak tą trzeba by już zabezpieczyć.
    I tu moje pytanie czym pomalować? Jaką farbę polecacie, aby była na lata, i nie łuszczyła się po roku? Mam możliwość malowania natryskowo jak coś.
  • #2
    Agdybytak...
    Level 16  
    Nie malować, nic to nie da. Masz 3 opcje:
    Malowanie proszkowe i wypalenie farby. Problem ze znalezieniem odpowiednio dużego pieca.
    Kupno profili stalowych, docięcie i oddanie na ocynk ogniowy (średnio opłacalne, ale w tych czasach nic nie wiadomo).
    Oksydowanie. Prosta sprawa - rozgrzej profil do czerwoności, być może nawet wyżej, i wrzuć do oleju. Możesz do tego celu nagrzewać profile stopniowo i zanurzać na bieżąco w oleju, przyda się do tego Długa pionowa rura wypełniona olejem, oraz nagrzewnica indukcyjna dużej mocy nad rurą.
  • Helpful post
    #3
    bratHanki
    Level 32  
    8-O Ty tak całkiem serio? :lol:

    Na początek Cortanin F, który chemicznie przerobi rdzę, na to dobry podkład np. epoksydowy i 2x chlorokauczuk , okrętowa czy jakaś chemoutwardzalna. Mogą podpowiedzieć w sklepach motoryzacyjnych co kupuja blacharze i lakiernicy.
  • #4
    rokbok
    Level 31  
    Powiem tak, mam niski płotek / ogrodzenie wewnątrz posesji oddzielające ogród od podjazdu i podwórza, zrobione z kątownika 30 x 30, po zrobieniu go pomalowany normalną farbą do metalu, malowanie powtarzane co 5 - 6 lat i tak już od 35 lat, taniej, szybciej i wystarczająco niż podane wyżej opcje.
  • #5
    bratHanki
    Level 32  
    Niski płotek jednak trochę się różni od konstrukcji nośnej fotowoltaiki, która pewnie jest dość wysoka a zdejmowanie co kilka lat paneli aby dokładnie ją zakonserwować , co najmniej problematyczne.
  • #6
    Tech132
    Level 25  
    Pomaluj farbą podkładową i nawierzchniową i po problemie. Mam tak zrobione u siebie i jest ok.
  • #7
    rokbok
    Level 31  
    bratHanki wrote:
    Niski płotek jednak trochę się różni od konstrukcji nośnej fotowoltaiki, która pewnie jest dość wysoka a zdejmowanie co kilka lat paneli aby dokładnie ją zakonserwować , co najmniej problematyczne.


    Metal to metal, nie ma znaczenia czy profil ma 1m, czy 4m.

    Nie widzę też powodu żeby demontować panele do pomalowania konstrukcji, widzę że lubisz sobie komplikować prostą rzecz.

    To była tylko moja propozycja, wynikła ona z moich obserwacji i z tego jak się ten płotek ma po 35 latach, a ma się bardzo dobrze.

    Angażowanie znacznych środków i sporo czasu w coś co zachowa się tak samo za małe pieniądze było by głupotą.

    Ale nikt nikomu nie broni wypiaskować profili, użyć kilka warstw różnych podkładów, farb nawierzchniowych itp. ;).
  • #8
    bratHanki
    Level 32  
    OK, pozostawmy wybór autorowi co woli : raz a porządnie zabezpieczyć konstrukcję na , powiedzmy 15 czy 20 lat czy malować ją co kilka lat, 3 czy 4 razy , bo to podobno wychodzi taniej. :wink:
  • #9
    Michal_212
    Level 3  
    Wolałbym zrobić to raz a porządnie :)
    Czyli jeśli dobrze rozumiem kroki powinny być następujące:

    1. Cortanin F. Jego nanoszę natryskiem i zostawiam? Czy trzeba go wytrzeć/zmyć po jakimś czasie?
    2. Podkład Novol Protect 360 będzie ok, czy coś innego? Ile warstw, jedna dwie?
    3. Na koniec natryskiem farba okrętowa. I tu znowu pytanie czy SiD Coatings Anvi-Corr? Teoretycznie z tego co wyczytałem można go nakładać bezpośrednio na rdzę i tak się zastanawiam czy nie będzie jakoś reagował z podkładem, w sensie jakieś łuszczenie czy coś?

