Witam. Ostatnio mama miała stłuczke, jakiś gość na stopie nie ustąpił jej pierwszeństwa. Efekty takie, że nadkole wgięte, klosz kierunkowskazu rozbity, zderzak z przodu plastikowy wygięty ale się trzyma. Policji nie było, tylko oświadczenie, więc dowód rejestracyjny nie jest zatrzymany. Ojciec przykleił jakże wszechstronną taśmę zamiast kloszu od kierunkowskazu i mówi, że może tak jeździć. Według mnie to przy pierwszej lepszej okazji spotkania z drogówką to wzięty dowód rejestracyjny i laweta.
Tutaj zdjęcie jak to wygląda:
https://imgur.com/a/odYJDae
No według mnie to takim samochodem nie wolno się poruszać po drodze. Ostre czy nie ostre ale jakieś krawędzie wystają raczej jak nie ma tego klosza, no i zderzak odgięty. Co uważacie? Laweta jakby ojciec pojechał gdzieś tym autem i spotkał panów policjantów? (jakby co to auto nie jest jeszcze ani naprawione ani zezłomowane, bo tyle co dopiero była wycena rzeczoznawcy i ojciec czeka na odszkodowanie)
Tutaj zdjęcie jak to wygląda:
https://imgur.com/a/odYJDae
No według mnie to takim samochodem nie wolno się poruszać po drodze. Ostre czy nie ostre ale jakieś krawędzie wystają raczej jak nie ma tego klosza, no i zderzak odgięty. Co uważacie? Laweta jakby ojciec pojechał gdzieś tym autem i spotkał panów policjantów? (jakby co to auto nie jest jeszcze ani naprawione ani zezłomowane, bo tyle co dopiero była wycena rzeczoznawcy i ojciec czeka na odszkodowanie)