maksiu55 napisał: Chyba zdecyduje sie na zakup gotowego zasilacza !
Jeśli masz na myśli kupno np. zasilacza impulsowego np. 12V do LED, czy podobnego to chciałbym Cię przestrzec że mogą pojawić się spore problemy.
Nawet jeśli ten Twój silnik ma moc nominalną mniejszą niż moc zasilacza, to problemem przy zastosowaniu takich zasilaczy jest ich zachowanie przy przekroczeniu maksymalnego prądu. I nie chodzi tu o obciążenie już przy samym grawerowaniu ale sam start silnika. W momencie kiedy wirnik jeszcze się nie kręci, silnik pobiera duży prąd (obciążeniem jest sama oporność uzwojeń). Kiedy się rozkręci prąd znacznie maleje bo zostaje wzbudzona SEM.
Z kolei nowoczesne zasilacze impulsowe a przynajmniej spora ich część posiada zabezpieczenie przed przekroczeniem prądu wyjściowego w wersji, jak by to nazwać "inteligentnej". Czyli jeśli prąd wzrośnie ponad próg, to zasilacz się wyłącza całkowicie i za ok. sekundę próbuje ponownie się załączyć.
Tu u siebie teraz na próbę taką właśnie grawerkę 12V, bez obciążenia na wale, próbowałem zasilić z dwóch różnchi zasilaczy impulsowych 12V. I efekt jest taki, że na mniejszym zasilaczu cyklicznie gdzieś co sekundę silnik się lekko obróci i staje. Czyli kompletnie praca niemożliwa. Na drugim mocniejszym zasilaczu, po dołączeniu silnika również przez moment rusza (ale nieco żwawiej niż przy tym słabszym zasilaczu), zasilacz wyłącza się na sekundę ale już w następnej próbie silnik wchodzi na normalne obroty, bo wirnik miał te resztkowe obroty z poprzedniej próby startu. Ale to też jest na granicy. Bo jak lekko przyhamuję ośkę pacem, to zachowanie jest identyczne jak z zasilaczem słabszym.
Dlatego jeśli już zdecydowałeś się inwestować w ten temat, to sugerowałbym pewniejsze rozwiązanie, które tu wcześniej podał kolega LEDówki (bo się tu wcześniej zasugerował że masz klasyczny transformator a nie "transformator elektroniczny" ).
Czyli potrzebny byłby zwykły transformator (ciężki), najlepiej toroidalny do halogenów, mocy gdzieś 100-150VA. Nowego nie ma sensu kupować bo są bardzo drogie. Ale używki z likwidowanych oświetleń halogenowych chodzą gdzieś 50-60zł. Wręcz może gdzieś koło Ciebie leży taki, albo jakaś lampa z halogenem nieużywana.
Do tego transformatora, jak już wcześniej pisał kolega LEDówki, potrzebny jest odpowiedni mostek diodowy i kondensator. Ale to nie są drogie ani trudno dostępne rzeczy. Przykładowo dla ilustracji:
Z takiego układu powinieneś dostać ok. 15V, co akurat pasuje bardziej pod Twój silnik i zastosowanie, niż sztywne 12V. Przy tych toroidalnych jest jeszcze możliwość łatwego dowinięcia zwojów by podnieść napięcie jeśli to będzie potrzebne.