Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Czy pacjenci ubezwłasnowolnieni w szpitalu decyzją technika pozbawieni TV

krzysiozak 15 Jun 2022 21:03 1965 45
  • #1
    krzysiozak
    Level 38  
    Jeśli temat jest nie odpowiedni, to moderatora proszę o kosz, lub całkowite usunięcie z elektrody. Albo poddaniu korekty lub przesunięcia do odpowiedniego działu.

    Tekst opisuje niechronologicznie zdarzenia.

    Piszę w imieniu pacjentów z Oddziału:
    Diagnostycznego Obserwacyjnego.

    Wiemy od personelu, że szpital na prace modernizacyjne sieci telewizyjnej i telewizorów zrobił przetarg w szpitalu.

    Dziś zwróciłem się z serdeczną prośbą do:

    Dyrekcji i działu technicznego
    SAMODZIELNY PUBLICZNY
    ZAKŁAD OPIEKI ZDROWOTNEJ
    CENTRALNY SZPITAL KLINICZNY
    UNIWESTYTETU MEDYCZNEGO
    W ŁODZI Przy ul. Czechosłowackiej 8/10.

    Dziś Faxem na numer faxu szpitala.

    Na pozwolenie:
    na włączanie Starego odbiornika Telewizyjnego Samsung (2012rocznik).
    Przyszli technicy obejrzeli i sobie poszli, z relacji pacjentów.
    (Decyzja technika nie podłączać) to (druga jego decyzja).

    Dziś poprosiłem pacjentów aby poprosili na dyżurce aby skontaktowano się z technikiem na wydanie zgody na podłączenie, odmowa (trzecia jego decyzja).

    Jak byłem w szpitalu pacjentem, technik pod telefonem dyżurnym powiedział że z pacjentami nie rozmawia.

    Model telewizora to SAMSUNG :UE32EH5020WXXA Wersja T-MST 9DEUC-1025.0 wraz z dekoderem Telewizji DVBT2 - WIWA H.265 mini HD który to dekoder zakupił w prezencie kolega pacjenta lub jego żona. (Dekoder jest uniwersalny, o ile odbiornik posiada gniazdo HDMI i USB) Oddziału Diagnostyczny – Obserwacyjny. Prośba ma na celu odbiór Programów Telewizyjnych do momentu wymiany starego Odbiornika Telewizyjnego na nowy.
    Jakiś tydzień temu dekoder ten był już podłączony próbnie do w/w odbiornika i działał i współpracował poprawnie zarówno odbiornik telewizyjny jak i dekoder WIWA mini. Brak tylko było TVP1, TVP2, I Trzeciego programu. (Ale te braki były w całej sieci TV). Czyli nie wina podłączenia i konfiguracji przez pacjentów.
    Dekoder jest przewidziany do samodzielnego podłączenia przez użytkownika, dołączona instrukcja obsługi. ("prosta" dla specjalisty, możliwa przez laika po dłuższym czasie) Poziom sygnału i jakość 100% lub ciut mniej było jak testowaliśmy kanały.
    Jest jeden inny oddział z pięciu na którym telewizor jest nowszy i działa bez tych trzech programów TVP1,TVP2,TVP3,

    Monterzy nie nadążają z wymianą odbiorników w całym szpitalu, i maj dużo problemów technicznych, to dowiedzieliśmy się od personelu.

    Ale ale wcześniej (kilka dni temu) został odłączony przez Pielęgniarkę (moimi rękoma) oddziałową przy próbie legalizacji podłączenia. (co mam sobie do zarzucenia że może nie potrzebnie zrobiłem, bo tak opłakany skutek jest że nie można oglądać TV) (Dekoder i okablowanie obecnie znajduje się w depozycie w dyżurce Pielęgniarek w/w Oddziału). (na polecenie nie znanego mi technika Pielęgniarka skontaktowała się z nim telefonicznie po raz pierwszy). Należy nadmienić że telewizja (muzyka z niej nap: program muzyczny: Eska jak podali w wiadomościach w telewizji TTV) ma działanie terapeutyczne, zwłaszcza że dekoder ten daje możliwość zaplanowania wyświetlania Audycji telewizyjnych dla Pacjentów na cały dzień. Dostępnych programów było kilkadziesiąt, bezpłatnych. I nawet ukazała się oferta programów płatnych.