    Wybaczcie za te pytania, ale nie znam się na malowaniu :D
  • Helpful post
    #10
    bratHanki
    Level 32  
    W realnym świecie nie ma farb, które można nakładać bezpośrednio na rdzę np. szeroko reklamowany Hammerite , tym bardziej jeżeli sa wżery albo korozja jest tzw "płatkowa". Sa dwie drogi, albo odrdzewiacz na bazie kwasu fosforowego np. Fosol (reaguje z tlenkami metali , nie reaguje z metalami), na tak przygotowaną powierzchnię podkład i 2 warstwy farby. Jeżeli powłoka rdzy jest cienka i równomierna nie należy jej usuwać tylko użyć Cortaninu czy innego tzw. "neutralizatora rdzy"czyli alkoholowego roztworu taniny, z kilku % kwasu fosforowego i zwilżacza, który z tlenkami żelaza tworzy szczelne powłoki o barwie czarnoniebieskiej , odporne na zjawiska atmosferyczne a nawet na solankę ( zastosowanie w górnictwie) . Po 24-48 godzinach po przerobieniu rdzy, nadmiar środka, który nie przereagował należy zmyć, osuszyć z wody i dalej postępować jak w pierwszym przypadku. Jeżeli to bedą profile zamknięte to równiez należy je przelać Cortaninem. W temacie podkladów i farb nie wypowiadam się bo na rynku jest tego b. dużo. Do końcowego malowania można użyć farby chlorokauczukowej, która nie ustępuje własciwościami różnym wynalazkom a jest tańsza,
    https://chemikalpolska.pl/pl/p/Neutralizator-...tatkow%2C-profili-zamknietych%2C-samochodu/33
  • #11
    Michal_212
    Level 3  
    bratHanki wrote:
    Po 24-48 godzinach po przerobieniu rdzy, nadmiar środka, który nie przereagował należy zmyć, osuszyć z wody i dalej postępować jak w pierwszym przypadku.

    Rozumiem, że zmyć wodą?
  • #12
    bratHanki
    Level 32  
    Tak woda w zupełności wystarczy.
  • #13
    atrix55
    Level 22  
    Michal_212 wrote:
    Wolałbym zrobić to raz a porządnie :)
    Czyli jeśli dobrze rozumiem kroki powinny być następujące:

    1. Cortanin F. Jego nanoszę natryskiem i zostawiam? Czy trzeba go wytrzeć/zmyć po jakimś czasie?
    2. Podkład Novol Protect 360 będzie ok, czy coś innego? Ile warstw, jedna dwie?
    3. Na koniec natryskiem farba okrętowa. I tu znowu pytanie czy SiD Coatings Anvi-Corr? Teoretycznie z tego co wyczytałem można go nakładać bezpośrednio na rdzę i tak się zastanawiam czy nie będzie jakoś reagował z podkładem, w sensie jakieś łuszczenie czy coś?

    Wybaczcie za te pytania, ale nie znam się na malowaniu :D


    Cortanin F jest tani ale ma jedną wadę. Reaguje na wilgoć. Wystarczy że pod powierzchnie malarską dostanie się nieco wilgoci i lipa. Cortanin po wyschnięciu powinno się zmywać wodą. A efekt reakcji chemicznej z rdzą ( podobne do sadzy ) usunąć mechanicznie. Tylko taka powierzchnia nie zbyt chce trzymać podkład. Jest dobry środek a mianowicie R - Stop.
    Dość drogi ale wydajny i skuteczny. Po wyschnięciu tworzy powierzchnię podobną do lakieru bezbarwnego. Ma też dobrą przyczepność do resztek lakierniczych. Na niego kładziesz podkład . Ja polecam stary podkład Urekor. Na to dajesz chemoutwardzalny lakier samochodowy ( stara nazwa Renolax ). Można dać też zwykłą farbę ftalową dodając do niej Corektor lakierniczy. Oczywiście do lakierów ftalowych.
    Nie ma powierzchni lakierniczych na wieczność. Ta o której napisałem parę lat wytrzyma.
  • #14
    bratHanki
    Level 32  
    atrix55 wrote:


