Jakość odbioru w pomieszczeniu czy to fal radiowych czy DVB-T zależy od bardzo wielu czynników i trudno jest określić, która antena się sprawdzi w stopniu zadowalającym użytkownika.
Oprócz warunków zewnętrznych jak odległości od nadajnika, jego parametrów, topografii terenu, otoczenia w okół, przeszkód przed anteną, gdzie jest zamontowana i na jakiej wysokości,
dochodzą jeszcze uwarunkowania wewnętrzne: rodzaj i grubość murów, kondygnacja na której znajduje się lokal, wielkość okien w pomieszczeniu i ich konstrukcja/technologia wykonania, na którą stronę są zwrócone względem nadajnika, co jest za oknem (jakie przeszkody), ilość i wielkości mebli w pokoju.
Dodatkowo anteny tzw. pokojowe ze względu na swe gabaryty (a tym samym zysk energetyczny własny), zwykle wyposażone są we wzmacniacz co w zależności od niektórych przypadków,
może być ich zaletą jak i wadą jednocześnie. Przede wszystkim chodzi o wzmacnianie nie tylko częstotliwości użytecznych ale również zakłóceń. Bowiem każda antena, w paśmie na które
została zaprojektowana odbiera wszystko, również sygnały pochodzące z innych źródeł a będące tym, czego z pewnością nie chcemy odebrać.
Nie oznacza to jednak, że w niektórych przypadkach takie konstrukcje mogą się sprawdzić. Jednak odległość 60km to nawet dla niektórych anten zewnętrznych ze wzmacniaczem jest problemem a co dopiero tzw. pokojowych.
Żyjemy w czasach cyfrowego przekazu a to zobowiązuje każdą ze stron. Żądamy od urządzeń nienagannego działania, odbioru i obrazu, a zatem musimy mieć świadomość, że również sprzętowo musimy sprostać tym wymaganiom. Dla prawidłowego odbioru najlepiej by było aby anteny się "widziały" (nadawcza i odbiorcza).
Każde inne kombinacje i rozwiązania to pogarszanie/utrudnianie całości zagadnienia a co za tym idzie, może powodować problemy.