    Chcieli byśmy aby ten dekoder wraz z telewizorem działał przez te dni do momentu wymiany Odbiornika TV na nowy. Teraz na Boże Ciało i długi Weekend pacjenci w godzinach 7:00÷22:00 kiedy jest na to przeznaczony czas nie mogą oglądać TV.
    Czy jest na to jakiś przepis zabraniający takiego działania pacjentów.
    Czy jest przepis który nakazywał Technikowi odstąpienie od swojej decyzji.
    (po prostu mógł by być człowiekiem, lub boi się o miejsce pracy).
    Ale o co chodzi, oto że decyzja jednej osoby, (trzy krotna) "Technika Szpitala". Ta decyzja, blokuje możliwość okresowego na dzień podłączania odbiornika. (Na noc odłączany dekoder i kabel zasilający odbiornik ze względów bezpieczeństwa).

    Nie wiem może chodzi tu o pieniądze, bo pacjenci udowodnili że za 119,99 zł stary odbiornik może funkcjonować jak w pełni funkcjonalny telewizor.
    A wymiana odbiorników jest nie potrzebna. (tego może tak i to w pierwszej kolejności bo jest uszkodzona matryca)
    Faktem jest że ten odbiornik ma uszkodzoną jedną lub więcej LED. ale został przełączony w tryb Ekonomicznego zasilania i od biedy działa. Ekran lekko przygasa z częstotliwością 8-10Hz. Do wymiany matryca lub wymiana na nowy w późniejszym terminie.
    Ale daje się oglądać i dobrze rozumieć treści.
    Dekoder wymagał zabezpieczenia w postaci owinięcia połączeń gniazd z wtykami plastrem bez opatrunku. Tak aby nie rozgarnięty pacjent nie miał problemu z podłączeniem. Sam dekoder nie może mieć osłoniętych dziurek z powodu wentylacji, nie może jego temperatura przekraczać 40°C.

    Dodam że dotychczas kabel łączący gniazdo z odbiornikiem był uszkodzony wtyk do gniezdny, masa w tyku była w jednej trzeciej, a reszta urwana.
    Nie można było techników doprosić się o wymianę jak jeszcze telewizor działał przed wyłączeniem dotychczasowego sygnału. W dodatku odbiornik z dotychczasowym sygnałem powinien działać do 2023 roku ale siła sygnału wynosi 50% a wymagane jest do poprawnego działania na starych częstotliwościach cyfrowych z podstawowymi programami 80%.

    Kabel kupiliśmy nowy za około 43 zł na RTVEUROAGD tak samo jak dekoder. całość ponad 150zł. (osobom prywatnym przysługuje dofinansowanie 100 zł od rządu). Co kabel był obowiązkiem zakupu szpitala. Dekodera nasza inicjatywa od dolna.

    Sparowaliśmy nawet stary z nowym pilotem (instrukcja na pudełku dekodera).
    Co daje Cztery funkcje z dowolnego starego pilota, nagranie sygnałów pilota starego zwiększa możliwości nowego pilota.

    Pomożecie lub znajdziecie sposób by odmienić los i nudę pacjentów tego oddziału? I innych oddziałów szpitalnych. Mają na około ponad 30 pacjentów do dyspozycji jeden odbiornik radiowy który jest własnością Pacjentki, i jeden odbiornik radiowy oddziałowy do którego brakuje baterii. Oraz jeden telefon Nokia na cały oddział.

    Pomocy!
  • #3
    krzysiozak
    Level 38  
    Czy może ktoś zna dojście do tego Technika i jest w stanie go przekonać, do zmiany decyzji, na PRV nie podam nr telefonu do niego. Zna Pielęgniarka Oddziałowa :idea:
    Dzięki, Lubię oglądać DR House. :D

    Oddział Diagnostyczny Awarie. 601 XXX YYY.

