W ogóle łączenie dwóch anten FM w dwóch polaryzacjach to bardzo kiepski pomysł.
Większość nadajników pracuje w polaryzacji pionowej, więc wystarczy zwykła antena w postaci pręta.
Część nadajników pracuje w polaryzacji poziomej, np. duże RTCN ale przy bardzo dużej mocy nadajnika odbierzesz bez problemu na antenie pionowej. Zastosowanie anteny w polaryzacji poziomej ograniczy Ci odbiór większej ilości stacji radiowych, i dodatkowo całkowicie wytłumi te które są kierowane przeciwnie do kierunku anteny (minimum charakterystyki kierunkowej).
Antena pionowo-pozioma może Ci całkowicie zablokować tuner ilością odbieranych stacji. Dla przykładu w charakterystycznym miejscu w mojej okolicy odbiorniki potrafią odbierać nawet 4 stacje na tej samej częstotliwości — dwie w pionie i dwa w poziomie, przy czym mogą dochodzić lustrzanki, więc odbiór konkretnej słabszej stacji jest praktycznie niemożliwy.
Topowe modele japońskich tunerów i amplitunerów posiadają wejścia na dwie anteny (przełączane z menu) i do tego przełączane szerokości filtrów. Zastosowanie dwóch anten o różnych polaryzacjach i dostarczenie sygnału osobnymi przewodami byłoby lepszym rozwiązaniem niż sumowanie sygnałów. Jeżeli nie posiadasz tunera Hi-Fi, to pozostaje Ci dorobić przełącznik antenowy. Gotowych na zakres FM nie ma, te do radiokomunikacji będą za drogie. Jedyne co pamiętam to przełącznik od Pegasusa...