Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Pierwsze kroki przyszłego elektronika. Podzespoły.

398216 Usunięty 23 Jun 2022 12:25 2238 17
IGE-XAO
  • Każdy, kto zaczyna się interesować elektroniką zaczyna od składania zestawów typu KiT.
    Za kilka do kilkudziesięciu złotych (chociaż są i droższe) dostaje gotową do "uzbrojenia" płytkę i komplet części - elementów elektronicznych. A to wszystko za cenę zestawu plus ew. JEDNA dostawa.

    Pierwsze kroki przyszłego elektronika. Podzespoły.


    No waśnie - jedna dostawa i komplet części - co prawda przy niektórych zestawach należy we własnym zakresie zapewnić jakieś śrubki czy radiator i obudowę, ale to co najważniejsze - "serce" urządzenia można złożyć stosunkowo tanio i bez zbędnych kosztów dodatkowych.
    No fajnie, ale KiT'y w końcu przestają wystarczać dla zaspokojenia ambicji i wreszcie nadchodzi moment, gdy "Młody Zdolny" zaczyna myśleć nad konstrukcją samodzielną - nad stworzeniem własnego schematu (bądź kopii już opracowanego), opracowaniu wzoru połączeń na płytce drukowanej i wlutowania w nią elementów... I tu zaczyna się problem, bowiem w zależności od konkretnego urządzenia potrzebne są różne wartości elementów elektronicznych - i do stworzenia tego jednego egzemplarza należy je kupić. O ile jeszcze w mieście można liczyć na jakiś stacjonarny sklep (chociaż i w tym wypadku jest coraz gorzej - właściciele wyprowadzają się z miast na "prowincję", bo tam taniej i mogą rozbudować firmę stosownie do potrzeb) i - co ważniejsze - bardzo często przy okazji rezygnują ze sprzedaży bezpośredniej na rzecz sprzedaży wysyłkowej. Wiem to z autopsji, gdyż kilka firm w jakich dotychczas się zaopatrywałem z przyjemnością i świadomością, że mogę sobie pomarudzić przy okazji (a nawet zdobyć zniżki dla stałego klienta) pożegnało się ze stacjonarnymi siedzibami w mieście i przeprowadziło się poza zakres moich możliwości podróżowania (SKS - czyli Starość K... starość i ograniczenia wynikające z chorób układu kostno mięśniowego).

    Na początku było jeszcze znośnie - miałem bowiem spore zapasy zgromadzonych w przeciągu lat elementów - w tym elementy "z odzysku", ale w końcu okazało się, że nawet największe zapasy się kiedyś kończą. Wpadł do głowy kolejny projekt i ponieważ brakuje tego i owego musiałem zamówić je via internet... Każdy, kto wie o czym mówię, przyzna mi rację - z dnia na dzień koszty wykonania jakiegoś urządzenia drastycznie wzrosły - potrzebne są np. trzy tranzystory po 1 zł każdy, a za nie musiałem zapłacić 15 zł, bo doliczyć trzeba wysyłkę. To się nie opłaca. Niby można zamiast 3 tranzystorów kupić 30 i wtedy koszt wysyłki relatywnie zmaleje (cena jednego elementu zawiera1/30 części wysyłki), ale z drugiej strony skąd mogę mieć pewność, ze te 30 tranzystorów zużyję w kilka lat i że tylko takich będę potrzebował? No właśnie - nie ma.

    Postanowiłem więc spróbować inaczej - a na ten pomysł wpadłem przeglądając oferty na Aliexpress. Otóż można tam zakupić zestaw różnych elementów elektronicznych - np. tranzystorów, kondensatorów, pojemności , a nawet śrubek. Przeliczyłem na kolanie, czy jest to opłacalne i postanowiłem spróbować. Na pierwszy ogień zamówiłem zestaw tranzystorów.

    Pierwsze kroki przyszłego elektronika. Podzespoły.Pierwsze kroki przyszłego elektronika. Podzespoły.


    Paczuszka przyszła stosunkowo (jak na Chiny) szybko i w dodatku zawierała w sumie 200 tranzystorów małej mocy najczęściej używanych (przeze mnie rzecz jasna) NPN i PNP. Szybko sprawdziłem wyrywkowo kilka sztuk testerem - zgadza się, sprawne i zgodne z opisem na pudełku. A właśnie - zapomniałem dodać, że zestaw w pudełku plastikowym z przegródkami i w każdej przegródce konkretny typ tranzystora - w cenie mamy więc i wygodny magazynek na elementy. Co interesujące - w takich samych magazynkach/pudełeczkach można dostać elementy z różnych grup - kondensatory ceramiczne, kondensatory elektrolityczne, potencjometry montażowe i wiele wiele innych - w tym zestaw najczęściej używanych śrubek lub dystansów. Do wyboru do koloru i wszystko w cenie godnej polecenia. O ile co do elementów stricte elektronicznych półprzewodnikowych można mieć jakieś zastrzeżenia (czasami trafi się jakiś element niesprawny lub o parametrach niezgodnych z deklarowanymi), to wiele zestawów pozwala na zaopatrzenie się w najpotrzebniejsze elementy mechaniczne czy bierne - rezystory, kondensatory czy diody. Ostatecznie i tak ponad 90% całkowitej produkcji światowej to elementy z Chin... Co za różnica dla nas - elektroników czy ten sam tranzystor, czy kondensator kupimy w sklepie 40 kM od naszego miejsca zamieszkania czy 4000kM? Moim zdaniem niewielka - a niewielka, bo czas dostawy z kilku dni wzrasta do kilku tygodni (chociaż zdarzają się wyjątki). Receptą na taką niedogodność jest koszt elementów - za cenę kilku plus wysyłka możemy otrzymać kilkadziesiąt (a nawet kilkaset) elementów, które wystarczą na długo...

