Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Wzmacniacz Telefunken MA2 - palenie bezpieczników i stopnia końcowego.

TYRON 19 Jun 2022 14:20 372 14
  • #1
    TYRON
    Level 11  
    Wzmacniacz Telefunken MA2 - palenie bezpieczników i stopnia końcowego.



    Witam.

    Trafił do mnie na warsztat wzmacniacz jak w tytule, z objawami palenia bezpieczników.
    Analogicznie wychodziło by duże zwarcie bądź spalona końcówka mocy.
    Pomiar wszystkich diod i tranzystorów nie wykazał nieprawidłowości, nie znalazłem żadnego zwarcia itp, więc wrzuciłem nowe bezpieczniki i odpaliłem przez żarówkę.
    Wzmacniacz normalnie odpalił, na głośniki napięcie nie leci.
    Odpaliłem go bez żarówki i przeszedłem do pomiaru prądu spoczynkowego.
    I tu wyglądało że był pies pogrzebany, bo mimo że wszystko w tym wzmacniaczu wygląda na oryginalne mimo swojego wieku, to jednak na jednym kanale było 184mV a na drugim 234mV. Według urywka z serwisówki powinno być 15mV i takie ustawiłem.
    Podłączyłem głośniki i puściłem muzykę, z głośnika trzaski, przerywania na potencjometrach i selektorze, więc one do czyszczenia.
    Selektor rozebrany, przeszlifowany i zakonserwowany Kontakt S, potencjometry potraktowane Kontakt PR.
    Po złożeniu dla pewności sprawdziłem jeszcze raz prąd spoczynkowy, puściłem muzykę, wszystko gra, nie trzeszczy.
    Leciała muzyka na 50% głośności, głośniki małe 13cm 4ohm raczej mało wymagające, i nagle bum, brum w głośnikach i ogień ze wzmacniacza... Grał ok 15min.
    Pomyślałem że może wzmacniacz jest na 8ohm i nie wytrzymał obciążenia, ale później znalazłem kawałek dokumentu że ma 20W RMS przy 4ohm, więc nie powinno być to problemem. (Problem na prawym kanale tylko)
    Wybuchł 2SA817 od prądu spoczynkowego, po pomiarach wykazało, że końcówka też, tj. 2SD837 i 2SB751.
    Na podmianę miałem jedynie parę TIP102/107, i 2SA1358 zamiast 2SA817.
    Różnica niewielka, więc nie powinno zrobić problemu.
    Po uruchomieniu i ustawieniu prądu spoczynkowego, 2SA1358 bez obciążenia łapał nieco temperatury, niewiele ale jednak.
    Wzmacniacz niby grał, ale zastanawiało mnie skąd łapanie temp, więc zamieniłem 2SA817 z 2SA1358 między kanałami, by sprawdzić czy para TIP jakoś bardziej obciąża, czy problem jest że baza 2SA1358 jest nieco bardziej wymagająca...
    Po przełożeniu ustawiłem prąd spoczynkowy, i 2SA1358 się nieco mniej grzeje więc myślałem że to kwestia TIP.
    Wzmacniacz grał tylko chwile, bo gdy podkręciłem na chwile na 60% głośności z automatu wywaliło bezpieczniki.
    Pomiar wykazał spalenie pary TIP, zwarcie kolektora z emiterem, reszta pokazywało że ok.
    Zamieniłem ponownie miejscami 2SA817 z 2SA1358, wstawiłem nową parę TIP,
    odpalam a na wyjściu mam napięcie... Trochę zdębiałem.
    Pomyślałem, że może padł tranzystor wcześniej (2SC1583) więc go wylutowałem ale problem pozostał.
    Wlutowałem z powrotem, i wyciągnąłem drugi tranzystor od spoczynkowego,
    2SC1815 który pod miernikiem był sprawny jak i wlutowany tak i po wylucie, ale już trafiałem że pokazywało że jest sprawny a miał przebicie.
    Wymieniłem na nowy, odpalam, napięcia na wyjściu nie ma, ale pomyślałem że może któryś kondensator ma przebicie i temu pali kanał, więc wymieniłem wszystkie elektrolity.
    Potencjometry od ustawiania prądu spoczynkowego też wyczyszczone z Kontakt PR.
    Ustawiłem prąd spoczynkowy, i przeszedłem do szerszych pomiarów.
    Zacząć trzeba że napięcia z serwisówki były przy napięciu wejściowym 220V.
    U mnie wejściowe 240-243V~ , ale różnica nie jest tak duża by sprawiać problem.
    Na wyjściu mam +/- 22,8V~ , po wyprostowaniu na kondkach +/- 30,6V, i tu ciekawostka, na schemacie pokazane 24V.
    Na bazie 2SA817 powinno być 23,2V, ale że mam wejściowe 30,6V, to pokazuje mi 30,0V.
    Na bazach pary końcowej mam:
    Tr L P Powinno być
    2SD837 1,29V 1,33V 1,25V
    2SB751 -1,13V -1,22V -1,1V
    Na rezystorze R704 (lewy kanał) jest 12,6V zamiast 12,5V, więc niewielka różnica, na rezystorze R754 (prawy) jest 12,5V więc ok.
    Może być problemem choć niewielka różnica napięcia na bazach stopnia końcowego?
    Bo szczerze mówiąc to już obawiam się znów głośniej muzykę dawać, w obawie o spalenie kolejnej pary tranzystorów. ;/
    Dodam jeszcze, że okropnie grzeją się na zasilaniu rezystory od sztucznego obciążenia, mianowicie R801/802, 1K 2W do masy, pewnie przez to, że były ustalone dla 24V a nie 30V.
    Macie jakieś pomysły w czym może być problem?
    Wzmacniacz Telefunken MA2 - palenie bezpieczników i stopnia końcowego. Wzmacniacz Telefunken MA2 - palenie bezpieczników i stopnia końcowego. Wzmacniacz Telefunken MA2 - palenie bezpieczników i stopnia końcowego.
  • #3
    Marvell_88i8945
    Level 10  
    Prki, to raz, ja natomiast bym się skupił czy "zamienniki" tych tranzystorów były pewne, tzn czy nie były "lewe".
    Po za tym wypadało by sprawdzić, czy zamiennik był dobrze dobrany pod względem parametrów, czy to co miałem pod ręką to wlutowałem, tu też może być efekt uszkodzenia tranzystorów końcowych.
  • #4
    SlawekKedra
    Level 43  
    TYRON wrote:
    Może być problemem choć niewielka różnica napięcia na bazach stopnia końcowego?

