JacekCz napisał:
To może być prawda, bo z teorii wynika nie mniej niz 3dB
A skąd takie wysokie straty w sumatorze? OK, rozumiem, gdy go podłączymy, odwrotnie, jako rozdzielacz. Normalne, że straty będą - co najmniej o połowę (tj, o 3 dB) bo przecież to logiczne, że jak w rurze płynie np. 10 litrów na sekundę, to jak rozdzielimy po równo będzie płynąc po 5 - czyli W PORÓWNANIU DO PIERWOTNEGO PRZEPŁYWU straty 50% (3 dB)
Ale jak sumujemy? Czemu niby po zsumowaniu też aż o tyle sygnał ma spaść? I w porównaniu do czego?
Gdyby tak to działało. to nie byłoby sensu budować synfazowych układów anten, bo dodatkowy sygnał wprowadzony przez kolejną antenę (+ 3dB) zostałby w całości skonsumowany przez sumator...
Gdyby tak było, to każda zwrotnica miałaby na "dzień dobry" te 4dB tłumienia, bo przecież czym ona jest, jak nie sumatorem wyposażonym dodatkowo w filtry na wejściach?
Moim skromnym zdaniem straty sumatorów podane są dla sytuacji podłączenia ich w charakterze rozgałęźnika.
A przy użyciu w charakterze sumatora ich efektywne tłumienie (względem sumy obu sygnałów) wynosi tyle, ile różnica owego tłumienia minus 3 dB (dla sumatora o 2 wejściach) minus 4,7 dla 3 wejść itd.
Czyli np. sumator o 2 wejściach i tłumieniu 4 dB w rzeczywistości, gdy używamy go jako sumatora, tłumi nam 1 dB (czyli zaledwie o ok. 20%) - o tyle sygnał płynący po zsumowaniu z wyjścia jest słabszy od ich sumy na wejściach. naturalnie zakładamy, że sumowane sygnały są ortogonalne lub zgodne w fazie.
Z tych czterech decybeli 3 dB stanowią tłumienie "matematyczne" - w związku z podziałem sygnału "na pół" a 1 dB to tłumienie "techniczne" - wynikające z cech obwodu elektrycznego, tworzącego sumator/rozgałęźnik.
Niech się ktoś wypowie, ale uważam, ze tak właśnie jest...
Przy okazji, zastanawiam się, dlaczego zwrotnice służące do sumowania sygnału R+TV z sygnałem TVSAT nazywane są wszędzie i uparcie sumatorami...