Witam.
Trafiła mi się wczoraj taka mazda mpv z problemem że nie kręci rozrusznik.
Kostka stacyjki dobra
podczas "rozruchu" działają przekaźniki rozłączające
wszystkie bezpieczniki sprawne
gdy podam napięcie na bezpiecznik 10 A "signal start" to samochód odpala od strzała.
Jest w układzie przekaźnik od startu ale jest on cały czas (po zapłonie) zwarty ale na zestykach brak napięcia, gdy podam tam napięcie to samochód odpala.
Schemat banalnie prosty, ze stacyjki przez czujnik wyłączonego sprzęgła idzie sygnał na rozrusznik i przez 10 A bezpiecznik na instrument claster (nie pomyliłem się).
Stacyjka nie ma blokady mechanicznej ponownego załączenia startu.
Mam swoje podejrzenia co może być ale ciekaw jestem Waszych opinji.
Straciłem wczoraj chyba z dwie lub trzy godziny, przerobić to na swój sposób to nie problem, ale ciekawość bierze górę.
Trafiła mi się wczoraj taka mazda mpv z problemem że nie kręci rozrusznik.
Kostka stacyjki dobra
podczas "rozruchu" działają przekaźniki rozłączające
wszystkie bezpieczniki sprawne
gdy podam napięcie na bezpiecznik 10 A "signal start" to samochód odpala od strzała.
Jest w układzie przekaźnik od startu ale jest on cały czas (po zapłonie) zwarty ale na zestykach brak napięcia, gdy podam tam napięcie to samochód odpala.
Schemat banalnie prosty, ze stacyjki przez czujnik wyłączonego sprzęgła idzie sygnał na rozrusznik i przez 10 A bezpiecznik na instrument claster (nie pomyliłem się).
Stacyjka nie ma blokady mechanicznej ponownego załączenia startu.
Mam swoje podejrzenia co może być ale ciekaw jestem Waszych opinji.
Straciłem wczoraj chyba z dwie lub trzy godziny, przerobić to na swój sposób to nie problem, ale ciekawość bierze górę.