    Nie, to nie jest problem o ile prąd spoczynkowy jest właściwie usytawiony.
    TYRON wrote:
    Bo szczerze mówiąc to już obawiam się znów głośniej muzykę dawać, w obawie o spalenie kolejnej pary tranzystorów. ;/

    Sprawdź wielkość struktury krzemowej tych spalonych tranzystorów. Bedzie wówczs wiadomo czy to były dobrej jakości tranzystory czy jakieś marne podróbki.
    TYRON wrote:
    Dodam jeszcze, że okropnie grzeją się na zasilaniu rezystory od sztucznego obciążenia, mianowicie R801/802, 1K 2W do masy, pewnie przez to, że były ustalone dla 24V a nie 30V.

    W tych opornikach wydziela się ok.0,9W mocy tak więc zimne to one nie będą.
  • #5
    kris8888
    Level 35  
    TYRON wrote:

    Pomyślałem, że może padł tranzystor wcześniej (2SC1583) więc go wylutowałem ale problem pozostał.

    Nie dziwię się , że po wylutowaniu 2SC1583 problem pozostał bo nie powinieneś uruchamiać wzmacniacza bez tej wejściowej pary różnicowej. Ona pracuje w sprzężeniu zwrotnym i jest m.in. odpowiedzialna za utrzymanie zerowego napięcia na wyjściu wzmacniacza. Bez niej, nawet przy sprawnych pozostałych elementach, będziesz miał stałe napięcie na wyjściu.

