Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Wymiana starego kotła gazowego i pieca węglowego + nowa instalacja.

Vendeur 13 Jul 2022 19:29 189 3
  • #1
    Vendeur
    Level 10  
    Cześć,

    w mieszkaniu po mojej babci (3 pokoje, 85 m2, kamienica 4 mieszkaniowa i 2 klatkowa, 1 piętro, nad innym mieszkaniem) jest stara instalacja grzewcza ze starym i źle działającym kotłem gazowym oraz piecem węglowym (DOZAMET K-75-1-12) w piwnicy. Całość jest wyprowadzona w 2 miejscach (piwnica i garaż) w górę budynku, na starych rurach o dużej średnicy, ze starzejącą się izolacją. Ciepło ucieka po drodze, w murach etc. W mieszkaniu, stare, żeliwne grzejniki. W łazience jest gazowy ogrzewacz wody. Ogrzewacz wody chciałbym przenieść ze ściany nad wanną, na ścianę boczną (jedną z dwóch) nad toaletą, a później go "schować". Poniżej zdjęcia.



    Potrzebuję pilnie wymienić instalację, aby załapać się na dopłatę rządową. Czytałem nieco, ale mam mętlik w głowie i chciałbym prosić o poradę. Zależy mi na niskiej cenie oraz oczywiście dobrej jakości. Widziałem kotły kondensacyjne 2-funkcyjne w okolicach 3,5 tysiąca - np. Termet.

    W obecnej instalacji, pomijając grzewczą i wysokie koszty z tym związane, denerwuje mnie bardzo w ogrzewaczu wody, że załącza się ze sporym opóźnieniem i tylko przy maksymalnym ciśnieniu wody. Nie można np. nawet po odpaleniu ogrzewacza, zmniejszyć ciśnienia, aby ciepła woda leciała tylko trochę. Nie można też łatwo wyregulować średnio ciepłej wody. Zawsze musi być ciśnienie na maksa, co zwiększa zarówno koszt gazu, jak i zużycie wody.

    Nie wiem, czy nowe kotły np. mogą się załączać szybko, przy niskim ciśnieniu wody itp. Jeśli tak, to od czego to zależy? Zapewne kwestię tę rozwiązałaby instalacja kotła jednofunkcyjnego ze zbiornikiem, ale wody u nas dużo się nie zużywa i nie chciałbym też, aby on co chwilę ją podgrzewał na darmo i zwiększał koszty. Jaki sprzęt wybrać?

    Mam spory mętlik, proszę o porady.
    Wymiana starego kotła gazowego i pieca węglowego + nowa instalacja.
    Wymiana starego kotła gazowego i pieca węglowego + nowa instalacja.
  • #2
    stanislaw1954
    Level 43  
    Vendeur wrote:
    W obecnej instalacji, pomijając grzewczą i wysokie koszty z tym związane, denerwuje mnie bardzo w ogrzewaczu wody, że załącza się ze sporym opóźnieniem i tylko przy maksymalnym ciśnieniu wody. Nie można np. nawet po odpaleniu ogrzewacza, zmniejszyć ciśnienia, aby ciepła woda leciała tylko trochę. Nie można też łatwo wyregulować średnio ciepłej wody. Zawsze musi być ciśnienie na maksa, co zwiększa zarówno koszt gazu, jak i zużycie wody.
    Jakie są to koszty? Przy jakim minimalnym ciśnieniu uruchamia się ogrzewanie wody ?
  • #3
    Vendeur
    Level 10  
    stanislaw1954 wrote:
    Vendeur wrote:
    W obecnej instalacji, pomijając grzewczą i wysokie koszty z tym związane, denerwuje mnie bardzo w ogrzewaczu wody, że załącza się ze sporym opóźnieniem i tylko przy maksymalnym ciśnieniu wody. Nie można np. nawet po odpaleniu ogrzewacza, zmniejszyć ciśnienia, aby ciepła woda leciała tylko trochę. Nie można też łatwo wyregulować średnio ciepłej wody. Zawsze musi być ciśnienie na maksa, co zwiększa zarówno koszt gazu, jak i zużycie wody.
    Jakie są to koszty? Przy jakim minimalnym ciśnieniu uruchamia się ogrzewanie wody ?


    Nie wiem, jakie są koszty, bo mieszkam w tym mieszkaniu od niedawna, a podobno kilka lat temu były wysokie... Sąsiedzi z budynku po wymienia na kocioł dwufunkcyjny obniżyli koszty gazu o połowę.

    Co do ciśnienia, to nie wiem. Po prostu muszę kran odkręcić na maksa, aby w ogóle ogrzewacz zaczął iskrzyć, co robi po około 5 sekundach. Średnio gaz zapala się po około 5-10 sekundach. Lekkie zmniejszenie ciśnienia nie powoduje gaśnięcia, ale naprawdę lekkie. Nie ma możliwości, aby lać małą ilość wody i żeby grzało. Nie wiem, jak to inaczej określić.

    Cała instalacja jest do założenia od nowa.

    Dodano po 31 [minuty]:

    Sprawdziłem teraz jeszcze raz.

    Aby podgrzewanie się załączyło, trzeba otworzyć wodą zdecydowanie ponad połowę, najlepiej na maks, bo wtedy szybciej się załącza. Ciśnienie można obniżyć do około połowy, wtedy jeszcze grzeje. Regulacja jest tragiczna, bo zmniejszenie temp. wody albo płomienia sprawia, że np. później się włącza albo szybciej wyłącza, przy wyższym ciśnieniu. Z kolei gdy mam otwartą tylko ciepłą wodę na maksa, po zmniejszeniu temp. i płomienia, aby woda nie parzyła, to jest bardzo ciepła, niby wszystko ok. Ale wystarczy, że obniżę ciśnienie i staje się nie do wytrzymania gorąca, co jest jakąś paranoją. Wydaje mi się, że taki podgrzewacz, skoro ma ustawioną jakąś temp. to powinien sam dostosować płomień do niej, aby utrzymać ją na tym samym poziomie. Jeśli ciśnienie mniejsze, to zmniejsza płomień. A nie, nie dość, że nie zmniejsza i woda przy niższym ciśnieniu staje się gorąca, to potrafi się całkiem wyłączyć, bo zbyt mały przepływ wody. A wcale mały nie jest.

    Jak widać, nie dość, że koszty gazu przez to większe, to zużycie wody i koszty ścieków. Po prostu jest to jakiś stary złom...
  • #4
    stanislaw1954
    Level 43  
    Vendeur wrote:
    a podobno kilka lat temu były wysokie... Sąsiedzi z budynku po wymienia na kocioł dwufunkcyjny obniżyli koszty gazu o połowę.
    Ile osób korzystało zwłaszcza z wody ciepłej? Jak często?
    Vendeur wrote:
    Co do ciśnienia, to nie wiem. Po prostu muszę kran odkręcić na maksa, aby w ogóle ogrzewacz zaczął iskrzyć, co robi po około 5 sekundach.
    Nie można tego definitywnie stwierdzić, bez jakiegoś punktu odniesienia.W urządzeniach gazowych istotne jest minimum ciśnienia wody, określone przez producenta, by urządzenie działało. Ty mylisz ciśnienie wody z przepływem, który uzyskuje się odkręcając zawór(kran, baterię). Na ilość przepływającej wody ma wpływ choćby zatkanie kamieniem(osadem) sitko na końcu baterii-tzw perlator. Możesz odkręcić na próbę i sprawdzisz, czy załączenie pieca następuje szybciej. Możliwe, że trzeba dokonać regulacji, czy przeglądu ogrzewacza.