    Tranzystory, jak pisałem, były tym "prekursorem" w elementach kupowanych hurtem. Potem przyszedł czas na inne, aż wreszcie - po przeczytaniu kilku tematów z forum z działu dla początkujących wpadł mi do głowy pomysł iście szatański - zestaw "startowy" dla elektronika zaczynającego przygodę z własnymi projektami.
    Wszystko w cenie, jaką należałoby wydać za krajowe przesyłki kilku - kilkunastu elementów elektroniki różnego rodzaju.

    Tu kolejny plus Aliexpress - często bowiem w krajowym sklepie nie ma akurat danej wartości elementów za to w innym innej - tak więc mimo niewielkiej ilości sztuk musimy płacić za kilka wysyłek - przy odrobinie wytrwałości można znaleźć na Ali sprzedawcę wysyłającego za free - płacimy więc tylko za towar.

    Przeglądałem różne oferty wyszukując zestawy najbardziej "wszechstronne", uniwersalne - zaspakajające wymagania możliwie szerokiej rzeszy "młodych Zdolnych", aż w końcu postanowiłem:

    Pierwsze kroki przyszłego elektronika. Podzespoły. Pierwsze kroki przyszłego elektronika. Podzespoły.


    Dla zmniejszenia kosztów tym razem bez pudełka, a w samej kopercie foliowej (ale są i w stosownych pudełkach niezawierający całość pogrupowane w osobne torebki) była duuża torebka...
    Nic dziwnego, że duża, skoro po brzegi wypakowana aż tyloma elementami:

    Pierwsze kroki przyszłego elektronika. Podzespoły.


    Diody w asortymencie od impulsowych do całkiem sporych:

    Pierwsze kroki przyszłego elektronika. Podzespoły.Pierwsze kroki przyszłego elektronika. Podzespoły.


    LED w wielkości 3mm i 5mm w kolorach najczęściej wykorzystywanych białym, żółtym, czerwonym, zielonym i niebieskim. Zdjęcia pokazują zawartość dwóch torebek - są pakowane indywidualnie 3mm i 5 mm.
    I wiele rezystorów:

    Pierwsze kroki przyszłego elektronika. Podzespoły. Pierwsze kroki przyszłego elektronika. Podzespoły. Pierwsze kroki przyszłego elektronika. Podzespoły. Pierwsze kroki przyszłego elektronika. Podzespoły.


    Rezystory akurat w "najuboższym" szeregu od 10 omów do 1 M oma każdej wartości po 20 sztuk.
    Oczywiście to nie koniec. Kondensatory ceramiczne:

    Pierwsze kroki przyszłego elektronika. Podzespoły. Pierwsze kroki przyszłego elektronika. Podzespoły.


    Wartości od pojedynczych pF do nF - również każda wartość w osobnej torebeczce:

    Pierwsze kroki przyszłego elektronika. Podzespoły.Pierwsze kroki przyszłego elektronika. Podzespoły.


    Podobnie pakowane kondensatory elektrolityczne:

    Pierwsze kroki przyszłego elektronika. Podzespoły.Pierwsze kroki przyszłego elektronika. Podzespoły.


    Największa pojemność to 470uF - akurat w tym zestawie. Zainteresowani mogą wybierać, bo tak jak samych zestawów tego ("mix") typu jest co najmniej kilka, to i same kondensatory elektrolityczne w dużo większym wyborze wartości można kupić jako indywidualny zestaw. Podobnie zresztą z innymi elementami - do wyboru do koloru.
    No i zestaw najczęściej używanych tranzystorów małej mocy:

    Pierwsze kroki przyszłego elektronika. Podzespoły.Pierwsze kroki przyszłego elektronika. Podzespoły.


    Przy okazji - sprawdziłem i kondensatory - wyrywkowo po kilku sztuk z różnych wartości. Parametry typowe dla masówki, ale bez zbytnich zastrzeżeń zarówno do pojemności (tu jak wszędzie - pojemność nieco zaniżona względem deklarowanej), jak i rezystancji szeregowej - też nic specjalnego poza tymi z wykonania na 105°C, które można zaliczyć do LOW ESR.

    Czy opłaca się kupić?