    A generalnie pierwsze co to wymieniłbym właśnie tą parę różnicową 2SC1583. Co prawda jej dopuszczalne napięcie kolektor-emiter to 50V, ale przy podwyższonym napięciu zasilania może już pracować już na granicy swojej wytrzymałości.

    Sprawdź też koniecznie napięcie na diodzie Zenera D701, czy wynosi ono dokładnie -12,5V tak jak na schemacie, czy jest stabilne i czy przypadkiem nie zmienia się wraz z nagrzewaniem się wzmacniacza.
  • #6
    aaanteka
    Level 41  
    TYRON wrote:
    I tu wyglądało że był pies pogrzebany, bo mimo że wszystko w tym wzmacniaczu wygląda na oryginalne mimo swojego wieku, to jednak na jednym kanale było 184mV a na drugim 234mV. Według urywka z serwisówki powinno być 15mV i takie ustawiłem.

    Może to powrót, ale zastanawiające jest jak to możliwe, aby w funkcjonującym wzmacniaczu spadek napięcia zależny od prądu spoczynkowego był aż 12-15 krotnie większy od nominalnego wskazanego przez producenta?
    Być może w błędnej interpretacji wyniku pomiaru napięcia zaczęły się problemy z wzmacniaczem. No właśnie jak mierzyłeś ten prąd spoczynkowy, jakim miernikiem i na jakim zakresie?


    TYRON wrote:
    Dodam jeszcze, że okropnie grzeją się na zasilaniu rezystory od sztucznego obciążenia, mianowicie R801/802, 1K 2W do masy,
    Rezystory te powinny mieć 2W i oddawać od 0,5 co około 0,9W (w twoim przypadku) mocy. tak więc mogą być ciepłe. Warto posługiwać się skalą temeratury.
  • #7
    kris8888
    Level 35  
    Te rezystory są pewnie po to, żeby w miarę szybko rozładować kondensatory filtrujące po wyłączeniu wzmacniacza i tym samym zlikwidować ewentualne szumy, zniekształcenia czy stuki które mogłyby być słyszalne w głośnikach jeszcze długo po wyłączeniu. Ten wzmacniacz nie ma niestety odłączanych wyjść głośnikowych przekaźnikiem.

    Możesz zwiększyć wartość tych rezystorów do np. 2kΩ (2W) lub ostatecznie je usunąć jak ci przeszkadza ich nagrzewanie się. Licząc się z tym, że może coś być słychać w głośnikach jeszcze jakiś czas po wyłączeniu wzmacniacza.
  • #9
    TYRON
    Level 11  
    Dziękuje za zainteresowanie.

    jdubowski wrote:
    PR-ki od prądu spoczynkowego zostały wymienione?

    Nie, jedynie czyszczone Kontakt PR i patyczkiem do uszu by zebrać syf.

    Marvell_88i8945 wrote:
    Prki, to raz, ja natomiast bym się skupił czy "zamienniki" tych tranzystorów były pewne, tzn czy nie były "lewe".
    Po za tym wypadało by sprawdzić, czy zamiennik był dobrze dobrany pod względem parametrów, czy to co miałem pod ręką to wlutowałem, tu też może być efekt uszkodzenia tranzystorów końcowych.

    Para TIP była zakupiona w Lispol, 2SC1815 i 2SA1358 u Lewandowskich, więc nie sądze by były lewe.
    Nie byłbym taki bezmyślny by wstawić co idzie, bo inaczej wzmak by poleciał od razu z dymem.
    Szukałem w zasobach tranzystorów jak najbardziej podobnych do tych co padły i najmniejsze różnice były na tych.
    Jedynie na 2SA817 wymagany prąd bazowy to -60mA, a w 2SA1358 to -100mA.

