logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Pierwsze kroki przyszłego elektronika. Podzespoły.

398216 Usunięty 23 Cze 2022 12:25 3339 17
  • Każdy, kto zaczyna się interesować elektroniką zaczyna od składania zestawów typu KiT.
    Za kilka do kilkudziesięciu złotych (chociaż są i droższe) dostaje gotową do "uzbrojenia" płytkę i komplet części - elementów elektronicznych. A to wszystko za cenę zestawu plus ew. JEDNA dostawa.

    Pierwsze kroki przyszłego elektronika. Podzespoły.


    No waśnie - jedna dostawa i komplet części - co prawda przy niektórych zestawach należy we własnym zakresie zapewnić jakieś śrubki czy radiator i obudowę, ale to co najważniejsze - "serce" urządzenia można złożyć stosunkowo tanio i bez zbędnych kosztów dodatkowych.
    No fajnie, ale KiT'y w końcu przestają wystarczać dla zaspokojenia ambicji i wreszcie nadchodzi moment, gdy "Młody Zdolny" zaczyna myśleć nad konstrukcją samodzielną - nad stworzeniem własnego schematu (bądź kopii już opracowanego), opracowaniu wzoru połączeń na płytce drukowanej i wlutowania w nią elementów... I tu zaczyna się problem, bowiem w zależności od konkretnego urządzenia potrzebne są różne wartości elementów elektronicznych - i do stworzenia tego jednego egzemplarza należy je kupić. O ile jeszcze w mieście można liczyć na jakiś stacjonarny sklep (chociaż i w tym wypadku jest coraz gorzej - właściciele wyprowadzają się z miast na "prowincję", bo tam taniej i mogą rozbudować firmę stosownie do potrzeb) i - co ważniejsze - bardzo często przy okazji rezygnują ze sprzedaży bezpośredniej na rzecz sprzedaży wysyłkowej. Wiem to z autopsji, gdyż kilka firm w jakich dotychczas się zaopatrywałem z przyjemnością i świadomością, że mogę sobie pomarudzić przy okazji (a nawet zdobyć zniżki dla stałego klienta) pożegnało się ze stacjonarnymi siedzibami w mieście i przeprowadziło się poza zakres moich możliwości podróżowania (SKS - czyli Starość K... starość i ograniczenia wynikające z chorób układu kostno mięśniowego).

    Na początku było jeszcze znośnie - miałem bowiem spore zapasy zgromadzonych w przeciągu lat elementów - w tym elementy "z odzysku", ale w końcu okazało się, że nawet największe zapasy się kiedyś kończą. Wpadł do głowy kolejny projekt i ponieważ brakuje tego i owego musiałem zamówić je via internet... Każdy, kto wie o czym mówię, przyzna mi rację - z dnia na dzień koszty wykonania jakiegoś urządzenia drastycznie wzrosły - potrzebne są np. trzy tranzystory po 1 zł każdy, a za nie musiałem zapłacić 15 zł, bo doliczyć trzeba wysyłkę. To się nie opłaca. Niby można zamiast 3 tranzystorów kupić 30 i wtedy koszt wysyłki relatywnie zmaleje (cena jednego elementu zawiera1/30 części wysyłki), ale z drugiej strony skąd mogę mieć pewność, ze te 30 tranzystorów zużyję w kilka lat i że tylko takich będę potrzebował? No właśnie - nie ma.

    Postanowiłem więc spróbować inaczej - a na ten pomysł wpadłem przeglądając oferty na Aliexpress. Otóż można tam zakupić zestaw różnych elementów elektronicznych - np. tranzystorów, kondensatorów, pojemności , a nawet śrubek. Przeliczyłem na kolanie, czy jest to opłacalne i postanowiłem spróbować. Na pierwszy ogień zamówiłem zestaw tranzystorów.

    Pierwsze kroki przyszłego elektronika. Podzespoły.Pierwsze kroki przyszłego elektronika. Podzespoły.


