Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

silnik magnetyczny-Free Energy

poltech 28 Apr 2014 08:54 194319 1092
Przewód Toplex
  • #331
    DominTR3B
    Level 27  
    Jest to możliwe tylko w wypadku jeśli nasza fizyka będzie współpracować z fizyką z innego wszechświata.Dla nas są to niemierzalne wartości energii i stanów entropii.Poza tym przecież obecnie nie wiemy wszystkiego.
  • Przewód Toplex
  • Przewód Toplex
  • #333
    saskia
    Level 39  
    markoz7874 wrote:
    zimny8 wrote:
    Co do free energy, jakiś czas temu powstał projekt "Desertec", znacie?..

    Problemy finansowe i polityczne są tak duże, że w praktyce jest to nie do zrealizowania. Równie dobrze można wymyślić "projekt" likwidacji wojen, głodu i przestępstw na świecie.
    Technicznie możliwe - praktycznie utopia.


    I można powiedzieć że to też PM. :-)
  • #334
    _jta_
    Electronics specialist
    Po pierwsze, "Desertec" nie jest magnetyczny (więc to nie ten temat), po drugie nie PM, bo Słońce w każdej sekundzie zamienia 657 milionów ton wodoru w 653 miliony ton helu (a różnica masy zmienia się w energię) - wychodzi ponad pół kilo energii (i około 90 kilo zużytego wodoru) na sekundę na każdego mieszkańca Ziemi.

    A jak prace nad opatentowaniem czegoś, co ponoć zrobiłeś i uważasz za silnik magnetyczny? Posuwają się naprzód, czy już na zawsze będzie tak, że nie możesz napisać, o co chodzi, bo chcesz opatentować? Jak długo chcesz używać zamiaru opatentowania jako wymówki?
  • #335
    saskia
    Level 39  
    Miałem na myśli warunki polityczne. :-)
    Zawsze coś, lub ktoś przeszkadza w rozwoju i nie będzie działać:-(
  • #336
    maszynaz
    Level 12  
    Urgon wrote:
    Co jest bardziej prawdopodobne:
    a. wszyscy fizycy od 200-300 lat mylą się i energia może brać się z niczego w pewnych warunkach, choć we wszystkich dotychczasowych doświadczeniach nigdy nie udało się jej pozyskać;
    b. koleś nie umie mierzyć uzyskanej energii albo zwyczajnie kłamie by nie wyjść na idiotę.

    Co jest bardziej prawdopodobne:
    a. że wszyscy fizycy wykonali rewolucyjne badania, które jednoznacznie potwierdziły stare zasady
    b. że wszyscy fizycy jedynie powtarzają coś co usłyszeli lub przeczytali

    Otóż model tranzystora pokazuje, że to właśnie małe procesy sterują dużymi. Czyli mała garstka ludzi, którzy twierdzą, że PM istnieje ma rację a cała populacja "niby szanowanych fizyków" przeczących temu to jedynie czarna masa powtarzająca slogany.
  • #337
    Urgon
    Editor
    AVE...

    Chędożysz idiotyzmy. Porównanie z Kuklińskim i esbecją do tego świadczą, żeś manipulacyjny proś. Won do nauki!
    Generalnie z nauką, a szczególnie z fizyką jest tak, że jak jeden naukowiec przedstawia teorię i eksperyment ją potwierdzający, to inni go wykonują i potwierdzają teorię. Teraz takie rzeczy trafiają do specjalnych czasopism, które są "peer-reviewed", co oznacza iż każdy tekst jest czytany przez innych naukowców nim trafi do druku. Jedną z fundamentalnych zasad nauki jest to, iż każdy może sprawdzić czy autor danej teorii się nie pomylił i czy eksperyment poprawnie potwierdza to, co głosi dana teoria. Science! It works!