    Powiem tak - jeżeli ktoś dopiero staruje - opłaca się. Za w sumie niewielkie pieniądze ma zestaw (duży zestaw) części, które przydają się najczęściej. Wiele układów można zbudować, opierając się tylko na nich plus (znana z oferty sklepiku forumowego) płytki stykowej w formie prototypowej, do sprawdzenia "na szybko" lub badań, jak na działanie układu wpływa zmiana danego elementu.



    Jak widać - zestaw zawiera wyłącznie elementy THT (przewlekane), więc i prościej się nimi posłużyć, a dla początkującego elektronika są wręcz idealne.
    Elementy mogą być również wykorzystane do budowy własnych gotowych układów czy nawet napraw drobnego sprzętu elektronicznego. A za tę cenę jest to naprawdę interesująca oferta.

    Oczywiście - "Dorośli" (stażem i doświadczeniem) elektronicy mogą kręcić nosem - jednak jak pisałem na wstępie - to oferta dla "Młodych Zdolnych" - dopiero zaczynających przygodę z elektroniką. Gdy sami "dorosną", będą mogli decydować, co dalej - czy poszerzać zasoby (jak pisałem - są różne zestawy o różnych ilościach, wartościach, czy typach), czy zmienić na SMD, czy też porzucić elektronikę i zająć się czymś innym - to zależy wyłącznie od indywidualnej oceny konkretnego Użytkownika forum. Dla mnie wielką satysfakcją będzie, jeżeli przedstawiając ten zestaw uda się poszerzyć grono elektroników - hobbystów.

    Pozdrawiam.

    Cool? Ranking DIY
    Can you write similar article? Send message to me and you will get SD card 64GB.
    About Author
    398216 Usunięty
    Level 43  
    Offline 
    Has specialization in: Hodowla marchewki wysokopiennej
    398216 Usunięty wrote 28125 posts with rating 5021, helped 3430 times. Been with us since 2015 year.
  • IGE-XAO
  • #2
    gulson
    System Administrator
    Planujesz jakieś przykłady wykorzystania zestawu i zaprezentowanie na forum? :)
  • #3
    Mateusz_konstruktor
    Level 23  
    gulson wrote:
    Planujesz jakieś przykład wykorzystania zestawu i zaprezentowania na forum? :)

    Ja mam, choć do kompletu trzeba dołożyć baterię.
    Wykrywacz przewodów pod napięciem.

    Niepotrzebnie tyle typów tranzystorów. W praktyce wystarczają bc547 i bc337 wraz ze swoimi odpowiednikami w wersji pnp.
  • IGE-XAO
  • #4
    398216 Usunięty
    Level 43  
    gulson wrote:
    Planujesz jakieś przykłady wykorzystania zestawu i zaprezentowanie na forum?
    Początkowo myślałem o tym, jednak doszedłem do wniosku że sami Użytkownicy będą lepiej wiedzieli co im potrzebne. Możliwości jest wszak ogrom. Grunt, że jest "baza" części, która (jak pisałem) może się z powodzeniem sprawdzić w warsztacie elektronika - amatora.
    Mateusz_konstruktor wrote:
    Niepotrzebnie tyle typów tranzystorów. W praktyce wystarczają bc547 i bc337 wraz ze swoimi odpowiednikami w wersji pnp.
    Jakieś pół wieku temu myślałem podobnie - po co aż tyle różnych (a wtedy było ich zdecydowanie mniej przynajmniej ogólnie dostępnych: TG 3F, TG5, TG52, potem dołączył tranzystor mocy TG70) takie były początki - moje również (jeśli chodzi o półprzewodniki). Po kilku latach zaczęły się pojawiać tranzystory krzemowe i... i okazało się, że jest w tym szaleństwie jakaś metoda. Co innego najlepiej się sprawdzi w układzie o dużej czułości (audio rzecz jasna), co innego będzie lepsze przy wyższym napięciu zasilania i co innego gdu potrzeba nieco więcej mocy wytracić. W myśl zasady: "Mierz siły na zamiary" przekonałem się i ja do tego, że różnorodność nie jest taka głupia- chociaż nie ukrywam, że miałem kilka typów jakich używałem najchętniej.
  • #5
    khoam
    Level 41  
    gulson wrote:
    Planujesz jakieś przykłady wykorzystania zestawu i zaprezentowanie na forum? :)

    A może coś takiego, jak na poniższym obrazku. Nagradzałbyś najlepsze prace np. koszulkami "elektrodowymi" :)

    Pierwsze kroki przyszłego elektronika. Podzespoły.
  • #6
    Mateusz_konstruktor
    Level 23  
    398216 Usunięty wrote:
    gulson wrote:
    Planujesz jakieś przykłady wykorzystania zestawu i zaprezentowanie na forum?
    Początkowo myślałem o tym, jednak doszedłem do wniosku że sami Użytkownicy będą lepiej wiedzieli co im potrzebne...

    Stawiając pierwsze kroki wie się jedynie kilka podstawowych rzeczy, a wiedza o własnych potrzebach jest wtedy szczątkowa. Nie tędy droga.

