Witam.
Jakiś czas temu „reanimowałem” baterię Li-Ion w hulajnodze elektrycznej Wispeed T855Pro.
Bateria podzielona jest na 10 sekcji po 4 ogniwa = 40 ogniw.
Jej napięcie to 36V.
Jeden pin w połowie był urwany, przylutowałem go i mierząc multimetrem miałem pięć sekcji po 3,2V, a pozostałe pięć (te za urwanym pinem) miały poniżej 1V.
Ładowarka nie wykrywała baterii i jej nie ładowała.
Po zlutowaniu i powolnym naładowaniu druciarską metodą (za pomocą ładowarki od telefonu 5V, 2A) tych pięciu słabych sekcji, ładowarka wykryła baterię i naładowała ją.
Hulajnoga ruszyła i jeździła jakiś czas, po czym znów przestała się ładować.
Po wyjęciu i sprawdzeniu multimetrem okazało się, że na wyjściu bateria ma 2.1V zamiast 36V nominalnych.
Sprawdziłem wszystkie sekcje i jak się okazuje, bateria jest naładowana, bo poszczególne mają 3,6V, a te najbliżej wyjścia nawet 3,9V.
Zastanawiam się co może być przyczyną.🤔
Może te pierwsze są naładowane za bardzo i BMS odcina komunikację z sekcjami?
Tylko z tego, co wyczytałem nie działa w ten sposób…
Z góry dziękuję za odpowiedź.
Pozdrawiam.