    Natomiast dziesiątki, jeśli nie tysiące idiotów budują różne "cudowne" wynalazki gwałcące fizykę. Jak na razie nikomu nic nie zadziałało. Bo nie może zadziałać. Więc nie chędoż głupot i won do nauki!
  • #338
    cirrostrato
    Level 37  
    maszynaz wrote:
    model tranzystora pokazuje, że to właśnie małe procesy sterują dużymi
    Tak samo jak w lampie, tyrystorze, triaku i innych elementach czynnych, oczywiście kosztem dostarczenia mocy z zewnętrznego zasilacza. Ale z tego nic poza tym więcej nie wynika......
  • #339
    maszynaz
    Level 12  
    cirrostrato wrote:
    maszynaz wrote:
    model tranzystora pokazuje, że to właśnie małe procesy sterują dużymi
    Tak samo jak w lampie, tyrystorze, triaku i innych elementach czynnych, oczywiście kosztem dostarczenia mocy z zewnętrznego zasilacza. Ale z tego nic poza tym więcej nie wynika......

    No właśnie wynika bo sterowanie dużego procesu małym procesem jest właśnie zasadą działania PM.
  • #340
    zimny8
    Level 33  
    maszynaz wrote:
    dużego procesu małym procesem jest właśnie zasadą działania PM.

    Filozof, Zawsze jest tak że dużym procesem steruje wiele małych, nigdy jeden - lecz ty sprytnie o tym zapomniałeś. I gdzie tu PM?.
  • #341
    Urgon
    Editor
    AVE...

    W d! Ekhm, w pośladkach. Zresztą z kim tu dyskutujemy? Z kimś, kto ze szkoły chyba tylko kredę wyniósł...

    @maszynaz.
    Mam taki układ, który w magiczny sposób reaguje na zbliżenie palca, bo jego wzmocnienie wynosi około miliona. Kolega mój zaś ma urządzenie, które generuje prąd gdy pada nań pojedynczy foton. Więc tekst "mały proces może sterować dużym procesem" jest równie odkrywczy jak stwierdzenie, że pchła może pogryźć psa, de facto sterując nim w ten sposób. Won do nauki!
  • #342
    malyjasiu
    Level 19  
    Temat rzeka. Ale! Każdemu wolno eksperymentować. Każdy może się bawić w naukę, przy czym nie każdy jest w stanie wyciągnąć wnioski z własnych zabaw. Nie będę krytykował kolegi saskia,, chociaż opowiada rzeczy przedziwne. Wadą tych opowieści nie jest fantazjowanie, lecz niespójność. Fantazja (czyli wyobraźnia) jako taka nie jest szkodliwa. Ale jak połączyć tę niespójność z ogólnikowością wypowiedzi, trudno się dziwić brakowi zaufania ze strony "ludzi nauki". Cudzysłowu użyłem świadomie, nie chodzi mi tylko o naukowców różnego stopnia (a to zaczyna się już od magistra), ale również o tych co ślepo wierzą w naukę, bo tak. Niezaprzeczalnym faktem jest, że nauka skutecznie opisuje większość zjawisk zachodzących wokół nas (i w nas), ale tylko większość - nie wszystkie. Tu cytata z popularnej encyklopedii internetowej, a więc łatwo weryfikowalna.
    "Współczesna fizyka nie jest w stanie połączyć (zunifikować) Ogólnej Teorii Względności z mechaniką kwantową. Oznacza to, że żadna ze współczesnych teorii nie opisuje poprawnie ruchu cząstki o niewielkiej masie poruszającej się z prędkością porównywalną z prędkością światła w silnym polu grawitacyjnym np. w pobliżu lub we wnętrzu czarnej dziury. Ogólna teoria względności załamuje się również w momencie Wielkiego Wybuchu jak i zaraz po nim. Brak jest prawidłowego opisu zjawisk zachodzących w bardzo małych objętościach porównywalnych z długością Plancka. Jakkolwiek zjawiska te z punktu widzenia przeciętnego człowieka wydają się być dosyć odległe od zjawisk jakie obserwujemy na co dzień, to jednak poprzez ich związek z kosmologią, wyniki uzyskane na tych polach mają bezpośredni wpływ na obraz zjawisk jak najbardziej powszechnych.
    Nie oznacza to, że nie podejmuje się ciągle prób opisania grawitacji w zgodzie z zasadami mechaniki kwantowej. Postęp w tej dziedzinie jest znaczący i obejmuje sformułowanie wielu teorii: od takich, które analizują kwantowanie w przestrzeniach zakrzywionych, poprzez teorie pola posługujące się algebrą grassmanowską aż do teorii superstrun, nie będącej teorią pola. Wszystkie te teorie dają jakiś wgląd w możliwą naturę kwantowej grawitacji. Jednak brak jest spójnej teorii pozwalającej w dodatku na przewidywanie wyników doświadczeń, która unifikowałaby Ogólną Teorię Względności i mechanikę kwantową."
    Powyższe wygląda na oświadczenie niemocy :). Są więc jeszcze w nauce luki, w których być może zmieściłby się silnik PM. Ale nie ulega wątpliwości, że aby uznać istnienie takiego silnika, to trzeba go zobaczyć, i to w działaniu. Niechby to był chociaż filmik o dobrej rozdzielczości, ale nakręcony tak, żeby nie było wątpliwości. To prośba w stronę kolegi saskia. Nie musisz zdradzać swoich tajemnic. Pokaż chociaż, że działa! Bo jeżeli choidzi o słowa, to wystarczy pójść do pierwszej lepszej biblioteki - jest ich tam całe mnóstwo.
    Mam nadzieję, że dolałem trochę oliwy do ognia. :D
  • #343
    _jta_
    Electronics specialist
    29 Kwi 2014 08:06 w #336 maszynaz wrote:
    Co jest bardziej prawdopodobne:
    a. że wszyscy fizycy wykonali rewolucyjne badania, które jednoznacznie potwierdziły stare zasady
    b. że wszyscy fizycy jedynie powtarzają coś co usłyszeli lub przeczytali