    Przed chwilą wysłałem SMS O treści:
    Dr. HOUSE nie jest z pana zadowolony. Miłego Dnia.
    Krzysztof Żak.
  • #4
    clubber84
    Level 30  
    Kolego autorze,
    jeśli faks poszedł napisany i zredagowany w taki sposób, jak w twoim pierwszym poście, to nie licz na pomyślną reakcję dyrekcji szpitala.
    A już na pewno taką "skargą" technik tym bardziej się nie przejmie.
  • #5
    sanfran
    Network and Internet specialist
    krzysiozak wrote:
    Przed chwilą wysłałem SMS O treści:
    Dr. HOUSE nie jest z pana zadowolony. Miłego Dnia.
    Krzysztof Żak.


    Czy kolega uważa, że to nastawi technika pozytywnie? Poza tym podawanie jego numeru na forum publicznym z informacją o stanowisku służbowym osoby, która ów numer ujawniła jest pewnym nadużyciem.
  • #6
    robokop
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Kluczem jest "ubezwłasnowolnieni". Czyli be prawa samostanowienia o sobie i decydowaniu co jest dla nich dobre. Dostępu do mediów na oddziale szpitalnym nie gwarantuje chyba żadne prawo, podobnie z dostępem do prądu czy środków komunikacji elektronicznej.
  • #7
    karolark
    Level 42  
    Taka sprawę załatwia sie droga oficjalną, zale na portalach sa błędem, skoro to technik to moze tez user elki?
    I po czyms takim licz na jeszcze wiekszy opór nawet wrogość , a konserwator to nie raz pan i wladca 😀😀
  • #8
    krzysiozak
    Level 38  
    Dziękuje kolegom za tak merytoryczne odpowiedzi, po pobycie czuję się trochę zagubiony. Szukam rozwiązania które dla wszystkich było by satysfakcjonujące.
    Obecnie mam inne problemy, którymi też muszę się zająć.
    Jestem na tropie, przyczyn i skutków.
  • #9
    brofran
    Level 39  
    krzysiozak wrote:
    Obecnie mam inne problemy

    A z tym telewizorem to daj sobie spokój. Rolą szpitala jest leczenie pacjentów , a nie dostarczanie im rozrywki. Mogą posiadać smartfony i na nich oglądać obrazki , lub słuchać ( na słuchawkach ) ulubionej muzyczki. Tego nikt im nie zabroni.
  • #10
    Donpedro_z_Otwocka
    Level 14  
    robokop wrote:
    Dostępu do mediów na oddziale szpitalnym nie gwarantuje chyba żadne prawo


    A nie można by tak po prostu być człowiekiem? I skoro pacjenci narzekają, że się nudzą, podłączyć im coś ot tak "z dobrego serca"?

    No ale najpierw trzeba to serce mieć na swoim miejscu.
  • #11
    Marcin125
    Level 23  
    Podejrzewam ,że oglądanie TV jeszcze nikomu nie poprawiło stanu psychicznego.
  • #12
    krzysiozak
    Level 38  
    @marcin125 zamknij się na 48 dni, w oddziale psychiatrycznym, a przekonasz się że nie masz racji.
  • #13
    karolark
    Level 42  
    krzysiozak wrote:
    @marcin125 zamknij się na 48 dni, w oddziale psychiatrycznym, a przekonasz się że nie masz racji.


    Pewnie masz racje ale od tego co i jak ma oglądać pacjent na oddziale psychiatrycznym ma chyba wiecej do decydowania lekarz a nie technik?
  • #14
    Marcin125
    Level 23  
    krzysiozak wrote:
    @marcin125 zamknij się na 48 dni, w oddziale psychiatrycznym, a przekonasz się że nie masz racji.


    Skąd to przekonanie? TV jest niezbędna do terapi? A np.książki?
  • #15
    krzysiozak
    Level 38  
    karolark wrote:
    krzysiozak wrote:
    @marcin125 zamknij się na 48 dni, w oddziale psychiatrycznym, a przekonasz się że nie masz racji.


