Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Gadżet na biurko. Coś dla adepta elektroniki i miłośnika miigotek.

398216 Usunięty 14 Jul 2022 20:11 2559 21
IGE-XAO
  • Gadżet na biurko. Coś dla adepta elektroniki i miłośnika miigotek.
    Zestaw, o którym mowa - zakupiony na Aliexpres tym razem jest kompletny - prócz elementów elektronicznych płytki posiada również dość schludną, a jednocześnie ładną obudowę z ciemnej plexi - z tym, że przednia ścianka jest przydymiona (więc część światła zatrzymuje, ale jednocześnie nie pozwala "zajrzeć do środka", gdy urządzenie nie pracuje - nie świeci żadna dioda), a cała reszta nieprzepuszczająca światła - czarna.

    Gadżet na biurko. Coś dla adepta elektroniki i miłośnika miigotek.


    W obudowie znajdują się wycięte (obudowa wycinana laserowo, więc precyzyjnie i schludnie; nie ma konieczności usuwania ostrych krawędzi) "pióra i wpusty" usztywniające całość, otwory na elementy regulacyjne, wejście zasilania, itp. Całość skręcona na czterech rogach śrubkami M3 (czernione wpuszczane) tak, że praktycznie są niewidoczne już z niezbyt dużej odległości:

    Gadżet na biurko. Coś dla adepta elektroniki i miłośnika miigotek. Gadżet na biurko. Coś dla adepta elektroniki i miłośnika miigotek. Gadżet na biurko. Coś dla adepta elektroniki i miłośnika miigotek.


    Można postawić, można położyć np. przy komputerze na biurku, a korzystając z zamieszczonych przewodów zarówno zasilić, jak i podać sygnał muzyczny z komputera czy innego źródła muzyki (zasilić można równie dobrze z ładowarki do telefonu).

    Gadżet na biurko. Coś dla adepta elektroniki i miłośnika miigotek.


    Jak widać powyżej - urządzonko wielkie nie jest, ale jednocześnie na tyle duże, by z daleka już było widoczne i... zadawało szyku koleżankom i kolegom. ;)
    Co znajdziemy w zestawie?
    Jak na zdjęciach poniżej.
    Komplet części dobrze oznaczona płytkę PCB, elementy obudowy (ochronny papier należy zdjęć przed samym montażem płytki we wnętrzu obudowy, by niepotrzebnie nie pozostawić śladów czy nie porysować powierzchni) oraz przewody - zasilający i sygnałowy.

    Gadżet na biurko. Coś dla adepta elektroniki i miłośnika miigotek. Gadżet na biurko. Coś dla adepta elektroniki i miłośnika miigotek. Gadżet na biurko. Coś dla adepta elektroniki i miłośnika miigotek. Gadżet na biurko. Coś dla adepta elektroniki i miłośnika miigotek. Gadżet na biurko. Coś dla adepta elektroniki i miłośnika miigotek. Gadżet na biurko. Coś dla adepta elektroniki i miłośnika miigotek. Gadżet na biurko. Coś dla adepta elektroniki i miłośnika miigotek.


    Znajdziemy tam również tulejki ustalające położenie płytki z elementami na odpowiedniej wysokości we wnętrzu obudowy i wspomniane wcześniej śrubki.

    Ciekawostką jest układ scalony (procesor?) - oznaczenie, nic niemówiące, znajduje się od wewnątrz, a poza nim - żadnego nawet śladu potwierdzającego podejrzenie, iż faktycznie jest to procesor z wgranym programem dedykowanym do tego konkretnego urządzenia. Tak więc - przy ew. jego uszkodzeniu... mogiła.

    Płytka już polutowana (wykorzystałem chwilę, gdy jeszcze coś widziałem, a lewa ręka (po podparciu o biurko) na coś się przydała - może nie idealnie to wyszło (chociaż się starałem), za co przepraszam, ale samo oznaczenie na płytce (opisy) ułatwiły zadanie do tego stopnia, że niepotrzebny był żaden schemat. :)
    Nie trzeba więc się bać, że sobie nie poradzi nawet ktoś, kto dopiero zaczyna zabawę w elektronikę. Mało tego - ponieważ płytka posiada soldermaskę od strony lutowania zrobioną w taki sposób, że nawet lutowanie nie sprawi problemu naprawdę początkującym w tej dziedzinie - przy okazji jest za to możliwość, by się w lutowaniu podszkolić.