    Paczuszka przyszła stosunkowo (jak na Chiny) szybko i w dodatku zawierała w sumie 200 tranzystorów małej mocy najczęściej używanych (przeze mnie rzecz jasna) NPN i PNP. Szybko sprawdziłem wyrywkowo kilka sztuk testerem - zgadza się, sprawne i zgodne z opisem na pudełku. A właśnie - zapomniałem dodać, że zestaw w pudełku plastikowym z przegródkami i w każdej przegródce konkretny typ tranzystora - w cenie mamy więc i wygodny magazynek na elementy. Co interesujące - w takich samych magazynkach/pudełeczkach można dostać elementy z różnych grup - kondensatory ceramiczne, kondensatory elektrolityczne, potencjometry montażowe i wiele wiele innych - w tym zestaw najczęściej używanych śrubek lub dystansów. Do wyboru do koloru i wszystko w cenie godnej polecenia. O ile co do elementów stricte elektronicznych półprzewodnikowych można mieć jakieś zastrzeżenia (czasami trafi się jakiś element niesprawny lub o parametrach niezgodnych z deklarowanymi), to wiele zestawów pozwala na zaopatrzenie się w najpotrzebniejsze elementy mechaniczne czy bierne - rezystory, kondensatory czy diody. Ostatecznie i tak ponad 90% całkowitej produkcji światowej to elementy z Chin... Co za różnica dla nas - elektroników czy ten sam tranzystor, czy kondensator kupimy w sklepie 40 kM od naszego miejsca zamieszkania czy 4000kM? Moim zdaniem niewielka - a niewielka, bo czas dostawy z kilku dni wzrasta do kilku tygodni (chociaż zdarzają się wyjątki). Receptą na taką niedogodność jest koszt elementów - za cenę kilku plus wysyłka możemy otrzymać kilkadziesiąt (a nawet kilkaset) elementów, które wystarczą na długo...

    Tranzystory, jak pisałem, były tym "prekursorem" w elementach kupowanych hurtem. Potem przyszedł czas na inne, aż wreszcie - po przeczytaniu kilku tematów z forum z działu dla początkujących wpadł mi do głowy pomysł iście szatański - zestaw "startowy" dla elektronika zaczynającego przygodę z własnymi projektami.
    Wszystko w cenie, jaką należałoby wydać za krajowe przesyłki kilku - kilkunastu elementów elektroniki różnego rodzaju.

    Tu kolejny plus Aliexpress - często bowiem w krajowym sklepie nie ma akurat danej wartości elementów za to w innym innej - tak więc mimo niewielkiej ilości sztuk musimy płacić za kilka wysyłek - przy odrobinie wytrwałości można znaleźć na Ali sprzedawcę wysyłającego za free - płacimy więc tylko za towar.

    Przeglądałem różne oferty wyszukując zestawy najbardziej "wszechstronne", uniwersalne - zaspakajające wymagania możliwie szerokiej rzeszy "młodych Zdolnych", aż w końcu postanowiłem:

    Pierwsze kroki przyszłego elektronika. Podzespoły. Pierwsze kroki przyszłego elektronika. Podzespoły.


    Dla zmniejszenia kosztów tym razem bez pudełka, a w samej kopercie foliowej (ale są i w stosownych pudełkach niezawierający całość pogrupowane w osobne torebki) była duuża torebka...
    Nic dziwnego, że duża, skoro po brzegi wypakowana aż tyloma elementami:

    Pierwsze kroki przyszłego elektronika. Podzespoły.


    Diody w asortymencie od impulsowych do całkiem sporych:

    Pierwsze kroki przyszłego elektronika. Podzespoły.Pierwsze kroki przyszłego elektronika. Podzespoły.


    LED w wielkości 3mm i 5mm w kolorach najczęściej wykorzystywanych białym, żółtym, czerwonym, zielonym i niebieskim. Zdjęcia pokazują zawartość dwóch torebek - są pakowane indywidualnie 3mm i 5 mm.
    I wiele rezystorów:

    Pierwsze kroki przyszłego elektronika. Podzespoły. Pierwsze kroki przyszłego elektronika. Podzespoły. Pierwsze kroki przyszłego elektronika. Podzespoły. Pierwsze kroki przyszłego elektronika. Podzespoły.


    Rezystory akurat w "najuboższym" szeregu od 10 omów do 1 M oma każdej wartości po 20 sztuk.
    Oczywiście to nie koniec. Kondensatory ceramiczne:

    Pierwsze kroki przyszłego elektronika. Podzespoły. Pierwsze kroki przyszłego elektronika. Podzespoły.