    Ani 'a', ani 'b' nie jest prawdziwe. Jest może kilka zespołów fizyków, którzy starają się sprawdzać z dużą dokładnością te ustalenia, które są "oczywiste", żeby wykryć, czy nie ma jakichś drobnych odchyleń - kilka lat temu przeczytałem, że któryś z nich uzyskał wyniki wskazujące na naruszenie zasady superpozycji dla pola elektromagnetycznego (która to zasada pozwala skonstruować bez zaawansowanej matematyki dowód na niemożliwość skonstruowania "silnika magnetycznego" w sensie układu magnesów, który bez dostarczania energii z zewnątrz i bez ulegania trwałym zmianom coś napędza). Nie ma ich dużo, bo takie doświadczenie to robota na lata, a rezultat najczęściej mało ciekawy, bo tylko potwierdza to, co znane. Duża część badań, jakie wykonuje się w fizyce, to przeprowadzanie doświadczeń z rejestrowaniem danych przez komputery, w takiej ilości, że do tego rejestrowania używa się dużych "farm" komputerów; dane są wstępnie selekcjonowane (żeby odrzucić te, w których za mało się zarejestrowało, żeby dalsza obróbka miała sens, bądź w których pomiar został zakłócony przez coś, czego nie udało się zarejestrować) i zapisywane; następnie wiele zespołów fizyków analizuje te zapisy (do czego potrzeba jeszcze więcej komputerów), żeby na podstawie zarejestrowanych danych zrekonstruować przebieg doświadczenia; te zapisy są nadmiarowe - rejestruje się więcej parametrów, niż potrzeba, to pozwala na ocenę błędu rekonstrukcji, przy założeniu, że obowiązują znane zasady; gdyby w jakiejś sytuacji te zasady nie obowiązywały, to przy rekonstrukcji wystąpiłyby większe błędy - a fizycy, kiedy coś takiego zauważą, sprawdzają to dokładniej, bo to może wskazywać na występowanie czegoś nieznanego - w rezultacie, występowanie znaczących odchyleń od znanych zasad w jakiejś z sytuacji badanych w ogromnej ilości doświadczeń zostałoby wyłapane.

    29 Kwi 2014 08:06 w #336 maszynaz wrote:
    Otóż model tranzystora pokazuje, że to właśnie małe procesy sterują dużymi. Czyli mała garstka ludzi, którzy twierdzą, że PM istnieje ma rację a cała populacja "niby szanowanych fizyków" przeczących temu to jedynie czarna masa powtarzająca slogany.

    29 Kwi 2014 08:59 w #339 maszynaz wrote:
    No właśnie wynika bo sterowanie dużego procesu małym procesem jest właśnie zasadą działania PM.