    Gadżet na biurko. Coś dla adepta elektroniki i miłośnika miigotek. Gadżet na biurko. Coś dla adepta elektroniki i miłośnika miigotek.


    Jak widać na zdjęciu powyżej - układzik ma również mikrofon - tak więc można (po złożeniu i podłączeniu zasilania) postawić go w dowolnym miejscu - mikrofon elektretowy świetnie "zbiera" wszelkie dźwięki z otoczenia i układ będzie działać nawet bez podania sygnału kablem.

    A jak działa?

    W sumie - tak sobie - oczywiście to opinia kogoś kto z układami świetlnych efektów sterowanych dźwiękiem zajmował się od wielu lat i wie, co w tym temacie można zrobić, by sam efekt był naprawdę dobry. Akurat w tym efekcie wszystko "zapisane" jest programowo, a możliwości jego zmian ograniczają się jedynie do (praktycznie biorąc) wyboru czułości... JEDNAK NIE JEST TRAGICZNIE; efekcik jest z gatunku zabawek, a więc nie można wymagać od niego za dużo. Ważne, że działa "od kopa"
    (pod warunkiem niepopełnienia błędów i poprawnym zlutowaniu), fajnie wygląda, zabiera niewiele miejsca, a przy tym pozwala na rozwijanie umiejętności montażu elementów przewlekanych.





    Mam świadomość, że nie najlepsze przykłady, ale akurat takie miałem "pod ręką".
    Czy warto? Musicie sami ocenić. Moim zdaniem tak. Świetnie nadaje się dla "Młodego Zdolnego, który dopiero zaczyna "rozglądać się" w elektronice i potrzebuje zachęty.

    Wymagane narzędzia to:

    Lutownica, cążki do cięcia wyprowadzeń, cyna (najlepiej ołowiowa średnicy nie większej niż 1mm - optymalnie 0.7mm) ewentualnie pęseta.
    No i może nie narzędzie, ale równie ważna rzecz to "sprytne ręce" - to wszystko.
    Pozdrawiam.

    Cool? Ranking DIY
    Can you write similar article? Send message to me and you will get SD card 64GB.
    About Author
    398216 Usunięty
    Level 43  
    Offline 
    Has specialization in: Hodowla marchewki wysokopiennej
    398216 Usunięty wrote 28420 posts with rating 5138, helped 3465 times. Been with us since 2015 year.
  • IGE-XAO
  • #2
    Jarzabek666
    Level 37  
    Jako zawodowiec przyłożył byś się do lutowania trochę...
  • IGE-XAO
  • #3
    adversus
    Level 32  
    Jarzabek666 wrote:
    Jako zawodowiec przyłożył byś się do lutowania trochę...


    Potwierdzam, kolega chyba lutował na szybcika jak amator :)
    Wystarczyło choć przeczyścić te luty i już by lepiej było a tak... słabiutko to wygląda.
  • #4
    ArturAVS
    Moderator HP/Truck/Electric
    Jarzabek666 wrote:
    Jako zawodowiec przyłożył byś się do lutowania trochę...

    adversus wrote:
    Potwierdzam, kolega chyba lutował na szybcika jak amator

    Mam dla Was Panowie propozycję, przywiążcie sobie jedną rękę np. do pasa i spróbujcie drugą drżącą coś zlutować. Życzę powodzenia. Nie każdy jest młody i w pełni sprawny, wiek i inne przypadłości robią swoje. Ważne że wszystko łączy, pozostałości topnika to poza efektem wizualnym żaden problem. Sam mam tylko jedną sprawną rękę i lutowanie elementów THT jest dla mnie dużym problemem, poza tym pokazanie rzeczywistych efektów uważam za bardziej słuszne niż ślicznie wyglądającej płytki która nie działa.

    ex-or wrote:
    Brawka na stojąco za przyp.... się do wzorowych lutów.