    Pewnie masz racje ale od tego co i jak ma oglądać pacjent na oddziale psychiatrycznym ma chyba wiecej do decydowania lekarz a nie technik?


    Lekarz zleca ustawienie telewizora aby podczas dnia wyświetlały się z góry zaprogramowane audycje telewizyjne które nie może ingerować Pacjent ani Technik. A że technicy nie radzą sobie z naprawą odbiorników sieci telewizyjną i wymianą odbiorników to pacjentów nie interesuje.
  • #16
    GrandMasterT
    Level 25  
    robokop wrote:
    Dostępu do mediów na oddziale szpitalnym nie gwarantuje chyba żadne prawo, podobnie z dostępem do prądu czy środków komunikacji elektronicznej.


    To ostatnie jest w jakiś tam sposób uregulowane - m.in. akredytacja dla szpitali punktuje zapewnienie kontaktu pacjenta ze światem zewnętrznym, dla spełnienia tego warunku często jest wifi i jakiś przenośny telefon dla pacjentów słabiej obeznanych z technologią (z którego nikt nie korzysta bo prawie każdy ma swój).
  • #17
    krzysiozak
    Level 38  
    Marcin125 wrote:
    krzysiozak wrote:
    @marcin125 zamknij się na 48 dni, w oddziale psychiatrycznym, a przekonasz się że nie masz racji.


    Skąd to przekonanie? TV jest niezbędna do terapi? A np.książki?


    Odbiorniki jeden znajduje się w jadalni i jest ogólnie dostępny dla wszystkich pacjentów na Oddziale (Oprócz unieruchomionych i zamkniętych w izolatkach). Drugi odbiornik znajduje się w pracowni terapii zajęciowej i jest dostępny za pośrednictwem terapeutek który wybierają jakie programy mają oglądać pacjenci w godzinach otwarcia pracowni terapeutycznej. A co do książek wymaga to wyjścia do biblioteki na co pozwolenie na piśmie musi wydać lekarz. Jedno pozwolenie na opuszczenie oddziału z terapeutką, podczas spaceru terapeutycznego który do obiadu trwa 1 godzinę i drugi po obiedzie 1/2 godziny. Natomiast po pewnym czasie dostaje zezwolenie od lekarza na wejście do biblioteki i korzystanie z księgozbioru, co ciekawe z księgozbioru dla Lekarzy może korzystać tylko na miejscu w Bibliotece.

    Dodano po 6 [minuty]:

    GrandMasterT wrote:
    robokop wrote:
    Dostępu do mediów na oddziale szpitalnym nie gwarantuje chyba żadne prawo, podobnie z dostępem do prądu czy środków komunikacji elektronicznej.


    To ostatnie jest w jakiś tam sposób uregulowane - m.in. akredytacja dla szpitali punktuje zapewnienie kontaktu pacjenta ze światem zewnętrznym, dla spełnienia tego warunku często jest wifi i jakiś przenośny telefon dla pacjentów słabiej obeznanych z technologią (z którego nikt nie korzysta bo prawie każdy ma swój).


    Niestety na Oddziale Obserwacyjnym Diagnostycznym telefon (prosta Nokia z klawiaturą konwencjonalną) dla pacjentów jest jeden na cały odział (od 30 do 50 osób w porywach), do którego ustawiają się długie kolejki chętnych do porozmawiania z rodziną. Wszystkie pomieszczenia są monitorowane 24 godziny na dobę, oprócz Łazienek i Ubikacji do których bez zapowiedzi może zaglądać personel.

    Byłem pierwszy któremu zezwolono posiadać mały radioodbiornik na dwa paluszki AA. Poprosiłem żeby to radio przyniosła mi Mama, Kosztował 10 zł wraz z bateriami w RTVEROAGD, Nie wolno mieć słuchawek, sznurówek, pasków, szklanych butelek, itd.. itp...