    Wartości od pojedynczych pF do nF - również każda wartość w osobnej torebeczce:

    Pierwsze kroki przyszłego elektronika. Podzespoły.Pierwsze kroki przyszłego elektronika. Podzespoły.


    Podobnie pakowane kondensatory elektrolityczne:

    Pierwsze kroki przyszłego elektronika. Podzespoły.Pierwsze kroki przyszłego elektronika. Podzespoły.


    Największa pojemność to 470uF - akurat w tym zestawie. Zainteresowani mogą wybierać, bo tak jak samych zestawów tego ("mix") typu jest co najmniej kilka, to i same kondensatory elektrolityczne w dużo większym wyborze wartości można kupić jako indywidualny zestaw. Podobnie zresztą z innymi elementami - do wyboru do koloru.
    No i zestaw najczęściej używanych tranzystorów małej mocy:

    Pierwsze kroki przyszłego elektronika. Podzespoły.Pierwsze kroki przyszłego elektronika. Podzespoły.


    Przy okazji - sprawdziłem i kondensatory - wyrywkowo po kilku sztuk z różnych wartości. Parametry typowe dla masówki, ale bez zbytnich zastrzeżeń zarówno do pojemności (tu jak wszędzie - pojemność nieco zaniżona względem deklarowanej), jak i rezystancji szeregowej - też nic specjalnego poza tymi z wykonania na 105°C, które można zaliczyć do LOW ESR.

    Czy opłaca się kupić?

    Powiem tak - jeżeli ktoś dopiero staruje - opłaca się. Za w sumie niewielkie pieniądze ma zestaw (duży zestaw) części, które przydają się najczęściej. Wiele układów można zbudować, opierając się tylko na nich plus (znana z oferty sklepiku forumowego) płytki stykowej w formie prototypowej, do sprawdzenia "na szybko" lub badań, jak na działanie układu wpływa zmiana danego elementu.



    Jak widać - zestaw zawiera wyłącznie elementy THT (przewlekane), więc i prościej się nimi posłużyć, a dla początkującego elektronika są wręcz idealne.
    Elementy mogą być również wykorzystane do budowy własnych gotowych układów czy nawet napraw drobnego sprzętu elektronicznego. A za tę cenę jest to naprawdę interesująca oferta.

    Oczywiście - "Dorośli" (stażem i doświadczeniem) elektronicy mogą kręcić nosem - jednak jak pisałem na wstępie - to oferta dla "Młodych Zdolnych" - dopiero zaczynających przygodę z elektroniką. Gdy sami "dorosną", będą mogli decydować, co dalej - czy poszerzać zasoby (jak pisałem - są różne zestawy o różnych ilościach, wartościach, czy typach), czy zmienić na SMD, czy też porzucić elektronikę i zająć się czymś innym - to zależy wyłącznie od indywidualnej oceny konkretnego Użytkownika forum. Dla mnie wielką satysfakcją będzie, jeżeli przedstawiając ten zestaw uda się poszerzyć grono elektroników - hobbystów.

    Pozdrawiam.
    O autorze
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Offline 
  • #2 20072761
    gulson
    Administrator Systemowy
    Planujesz jakieś przykłady wykorzystania zestawu i zaprezentowanie na forum? :)
  • #3 20072873
    Mateusz_konstruktor
    Poziom 35  
    gulson napisał:
    Planujesz jakieś przykład wykorzystania zestawu i zaprezentowania na forum? :)

    Ja mam, choć do kompletu trzeba dołożyć baterię.
    Wykrywacz przewodów pod napięciem.