    Dokładnie! Gdyby soldermaska była w innym kolorze (niebieski, zielony) a nie białym to nawet byście nie zauważyli że luty są poprawne.
  • #5
    Jarzabek666
    Level 37  
    ArturAVS wrote:
    Mam dla Was Panowie propozycję, przywiążcie sobie jedną rękę np. do pasa i spróbujcie drugą drżącą coś zlutować


    No wiesz, nie każdy taki jest, ale jak kolega usunięty nie ma ręki to faktycznie, nie wiedziałem, myślałem że jest sprawny fizycznie.

    To przepraszam za komentarz ale przydało by się chociaż wspomnieć o tym opisując, bo nie każdy nowy użytkownik o tym wie...
  • #6
    ArturAVS
    Moderator HP/Truck/Electric
    Jarzabek666 wrote:
    jak kolega usunięty nie ma ręki to faktycznie, nie wiedziałem, myślałem że jest sprawny fizycznie.

    Rękę ma chociaż duże trudności (ze względu na wiek i chorobę), o takim teście napisałem ze względu na siebie (tylko prawa ręka sprawna). Zanim oceniłeś luty trzeba było powiększyć zdjęcie, wyraźnie widać że luty są gładkie i błyszczące czyli prawidłowe a wrażenie niedoskonałości to biała soldermaska. Dla przykładu mogę pokazać eksperymentalny falownik wykonany jedną ręką (trafo fabryczne);

    Gadżet na biurko. Coś dla adepta elektroniki i miłośnika miigotek.


    Płytka oczywiście po umyciu gdyż muszę nabierać cyny na grot i mocno podlewać topnikiem (NC-559-ASM lub RMA-223-UV) a tu napięcia powyżej 400V AC/DC, jak widzisz da się jednak trzeba się po prostu przyzwyczaić.
    Jarzabek666 wrote:
    przydalo by się chociasz wspomnieć o tym opisując bo nie każdy nowy użytkownik o tym wie...

    Nie trzeba wspominać, wystarczy że czytający dokładnie obejrzy fotkę (ja co prawda o tym wspominam).
  • #7
    walbe
    Level 17  
    Fajny test chińskiego kitu. Tylko ta cena, uważam, że jest za wysoka. Powinno to kosztować max 29,99 zł.
  • #8
    adversus
    Level 32  
    To nie kwestia czepiania się tylko estetyki, nikt nie jest duchem świętym aby wiedzieć ze kolega @usuniety jest nie w pełni sprawny manualnie, kolega @Arturavs wspomina o tym od czasu do czasu i myśle ze praktycznie wszyscy na Elce wiedza o jego niepełnosprawności, to żaden wstyd. Inna sprawa to kwestia języka, Bo jednak powinien troszkę poskromić język zwłaszcza ze nikt nie napisał niczego chamskiego a raczej z przekąsem. Zreszta autor nie raz czepiał się innych użytkowników o pierdoły… wiec i jemu wytknięto.
    Tak czy inaczej nie ma co bić pianę, wyczyszczenie z pozostałości po lutowaniu to chwila pracy i nie wymaga nawet dwóch rąk. Efekt by był o niebo lepszy i nikt by słowa nie powiedział.
  • #9
    ArturAVS
    Moderator HP/Truck/Electric
    @adversus i @jarzabek666 , ja Wam tylko zwróciłem uwagę na zbyt pochopne ocenianie. Wystarczyło się przyjrzeć.
  • #10
    adversus
    Level 32  
    ArturAVS wrote:
    @adversus i @jarzabek666 , ja Wam tylko zwróciłem uwagę na zbyt pochopne ocenianie. Wystarczyło się przyjrzeć.