    Cortanin F jest tani ale ma jedną wadę. Reaguje na wilgoć. Wystarczy że pod powierzchnie malarską dostanie się nieco wilgoci i lipa. Cortanin po wyschnięciu powinno się zmywać wodą. A efekt reakcji chemicznej z rdzą ( podobne do sadzy ) usunąć mechanicznie.

    Możesz podać źródło tych rewelacji? Jakieś konkretne opracowanie czy szwagier tak powiedział?
    W latach '80 zeszłego wieku niemal wszystkie remontowane blacharsko samochody były zabezpieczane antykorozyjnie Kompleksorem a był to podkład penetrujący rdzę i chroniący przed postępami korozji, opracowany bodaj na Politechnice Warszawskiej specjalnie dla górnictwa gdzie wilgotność na dole jest 100% a na dodatek wody sa zasolone. Od Cortaninu różnił się tym, że miał gęstość farby emulsyjnej jednak z rdzą reagował identycznie.
    Powierzchnie pomalowane tym preparatem należało zabezpieczyć dodatkowo farbami epoksydowymi.
    Gwarancja na tak zabezpieczone konstrukcje wynosiła 50 lat !!!
    Jeszcze kilka lat temu miałem ksero artykułu z jakegoś fachowego pisma.
  • #15
    atrix55
    Level 22  
    bratHanki wrote:
    Możesz podać źródło tych rewelacji? Jakieś konkretne opracowanie czy szwagier tak powiedział?


    Widzisz tak się składa że wiem to z własnego doświadczenia. A blachę pierwszą robiłem w 1989 roku. Kompleksor czyli kawa z mlekiem był taki skuteczny że ruda wyłaziła po roku. Cortanin natomiast po uszkodzeniu powierzchni lakierniczej potrafi zareagować z wilgocią i pięknie puchnie. Na podwoziach robiło się tak - Cortanin, podkład, lakier i na to masa bitumiczna. Oczywiście że Cortanin ładnie reaguje z rudą. Tylko nie zbyt dobrze po zmyciu chce się na takiej powierzchni trzymać podkład.
    R-Stopem zrobiłem 5 lat temu ogrodzenie stalowe. I jak na razie jest OK. Znajdź sobie na YT testy środków antykorozyjnych. Tylko testów wiarygodnych a nie reklamowych.
  • #16
    bratHanki
    Level 32  
    atrix55 wrote:
    Kompleksor czyli kawa z mlekiem był taki skuteczny że ruda wyłaziła po roku.

    Jeżeli zostały zamalowane wżery z rdzą warstwową , która nie została przerobiona, to normalne.
    Jak widać każdy ma inne doświadczenia i wg. nich doradza. Też robiłem ogrodzenie stalowe , które po zgrubnym oczyszczeniu z rdzy płatkowej zostało potraktowane Cortaninem a po kilku dniach pomalowane 2x czarną gruntoemalią od BATO. Dobrze wygląda do dzisiaj chociaż minęło sporo więcej niż 5 lat. Aby Cortanin dobrze zadziałał to muszą być spełnione pewne warunki. Jego ilość odpowiednia do ilości rdzy, woda dzięki której zachodzą reakcje tworzace odporne na korozję kompleksy taniny z tlenkami i wodorotlenkami żelaza i czas aby te reakcje dobiegły do końca.
    Jest też dużo nowoczesnych środków do zabezpieczeń antykorozyjnych więc autor tematu ma duży wybór.