    Należy nadmienić że w tym szpitalu jest pięć różnych oddziałów (od "dziecięcego" po Geriatryczny) na których panują różne zasady i reguły, ten na którym byłem jest najciężej.
  • #18
    mychaj
    Level 33  
    Chyba istnieje coś jak ,, regulamin oddziału"?
    Może najpierw trzeba się zaznajomić z konkretnymi przepisami by móc coś wywalczyć...
    krzysiozak wrote:
    Nie wolno mieć słuchawek, sznurówek, pasków, szklanych butelek, itd.. itp...

    Więc gdzieś te zasady są zapisane.
    To specyficzny oddział gdzie bodźce zewnętrzne są równie istotne jak leki...
    Zdrówka życzę.
    J.
  • #19
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    Ta odpowiedź jest kluczem;
    robokop wrote:
    Kluczem jest "ubezwłasnowolnieni". Czyli bez prawa samostanowienia o sobie i decydowaniu co jest dla nich dobre. Dostępu do mediów na oddziale szpitalnym nie gwarantuje chyba żadne prawo, podobnie z dostępem do prądu czy środków komunikacji elektronicznej.

    Z drugiej strony, "technik" działa ewidentnie na niekorzyść szpitala/oddziału. Bo zamiast zastosować tańsze rozwiązanie (dekoder) montuje nowe TV z obsługą DVBT2/HEVC. Tu należałoby się rozmówić z zarządem placówki i zgłosić ewentualne inne rozwiązania (tańsze dla szpitala a spełniające wymogi).

    krzysiozak wrote:
    ten na którym byłem jest najciężej.

    Czy musisz tu o tym pisać?
  • #20
    michalek1988
    Level 23  
    ArturAVS wrote:
    Z drugiej strony, "technik" działa ewidentnie na niekorzyść szpitala/oddziału. Bo zamiast zastosować tańsze rozwiązanie (dekoder) montuje nowe TV z obsługą DVBT2/HEVC. Tu należałoby się rozmówić z zarządem placówki i zgłosić ewentualne inne rozwiązania (tańsze dla szpitala a spełniające wymogi).
    Z założenia owszem dekoder jest tańszy niż TV. Rozważmy teraz sytuację iż jest 5 oddziałów, na każdym jest 10 sal. Czyli to 50 TV plus 1-2 dla każdego oddziału, bardziej ogólnodostępne. Wiemy zatem iż konieczne jest 60szt TV. Dekoder może się sprawdzić, lecz TV może posiadać uszkodzenia, np defekty pilotów, uszkodzenia mechaniczne (ktoś uderzył w matrycę, wyrwał przewód antenowy, czymś zalał urządzenie etc); Zatem w dłuższej perspektywie, kupno 60 dekoderów nie ma sensu, ponieważ niektóre z aktualnie użytkowanych TV wymagają wymiany w trybie pilnym lub niedalekiej przyszłości, co wtedy zrobić zakupionym dekoderem. Szpital sprzedać go nie może (z definicji nie zajmuje się handlem), wyrzucić w niedługim okresie czasu też nie (bo niegospodarność), pozostaje tylko magazynowanie, i późniejsza utylizacja. Idąc dalej tym tropem, pacjenci mogli by zasypywać szpital, zapewne poprzez Pielęgniarki i Lekarzy, dlaczego na sali nr 1 jest nowy TV a na sali nr 2 jest dekoder. Osoba odpowiedzialna za wyposażenie oddziałów, może też wysłać maila, do producentów/ dystrybutorów RTV zapytanie, przedstawiając specyfikację (przekątna ekranu, konieczność pracy w nowym standardzie), co mogą sprzedać, w jakiej cenie przy zamówieniu 60szt. Cena ta może być dużo bardziej atrakcyjna, z takiego przetargu, niż ogólnie dostępna w sklepach.
  • #21
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    michalek1988 wrote:
    Zatem w dłuższej perspektywie, kupno 60 dekoderów nie ma sensu, ponieważ niektóre z aktualnie użytkowanych TV wymagają wymiany w trybie pilnym lub niedalekiej przyszłości,