    Ja nie oceniłem pochopnie, napisałem z sarkazmem, a widzę po profilu Usuniętego jaki ma dorobek na Elektrodzie, wypowiada się we wszystkich możliwych tematach... sorry ale wyczyszczenie pozostałości kalafonii to naprawdę nie jest żaden wyczyn, a ja tylko o tym napisałem, że wygląda to w takim stanie jak robota amatora, a za takiego nie uważałem do tej pory autora tematu.
    adversus wrote:
    Potwierdzam, kolega chyba lutował na szybcika jak amator
    Wystarczyło choć przeczyścić te luty i już by lepiej było a tak... słabiutko to wygląda.


    I proszę nie pisać że to z mojej strony jest czepiactwo, wg mnie konstruktywna krytyka, a Usunięty u innych widzi "przysłowiową drzazgę a u siebie belki nie widzi", a jak wspomniałem, mój komentarz to raczej sarkazm i prosze tak go potraktować...
  • #11
    398216 Usunięty
    Level 43  
    Jarzabek666 wrote:
    ale jak kolega usunięty nie ma ręki to faktycznie, nie wiedziałem, myślałem że jest sprawny fizycznie.
    Wiesz... w kilku mniej technicznych tematach już o tym pisałem, a w tym uznałem, ze nie będzie to przystawać do treści i sensu nie widziałem by powtarzać to raz jeszcze, ale skoro już...
    Ręce mam obie, w tym lewa sprawna w 30% prawa w 60% - efekt autoimmunologicznego zaniku mięśni, autoimmunologicznego reumatoidalnego zapalenia stawów i (OSTATNIO doszło) zwyrodnienia stawów. To tylko choroby dotyczące narządów ruchu. Jako premię posiadam jeszcze kilka innych z narządami ruchu nie związanych, aczkolwiek również utrudniające życie (jak chociażby zaćma). Nie miałem zamiaru się usprawiedliwiać i nadal nie uważam, że mam powód by się tłumaczyć. Jak Kolega wyżej zauważył urządzenia działa i to, że pozostawiłem jakieś drobne resztki topnika W ŻADNYM STOPNIU nie dyskryminują zarówno urządzenia jak i jego działania. Topnik to kalafonia, więc nie wymaga zmywania po użyciu, mało tego zabezpiecza powierzchnię miedzi i cyny przed dostępem tlenu - a więc nie pozwala na samodestrukcję płytki.
    adversus wrote:
    Bo jednak powinien troszkę poskromić język zwłaszcza ze nikt nie napisał niczego chamskiego a raczej z przekąsem. Zresztą autor nie raz czepiał się innych użytkowników o pierdoły… wiec i jemu wytknięto.

    W którym miejscu TEGO tematu napisałem coś czego miałbym się wstydzić? A co do czepiania się o pierdoły... skoro uważasz że czepiam się pierdół to zacznij może od siebie w myśl przesłania "kto czuje się bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem" - osobiście nie uważam bym kiedykolwiek czepiał się czegoś co jest bez znaczenia - wręcz przeciwnie; staram się w każdym temacie w jakim się wypowiadam zrozumieć sens konstrukcji i do niego się odnoszę co do ewentualnych uwag: Czasem kalafonia na płytce stanowi problem czasem jest wręcz niezbędna.
    adversus wrote:
    wypowiada się we wszystkich możliwych tematach...
    Nieprawda Kolego. Większość postów (zdecydowaną większość - można sprawdzić w profilu ) napisałem w działach dotyczących elektroniki bo uważam że na niej się trochę znam. Nie wypowiadam się (przynajmniej w takim stopniu) w tematach dotyczących mikro i komputerów, nie wypowiadam się w samochodówce i tp. tematach pozostawiając w nich miejsce dla lepszych od siebie.
    \ Nie pisz więc "we wszystkich" bo to tylko potwierdza, ze szukasz punktu zaczepienia by wywołać kłótnię - podobnie jak to zdanie:
    adversus wrote:
    wyczyszczenie pozostałości kalafonii to naprawdę nie jest żaden wyczyn
    napisane już po wyjaśnieniu Kolegi Artur AVS (za co Mu dziękuję).
    adversus wrote:
    mój komentarz to raczej sarkazm
    I vice versa.
    Byłoby miło jednak przeczytać jakiś post dotyczący samego przedstawionego urządzenia a nie dotyczące osobistych wycieczek.
  • #12
    ditomek
    Level 21  
    lepiej by to wyglądało z prostokątnymi ledami. Ale to uwaga do producenta kitu oczywiście. W ogóle lepiej jak odstępy w pionie mniejsze a samo pole odczytowe z diodami szersze niż wyższe. Jakoś się to nerwowo zachowuje. Nie kupiłbym.
    Jedyny plus dodatni to możliwość nauki lutowania.
  • #13
    ArturAVS
    Moderator HP/Truck/Electric
    Jak dla mnie to "migotka" sama w sobie jest ciekawym efektem na stół czy biurko, mogliby jednak użyć gotowej matrycy LED 8x8 w większym rozmiarze czyli np. 60x60 mm. Sam od kilku miesięcy z podobnymi matrycami trochę eksperymentuję (ciężko przy scrollingu uchwycić zwartość wyświetlaczy, są bardzo jasne i aparat gubi ostrość);