    Niepotrzebnie tyle typów tranzystorów. W praktyce wystarczają bc547 i bc337 wraz ze swoimi odpowiednikami w wersji pnp.
  • #4 20072887
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    gulson napisał:
    Planujesz jakieś przykłady wykorzystania zestawu i zaprezentowanie na forum?
    Początkowo myślałem o tym, jednak doszedłem do wniosku że sami Użytkownicy będą lepiej wiedzieli co im potrzebne. Możliwości jest wszak ogrom. Grunt, że jest "baza" części, która (jak pisałem) może się z powodzeniem sprawdzić w warsztacie elektronika - amatora.
    Mateusz_konstruktor napisał:
    Niepotrzebnie tyle typów tranzystorów. W praktyce wystarczają bc547 i bc337 wraz ze swoimi odpowiednikami w wersji pnp.
    Jakieś pół wieku temu myślałem podobnie - po co aż tyle różnych (a wtedy było ich zdecydowanie mniej przynajmniej ogólnie dostępnych: TG 3F, TG5, TG52, potem dołączył tranzystor mocy TG70) takie były początki - moje również (jeśli chodzi o półprzewodniki). Po kilku latach zaczęły się pojawiać tranzystory krzemowe i... i okazało się, że jest w tym szaleństwie jakaś metoda. Co innego najlepiej się sprawdzi w układzie o dużej czułości (audio rzecz jasna), co innego będzie lepsze przy wyższym napięciu zasilania i co innego gdu potrzeba nieco więcej mocy wytracić. W myśl zasady: "Mierz siły na zamiary" przekonałem się i ja do tego, że różnorodność nie jest taka głupia- chociaż nie ukrywam, że miałem kilka typów jakich używałem najchętniej.
  • #5 20073046
    khoam
    Poziom 42  
    gulson napisał:
    Planujesz jakieś przykłady wykorzystania zestawu i zaprezentowanie na forum? :)

    A może coś takiego, jak na poniższym obrazku. Nagradzałbyś najlepsze prace np. koszulkami "elektrodowymi" :)

    Pierwsze kroki przyszłego elektronika. Podzespoły.
  • #6 20073364
    Mateusz_konstruktor
    Poziom 35  
    398216 Usunięty napisał:
    gulson napisał:
    Planujesz jakieś przykłady wykorzystania zestawu i zaprezentowanie na forum?
    Początkowo myślałem o tym, jednak doszedłem do wniosku że sami Użytkownicy będą lepiej wiedzieli co im potrzebne...

    Stawiając pierwsze kroki wie się jedynie kilka podstawowych rzeczy, a wiedza o własnych potrzebach jest wtedy szczątkowa. Nie tędy droga.

    398216 Usunięty napisał:
    Mateusz_konstruktor napisał:
    Niepotrzebnie tyle typów tranzystorów. W praktyce wystarczają bc547 i bc337 wraz ze swoimi odpowiednikami w wersji pnp.
    Jakieś pół wieku temu myślałem podobnie - po co aż tyle różnych...

    Nie trzeba "kolekcjonować" mnóstwa wersji i modeli, skoro można mieć kilka o najlepszych parametrach i jednocześnie zastępujących te słabsze modele. Nie ma sensu specjalne posiadanie dwóch modeli tranzystorów różniących się tylko maksymalnym napięciem, zamiast mieć tylko te o wyższym tymże napięciu. Specyficzne i wyspecjalizowane układy oraz podzespoły odradzam jako tzw. zestaw startowy.
  • #7 20073469
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #8 20074348
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Mateusz_konstruktor napisał:
    Stawiając pierwsze kroki wie się jedynie kilka podstawowych rzeczy, a wiedza o własnych potrzebach jest wtedy szczątkowa. Nie tędy droga.

    Nikt raczej nie będzie projektować od razu własnych układów bez posiadania odpowiedniej wiedzy na ten temat. A tylko wówczas można wymagać czegoś więcej niż podstawowy zestaw elementów.
    Raczej te "pierwsze kroki" to próba kopiowania układów znalezionych w sieci (a tych raczej nie brakuje) i wykorzystanie ich w jakimś większym projekcie jako jeden z kilku układów.
    spec220 napisał:
    Ja np. w audio (starsze retro) przy regeneracji/ serwisie wszystko lecę BC546, BC556
    Można i tak. To jest po prostu pewnego rodzaju pójście na łatwiznę. Jednak czasem (częściej gdy wiedza większa) stosuje się zasadę "mierz siły na zamiary" a nie jak Kolega "Tak krawiec kraje jak mu materii staje" - tłumacząc dla nie lubiących porównań: chodzi o to, żeby podczas naprawy stosować takie elementy jakie sobie wymyślił użyć pierwotny konstruktor, a podczas projektowania własnych układów wykorzystywać elementy "na wymiar" (czyli bez zapasu). Oczywiście - przyznaję, że prościej jest stosować dwa typy tranzystorów uznając je za lepsze od stosowanych pierwotnie. Patrz temat - ja również tak zaczynałem. Dziś jednak staram się wykorzystywać elementy zgodnie z przeznaczeniem - nie wszędzie przecież potrzeba stosować niskoszumne tranzystory typu 546 - np. wtórnik emiterowy pracujący przy niskiej oporności wyjściowej wymaga czegoś innego.
  • #9 20074386
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #10 20074410
    Mateusz_konstruktor
    Poziom 35  
    Odchodząc już od tematu.
    398216 Usunięty napisał:
    Nikt raczej nie będzie projektować od razu własnych układów bez posiadania odpowiedniej wiedzy na ten temat.