    398216 Usunięty wrote:
    Mateusz_konstruktor wrote:
    Niepotrzebnie tyle typów tranzystorów. W praktyce wystarczają bc547 i bc337 wraz ze swoimi odpowiednikami w wersji pnp.
    Jakieś pół wieku temu myślałem podobnie - po co aż tyle różnych...

    Nie trzeba "kolekcjonować" mnóstwa wersji i modeli, skoro można mieć kilka o najlepszych parametrach i jednocześnie zastępujących te słabsze modele. Nie ma sensu specjalne posiadanie dwóch modeli tranzystorów różniących się tylko maksymalnym napięciem, zamiast mieć tylko te o wyższym tymże napięciu. Specyficzne i wyspecjalizowane układy oraz podzespoły odradzam jako tzw. zestaw startowy.
  • #7
    spec220
    Level 26  
    Mateusz_konstruktor wrote:
    Nie ma sensu specjalne posiadanie dwóch modeli tranzystorów różniących się tylko maksymalnym napięciem, zamiast mieć tylko te o wyższym tymże napięciu.

    O i tu masz rację. Ja np. w audio (starsze retro) przy regeneracji/ serwisie wszystko lecę BC546, BC556 (przykład preampu)... Dobieram tylko literkę A,B,C... Nie bawię się w BC547, 550 itp. To w odsłuchu w ogóle nie wnosi różnicy, a zajmuje tylko miejsce w szufladzie... Może w Chinach 1 grosz w lewo czy w prawo to dużo, ale nie przy indywidualce...
  • #8
    398216 Usunięty
    Level 43  
    Mateusz_konstruktor wrote:
    Stawiając pierwsze kroki wie się jedynie kilka podstawowych rzeczy, a wiedza o własnych potrzebach jest wtedy szczątkowa. Nie tędy droga.

    Nikt raczej nie będzie projektować od razu własnych układów bez posiadania odpowiedniej wiedzy na ten temat. A tylko wówczas można wymagać czegoś więcej niż podstawowy zestaw elementów.
    Raczej te "pierwsze kroki" to próba kopiowania układów znalezionych w sieci (a tych raczej nie brakuje) i wykorzystanie ich w jakimś większym projekcie jako jeden z kilku układów.
    spec220 wrote:
    Ja np. w audio (starsze retro) przy regeneracji/ serwisie wszystko lecę BC546, BC556
    Można i tak. To jest po prostu pewnego rodzaju pójście na łatwiznę. Jednak czasem (częściej gdy wiedza większa) stosuje się zasadę "mierz siły na zamiary" a nie jak Kolega "Tak krawiec kraje jak mu materii staje" - tłumacząc dla nie lubiących porównań: chodzi o to, żeby podczas naprawy stosować takie elementy jakie sobie wymyślił użyć pierwotny konstruktor, a podczas projektowania własnych układów wykorzystywać elementy "na wymiar" (czyli bez zapasu). Oczywiście - przyznaję, że prościej jest stosować dwa typy tranzystorów uznając je za lepsze od stosowanych pierwotnie. Patrz temat - ja również tak zaczynałem. Dziś jednak staram się wykorzystywać elementy zgodnie z przeznaczeniem - nie wszędzie przecież potrzeba stosować niskoszumne tranzystory typu 546 - np. wtórnik emiterowy pracujący przy niskiej oporności wyjściowej wymaga czegoś innego.
  • #9
    spec220
    Level 26  
    398216 Usunięty wrote:
    Można i tak. To jest po prostu pewnego rodzaju pójście na łatwiznę. Jednak czasem (częściej gdy wiedza większa) stosuje się zasadę "mierz siły na zamiary" a nie jak Kolega "Tak krawiec kraje jak mu materii staje" - tłumacząc dla nie lubiących porównań: chodzi o to, żeby podczas naprawy stosować takie elementy jakie sobie wymyślił użyć pierwotny konstruktor, a podczas projektowania własnych układów wykorzystywać elementy "na wymiar" (czyli bez zapasu). Oczywiście - przyznaję, że prościej jest stosować dwa typy tranzystorów uznając je za lepsze od stosowanych pierwotnie. Patrz temat - ja również tak zaczynałem. Dziś jednak staram się wykorzystywać elementy zgodnie z przeznaczeniem - nie wszędzie przecież potrzeba stosować niskoszumne tranzystory typu 546 - np. wtórnik emiterowy pracujący przy niskiej oporności wyjściowej wymaga czegoś innego


    Wszystko się zgadza po za tą drogą na skróty... Chyba kolega wie, że raczej ze skrótów rzadko korzystam, bo jeżeli stare tranzystory BC są sprawne, to po jakiego wszystkie wymieniać na nowsze? Bo teoretycznie nowe mniej szumią? To co robię nie jest na skróty tylko umiejętnością ułatwiania sobie drogi poprzez "bagno" które można było po prostu odpuścić...