    Nie porównuj montażu 60-ciu dekoderów do wymiany 60-ciu TV. Owszem te z fizycznymi uszkodzeniami matryc będą wymagały wymiany, pilot to drobnostka za kilkanaście zł. Takie podejście zarządu raczej podpada pod "niegospodarność" i ustawianie przetargu pod konkretną firmę instalatorską.
  • #22
    mychaj
    Level 33  
    ArturAVS wrote:
    będą wymagały wymiany, pilot to drobnostka za kilkanaście

    Drogi modzie, to jak działają takie instytucje się wymyka zdrowemu rozsądkowi, prawo jest tak napisanie że słowo ,,gospodarność" nie ma tam kompletnie zastosowania.
    Mam do czynienia zapleczem technicznym służby zdrowia...czasem nie tylko ręce opadają.
  • #23
    Jawi_P
    Level 35  
    Marcin125 wrote:
    Podejrzewam ,że oglądanie TV jeszcze nikomu nie poprawiło stanu psychicznego.

    Piszesz tak, boś nigdy takiego leżakowania w szpitalu nie przeżył.
    I wręcz przeciwnie, nastawienie do siebie, choroby, personelu jest co najmniej tak samo ważne jak samo leczenie.
    Syn i córka przebywali w szpitalu dwa miesiące, żona prawie miesiąc, ja mniej. Wiem o czym piszę. No, ale to polska służba zdrowia w końcu.
  • #24
    krzysiozak
    Level 38  
    Regulamin oddziału, tu tak nie typowej sprawy nie przewidzi.
    Nie wiem czy w instytucjach Państwowych można użyczać przez osoby prywatne takiego urządzenia jak dekoder za 120 zł. kupiony za rządowy bon zniżkowy w kwocie 100 zł. Czyli wydając 20 zł. Nie licząc kabla za 43 zł który powinien być sprawny, pisałem sms do technika, a potem telefonowałem aby takowy kabel dostarczył. Powiedział że z Pacjentami nie rozmawia.
    O dziwo zgłoszone prze zemnie migotanie Lampy na środku jadalni elektrycy naprawili bez mrugnięcia okiem. Tak samo elektrycy włączyli bezpiecznik gdy obwód czajnika do gotowania wody, i lodówka były bez napięcia, zapytali się tylko o nazwisko i imię, nazwę Oddziału i sprawę załatwili, my nie chcieliśmy tego dnia angażować pielęgniarek które były bardzo zajęte, i je wyręczyliśmy, telefonowanie zajęło w obu przypadkach po około sześć cennych minut i nikomu głowy tymi pierdołami z personelu nie zajęliśmy.
    Ale to były sprawy proste i oczywiste.
  • #25
    NegativeFeedback
    Level 11  
    krzysiozak wrote:
    Pomożecie lub znajdziecie sposób by odmienić los i nudę pacjentów tego oddziału? I innych oddziałów szpitalnych. Mają na około ponad 30 pacjentów do dyspozycji jeden odbiornik radiowy który jest własnością Pacjentki, i jeden odbiornik radiowy oddziałowy do którego brakuje baterii. Oraz jeden telefon Nokia na cały oddział.


    Kieszonkowy odbiornik kosztuje poniżej 30 PLN ... gotuję się jak to czytam, czy naprawdę trzeba nawet rozrywkę/zabijanie nudy zrzucać na nieszczęsnego podatnika ???????????
  • #26
    mychaj
    Level 33  
    krzysiozak wrote:
    Powiedział że z Pacjentami nie rozmawia.

    Pytanie w którym przypadku wykazał się empatią, a kiedy musi być zachowana jakaś droga służbowa...co będzie jak go jakiś pacjent poprosi o nóż albo pół litra?
    Co innego usunięcie usterki, to i yak by musiał zrobić, a co innego decyzja o zezwoleniu na tv...a wy powinniście załatwiać sprawy z zachowaniem hierarchii...
    Zdrowia.
    J.
  • #27
    NegativeFeedback
    Level 11  
    Jawi_P wrote:
    Syn i córka przebywali w szpitalu dwa miesiące, żona prawie miesiąc, ja mniej. Wiem o czym piszę. No, ale to polska służba zdrowia w końcu.