    Najprędzej będzie projektował migające diody i temu podobne.

    398216 Usunięty napisał:
    Raczej te "pierwsze kroki" to próba kopiowania układów znalezionych w sieci (a tych raczej nie brakuje)

    W projektach dostępnych w Internecie bywają problemy z powodu używania rzadko spotykanych w naszym kraju modeli tranzystorów.

    398216 Usunięty napisał:
    Dziś jednak staram się wykorzystywać elementy zgodnie z przeznaczeniem - nie wszędzie przecież potrzeba stosować niskoszumne tranzystory typu 546 - np. wtórnik emiterowy pracujący przy niskiej oporności wyjściowej wymaga czegoś innego.

    Jednak można zakupować i stosować tranzystory o wyższych dopuszczalnych napięciach i pomijać modele mające te napięcia o niższej wartości.
  • #11 20074450
    Urgon
    Poziom 38  
    AVE...

    Kiedyś kupiłem sobie woreczek rezystorów w różnych wartościach, zużyłem sporą część o wartościach poniżej 1kΩ. Potem dokupowałem części do projektów, zawsze biorąc po 20-100 sztuk elementów biernych, diod czy tranzystorów. Jak kupuję układy scalone, to często z jedną sztuką nadwyżki, na wypadek gdyby zdarzył się wypadek. Szkoda tylko, że jestem kompletnie niezorganizowany i nie wiem, gdzie co mam - polowanie na części to zawsze przeglądanie kilkunastu skrzynek, pudeł, pudełek i torebek strunowych...

    Mateusz_konstruktor napisał:
    Odchodząc już od tematu.
    398216 Usunięty napisał:
    Raczej te "pierwsze kroki" to próba kopiowania układów znalezionych w sieci (a tych raczej nie brakuje)

    W projektach dostępnych w Internecie bywają problemy z powodu używania rzadko spotykanych w naszym kraju modeli tranzystorów.

    W większości projektów, które ja widziałem w rolach głównych występowały tranzystory stosowania ogólnego, a te są dostępne w Polsce, a w razie czego można je zastąpić odpowiednikami u nas popularniejszymi. Wyjątkiem od tej reguły są układy "krótkofalarskie" wszelkiej maści, gdzie większość schematów opiera się o elementy od lat nieprodukowane, przestarzałe i często o marnych parametrach. Dotyczy to w szczególności użytych układów scalonych oraz niektórych tranzystorów czy varikapów. Serio, większość sprzętu DIY tkwi wciąż w latach 70tych i 80tych ubiegłego wieku...
  • #12 20074478
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #13 20074514
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Mateusz_konstruktor napisał:
    Najprędzej będzie projektował migające diody i temu podobne.
    Jeśli już schodzimy do tego poziomu; migających diod nie ma po co projektować jeżeli za złotówkę można kupić gotową diodę LED migającą - nawet w trzech kolorach.
    Mateusz_konstruktor napisał:
    W projektach dostępnych w Internecie bywają problemy z powodu używania rzadko spotykanych w naszym kraju modeli tranzystorów.
    I od tego jest odnośnik do "zamienników" na naszym forum. Skoro już nie można kupić dokładnie takiego samego można się przy okazji nauczyć wyszukiwania zamiennych elementów. Chociaż obecnie jeśli już czegoś nie można dostać to raczej z powodu pandemii a nie braku sprowadzania elementu.
    Mateusz_konstruktor napisał:
    Jednak można zakupować
    KUPOWAĆ jeśli już...
    Mateusz_konstruktor napisał:
    można zakupować i stosować tranzystory o wyższych dopuszczalnych napięciach i pomijać modele mające te napięcia o niższej wartości.
    Z własnej praktyki - nie zawsze jest to optymalnym pomysłem. Nie trzeba chyba przypominać że wymiana w polskich wzmacniaczach z lat 80'tych tranzystorów w stopniu mocy na "lepsze" (bo współcześnie produkowane i o lepszych parametrach podstawowych powodują z zasady wiele problemów typu nagminne palenie się końcówek bez widocznego powodu. A dopiero po ograniczeniu granicznej częstotliwości układ pracuje stabilnie. To właśnie miałem na myśli pisząc o nie stosowaniu zamienników na oślep "bo takie mam".
    spec220 napisał:
    zrobiłem sobie segregacji i stanu w Excel`u, z tymże tego stanu nie chce mi się aktualizować...