    A zauważyłeś, żeby w tranzystorze takie sterowanie działało bez zasilania? Robi się urządzenia tranzystorowe, które wzmacniają sygnał, ale jakoś zwykle potrzebują one baterii, albo zasilacza. ;)
  • #344
    zimny8
    Level 33  
    To że nie ma jeszcze teorii unifikacji o niczym tu nie przesądza, może tylko o tym że PM mogłoby działać we wnętrzu czarnej dziury. W środowisku w warunkach naszego świata na pewno nie. To środowisko jest dobrze poznane i opisane przez naukę. Za chwilę ktoś jak saskia wyskoczy że ma PM ale nie pokarze bo jest tak małe że go nie widać, i co za tym nie widać efektów jego działania.
  • #346
    _jta_
    Electronics specialist
    Ja zauważyłem jeszcze jedną ciekawostkę: "odkrywca PM" pisze, że to działa, ale z reguły okazuje wyraźną niechęć do określenia, co oznacza to stwierdzenie "działa" - i to przypomina mi słowa piosenki "same drzwi się otwierały, gdy się baby mocno pchały" - może to "działanie" oznacza, że coś się kręci, jeśli podłączy się zewnętrzne zasilanie? ;)
    Pewnie coś takiego było z "generatorem Searla", który miał ponoć być silnikiem magnetycznym - Searl mógł podłączyć zasilanie poza licznikiem, żeby pokazać, że bez zużycia energii z sieci (bo licznik nic nie wykazuje) kręci się i coś zasila, a ktoś z zakładu energetycznego znalazł podłączenie omijające licznik i zgłosił to do prokuratora, a ten do sądu.
  • #347
    saskia
    Level 39  
    Urgon wrote:
    AVE...

    Chędożysz idiotyzmy. Porównanie z Kuklińskim i esbecją do tego świadczą, żeś manipulacyjny proś. Won do nauki!
    Generalnie z nauką, a szczególnie z fizyką jest tak, że jak jeden naukowiec przedstawia teorię i eksperyment ją potwierdzający, to inni go wykonują i potwierdzają teorię. Teraz takie rzeczy trafiają do specjalnych czasopism, które są "peer-reviewed", co oznacza iż każdy tekst jest czytany przez innych naukowców nim trafi do druku. Jedną z fundamentalnych zasad nauki jest to, iż każdy może sprawdzić czy autor danej teorii się nie pomylił i czy eksperyment poprawnie potwierdza to, co głosi dana teoria. Science! It works!

    Natomiast dziesiątki, jeśli nie tysiące idiotów budują różne "cudowne" wynalazki gwałcące fizykę. Jak na razie nikomu nic nie zadziałało. Bo nie może zadziałać. Więc nie chędoż głupot i won do nauki!


    Jeśli wiesz że nie będzie działać, to po co zabierasz tu głos, wystarczy jeden post
    w którym wyrazisz swoje zdanie.
    Jeśli kwestionujesz coś, to podaj konkretne szczegóły to potwierdzające, aby było to edukacyjne dla innych, a nie podawanie ogólników nic nie wyjaśniających.
    I spróbuj zrobić to kulturalnie, a jak nie potrafisz, to nie zabieraj głosu w temacie ktory cie przeraża i przerasta. To że nauka temu zaprzecza, to każdy wie i nie świadczy to o braku wiedzy.
    W wielu postach podawałem szczegóły, ale jak zwykle nikt nie jest w stanie się nad nimi chwilę zatrzymać i zastanowić o czym pisałem, no bo z góry wiedzą że się nie da i nie dopuszczają myśli o tym że mogło by działać.
    To sie nazywa "uprzedzenie", a w dziedzinie psychiatrii "fobia". Tu polecam "Wiki" do sprawdzenia, aby nie było że wymyślam. :-)

    Jak chcesz dyskutować o tym co pisałem, to wróć do moich wcześniejszych postów i je przeanalizuj.
    Jak napiszesz coś sensownego, świadczącego o tym że przeanalizowałeś moje wypowiedzi i rozumiesz o czym pisałem, bez "obracania kota ogonem" to możemy podyskutować. Nie sztuka, powoływać się na autorytety, sztuką jest rozumieć o czym się pisze. Sposoby "Nikodema Dyzmy" są dobrze znane, więc nie ma sensu ich używanie w dyskusji.
    Jak do tej pory, jedynie kol. jta podaje jakieś konkrety, choć często udaje że nie zrozumiał, aby uniknąć specyficznej odpowiedzi, która mogła by podważyć pewne kanony. :-)
  • #348
    Urgon
    Editor
    AVE...