    SlawekKedra wrote:
    Nie, to nie jest problem o ile prąd spoczynkowy jest właściwie usytawiony.

    Ustawiłem według zaleceń producenta. Nie jest to pierwszy wzmacniacz jaki mam na warsztacie.

    kris8888 wrote:
    A generalnie pierwsze co to wymieniłbym właśnie tą parę różnicową 2SC1583. Co prawda jej dopuszczalne napięcie kolektor-emiter to 50V, ale przy podwyższonym napięciu zasilania może już pracować już na granicy swojej wytrzymałości.

    Sprawdź też koniecznie napięcie na diodzie Zenera D701, czy wynosi ono dokładnie -12,5V tak jak na schemacie, czy jest stabilne i czy przypadkiem nie zmienia się wraz z nagrzewaniem się wzmacniacza.


    Myśle że w takim przypadku i na drugim kanale byłby problem...
    Tak jak pisałem, napięcie na lewym kanale to -12,6V, na prawym padającym -12,5V...

    aaanteka wrote:
    Może to powrót, ale zastanawiające jest jak to możliwe, aby w funkcjonującym wzmacniaczu spadek napięcia zależny od prądu spoczynkowego był aż 12-15 krotnie większy od nominalnego wskazanego przez producenta?
    Być może w błędnej interpretacji wyniku pomiaru napięcia zaczęły się problemy z wzmacniaczem. No właśnie jak mierzyłeś ten prąd spoczynkowy, jakim miernikiem i na jakim zakresie?


    Błąd. Właściciel zostawił u mnie wzmacniacz opisując usterke na palące się bezpieczniki.
    W środku spalone bezpieczniki, i poprawiane luty na tranzystorach końcowych.
    Po pomiarach wyszło że reszta jest sprawna więc podłączyłem przez żarówkę,
    wzmak odpalił, brak napięcia na wyjściu, więc podłączyłem bez żarówki i przystąpiłem do pomiarów.
    Był ustawiony tak wysoki prąd spoczynkowy co powodowało pewnie palenie bezpieczników,
    cud że i nie pary końcowej z miejsca. Prąd mierzyłem niestety najtańszym miernikiem,
    najpierw na 200V by uniknąć uszkodzenia miernika jakby jednak któryś z tranzystorów zawodził,
    potem na 2000mV zmniejszyłem, i na końcu na 200mV przy ustawianiu końcowym.
    Jak mierzyłem? no na Rezystorach emiterowych, a gdzie się mierzy? hehe
    W przypadku tego wzmacniacza są piny do mierzenia prądu spoczynkowego :)

    aaanteka wrote:
    Jak już to zastosować rezystory drutowe o większej mocy( 5W).

    I taki ogl miałem zamiar.


    Myśle że może jednak jest problem z tą PRką, i pod większym obciążeniem pali pare końcową...
    Postaram się jak najszybciej ogarnąć i zobaczymy... Mam nadzieje że nie poleci znów para końcowa :')
  • #10
    kris8888
    Level 35  
    TYRON wrote:

    Myśle że może jednak jest problem z tą PRką, i pod większym obciążeniem pali pare końcową...
    Postaram się jak najszybciej ogarnąć i zobaczymy... Mam nadzieje że nie poleci znów para końcowa :')

    W tym wzmacniaczu rzeczywiście niefortunnie jest zrealizowana regulacja prądu spoczynkowego ponieważ brak kontaktu suwaka potencjometru ze ścieżką oporową powoduje natychmiastowy wzrost prądu spoczynkowego do wartości maksymalnej. Odwrotnie niż w większości konstrukcji, w tym również w polskich, gdzie brak kontaktu nie jest aż taki groźny, powoduje tylko zminimalizowanie prądu spoczynkowego i wzrost zniekształceń skrośnych.

    Warto byłoby to przerobić ale wymagałoby to drobnej ingerencji w ścieżki i układ.

