Cześć wszystkim!
Chciałbym prosić o poradę, ale uprzedzę, że mam dość ograniczone informacje i wiedzę jednak postaram się nakreślić temat jak najdokładniej:
Od niedawna wynajmuję nowe mieszkanie, w którym znajdują się dwie płyty indukcyjne. Niestety brak tabliczek znamionowych (wygląda to tak jakby zwyczajnie się odkleiły od temperatury lub tłuszczu), ale są to płyty jednopalnikowe, starsze - firmy Superior o mocy 1800W (zgaduję, ponieważ jest opcja ustawienia funkcji 1800/1600/1400) podłączone do sieci 230V. Jest to w ogóle moja pierwsza styczność z płytą indukcyjną.
Teraz do sedna - właściciel przekazał informację, że jest z nimi problem, ponieważ w trakcie gotowania wyłączają bezpiecznik(i). Zajrzałem do skrzynki i zauważyłem to co widać na zdjęciach - wcześniej był tam (lub być powinien) wyłącznik 3-fazowy 3x20A, aktualnie są 3 bezpieczniki jednofazowe B16A i rozdzielone zostało to na 3 gniazda. Czy w tym przypadku zastosowanie trzech bezpieczników nadprądowych B20A rozwiąże problem i nie stworzy żadnego zagrożenia, gniazda się nie stopią, przewody się nie spalą? Czy to nie takie proste, że mieliśmy 3-fazowy B20A, zamienimy na 1f B20A i po sprawie? Nie wiem jakiej grubości jest puszczony przewód - właściciel nie może znaleźć układu sieciowego... lub znaleźć nie chce.
Chciałbym prosić o poradę, ale uprzedzę, że mam dość ograniczone informacje i wiedzę jednak postaram się nakreślić temat jak najdokładniej:
Od niedawna wynajmuję nowe mieszkanie, w którym znajdują się dwie płyty indukcyjne. Niestety brak tabliczek znamionowych (wygląda to tak jakby zwyczajnie się odkleiły od temperatury lub tłuszczu), ale są to płyty jednopalnikowe, starsze - firmy Superior o mocy 1800W (zgaduję, ponieważ jest opcja ustawienia funkcji 1800/1600/1400) podłączone do sieci 230V. Jest to w ogóle moja pierwsza styczność z płytą indukcyjną.
Teraz do sedna - właściciel przekazał informację, że jest z nimi problem, ponieważ w trakcie gotowania wyłączają bezpiecznik(i). Zajrzałem do skrzynki i zauważyłem to co widać na zdjęciach - wcześniej był tam (lub być powinien) wyłącznik 3-fazowy 3x20A, aktualnie są 3 bezpieczniki jednofazowe B16A i rozdzielone zostało to na 3 gniazda. Czy w tym przypadku zastosowanie trzech bezpieczników nadprądowych B20A rozwiąże problem i nie stworzy żadnego zagrożenia, gniazda się nie stopią, przewody się nie spalą? Czy to nie takie proste, że mieliśmy 3-fazowy B20A, zamienimy na 1f B20A i po sprawie? Nie wiem jakiej grubości jest puszczony przewód - właściciel nie może znaleźć układu sieciowego... lub znaleźć nie chce.