    Zacznijmy od takiego prościutkiego powodu, jak I i II zasady termodynamiki. Jeśli tego nie ogarniasz, to nie ma o czym z tobą dyskutować, dziecko. Ponawiam pytanie sprzed wielu stron:
    Jaki proces fizyczny, chemiczny lub biologiczny miałby produkować energię w twoim "wynalazku"?
  • #349
    saskia
    Level 39  
    Odpowiedź już podawałem, ale jak zwykle nie czytasz ze zrozumieniem.
    Te dodatki do twojego postu to maja być te wyjaśnienia szczegółów?
    Ocenę pozostawię Moderatorom, którzy dbają o kulturę na forum.

    Zadam ci też pytanie, czy nauka zaprzecza temu że; jak istnieje jakaś siła to istnieje tam jakaś energia. No chyba że uważasz że siła może istnieć bez energii. :-)
  • #350
    _jta_
    Electronics specialist
    saskia - A nie przychodzi ci do głowy, że ktoś może wiedzieć, że to nie działa, a wszystkie opinie, że działa, są rezultatem albo niezrozumienia tego, co się widziało, albo kłamstwa? Dla mnie jakimś kryterium oceny jest poziom rozumienia osób, które twierdzą, że coś "działa" i fakt, że po tych osobach nie widać, by rozumiały to, co piszą o tym "działaniu". Oraz fakt, że stawiają innym tyle zarzutów o niewłaściwe odnoszenie się do tego zagadnienia, przypisując im jakieś uprzedzenia, czy fobie.

    A przy okazji sprostowanie co do teorii: teorie tworzy się po to, żeby opisać i uporządkować zaobserwowane i zbadane fakty; to, że czasem spójność teorii wymaga czegoś, czego dotąd nie zaobserwowano, i w ten sposób teoria przewiduje nowe fakty, jest zwykle logicznym następstwem porządkowania znanych faktów, nie podstawą do tworzenia teorii - jeśli wymyśla się coś szukając nowych możliwości, to nazywa się to "hipotezą", albo "spekulacją".

    Jeszcze co do unifikacji mechaniki kwantowej z ogólną teorią względności - już kiedy powstawały, Einstein próbował obalić mechanikę kwantową dowodząc, że jest wewnętrznie sprzeczna, Bohr był tym załamany, następnego dnia przyszedł skrajnie wyczerpany po nieprzespanej nocy, ale z promiennym uśmiechem i przedstawił dowód, że ogólna teoria względności usuwa pokazaną przez Einsteina sprzeczność.
  • #351
    Urgon
    Editor
    AVE...

    Zrób mi tę przyjemność, saskia i napisz jeszcze raz. Nie chce mi się przedzierać przez dwanaście stron pseudonaukowego bełkotu i racjonalnych nań odpowiedzi...
  • #352
    saskia
    Level 39  
    jta, wszystko w porządku, ale czy nie sądzisz że istnieje w tym wiele elementów, które właśnie poprzez myślenie narzucone systemem, wprowadzają w błąd, sugerując nieistnienie czegoś, dokładnie tak samo jak i istnienie, o którym piszesz.
    To jest głównie kwestia sposobu patrzenia i rozumienia, które zostało poprzez wieki specyficznej kolejności zdarzeń (wynalazków) ukształtowane.
    Tu pięknie to wyjaśnia teoria chaosu.

    Dodano po 9 [minuty]:

    Urgon wrote:
    AVE...

    Zrób mi tę przyjemność, saskia i napisz jeszcze raz. Nie chce mi się przedzierać przez dwanaście stron pseudonaukowego bełkotu i racjonalnych nań odpowiedzi...