    Gadżet na biurko. Coś dla adepta elektroniki i miłośnika miigotek.



    ditomek wrote:
    lepiej by to wyglądało z prostokątnymi ledami.

    W latach 90-tych, będąc u siostry w Rzeszowie udało mi się trafić w jednym ze sklepów elektronicznych wyświetlacze matrycowe LED 5x7 pixeli trójkolorowe o prostokątnych pixelach (zielony, czerwony a dwa naraz dawały pomarańczowo-bursztynowy kolor). Niestety gdzieś mi zaginęły na przestrzeni lat nie doczekując się użycia.
  • #14
    398216 Usunięty
    Level 43  
    Jak pisałem - nie jest to w żadnym wypadku coś na czym można opierać np. poziom sygnału o konkretnej częstotliwości, a "bajerek" - nic ponadto więc oczekiwać nie można.Pisałem również, że jest to coś na czym można doskonalić się w lutowaniu (i nie chodzi mi o pozostawianie kalafonii ;) ).
    Przyznaję, że efekt jest nieco "nerwowy" w działaniu (nawet trochę bardziej niż "nieco"), ale ostatecznie działa w rytmie muzyki, a takie zadanie miał spełniać.
    ArturAVS wrote:
    mogliby jednak użyć gotowej matrycy LED 8x8 w większym rozmiarze
    Myślę, że chodziło tu o dwie rzeczy; 1'sza- Więcej pól do lutowania. i 2'ga- (w tym wypadku istotniejsza) to mniejszy koszt całego zestawu.
  • #15
    proton_automatycy
    Level 5  
    O... I to jest coś co mnie wpienia na elektrodzie... Jest zrobiony test kitu z alli... Każdy się dopierdziela do nie umytej kalafonii, do tego że, można lepiej - jaki jest tytuł posta? Ja wiem, każdy z was zaraz myje laminat, najlepiej w ultradziekach. Mało kto zauważył słabą selektywność. Jeśli autor postu ma niesprawną rękę - to tylko szacunek za chęci - gdyż większość z sarkastycznie komentujących - dawno by jęczała - że tak się nie da robić....
  • #16
    Grzegorz740
    Level 36  
    Jakość wykonania i jakość lutów jest moim skromnym zdaniem na wysokim poziome jak na osobę, która ma problemy zdrowotne. Pocieszające jest to, że mimo problemów zdrowotnych starasz się przedstawiać różnego rodzaju gadżety, opisywać je i piszesz różne ciekawe artykuły oraz starasz się pomagać innym na forum. I fajne jest to, że się nie poddajesz.

    Co do gadżetu to fajny bajerek. Czy bym kupił, nie wiem.
  • #17
    Jarzabek666
    Level 37  
    398216 Usunięty wrote:
    Jak Kolega wyżej zauważył urządzenia działa i to, że pozostawiłem jakieś drobne resztki topnika W ŻADNYM STOPNIU nie dyskryminują zarówno urządzenia jak i jego działania. Topnik to kalafonia, więc nie wymaga zmywania po użyciu, mało tego zabezpiecza powierzchnię miedzi i cyny przed dostępem tlenu - a więc nie pozwala na samodestrukcję płytki.