    Co do tego zapasu parametrów, to powiem tak... Robiłem kiedyś jakiegoś mashall`a Oczywiście uwalone stopnie mocy w jednym kanale. siedziały tam bodajże BDV64 i 65A Oczywiście dałem to samo tylko z literą C... Klient nawet powiedział, że kanał po naprawie brzmi lepiej, jak ten oryginalny, ale myślę że to kwestia autosugestii, bo ja szczególnej różnicy nie zauważyłem... Za parę tygodni przynosi ten sam wzmacniacz, i mówi że znowu siadł... Po rozebraniu stwierdziłem że padł drugi kanał.. Oczywiście też wstawiłem to samo z literą C... Od tamtej pory więcej o tym wzmacniaczu nie słyszałem...
  • #10
    Mateusz_konstruktor
    Level 23  
    Odchodząc już od tematu.
    398216 Usunięty wrote:
    Nikt raczej nie będzie projektować od razu własnych układów bez posiadania odpowiedniej wiedzy na ten temat.

    Najprędzej będzie projektował migające diody i temu podobne.

    398216 Usunięty wrote:
    Raczej te "pierwsze kroki" to próba kopiowania układów znalezionych w sieci (a tych raczej nie brakuje)

    W projektach dostępnych w Internecie bywają problemy z powodu używania rzadko spotykanych w naszym kraju modeli tranzystorów.

    398216 Usunięty wrote:
    Dziś jednak staram się wykorzystywać elementy zgodnie z przeznaczeniem - nie wszędzie przecież potrzeba stosować niskoszumne tranzystory typu 546 - np. wtórnik emiterowy pracujący przy niskiej oporności wyjściowej wymaga czegoś innego.

    Jednak można zakupować i stosować tranzystory o wyższych dopuszczalnych napięciach i pomijać modele mające te napięcia o niższej wartości.
  • #11
    Urgon
    Editor
    AVE...

    Kiedyś kupiłem sobie woreczek rezystorów w różnych wartościach, zużyłem sporą część o wartościach poniżej 1kΩ. Potem dokupowałem części do projektów, zawsze biorąc po 20-100 sztuk elementów biernych, diod czy tranzystorów. Jak kupuję układy scalone, to często z jedną sztuką nadwyżki, na wypadek gdyby zdarzył się wypadek. Szkoda tylko, że jestem kompletnie niezorganizowany i nie wiem, gdzie co mam - polowanie na części to zawsze przeglądanie kilkunastu skrzynek, pudeł, pudełek i torebek strunowych...

    Mateusz_konstruktor wrote:
    Odchodząc już od tematu.
    398216 Usunięty wrote:
    Raczej te "pierwsze kroki" to próba kopiowania układów znalezionych w sieci (a tych raczej nie brakuje)

    W projektach dostępnych w Internecie bywają problemy z powodu używania rzadko spotykanych w naszym kraju modeli tranzystorów.

    W większości projektów, które ja widziałem w rolach głównych występowały tranzystory stosowania ogólnego, a te są dostępne w Polsce, a w razie czego można je zastąpić odpowiednikami u nas popularniejszymi. Wyjątkiem od tej reguły są układy "krótkofalarskie" wszelkiej maści, gdzie większość schematów opiera się o elementy od lat nieprodukowane, przestarzałe i często o marnych parametrach. Dotyczy to w szczególności użytych układów scalonych oraz niektórych tranzystorów czy varikapów. Serio, większość sprzętu DIY tkwi wciąż w latach 70tych i 80tych ubiegłego wieku...
  • #12
    spec220
    Level 26  
    Urgon wrote:
    Szkoda tylko, że jestem kompletnie niezorganizowany i nie wiem, gdzie co mam - polowanie na części to zawsze przeglądanie kilkunastu skrzynek, pudeł, pudełek i torebek strunowych...

    Też tak miałem dopóki nie zrobiłem sobie segregacji i stanu w Excel`u, z tymże tego stanu nie chce mi się aktualizować...

    Urgon wrote:
    Jak kupuję układy scalone, to często z jedną sztuką nadwyżki, na wypadek gdyby zdarzył się wypadek.

    Tu akurat kolega ameryki nie odkrył... Tzn. wszystko zależy co to za układ i ile kosztuje...

    Mateusz_konstruktor wrote:
    Odchodząc już od tematu.
    398216 Usunięty wrote:
    Nikt raczej nie będzie projektować od razu własnych układów bez posiadania odpowiedniej wiedzy na ten temat.

    Najprędzej będzie projektował migające diody i temu podobne.