    Każdy przybywał, no prawie każdy, ja ze trzy razy. Odbiornik radiowy to 3 dychy, smarfon z pakietem intenetu to może 2-3 stówy. Ludzie szpital leczy, jeszcze nie widziałem lekarza zalecającego TV i radio ... jak zaleci to będzie, a jak nie, to sobie kup a nie żeruj na podatnikach.
  • #28
    K3
    Level 27  
    clubber84 wrote:
    Kolego autorze,
    jeśli faks poszedł napisany i zredagowany w taki sposób, jak w twoim pierwszym poście, to nie licz na pomyślną reakcję dyrekcji szpitala.
    A już na pewno taką "skargą" technik tym bardziej się nie przejmie.


    Ciężko to się czyta, chyba konieczna jest "terapia" w tym szpitalu, aby to zrozumieć...
  • #29
    NegativeFeedback
    Level 11  
    krzysiozak wrote:
    @marcin125 zamknij się na 48 dni, w oddziale psychiatrycznym, a przekonasz się że nie masz racji.

    Na takim oddziale praktycznie nie można nic posiadać, nic czy można sobie krzywdę zrobić, prąd do tego też się zalicza, ale można książki czytać, nie wszystkie , ale te z miękką okładką itp. itd. Jak lekarz zaleci oglądanie TV to się znajdzie, ale wątpię żeby zaleci, bardzo wątpię, internetu bez jakiegoś nadzoru też nie zaleci , a czy personel może, pewnie może. Radio czy małe TV, czy internet to nie majątek, no tylko czy to wskazane, bo monitoring jest i ktoś musi zerkać co się dzieje ...
  • #30
    krzysiozak
    Level 38  
    mychaj wrote:
    krzysiozak wrote:
    Powiedział że z Pacjentami nie rozmawia.

    Pytanie w którym przypadku wykazał się empatią, a kiedy musi być zachowana jakaś droga służbowa...co będzie jak go jakiś pacjent poprosi o nóż albo pół litra?
    Co innego usunięcie usterki, to i yak by musiał zrobić, a co innego decyzja o zezwoleniu na tv...a wy powinniście załatwiać sprawy z zachowaniem hierarchii...
    Zdrowia.
    J.


    Faktycznie poprosiłem go o kabel na którym bym mógł się powiesić, ale taki kabel uszkodzony był w nocy dyżurce, wystarczyło go wymienić.
    A w pewnym momencie była zachowana droga służbowa, zwróciłem się do pielęgniarki Oddziałowej o zaakceptowanie rozwiązania, zdała kilaka pytań dla do czego jest to oko, wyjaśniłem że to odbiornik sygnału z pilota, więc chwyciła za telefon, skontaktowała się z technikiem, technik zapytał się jaki jest program, akurat leciał Polsat, wydał polecenie pielęgniarce, która to nakazała mi rozłączenie, wszystkich elementów. Poszła na dyżurkę i zwinęła wszystkie przewody owijając plastrem bez opatrunku, i napisała na nim aby zwrócić urządzenie przy opuszczaniu Oddziału właścicielowi z nazwiska i imienia.
    I tyle było po naszej działalności, nie konsultowała nawet z żadnym lekarzem.

    Dodano po 16 [minuty]:

    K3 wrote:
    clubber84 wrote:
    Kolego autorze,
    jeśli faks poszedł napisany i zredagowany w taki sposób, jak w twoim pierwszym poście, to nie licz na pomyślną reakcję dyrekcji szpitala.
    A już na pewno taką "skargą" technik tym bardziej się nie przejmie.


    Ciężko to się czyta, chyba konieczna jest "terapia" w tym szpitalu, aby to zrozumieć...


    Treści całego faksu nie umieściłem, ale poskutkował tym że, przyszli technicy rozejrzeli się po sali jadalnej i telewizorze i sobie poszli. Więcej nie wiem. Odpowiedzi na swój fax drogą zwrotną nie otrzymałem. Odpowiedź technika brzmiała nie zgadzam się. Może i słusznie bo mnie ręce opadają od pisania.