    Jest też i znacznie wygodniejszy sposób a przy tym o wiele szybszy w działaniu : szufladki z elementami. Miałem tak na starym mieszkaniu - cały szereg rezystorów E92 plus kilkanaście tranzystorów małej mocy, kilka najczęściej stosowanych średniej mocy i kilka dużej. W większych szufladkach z kolei śrubki, nakrętki, podkładki, i wszelkie możliwe elementy mechaniczne - złącza ARK w różnych rastrach złącza MOLEX 2,54mm i wiele innych (każdy rodzaj w osobnej szufladce)- łącznie z szufladką na żaróweczki stosowane najczęściej we wszelkiej maści wskaźnikach wytarowania. Wiem - potrzeba na to dużo miejsca na ścianie (lub płaskiej przestrzeni pionowej (np. boki szafy się nadaje znakomicie) , wiem, że to kolejny wydatek, ale dla kogoś kto poważnie traktuje swoje hobby śmiem twierdzić że takie rozwiązanie jest niezbędne. Szufladki z czytelnie opisanymi nalepkami, jeden rzut oka ruch ręki (byle sprawnej...) i masz to co potrzebujesz. W efekcie zbędne będą wszelkie katalogi, torebki, kartony a życie (elektronika) stanie się przyjemne i proste. No i po tygodniu już zaczniesz doceniać wygodę a koszty - uznasz je za niezbędne do normalnego funkcjonowania.
    Obecnie mam kupę torebek, pudełek i część elementów w dziwnych różnych miejscach poupychanych po wszelkich możliwych zakamarkach, ale... ale to już urok kawalerki. Myślę jednak nad stworzeniem chociaż namiastki tego co miałem wcześniej - tylko na mniejszą skalę co zrozumiałe biorąc pod uwagę stan zdrowia i wynikające z tego ograniczenia.
    spec220 napisał:
    multiwibrator na dwóch tranzystorach BC211.
    Koniecznie BC211? Chyba nie. ;)
  • #14 20074698
    Mateusz_konstruktor
    Poziom 35  
    Urgon napisał:
    W większości projektów, które ja widziałem w rolach głównych występowały tranzystory stosowania ogólnego, a te są dostępne w Polsce, a w razie czego można je zastąpić odpowiednikami u nas popularniejszymi.

    Początkujący potrafi nie zdawać sobie sprawy z faktu istnienia w ogóle zamiennika i niejednokrotnie poświęca mnóstwo czasu i energii na zdobycie modelu identycznego ze schematem.

    spec220 napisał:
    Np. multiwibrator na dwóch tranzystorach BC211.

    Obecnie i od wielu lat bc547.

    398216 Usunięty napisał:
    Mateusz_konstruktor napisał:
    Najprędzej będzie projektował migające diody i temu podobne.
    Jeśli już schodzimy do tego poziomu; migających diod nie ma po co projektować jeżeli za złotówkę można kupić gotową diodę LED migającą - nawet w trzech kolorach.

    "Ten poziom" to przerabianie materiału z książek do np. technikum elektronicznego lub przeznaczonych dla majsterkowiczów, nie opracowywanie najniższego budżetu wejścia w posiadanie urządzenia wysyłającego migające sygnały świetlne...

    398216 Usunięty napisał:
    Mateusz_konstruktor napisał:
    W projektach dostępnych w Internecie bywają problemy z powodu używania rzadko spotykanych w naszym kraju modeli tranzystorów.
    I od tego jest odnośnik do "zamienników" na naszym forum. Skoro już nie można kupić dokładnie takiego samego można się przy okazji nauczyć wyszukiwania zamiennych elementów.