    Np. multiwibrator na dwóch tranzystorach BC211. Drobna modyfikacja tego samego układu i masz prosty nadajnik radiowy FM...
  • #13
    398216 Usunięty
    Level 43  
    Mateusz_konstruktor wrote:
    Najprędzej będzie projektował migające diody i temu podobne.
    Jeśli już schodzimy do tego poziomu; migających diod nie ma po co projektować jeżeli za złotówkę można kupić gotową diodę LED migającą - nawet w trzech kolorach.
    Mateusz_konstruktor wrote:
    W projektach dostępnych w Internecie bywają problemy z powodu używania rzadko spotykanych w naszym kraju modeli tranzystorów.
    I od tego jest odnośnik do "zamienników" na naszym forum. Skoro już nie można kupić dokładnie takiego samego można się przy okazji nauczyć wyszukiwania zamiennych elementów. Chociaż obecnie jeśli już czegoś nie można dostać to raczej z powodu pandemii a nie braku sprowadzania elementu.
    Mateusz_konstruktor wrote:
    Jednak można zakupować
    KUPOWAĆ jeśli już...
    Mateusz_konstruktor wrote:
    można zakupować i stosować tranzystory o wyższych dopuszczalnych napięciach i pomijać modele mające te napięcia o niższej wartości.
    Z własnej praktyki - nie zawsze jest to optymalnym pomysłem. Nie trzeba chyba przypominać że wymiana w polskich wzmacniaczach z lat 80'tych tranzystorów w stopniu mocy na "lepsze" (bo współcześnie produkowane i o lepszych parametrach podstawowych powodują z zasady wiele problemów typu nagminne palenie się końcówek bez widocznego powodu. A dopiero po ograniczeniu granicznej częstotliwości układ pracuje stabilnie. To właśnie miałem na myśli pisząc o nie stosowaniu zamienników na oślep "bo takie mam".
    spec220 wrote:
    zrobiłem sobie segregacji i stanu w Excel`u, z tymże tego stanu nie chce mi się aktualizować...

    Jest też i znacznie wygodniejszy sposób a przy tym o wiele szybszy w działaniu : szufladki z elementami. Miałem tak na starym mieszkaniu - cały szereg rezystorów E92 plus kilkanaście tranzystorów małej mocy, kilka najczęściej stosowanych średniej mocy i kilka dużej. W większych szufladkach z kolei śrubki, nakrętki, podkładki, i wszelkie możliwe elementy mechaniczne - złącza ARK w różnych rastrach złącza MOLEX 2,54mm i wiele innych (każdy rodzaj w osobnej szufladce)- łącznie z szufladką na żaróweczki stosowane najczęściej we wszelkiej maści wskaźnikach wytarowania. Wiem - potrzeba na to dużo miejsca na ścianie (lub płaskiej przestrzeni pionowej (np. boki szafy się nadaje znakomicie) , wiem, że to kolejny wydatek, ale dla kogoś kto poważnie traktuje swoje hobby śmiem twierdzić że takie rozwiązanie jest niezbędne. Szufladki z czytelnie opisanymi nalepkami, jeden rzut oka ruch ręki (byle sprawnej...) i masz to co potrzebujesz. W efekcie zbędne będą wszelkie katalogi, torebki, kartony a życie (elektronika) stanie się przyjemne i proste. No i po tygodniu już zaczniesz doceniać wygodę a koszty - uznasz je za niezbędne do normalnego funkcjonowania.
    Obecnie mam kupę torebek, pudełek i część elementów w dziwnych różnych miejscach poupychanych po wszelkich możliwych zakamarkach, ale... ale to już urok kawalerki. Myślę jednak nad stworzeniem chociaż namiastki tego co miałem wcześniej - tylko na mniejszą skalę co zrozumiałe biorąc pod uwagę stan zdrowia i wynikające z tego ograniczenia.
    spec220 wrote:
    multiwibrator na dwóch tranzystorach BC211.
    Koniecznie BC211? Chyba nie. ;)
  • #14
    Mateusz_konstruktor
    Level 23  
    Urgon wrote:
    W większości projektów, które ja widziałem w rolach głównych występowały tranzystory stosowania ogólnego, a te są dostępne w Polsce, a w razie czego można je zastąpić odpowiednikami u nas popularniejszymi.

    Początkujący potrafi nie zdawać sobie sprawy z faktu istnienia w ogóle zamiennika i niejednokrotnie poświęca mnóstwo czasu i energii na zdobycie modelu identycznego ze schematem.

    spec220 wrote:
    Np. multiwibrator na dwóch tranzystorach BC211.

    Obecnie i od wielu lat bc547.

    398216 Usunięty wrote:
    Mateusz_konstruktor wrote:
    Najprędzej będzie projektował migające diody i temu podobne.
    Jeśli już schodzimy do tego poziomu; migających diod nie ma po co projektować jeżeli za złotówkę można kupić gotową diodę LED migającą - nawet w trzech kolorach.

    "Ten poziom" to przerabianie materiału z książek do np. technikum elektronicznego lub przeznaczonych dla majsterkowiczów, nie opracowywanie najniższego budżetu wejścia w posiadanie urządzenia wysyłającego migające sygnały świetlne...

    398216 Usunięty wrote:
    Mateusz_konstruktor wrote:
    W projektach dostępnych w Internecie bywają problemy z powodu używania rzadko spotykanych w naszym kraju modeli tranzystorów.
    I od tego jest odnośnik do "zamienników" na naszym forum. Skoro już nie można kupić dokładnie takiego samego można się przy okazji nauczyć wyszukiwania zamiennych elementów.