    Co do wejściowej pary różnicowej to niekoniecznie problem może się od razu uwidocznić w obydwu kanałach. A jest to dość znany problem, powodujący często niekontrolowane uszkadzanie się tranzystorów końcowych. Wystarczy chwilowy brak styku wewnątrz struktury któregokolwiek z tych tranzystorów i już jest "po zawodach", końcówka do wymiany. Pierwsze objawy tego to dziwne , nieregularne i samoistne trzaski/szumy w którymś z kanałów, niezwiązane z regulacją głośności, barwy czy też przełączaniem źródeł sygnału.
  • #11
    SlawekKedra
    Level 43  
    TYRON wrote:
    Myśle że może jednak jest problem z tą PRką, i pod większym obciążeniem pali pare końcową...

    To nie jest możliwe aby PRka pracowała poprawnie z małym obciążeniem a pod większym już nie ponieważ PRka nie wie niczego o obciążeniu, ponadto obciążenie nie wpływa w żaden sposób na PRkę.

    TYRON wrote:
    Para TIP była zakupiona w Lispol, 2SC1815 i 2SA1358 u Lewandowskich, więc nie sądze by były lewe.

    Twoja logika jest mniej więcej taka: Tranzystory które zakupiłem są dobrej jakości ponieważ zostały zakupione w Lispol i u Lewandowskich.
    A co jeśli Lispol i Lewandowscy zakupili nieświadomie podróbki od hurtownika który nieświadomie zakupił podróbki?
    Pisałem abyś sprawdził wielkość struktury krzemowej tych popalonych. Sprawdziłeś to?
  • #12
    aaanteka
    Level 41  
    TYRON wrote:
    Był ustawiony tak wysoki prąd spoczynkowy co powodowało pewnie palenie bezpieczników,
    cud że i nie pary końcowej z miejsca.
    Czy aby na pewno ? Jaka jest wartość nominalna użytych bezpieczników i jakiego typu to są bezpieczniki,jakie mają parametry tranzystory końcowe, a jaka była domniemana moc tracona dla wskazanego prądu spoczynkowego 195,75 mA i 248,94 mA?
    Co najwyżej mogło się to przekładać na nadmierne grzanie się wzmacniacza, a to z kolei na jakość połączeń lutowanych i samego pcb.


    Z drugiej strony takie wartości prądów spoczynkowych mogą sugerować jakiś problem występujący w wzmacniaczu, który przy takim prądzie był "kamuflowany". W podobnym temacie problem taki dotyczył dużej rozbieżności wzmocnienia użytych tranzystorów.
    Użyte zamiennie TIP102/TIP 107 nie są zbyt dobrymi zamiennikami w związku z dużą rozbieżnością wzmocnienia dla tranzystorów PNP i NPN dla niskich prądów kolektora, co bez parowania ich może sprawiać duże kłopoty. Bez parowania to można je jedynie stosować w układach zasilania.

    Tranzystor 2SC1583 to przeżytek z przeszło 40,a może 30 lat? Zastosowanie dwóch tranzystorów BC546C jest korzystniejszą alternatywą i o wiele tańszą. Dlaczego nadmienił kolega wyżej.
    TYRON wrote:
    Jedynie na 2SA817 wymagany prąd bazowy to -60mA, a w 2SA1358 to -100mA.

    Zapomniałeś o tym że zastosowanie tranzystora o ponad dwukrotnie większej częstotliwości granicznej może powodować wzbudzenie się wzmacniacza na częstotliwości ponad akustycznej. I to mogło być bezpośrednią przyczyną uszkodzenia. Szczególnie jak obciążeniem był zestaw z rozbudowaną zwrotnicą. Sprawdzenie jedynie napięcia niezrównoważenia i prądu spoczynkowego to zbyt mało przy uruchamianiu wzmacniacza akustycznego.

