Witam. Mam problem z ładowaniem akumulatora. Auto to Seat Ibiza 3 z silnikiem 1.4 benzyna. Wcześniej wszystko było ok, żadnych objawów. Pewnego dnia w drodze do pracy nagle zapaliła się czerwona kontrolka akumulatora a po przejechaniu 3 km kolejno kontrolki ABS i wspomagania kierownicy (wspomaganie padło bo było za niskie napięcie). Auto stanęło. Akumulator sprawdzałem i jest dobry. Ma napięcie 12.6. Na rozruchu spada do 11.9 - 12.0. Alternator nic nie ładuje. Kontrolka czerwona akumulatora świeci mocno i od razu po odpaleniu auta, ale jak dam na obroty powyżej 4tys to kontrolka znika. Na niższych obrotach cały czas świeci czerwona kontrolka akumulatora.
Sprawdziłem także klemy, wyczyściłem i wydają się być Ok, sama wiązka od alternatora na całej długości aż do klemy nie ma śladów przetarcia, wszystko jest w peszlu którego stan jest dobry. Pasek klinowy nie ma luzów i nie jest uszkodzony, optycznie wydaje się być Ok.
Zmierzyłem napięcie na chodzącym alternatorze dając jedną klemę na obudowę alternatora, a drugą na plusowe wyjście z alternatora i tam napięcie jest stale i wynosi 10.4V.
Co może być przyczyną? Czy to regulator napięcia? Przypominam że jak daję wyższe obroty to kontrolka znika, znika także po chwili kontrolka wspomagania, ale jak dam niższe obroty znowu kontrolki się pojawiają
Sprawdziłem także klemy, wyczyściłem i wydają się być Ok, sama wiązka od alternatora na całej długości aż do klemy nie ma śladów przetarcia, wszystko jest w peszlu którego stan jest dobry. Pasek klinowy nie ma luzów i nie jest uszkodzony, optycznie wydaje się być Ok.
Zmierzyłem napięcie na chodzącym alternatorze dając jedną klemę na obudowę alternatora, a drugą na plusowe wyjście z alternatora i tam napięcie jest stale i wynosi 10.4V.
Co może być przyczyną? Czy to regulator napięcia? Przypominam że jak daję wyższe obroty to kontrolka znika, znika także po chwili kontrolka wspomagania, ale jak dam niższe obroty znowu kontrolki się pojawiają