    Sorki, ale nie posiadam na tyle wolnego czasu, aby poprawiać bałagan pozostawiony przez troli. Teraz sporo czasu zabiera mi pisanie polskich znaków myszka, a raczej precyzyjne celowanie na znaki. :-(
    Tu prośba do admina, aby wprowadzić większe pola pod każdym znakiem, aby łatwiej trafić w cel szybką myszką. :-)
    Poza tym, jeśli do tej pory nic nie zapamiętałeś o co chodziło mi w tych postach, to śmiem przypuszczać że mój czas na porządkowanie będzie zmarnowany.
  • #353
    Urgon
    Editor
    AVE...
    saskia wrote:
    Urgon wrote:
    AVE...

    Zrób mi tę przyjemność, saskia i napisz jeszcze raz. Nie chce mi się przedzierać przez dwanaście stron pseudonaukowego bełkotu i racjonalnych nań odpowiedzi...


    Sorki, ale nie posiadam na tyle wolnego czasu, aby poprawiać bałagan pozostawiony przez troli. Teraz sporo czasu zabiera mi pisanie polskich znaków myszka.
    Poza tym, jeśli do tej pory nic nie zapamiętałeś o co chodziło mi w tych postach, to śmiem przypuszczać że mój czas na porządkowanie będzie zmarnowany.

    Spoko, przebiłem się przez temat i znalazłem twoje "wyjaśnienia". I stwierdzam iż nie wiesz zbyt wiele o magnesach i magnetyzmie, ani nawet o mechanice. Zacznijmy może od tego, iż układ, który przedstawiłeś, z wirującymi magnesami wokół centralnego stojana nie ruszy z miejsca sam z siebie, nawet jak obłożysz go dookoła toną innych magnesów. Co najwyżej przemieści się na tyle, by znaleźć najbardziej stabilną pozycję. Nawet jeśli go "rozkręcisz", to pola magnetyczne i tarcie całość wyhamują. Dalej, żeby twój układ zadziałał to przez połowę trwania obrotu każdy z magnesów na wirniku musiałby mieć jeden biegun bardziej magnetyczny niż drugi, bo inaczej nie będzie żadnej dodatkowej energii, a jak wiemy z fizyki: "takie rzeczy to tylko w Erze". Więc jaki proces fizyczny, chemiczny lub biologiczny pozwala działać twojemu "wynalazkowi", trollu?
  • #354
    saskia
    Level 39  
    Czyli twierdzisz że silniki komutatorowe DC, nie mają prawa działać.
    Bo te same zasady i układ sił i pól magnetycznych występuje w moim silniku.

    Widzę że zmarnowałeś swoją szansę na kreatywny udział w dyskusji.
    Wiesz chyba dlaczego dzwon głośno dzwoni, bo fizyke chyba znasz.
  • #355
    JacekTorun
    Level 17  
    saskia wrote:
    Czyli twierdzisz że silniki komutatorowe DC, nie mają prawa działać.
    Bo te same zasady i układ sił i pól magnetycznych występuje w moim silniku.

    ...


    W silniku silę napędową tworzy pole magnetyczne powstające wokół pręta z pądem (uzwojenia w żłobku wirnika).
    To pole magnetyczne odpycha się od pola magnetycznego stojana.
    To jest dokładnie opisane, są na to wzory.
    Przy okazji wirnik się magnesuje i przyciąga się do bieguna, ale to nie ta siła napędza wirnik. Z tym przyciąganiem się walczy bo jest ono szkodliwe, powoduje iskrzenie na szczotkach i żeby to zlikwidować w większych silnikach stosuje się bieguny komutacyjne.
  • #356
    Urgon
    Editor
    AVE...