    Nie bez znaczenia również jest fakt, że stopień końcowy ma w sprzężeniu zwrotnym regulator barwy, który musi być sprawny jak i jego połączenia.
  • #13
    TYRON
    Level 11  
    SlawekKedra wrote:
    Twoja logika jest mniej więcej taka: Tranzystory które zakupiłem są dobrej jakości ponieważ zostały zakupione w Lispol i u Lewandowskich.
    A co jeśli Lispol i Lewandowscy zakupili nieświadomie podróbki od hurtownika który nieświadomie zakupił podróbki?
    Pisałem abyś sprawdził wielkość struktury krzemowej tych popalonych. Sprawdziłeś to?

    Nigdy nie miałem problemu z tranzystorami kupowanymi u nich, aczkolwiek nie naprawiałem jeszcze wzmacniacza gdzie w stopniu końcowym były darlingtony.

    Wzmacniacz Telefunken MA2 - palenie bezpieczników i stopnia końcowego. Wzmacniacz Telefunken MA2 - palenie bezpieczników i stopnia końcowego. Wzmacniacz Telefunken MA2 - palenie bezpieczników i stopnia końcowego. Wzmacniacz Telefunken MA2 - palenie bezpieczników i stopnia końcowego. Wzmacniacz Telefunken MA2 - palenie bezpieczników i stopnia końcowego.
    Tak to wygląda w środku.

    aaanteka wrote:
    Czy aby na pewno ? Jaka jest wartość nominalna użytych bezpieczników i jakiego typu to są bezpieczniki,jakie mają parametry tranzystory końcowe, a jaka była domniemana moc tracona dla wskazanego prądu spoczynkowego 195,75 mA i 248,94 mA?
    (...)
    Użyte zamiennie TIP102/TIP 107 nie są zbyt dobrymi zamiennikami w związku z dużą rozbieżnością wzmocnienia dla tranzystorów PNP i NPN dla niskich prądów kolektora, co bez parowania ich może sprawiać duże kłopoty. Bez parowania to można je jedynie stosować w układach zasilania.


    Bezpieczniki szybkie 1,25A.
    Może być tak że ktoś pewnie wymieniał te tranzystory mimo że wyglądają na oryginały z niego, i nie ustawił prądu spoczynkowego,
    temu był ustawiony tak wysoko.
    Tranzystory TIP z tego co pamiętam to parowałem po zakupie, bo pakowałem w osobne woreczki pary, ale dla pewności mogę wylutować i się upewnić.

    aaanteka wrote:
    Tranzystor 2SC1583 to przeżytek z przeszło 40,a może 30 lat? Zastosowanie dwóch tranzystorów BC546C jest korzystniejszą alternatywą i o wiele tańszą. Dlaczego nadmienił kolega wyżej.

    Zapomniałeś o tym że zastosowanie tranzystora o ponad dwukrotnie większej częstotliwości granicznej może powodować wzbudzenie się wzmacniacza na częstotliwości ponad akustycznej. I to mogło być bezpośrednią przyczyną uszkodzenia. Szczególnie jak obciążeniem był zestaw z rozbudowaną zwrotnicą. Sprawdzenie jedynie napięcia niezrównoważenia i prądu spoczynkowego to zbyt mało przy uruchamianiu wzmacniacza akustycznego.

    Nie bez znaczenia również jest fakt, że stopień końcowy ma w sprzężeniu zwrotnym regulator barwy, który musi być sprawny jak i jego połączenia.


    No wzmacniacz ma 41lat także... BC546C powinienem mieć...
    Względem zastosowania tranzystora o większej częstotliwości granicznej, musze zaznaczyć że para 2sd i 2sb która już tam była też padła.
    Obciążeniem była kolumienka z samochodowym głośnikiem dwudrożnym 13cm silicon acoustic czy jakoś, bez zwrotnicy.