    Wcale nie chodzi mi o topnik bo to rzecz kosmetyczna nie szkodliwa i wystarczy tylko umyć. Bardziej o punkty lutownicze przelane i niedolane . Pewnie jak by miał zdjęcie lepszej jakości znalazł by dużo więcej.

    Ale nie było tematu, jak na osobę z niepełnosprawnością to i tak dobrze.
    Gadżet na biurko. Coś dla adepta elektroniki i miłośnika miigotek. Gadżet na biurko. Coś dla adepta elektroniki i miłośnika miigotek.
  • #18
    398216 Usunięty
    Level 43  
    Jarzabek666 wrote:
    jak na osobę z niepełnosprawnością to i tak dobrze.
    Normalnie - łaskawca...Aż mnie zamurowało z wrażenia.
  • #19
    olekt2002
    Level 30  
    398216 Usunięty wrote:
    Jarzabek666 wrote:
    jak na osobę z niepełnosprawnością to i tak dobrze.
    Normalnie - łaskawca...Aż mnie zamurowało z wrażenia.
    Dokładnie.... . Swoją drogą chętnie obejrzałbym punkty lutownicze "nieprzelane" i "niedolane" w wykonaniu kolegi Jarzabek666.
  • #20
    ro-x
    Level 11  
    Uważam, że to jedno, średnio wyraźne zdjęcie to zbyt mało, aby można ocenić jakość lutów. Zwłaszcza tak negatywnie. Poza tym, jakie to ma znaczenie? Oceniamy tu produkt, czy umiejętności, tudzież możliwości prezentującego? Ja, mimo kilkudziesięciu lat z lutownicą w ręku, czasem gorzej nasmarkam, mimo, że obie ręce sprawne. Krytyczne posty nadają się do kosza, dyskusja poszła w złym kierunku. Życzyłbym sobie bardziej zdecydowanej reakcji moderatora.

    Ale do meritum, czyli do oceny gadżetu. Fajne dla młodszych, którzy lubią świecidełka. Można poćwiczyć lutowanie, na pewno nie jednemu da trochę satysfakcji. Dla niejednego będzie też prawdopodobnie pierwszym własnoręcznie polutowanym urządzeniem, które otworzy drzwi do rozwoju hobby. Każdy tego typu kit jest spoko, jeśli tylko działa (projekt).
  • #21
    spec220
    Level 26  
    ArturAVS wrote:
    Mam dla Was Panowie propozycję, przywiążcie sobie jedną rękę np. do pasa i spróbujcie drugą drżącą coś zlutować. Życzę powodzenia.

    Współczuję, bo nie chciałbym być w Twojej sytuacji. A wiesz dlaczego? A to dlatego, że jak dla mnie to i obydwie sprawne chodź drżące ręce nie wystarczają. Do drobnych prac używam także własnych stóp. Takie prace wykonuje się na siedząco (nie przy biurku). Może to jest i dla was komiczne, ale jak się to dobrze opanuje, to naprawdę ułatwia życie.
    Nie jedna osoba widząc mnie jak coś lutuję się śmiała, tylko że ja nie proszę przysłowiowo "weź mi przytrzymaj kabelek" bo kabelek sobie trzymam w stopach, gdzie jedną ręką jadę lutowie, a drugą lutuję... Można też korzystać z tzw. sztucznej ręki stołowej, ale to mnie drażni, bo nie da się na bieżąco manewrować elementem jednocześnie lutując.

    Oczywiście żeby nie było takie rzeczy tylko w domu a nie w terenie...
  • #22
    szeryf3
    Level 25  
    Fajna zabawka dla początkującego.
    Efekt pracy widoczny na stole.
    Czyli można się pochwalić.
    Gro z nas zaczynało od podobnych gadżetów.