    W silniku komutatorowym prądu stałego cała potrzebna do obrotu wirnika energia pochodzi z pola elektromagnetycznego. Zaś sam proces komutacji realizuje funkcję "odwracania" kierunku pola elektromagnetycznego tam, gdzie trzeba. Przez to właśnie biegun wirnika jest przyciągany do bieguna stojana, ale gdy go osiąga, kierunek pola się zmienia i bieguny zaczynają się odpychać, aż znów przeciwne bieguny wirnika i stojana zaczną się przyciągać.
    W twoim poronionym "wynalazku" skąd się bierze energia potrzebna na pokonanie oporów toczenia oraz zwiększenie jednej siły (przyciągania lub odpychania) względem drugiej by magnesy mogły się poruszać. I jak, na płonące jaja Belzebuba, robisz komutację, i czym? Przestań gwałcić fizykę, trollu i won do podstawówki, gdzie twoje miejsce, nieuku!
  • #357
    JacekTorun
    Level 17  
    Urgon wrote:
    AVE...

    W silniku komutatorowym prądu stałego cała potrzebna do obrotu wirnika energia pochodzi z pola elektromagnetycznego. Zaś sam proces komutacji realizuje funkcję "odwracania" kierunku pola elektromagnetycznego tam, gdzie trzeba. Przez to właśnie biegun wirnika jest przyciągany do bieguna stojana, ale gdy go osiąga, kierunek pola się zmienia i bieguny zaczynają się odpychać, aż znów przeciwne bieguny wirnika i stojana zaczną się przyciągać.
    ...


    Tak to działa tylko w małych silnikach modelarskich, w zabawkach. ( W BLDC z elektroniczną komutacją też tak działa)
    W dużych silnikach komutatorowych działa tak jak wcześniej napisałem.
  • #358
    zimny8
    Level 33  
    Koledzy macie rację ale odpuście, nie drążcie tematu, Saskia nie jest głupi ale się zapętlił kiedyś z tym PM, nie wie jak wybrnąć.
    Jak kto bez winy to niech pierwszy rzuci kamień.
  • #359
    saskia
    Level 39  
    JacekTorun wrote:
    saskia wrote:
    Czyli twierdzisz że silniki komutatorowe DC, nie mają prawa działać.
    Bo te same zasady i układ sił i pól magnetycznych występuje w moim silniku.

    ...


    W silniku silę napędową tworzy pole magnetyczne powstające wokół pręta z pądem (uzwojenia w żłobku wirnika).
    To pole magnetyczne odpycha się od pola magnetycznego stojana.
    To jest dokładnie opisane, są na to wzory.
    Przy okazji wirnik się magnesuje i przyciąga się do bieguna, ale to nie ta siła napędza wirnik. Z tym przyciąganiem się walczy bo jest ono szkodliwe, powoduje iskrzenie na szczotkach i żeby to zlikwidować w większych silnikach stosuje się bieguny komutacyjne.


    Nie walczy się z przyciąganiem czy odpychaniem tylko z dużymi prądami indukowanymi w uzwojeniach zwartych szczotkami.

    Dodano po 9 [minuty]:

    zimny8 wrote:
    Koledzy macie rację ale odpuście, nie drążcie tematu, Saskia nie jest głupi ale się zapętlił kiedyś z tym PM, nie wie jak wybrnąć.
    Jak kto bez winy to niech pierwszy rzuci kamień.



    Dzieki za pozytywne zdanie o mnie, ale ja się nie zaplątałem z żadnym PM i nigdy nie twierdziłem że mam, czy zrobiłem PM. Stwierdziłem jedynie fakt zrobienia silnika magnetycznego, który działa.
    To tylko trole plątają moje wypowiedzi, aby nikt z nich nic nie zrozumiał.
    Żądają wyjaśnień, ale zanim napiszę cokolwiek, dziesięciu już zdąży skrytykować to czego jeszcze nie zdążyłem napisać.

    Zacząłem o tym pisać, bo sądziłem że są tu ludzie, którzy pomogą rozwiązać, problem z kąd pochodzi jego energia, gdyż nie jest nią energia elektryczna, a trafiłem na polowanie na czarownice.
  • #360
    Urgon
    Editor
    AVE...

    Gdybyś nie pisał głupot, to ludzie by się ciebie nie czepiali. Pokazałeś nam trochę rysunków i trochę bzdur napisałeś, ale nic ponadto. Żadnego dowodu, nic. Za to dowodzisz na okrągło, że nie znasz się na fizyce, i nie rozumiesz tego, że energia nie bierze się z niczego. Nawet z najbardziej fantastycznie ułożonych magnesów...