    Lepiej doczytać kilka stron z książki i opanować samodzielne dobieranie zamienników. Listy zamienników bywają niepełne, zwłaszcza w odniesieniu do schematów z Internetu powstałych w odległym zakątku świata i egzotycznych tranzystorów.
  • #15
    spec220
    Level 26  
    398216 Usunięty wrote:
    spec220 wrote:
    zrobiłem sobie segregacji i stanu w Excel`u, z tymże tego stanu nie chce mi się aktualizować...

    Jest też i znacznie wygodniejszy sposób a perzy tym o wiele szybszy w działaniu : szufladki z elementami.

    No to tak mam... Wszystko w szufladkach/ czy też tam organizatorach, a do tego spis w Excel. Spis mam zrobiony chociażby dlatego, że czasem jak coś robię, to sobie zerknę co mam, a czego nie zamiast sterczeć przy szafie z podzespołami. Mogę podejrzeć podstawowe parametry tj. w kacie katalogowej hurtowni. Pamięć jest ulotna i nie w sposób zapamiętać tego wszystkiego, no ale jak ktoś się chwali, że książkę tp. ogarnął na pamięć, to może spisu nie prowadzić...

    Mateusz_konstruktor wrote:
    spec220 wrote:
    Np. multiwibrator na dwóch tranzystorach BC211.

    Obecnie i od wielu lat bc547.

    Na których niekoniecznie zrobisz fajny nadajnik FM. Na BC211 zakładało się koronkowy radiator, a zamiast diod LED dawało cewkę ze śrubą mosiężną do regulacji częstotliwości. Do baz tranzystorów dokładało dwa (najlepiej niebieskie) warikapy ze starych głowic. Częstotliwość bazową bodajże ustanawiały 2 kondensatory 22pF i 2 rezystory 3,3 albo 3,9k (już nie pamiętam) tak aby się wstrzelić w pasmo radia domowego... Cewka/ czy też trafo powietrzne miała dwa uzwojenia pierwotne po 3 zw. i wtórne 6-9zw. jeden koniec podpinało się do ujemnego bieguna zasilania, a drugi np. do anteny teleskopowej od radia... (można regulować długość) Z baterii 4,5V siało to na kilkaset metrów... (sama elektronika wchodziła w paczkę po zapałkach)

    398216 Usunięty wrote:
    Nie trzeba chyba przypominać że wymiana w polskich wzmacniaczach z lat 80'tych tranzystorów w stopniu mocy na "lepsze"

    Tranzystorów mocy zwłaszcza KD502 czy 503, 2N3055, BD911, 912 itp. nigdy nie wymieniałem, bo to bez sensu (w zasadzie jedyne tranzystory jakie zostawały), ale BD139 i BD140 na to samo tyko że nowsze + cała reszta a i owszem... Nawet nie wiesz jak może być zaszumiona sama końcówka mocy. Dołóż do tego jeszcze preamp, a przy max wysterowaniu zrobi Ci się "szumiące radio"...

    Co do zamienników tranzystorów w mostku mocy to powiem tak:
    Swojego czasu był straszny bom na tzw. tuby bagażnikowe... Były takie ze zintegrowaną końcówką mocy (to się akurat rzadko psuło), ale były też typowe samoróby zrobione ze starych mebli leżących przy miejskim śmietniku. Zasilane to było z wszelakiej maści chińskich końcówek typu Alphard, Blow itp. O matko psuło się to na potęgę (zwłaszcza w sezonie letnim) A psuło się bo użytkownik nie do końca wiedział, że we wzmacniaczu zabezpieczenie termiczne siedzi tylko z jednej strony, gdzie sama przewodność termiczna radiatora, a raczej wspólnej kopuły aluminiowej która stanowiła obudowę była taka sobie jak na deklarowaną moc...
    O ile użytkownik wpoił się tubą w mostek pomiędzy kanały przy zabezpieczeniu termicznym, to było ok. Wzmacniacz co jakiś czas robił sobie przerwę "no smog", ale jak się wstrzelił w te przeciwległe kanały, to było zazwyczaj ciekawie. Wzmacniacz się wyłączył tylko raz, z wiszącą kontrolką od przeciążenia przetwornicy... :D :D Zwarcia na wyjściu spowodowanego stopioną parą komplementarną..
    Przechodząc do sedna wątku, to co tam wstawiałem? Szczerze? Ładowałem ZAWSZE to samo i nigdy nie było reklamacji. Bez względu czy to był Blow, Alphard, prosonic 200, 300, 400, 600, 800, czy też 1000 rzekomych watów, ZAWSZE ładowałem to samo, i nigdy nie miałem problemów. Nawet w sprzęcie za 2-3 klocki...
    A co tam dokładniej kładłem? Otóż 2SC5198 i 2SA1941, bo większych, ani mniejszych nie było sensu lutować widząc w czym i jak to pracuje/ jest obciążone. Ta para komplementarna pasowała do 90% wzmacniaczy samochodowych kiedy to ten sprzęt był trendy...
  • #16
    gdL
    Level 27  
    Ja kupiłem mnóstwo elementów na Aliexpress przed pandemią i na jej początku. W tym kilka segregatorów SMD 1206 i 0805. Mam kilkadziesiąt ESP32/ESP8266 na płytkach deweloperskich i w samych modułach - w elektronice hobby zrobiło się przed pandemią na tyle tłoczno, że większość czasu spędza się na analizowaniu - czego użyć i jakich cech nowego sprzętu można się nauczyć.
    Niestety ten czas, który mógłby być użyty na projektowanie jest bezpowrotnie stracony. Moje założenie - wybrać odpowiednią platformę, kupić moduły, zainstalować narzędzia i nauczyć się ich używać a dalej - realizować swoje projekty na platformie na której czuję się jak w domu.
    Nie mam potrzeby ciągle "się przeprowadzać".