    A więc do rzeczy.
    PRki wymieniłem na zwykły RM065, ciężko było wyregulować prąd ale ustawiłem tak ze na zimnym jest ok 14,5mV, po ok 10min działania bez obciążenia i muzyki stabilizuje się w granicy 15,1-15,3mV. Nadmienić musze że co dziwne potrafi skakać różnica nawet do 0,3mV.
    Napięcie na diodzie w lewym kanale jest 12,69V, na prawym z TIP 12,55V.

    Testowałem głośność do 90% na pół minuty, a tak to chodził na 65% głośności przez ponad 30min.
    Na lewym radiatorze doszło do 60'C, na prawym do 56'C, przy czym po wyłączeniu muzyki sprawdziłem prąd spoczynkowy jak wygląda to przy tej temp,
    i na lewym kanale było to 36mV, a na prawym tylko 19mV, oczywiście żeby nie było, potencjometr głośności na zero :)
  • #14
    SlawekKedra
    Level 43  
    TYRON wrote:
    Nigdy nie miałem problemu z tranzystorami kupowanymi u nich, aczkolwiek nie naprawiałem jeszcze wzmacniacza gdzie w stopniu końcowym były darlingtony.

    Te Tipy nie są najwyższych lotów. Wielkość struktur jest za mała jak na tranzystor o katalogowej mocy strat 80W. Zdarzają się podróbki z jeszcze mniejszymi strukturami tak więc te mogą pracować poprawnie do jakiejś mocy ale pełnej wytrzymałości raczej nie nalezy od nich oczekiwać. Poszukałbym lepszych jeśli wzmacniacz ma miec takie parametry na jakie był projektowany.
    O tych pomarańczowych trudno coś powiedzieć gdyż sama struktura jest ukryta pod pomarańczowym silikonem. Spróbuj go może zdrapać.
    TYRON wrote:
    Nadmienić musze że co dziwne potrafi skakać różnica nawet do 0,3mV.

    To jest mała różnica tak więc nie stanowi problemu.

    TYRON wrote:
    Testowałem głośność do 90% na pół minuty, a tak to chodził na 65% głośności przez ponad 30min.

    Gdybyś testował przy konkretnych jasno określonych mocach to miało by to sens ale takie wyrażenia jak ''głośność do 90% czy ''65% głośności'' z technicznego punktu widzenia nie mają sensu gdyż nie wiadomo z jaką mocą pracował wzmacniacz przy takich ''parametrach'' jak %głośności.
  • #15
    aaanteka
    Level 41  
    Myślę,że problem nie stanowiły tranzystory skoro problem wystąpił przy obu typach tranzystorów. Problem stanowiło zbyt "lekkie", szablonowe podejście do diagnostyki w trakcie naprawy, podobnie jak to ma miejsce z czytaniem treści w tym temacie.

    Kolego bezpośrednie( najprawdopdobne) przyczyny miałeś podana na co wskazywało prawidłowe funkcjonowanie bezpieczników. Ty nie zajmując się nimi doprowadziłeś do dwukrotnego uszkodzenia po jedynie ustawieniu prądów spoczynkowych.

    TYRON wrote:
    Obciążeniem była kolumienka z samochodowym głośnikiem dwudrożnym 13cm silicon acoustic czy jakoś, bez zwrotnicy.
    Jak dwudrożna, to musi mieć nawet najprostszą ale zwrotnicę (- zwykle w takich rozwiązaniach zabudowaną w konstrukcji głośnika, osłony, uchwycie głośnika wysokotonowego).
    Co więcej często głośniki samochodowe z niskiej półki w celu "sprawienia " lepszej sprawności ( tylko wrażenia) stosują o wiele mniejszą impedancję niż podawana 4 ohm.

    TYRON wrote:
    Tranzystory TIP z tego co pamiętam to parowałem po zakupie, bo pakowałem w osobne woreczki pary, ale dla pewności mogę wylutować i się upewnić.
    Tak, parowane ale dla jakich warunków pracy, odpowiadającym pracy w rzeczywistym tym układzie wzmacniacza? Miałeś pisane o tym wyżej.