Witam. A wiec tak. Zaczelo sie od tego ze samochod jeździł caly czas w trybie awaryjnym,bo nie ma sondy i cos bylo nie tak z przepływka. No ale jeździł. Wiadomo praca praca i brak czasu. Ale teraz z dnia na dzień cos mu sie skończylo i po kazdym odpaleniu chwile poszarpal i gasl. Od dwoch dni walcze z wiązkami bezpiecznikami.. szukalem po schematach i forach,gdzie inni mieli podobne problemy. Pisze tutaj,bo nie znalazlem ani przyczyny ani pomyslu,który rozwiazal by moj problem. Pomozcie ludzie. Sterownik wywala problemy o przeplywce, innym pali bezpicznik 34,a mi pali 43. Bez piezpiecznika wlasnie 43 pracuje rowno ale na pedal gazu reaguje osłabieniem. Z całym biezpiecznikiem sie dławi. Sprawdzalem wiazki,ciągłości przewodow poprzez mierzenie krańcowe i niby nigdzie nie ma żadnej zwary. Co to może byc?