    To samo dzieje się w programowaniu - profesjonaliści muszą zadawać systematyczne egzaminy i poznawać technologie chmurowe, których API zmienia się co 1-2lata. Robiąc to - tracą czas. A hobbyści zostają z tego rynku prawie zupełnie wykluczeni - spróbujcie napisać swoją aplikację webową i nadążyć za zmianami na rynku przeglądarek...

    Dodatkowo geopolityczna sytuacja jest obecnie na tyle niestabilna, że gromadzenie komponentów jest najzupełniej zrozumiałe. Jeśli dalej będzie ok, proponuję akumulować. Jeśli przestanie być ok, to za wcześniejsze akumulowanie będziecie sobie wdzięczni.
    Chiny mają ochotę na Tajwan i skonsumują tą ochotę, niektórzy uważają, że zanim TSMC uruchomi fabryki w USA (2-3 lata).
  • #17
    398216 Usunięty
    Level 43  
    spec220 wrote:
    Tranzystorów mocy zwłaszcza KD502 czy 503, 2N3055, BD911, 912 itp. nigdy nie wymieniałem
    W polskim wzmacniaczu z lat 8-'tych królowały pary BD 2** - i te miałem na myśli pisząc o paleniu się końcówki. Gdybyś serwisował przypomniałbyś sobie. Przyczyna była prozaiczna - wzbudzanie się na w.cz. - na głośniku nie było słuchać a końcówka się grzała jak wściekła aż do spalenia. Czasem taki stan (grzanie się) trwał nawet kilka godzin skutecznie paląc przy okazji głośniki wysokotonowe, a czasem (częściej) tylko kilka sekund - zależy jaka amlituda drgań się była ustawiła na wyjściu.
    Długo nie mogłem pojąć co jest źle, aż zacząłem porównywać parametry - parametry rzeczywiste, nie katalogowe, bo pod tym względem polskie BD** potrafiły popisać się dużą wyobraźnią. Receptą (stosowaną do dziś - zwłaszcza po wstawieniu w miejsce wspomnianych BD pary 911/912) były kondensatory ceramiczne (100 do nawet 220pF) wpięte bezpośrednio pomiędzy bazę a kolektor wymienionej pary. Na pasmo akustycznie nie wpływały ale skutecznie ograniczały zapędy do samowolki.
  • #18
    spec220
    Level 26  
    398216 Usunięty wrote:
    W polskim wzmacniaczu z lat 8-'tych królowały pary BD 2** - i te miałem na myśli pisząc o paleniu się końcówki.

    Jak się grzeje końcówka na opornicy po wymianie stopni mocy ze względu na wzbudzanie, to od razu masz 2 podstawowe przyczyny. Większe wzmocnienie tranzystorów mocy które możesz zmniejszyć po przez dobranie odpowiednich wartości rezystorów BE, albo wyższa max częstotliwość pracy na którą nie każdy zwraca uwagę bo oczywiście im wyżej tym lepiej, ale nie zawsze... To faktycznie można załatwić poprzez zwiększenie wartości kondensatorów przeciwwzbudzeniowych, z tymże zanim złapiesz się za cokolwiek, albo coś dodasz w pierwszej kolejności należałoby chociaż wstępnie przeanalizować schemat końcówki bo ów kondensatory nie zawsze znajdowały się pomiędzy kolektorem a bazą tranzystorów końcowych (mogło ich nie być w ogóle)... Ponadto w latach 80` na rynku polskim można było spotkać zagraniczne rozwiązania posiadające swoje patenty...
    Co do wzbudzania końcówek na polskich oryginalnych BD właśnie z serii 2XX w późniejszym okresie czasem wystarczył tel. komórkowy (jak nastały) aby to uwalić... I nie w parę godzin a w sekundę... XD Ja to tych tranzystorów to unikałem jak ognia. Nawet ich nie zbierałem... Jakaś uwalona przetwornica?, to od razu jak mierzyłeś leżały te nieszczęsne BD na separacyjnym trafo sterującym (te ferrytowe na rdzeniu kubkowym) Różnie to bywało...