Witam, jestem kompletnym amatorem w temacie elektorniki, ale rozochocony ostatnimi małymi sukcesami (wymiana micro switchy w pilocie i epapierosie) spróbowałem swoich sił w wymianie analoga w padzie xbox. Niestety problemy zaczeły sie już na początku, bo analog nie chciał wyjść. Po dluższej walce w koncu sie udało. Niestety po wlutowaniu nowego pad wariuje i analog nie działa. Czy jest to jeszcze do odratowania? Jeśli tak to w jaki sposób? Pozdrawiam
Kiepskiej jakości zdjęcie ale i tak widać ze punkty lutownicze poszarpane i jakby niektóre ścieżki nie dochodziły do nich . Ciekawe co na odwrocie Wlutuj nowy i połataj ścieżki (np jakimś cienkim drucikiem) tak, aby dochodziły do punktów lutowniczych i powinno działać ( pod warunkiem że nie narobiłeś poważniejszych uszkodzeń metodami siłowymi, lub pierwotną przyczyną nie był analog)
Oprócz zniszczonych padów przy okazji zwróć uwagę jaki analog montujesz. Zapewne będzie to ALPS i z tego co kojarzę V5 nadawały się do pada od xboxa series najlepiej. Raz montowałem jakieś z oznaczeniem V3 i działały słabo.
Oprócz zniszczonych padów przy okazji zwróć uwagę jaki analog montujesz. Zapewne będzie to ALPS i z tego co kojarzę V5 nadawały się do pada od xboxa series najlepiej. Raz montowałem jakieś z oznaczeniem V3 i działały słabo.
Nazwa, czyli to co jest napisane na analogu nie ma żadnego znaczenia i nic nie wnosi, prawie wszystkie org i zamienniki maja napis ALPS.
Trzeba zwrócić uwagę na rezystancję potencjometrów analoga, w xboxach One i Series występują głównie 10k Ohm (warto sprawdzić stary po wylutowaniu i nowy przed montażem czy mają te same wartości). Oczywiście ważne też jest wykonanie samego analoga, nie ma sensu brać najtańszych.
O to właśnie mi również chodziło, trochę tego wymieniłem i zauważyłem, że te sprzedawane jako V5 nie robią żadnych problemów mają dobre wartości i są dobrze wykonane. Natomiast te najtańsze miały bardzo dużą martwą strefę na programie testowym do pada. Co do napisu ALPS też "PODOBNO" jest różnica w podróbkach i tzw. oryginalnych OEM jest inna czcionka, ale z tym się nie spotkałem osobiście.
Na internecie piszą, że takie skakanie "kursora" nazywa się zjawiskiem "stick drift" jest to związane z tym, że każdy taki analog ma swoją rezystancję (wiadomo, że na elektronice zawsze jest jakaś tolerancja błędu pomiarowego).
W oryginalnej fabryce xbox jak montuje takiego analoga to coś tam jest kalibrowane na płytce żeby analog dobrze działał. Gdy kupimy nowego wtedy te wartości trochę odbiegają od normy i dla tego kursor na teście sam się porusza gdyż zmienia się położenie tak zwanej "martwej strefy".
Można temu zaradzić w dosyć łatwy sposób lutując potencjometry leżące.
Wygodnie jest zrobić sobie płytkę PCB i w niej zalutować parę takich potencjometrów (po każdej stronie na oś) i później kręcąc śrubokrętem obserwować jak się pozycja kursora zmienia, oczywiście musi być na środku. Położenie kursorów sprawdzamy poprzez tą stronę https://gamepad-tester.com/ Dzięki temu rozwiązaniu można dokonać korekty Tutaj na amazonie widzę, że ktoś nawet ma już gotowe rozwiązanie https://www.amazon.com/Analog-Handle-Adjusting-Joystick-Controller/dp/B0B5ZJSCMC Ale zapewne taniej będzie zrobić swoją płytkę i potencjometry.