    Lepiej doczytać kilka stron z książki i opanować samodzielne dobieranie zamienników. Listy zamienników bywają niepełne, zwłaszcza w odniesieniu do schematów z Internetu powstałych w odległym zakątku świata i egzotycznych tranzystorów.
  • #15 20074743
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #16 20075101
    gdL
    Poziom 27  
    Ja kupiłem mnóstwo elementów na Aliexpress przed pandemią i na jej początku. W tym kilka segregatorów SMD 1206 i 0805. Mam kilkadziesiąt ESP32/ESP8266 na płytkach deweloperskich i w samych modułach - w elektronice hobby zrobiło się przed pandemią na tyle tłoczno, że większość czasu spędza się na analizowaniu - czego użyć i jakich cech nowego sprzętu można się nauczyć.
    Niestety ten czas, który mógłby być użyty na projektowanie jest bezpowrotnie stracony. Moje założenie - wybrać odpowiednią platformę, kupić moduły, zainstalować narzędzia i nauczyć się ich używać a dalej - realizować swoje projekty na platformie na której czuję się jak w domu.
    Nie mam potrzeby ciągle "się przeprowadzać".

    To samo dzieje się w programowaniu - profesjonaliści muszą zadawać systematyczne egzaminy i poznawać technologie chmurowe, których API zmienia się co 1-2lata. Robiąc to - tracą czas. A hobbyści zostają z tego rynku prawie zupełnie wykluczeni - spróbujcie napisać swoją aplikację webową i nadążyć za zmianami na rynku przeglądarek...

    Dodatkowo geopolityczna sytuacja jest obecnie na tyle niestabilna, że gromadzenie komponentów jest najzupełniej zrozumiałe. Jeśli dalej będzie ok, proponuję akumulować. Jeśli przestanie być ok, to za wcześniejsze akumulowanie będziecie sobie wdzięczni.
    Chiny mają ochotę na Tajwan i skonsumują tą ochotę, niektórzy uważają, że zanim TSMC uruchomi fabryki w USA (2-3 lata).
  • #17 20075115
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    spec220 napisał:
    Tranzystorów mocy zwłaszcza KD502 czy 503, 2N3055, BD911, 912 itp. nigdy nie wymieniałem
    W polskim wzmacniaczu z lat 8-'tych królowały pary BD 2** - i te miałem na myśli pisząc o paleniu się końcówki. Gdybyś serwisował przypomniałbyś sobie. Przyczyna była prozaiczna - wzbudzanie się na w.cz. - na głośniku nie było słuchać a końcówka się grzała jak wściekła aż do spalenia. Czasem taki stan (grzanie się) trwał nawet kilka godzin skutecznie paląc przy okazji głośniki wysokotonowe, a czasem (częściej) tylko kilka sekund - zależy jaka amlituda drgań się była ustawiła na wyjściu.
    Długo nie mogłem pojąć co jest źle, aż zacząłem porównywać parametry - parametry rzeczywiste, nie katalogowe, bo pod tym względem polskie BD** potrafiły popisać się dużą wyobraźnią. Receptą (stosowaną do dziś - zwłaszcza po wstawieniu w miejsce wspomnianych BD pary 911/912) były kondensatory ceramiczne (100 do nawet 220pF) wpięte bezpośrednio pomiędzy bazę a kolektor wymienionej pary. Na pasmo akustycznie nie wpływały ale skutecznie ograniczały zapędy do samowolki.
  • #18 20075208
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  

Podsumowanie tematu

W dyskusji poruszono temat pierwszych kroków w elektronice, koncentrując się na zestawach KiT, które są popularnym sposobem na rozpoczęcie przygody z elektroniką. Uczestnicy wymieniają doświadczenia związane z używaniem tranzystorów, takich jak BC547, BC337, BC546, BC556 oraz BD2xx, podkreślając, że dla początkujących lepiej jest skupić się na kilku uniwersalnych komponentach o dobrych parametrach, zamiast gromadzić wiele modeli o minimalnych różnicach. Wskazano również na problemy związane z dostępnością niektórych tranzystorów oraz na znaczenie umiejętności dobierania zamienników. Uczestnicy podzielili się także praktycznymi wskazówkami dotyczącymi organizacji komponentów oraz projektowania prostych układów, takich jak migające diody LED.
Podsumowanie wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA